krystian71
25.03.06, 13:37
Nazywal sie Fleming i byl biednym szkockim farmerem.
Pewnego dnia, gdy ciezko pracowal w polu,uslyszal wolanie o pomoc dobiegajace
z pobliskich bagien.
Pobiegl tam i znalazl przestraszonego chlopca,ktorego uratowal od smierci.
Nastepnego dnia przed dom farmera zajechal powoz, z ktorego wysiadl elegancki
gentleman,ktory przedstawil sie jako ojciec uratowanego chlopca.Powiedzial do
farmera,ze chce mu zaplacic za uratowanie syna.
Farmer odrzekl,ze zaplaty nie przyjmie,gdyz uratowal chlopca nie dla
pieniedzy.
W tym momencie do domu wszedl syn farmera, Alexander.
-Czy to twoj syn ???- zapytal gentleman.
-Tak,to moj syn-odrzekl dumnie farmer.
-Mam oferte dla ciebie, oplace nauke twojego syna tak, aby zdobyl to samo
wyksztalcenie co moj syn.I jesli chlopak jest taki jak jego ojciec,nie
zmarnuje okazji i obaj bedziemy z niego dumni.
I tak sie stalo.Syn farmera ukonczyl najlepsze szkoly i stal sie znany na
calym swiecie jako sir Alexander Fleming,odkrywca penicyliny.
Wiele lat pozniej, ten sam chlopiec, ktory zostal uratoeany z
bagien,zachorowal na zapalenie pluc.
Co uratowalo jego zycie? Penicylina.
Nazwisko chlopca: sir Winston Churchill.
Ktos kiedys powiedzial:wszystko powraca...
NCz r.XVII nr.12