Gość: peace
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
16.12.02, 02:32
Na furach przeiwja się stały motyw: USA to państwo imperialistyczne, dąży do
wojny, bo chce zrobić na tym interes, chcą podporzadkowac sobie cały świat
itp bzdury. Mam inne zdanie: amerykańskie zaangazowanie na swiecie to przejaw
amerykańskiego IDEALIZMU. W tradycji amerykańskiej tkwi silne poczucie
konieczności wspierania narodów potrzebujacych. W 1917 Amerykanie pomogli
Francji i WB pokonać Niemców, 1918 ogłosiły plan Wilsona, kóry postulował
przyznanie ciemięzonym narodom Europy niepodległość, w 1941 zwróciły się
przeciw ludobójcy Hitlerowi, a po wojnie pomogły odbudować gospodarczo Europę
Zachodnią. W okresie zimnej wojny powstrzymywały ekspansję komunistyczną,
ratując przed ta zarazą m.in. Grecję, Turcję, Koreę Pd. Próbowały uratować
Kubę i Wietnam. Postawa USA pomogła narodom Europy środkowo-wschodniej
wyzowlic się spod sowieckiego uścisku. W latach 90. Stany uratowały przed
agresją Kuwejt. Doprowadziły do ustabilizowania sytuacji w Jugosławii. ITD
Usa nie uniknęło co prawda błędów ale nikt chyba ni zaprzeczy, iż OGÓLNY
BILANS DZIAŁALNOŚCI USA W XX WIEKU JEST dla świata KORZYSTNY. Wy wszyscy
rozfanatyzowani ujadacze antyamerykańscy zastanówcie się czasem nad tym co
piszecie