Dodaj do ulubionych

AMERYKAŃSKI IDEALIZM

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.02, 02:32
Na furach przeiwja się stały motyw: USA to państwo imperialistyczne, dąży do
wojny, bo chce zrobić na tym interes, chcą podporzadkowac sobie cały świat
itp bzdury. Mam inne zdanie: amerykańskie zaangazowanie na swiecie to przejaw
amerykańskiego IDEALIZMU. W tradycji amerykańskiej tkwi silne poczucie
konieczności wspierania narodów potrzebujacych. W 1917 Amerykanie pomogli
Francji i WB pokonać Niemców, 1918 ogłosiły plan Wilsona, kóry postulował
przyznanie ciemięzonym narodom Europy niepodległość, w 1941 zwróciły się
przeciw ludobójcy Hitlerowi, a po wojnie pomogły odbudować gospodarczo Europę
Zachodnią. W okresie zimnej wojny powstrzymywały ekspansję komunistyczną,
ratując przed ta zarazą m.in. Grecję, Turcję, Koreę Pd. Próbowały uratować
Kubę i Wietnam. Postawa USA pomogła narodom Europy środkowo-wschodniej
wyzowlic się spod sowieckiego uścisku. W latach 90. Stany uratowały przed
agresją Kuwejt. Doprowadziły do ustabilizowania sytuacji w Jugosławii. ITD
Usa nie uniknęło co prawda błędów ale nikt chyba ni zaprzeczy, iż OGÓLNY
BILANS DZIAŁALNOŚCI USA W XX WIEKU JEST dla świata KORZYSTNY. Wy wszyscy
rozfanatyzowani ujadacze antyamerykańscy zastanówcie się czasem nad tym co
piszecie
Obserwuj wątek
    • Gość: X99 Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM IP: 168.143.113.* 16.12.02, 03:04

      No i co z tego moj przyjacielu?
      Mowisz do polaczkow, a ci robia co tylko
      moga po amerykansku,ale nienawidza za to
      Ameryki,bo pokazujac swoj szpan stroja sie
      w jej piora.To glupcy,a zatem Twoj watek
      umrze,brakiem odpowiedzi.

      pozdrawiam serdecznie,

      X99
      • Gość: Che Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM ? IP: *.pool.mediaWays.net 16.12.02, 08:16
        Konstanty Ildefons Gałczyński
        PIOSENKA O GAŁĄZCE OLIWNEJ

        Przed giełdą, która krzyczy,
        w czadzie, w pyle ulicznym,
        w hałasie, co bruk wstrząsa,

        w rynsztoku, w zgiełku jazzu
        leżała swego czasu
        mała oliwna gałązka.

        Czy ją przyniosły Ptaki?
        Czy wicher leciał szparki
        i liść aż tutaj cisnął?

        Popatrz: w pyle ulicznym
        leży, a banda piszczy,
        że pieniądz jest ojczyzną.

        Krezusi armie zbroją:
        - Furda, gałązka pokoju!
        Kalkulujmy wciąż prościej!

        W pulchne od trupów pola
        siejmy krew, wzejdzie dolar
        przed "posągiem wolności".

        Nuże, łotrzyki, nuże!
        snadź ludzkiej krwi kałuże
        wyschły dla was zbyt nagle.

        • Gość: peace Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.02, 10:53
          Gość portalu: Che napisał(a):

          > Konstanty Ildefons Gałczyński
          > PIOSENKA O GAŁĄZCE OLIWNEJ


          ROK powstania wiersza: 1950. To wiele tłumaczy (apogeum stalinizmu w Polsce).
          Za strachu przez bezpieką literaci nie takie rzeczy pisali.
          Notabene właśnie w 1950 tym roku komunistyczna Korea (z podpuszczenia Stalina)
          dokonała agresji na Koreę południową. I to właśnie żołnierze amerykańscy
          (zginęło ich w tej wojnie 50 tys.)URATOWALI południe przed losem KRLD. Che
          chyba wiesz jak potworny ustrój został wprowadzony w komunistycznej Korei
          (totalna inwigilacja, pranie mózgu, nieustający terror, represje, brak chocby
          cienia niezależnej myśli). W Korei Pn. ziściła się wizja Orwella. Obecnie
          panuje tam taki głód, iz telewizja emituje specjalne programy uczący ludzi jak
          sie robi zupę z trawy!!! Oczywiście cała kasa idzie na zbrojenia... teraz Korea
          Pn. ogłasza nawet podjęcie działań nad skontruowaniem broni atomowej... CHE
          zastanów się gdzie wolałbyś żyć: w Korei Pn. wolnej od paskudnych imperilistów
          amerykańskich, czy w bogatej K. Południowej, pod osłona amerykańkich wojsk?
          • Gość: J.K. Ameryka w 21. wieku... co dalej... IP: *.de / 192.120.171.* 16.12.02, 11:02
            Przyklady pozytywnej dzialalnosci Stanow w 20. wieku sa oczywiste...
            Ale mamy juz 21. wiek...
            Tu nie bedzie chodzic juz glownie o ten idealizm...
            zapewne bedzie on istnial nadal, ale raczej na drugim miejscu...
            Stany Zjednoczone nie majac przeciwnika staly sie (chcac - nie chcac...!)
            Rzymem 21. wieku...
            I musza zachowywac sie jak Rzym...
            Inaczej Swiat pograzylby sie w haosie, czego pacyfistyczna psiarnia forumowa
            nijak nie moze zrozumiec...

            Ale to juz ich sprawa...

            Nigdy nie uwazalem, ze swiatowe przywodztwo USA, to ideal...
            Ale inne alternatywy sa gorsze...
            • Gość: Nowis Re: Ameryka w 21. wieku... co dalej... IP: *.saturn.pl 16.12.02, 23:45
              > Przyklady pozytywnej dzialalnosci Stanow w 20. wieku sa oczywiste...

              Nieznaczy to że są narodem świętych.

              > Ale mamy juz 21. wiek...
              > Tu nie bedzie chodzic juz glownie o ten idealizm...
              > zapewne bedzie on istnial nadal, ale raczej na drugim miejscu...
              > Stany Zjednoczone nie majac przeciwnika staly sie (chcac - nie chcac...!)
              > Rzymem 21. wieku...

              Raczej chcąc, ich nakłady na wojsko rujnują im gospodarkę, ale mniejsza z tym.
              Są jeszcze Chiny i Rosja.

              > I musza zachowywac sie jak Rzym...
              > Inaczej Swiat pograzylby sie w haosie, czego pacyfistyczna psiarnia forumowa
              > nijak nie moze zrozumiec...

              Psiarnia forumowa nie może zrozumieć że można pisać chaos przez samo h.
              Dodatkowo nie moż zrozumieć że nazywasz ich psiarnią skoro sam zachowujesz się
              jak pies. Wytresowany przez USA, posłuszny. Jesteś zdrajcą narodu Polskiego
              chcąc tego by Polska nie miała prawa o swoim samostanowieniu.

              > Ale to juz ich sprawa...
              >
              > Nigdy nie uwazalem, ze swiatowe przywodztwo USA, to ideal...

              No tak, szkoda że jeszcze nie dają każdemu posłusznemu psu obywatelstwa.

              > Ale inne alternatywy sa gorsze...

              Tzn? Rozwój handlu i wolnej konkurencji między rożnymi systemami gospodarczymi?
              Mogłoby się okazać że USA nie jest najlepszym krajem, przewagę lepiej zapewnić
              sobie przemocą.
              • Gość: J.K. Naiwne pacyfistyczne bredzenie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.12.02, 07:29
                Moze mlody wiek Ci usprawiedliwia, mam nadzieje...
                • Gość: Nowis Re: Naiwne pacyfistyczne bredzenie... IP: *.saturn.pl 17.12.02, 16:11
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > Moze mlody wiek Ci usprawiedliwia, mam nadzieje...

                  A Ty zato jesteś stary i głupi. Kibicujesz złej drużynie.
                  • j-k jak Twoja wygra... 17.12.02, 16:17
                    to sie u mnie zamelduj i sie tym pochwal...

                    Inaczej bede musial pisac do Ciebie jak do Flaviusa,
                    obwieszczajacego rychle zwycistwo islamu w Europie...

                    Twoj Dr. J.K.
      • Gość: Calde Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM IP: *.saturn.pl 16.12.02, 23:30
        Gość portalu: X99 napisał(a):

        >
        > No i co z tego moj przyjacielu?
        > Mowisz do polaczkow, a ci robia co tylko
        > moga po amerykansku,ale nienawidza za to
        > Ameryki,bo pokazujac swoj szpan stroja sie
        > w jej piora.To glupcy,a zatem Twoj watek
        > umrze,brakiem odpowiedzi.
        >
        > pozdrawiam serdecznie,
        >
        > X99

        Ciekawe, osobą godną nazwana "polaczkiem" jesteś ty. Głupi i ślepy zapatrzony w
        kraj którego zapewne nie jesteś obywatelem.
    • Gość: Nowis Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM IP: *.saturn.pl 16.12.02, 12:02
      Mylisz się bilans jest niekorzystny.

      USA wprowadziła i do dziś utrzymuje embargo na handel z Kubą co przyczyniło
      się, do stagnacji jej gospodarki. W Polsce niestety istnieje tendencja do
      uwielbiania USA, wynika to z pewnością z zasady iż wróg mojego wroga jest moim
      przyjacielem. Mnie osobiście nie pasuje kraj którego tradycje opierają się na
      świętowaniu wymordowania Indian. Mam na myśli Dzień Dziękczynienia,
      według "legendy", Purytanie (pierwsi osadnicy) zorganizowali ucztę w
      podziękowaniu dla Indian za pomoc w przetrwaniu. Niestety Indianie musieli na
      ucztę przynieść swój prowiant. W niedługim czasie po tym jak pierwsi osadnicy
      zaaklimatyzowali się, doszli do wniosku że nie lubią Indian, wkrótce
      wymordowali wszystkich rodowitych amerykanów w obrębie swojej osady. Bogactwo
      zaś USA zdobyła na niewolniczej pracy afro-amerykanów, bardzo duże dochody
      osiągało ze sprzedaży broni w czasie 2 wojen światowych przy których nie
      liczyło się komu sprzedają broń. Dodajmy że USA jako jedyne na świecie 2
      krotnie używało broni atomowej. Stany Zjednoczone najwięcej szkód wyrządziły
      Latynosom zgodnie z doktryną prezydenta Monroe'a z 1823r uważają się za
      hegemona całej Ameryki od Alaski po Ziemię Ognistą, wielokrotnie ingerowały w
      krajach, których polityka im nie pasowała. Obojętnie czy wymagało to zabicie
      działacza niepodległościowego (np.: Lumumba pierwszy premier Konga),
      zastraszania (amerykański ambasador zagroził wstrzymaniem pomocy dla Boliwii w
      przypadku wybrania lewicowego kandydata w demokratycznych wyborach) czy
      wspierania reżimów (junta Pinocheta). Istnieje jeszcze wiele przykładów łamania
      zasad moralnych i demokratycznych przez rządy jakie wybierają sobie obywatele
      USA. Czytałem kiedyś że wojny państw demokratycznych się nie zdarzają, ale czy
      można nazwać demokratycznym kraj w którym istnieją 2 partie praktycznie nie
      różniące się programowo, a w wyborach wygrał kandydat który otrzymał mniej
      głosów (po ponownym przeliczeniu głosów przez niezależną agencję okazało się że
      wygrał Al Gore). Dziś aktualna jest sprawa Iraku, Bushowi i jego ekipie nie
      chodzi tak naprawdę o ochronę przed bronią chemiczną, czy potencjalnym
      zagrożeniu ze strony reżimu Saddama Husajna ale o dochody z kontrolowania
      sprzedaży ropy naftowej. Myślę że uzasadniłem dlaczego moim zdaniem obywatel
      Stanów Zjednoczonych powinien wstydzić się spojrzeć w oczy człowiekowi
      pochodzącemu z innego kraju.
      • Gość: peace Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.02, 12:43
        Gość portalu: Nowis napisał(a):

        "obywatel Stanów Zjednoczonych powinien wstydzić się spojrzeć w oczy
        człowiekowi pochodzącemu z innego kraju."

        Tzn obywatelowi z jakiego kraju?: WIELKIEJ BRYTANII? (eksploatacja
        kolonialna ludów od XVIII w. do połowy XX, walki z ruchami niepodległościowymi
        w Afganistanie, RPA, Egipcie) FRANCJI? (eksploatacja kolonialna ludów od XVIII
        do połowy XX w., walki z ruchami niepodległosciowymi w Algierii, Indochinach)
        NIEMIEC? (eksploatacja kolonialna itd, holocaust, mordy na SŁowianach) ROSJI
        (ZSRR)? (eksploatacja podbitych ludów, bilans XX wieku ok. 50 mln wymordowanych
        obywateli własnego państwa i innych państw, obecnie masakry w Czeczenii) CHIN?
        (któż zliczy ofiary chińskiej odmiany komunizmu?) JAPONII? (bestialskie, masowe
        mordy na Chińczykach w czasie II wojny ok. 20 mln ofiar)

        Nie ma świętych państw. Bilans USA na tym tle nie prezentuje się najgorzej


        Do pozostałych twych argumentów NOWISIE odniose sie później jak będę miał
        więcej czasu
        • Gość: Nowis Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM IP: *.saturn.pl 16.12.02, 13:30
          Tylko że większość z tych państw wyciąga wnioski z czynów jakie popełniły
          (przyznaje się, przeprasza, płaci odszkodowania, karze winnych itp.), a USA
          brnie dalej i coraz bardziej (szczególnie jeśli chodzi o karanie, obywatele USA
          nie mogą być sądzeni przed międzynarodowym trybunałem karnym).
    • Gość: new jersey Wilson a Bush IP: *.157.71.39.Dial1.Weehawken1.Level3.net 16.12.02, 14:45
      Masz wiele interesujacych i poprawnych punktow w swoim poscie, ale nawet nie
      probuj wlozyc polityki zagranicznej Wilsona i Busha do jednego wora. Wilson byl
      za samostanowieniem narodow i utworzyl Lige Narodow, a Bush jest za "zmiana
      rezimow" ktore mu sie nie podobaja i sra na ONZ i traktaty miedzynarodowe.
    • Gość: abc Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.02, 20:35
      usa wygra
      • Gość: Viper Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM IP: *.client.attbi.com 17.12.02, 00:24
        Gość portalu: abc napisał(a):

        > usa wygra

        to oczywiste.
        Obil mi sie o oczy jakis obronca Kuby kilka postow wczesniej. "oczywiscie"
        bieda w tym kraiku to wina USA. haha
        Szkoda, ze fidel byl taki wazniak dopoki mial poparcie od wielkiego brata cccp.
        cccp sie rozpadlo i okazalo sie ze ma w dupie braciszka z kuby, juz nie chce
        lub raczej nie moze pomagac. no ale oczywiscie to wszystko wina USA.
        zenada
        • Gość: © Re: AMERYKAŃSKI IDEALIZM IP: *.cm-upc.chello.se 17.12.02, 00:49
          www.satirewire.com/briefs/bin_laden.shtml
    • Gość: peace do nowisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.12.02, 01:42
      NOWIS napisał:

      "USA wprowadziła i do dziś utrzymuje embargo na handel z Kubą co przyczyniło
      się, do stagnacji jej gospodarki"

      Okrutne to USA - państwu, które otwarcie wzywało do walki z USA wprowadziło
      embargo handlowe. Co za bestialskie, wyrafinowane metody. Walczyć z fanatykiem
      antyamerykańskim przez doprowadzenie do stagnacji gospodarki państwa, któremu
      przewodzi. Rzeczywiście brak jakiejkolwiek moralności w postępowaniu USA.

      "W Polsce niestety istnieje tendencja do uwielbiania USA, wynika to z pewnością
      z zasady iż wróg mojego wroga jest moim przyjacielem"

      Przyznaję, że nie do końca rozumiem o co chodzi w tym zdaniu

      "Mnie osobiście nie pasuje kraj którego tradycje opierają się na
      świętowaniu wymordowania Indian. Mam na myśli Dzień Dziękczynienia,
      według "legendy", Purytanie (pierwsi osadnicy) zorganizowali ucztę w
      podziękowaniu dla Indian za pomoc w przetrwaniu. Niestety Indianie musieli na
      ucztę przynieść swój prowiant. W niedługim czasie po tym jak pierwsi osadnicy
      zaaklimatyzowali się, doszli do wniosku że nie lubią Indian, wkrótce
      wymordowali wszystkich rodowitych amerykanów w obrębie swojej osady".

      Kolego nie podczas Św. Dziękczynienia nie świetuje się rocznicy wymordowania
      Indian, lecz pamięć o ocaleniu pierwszych osadników przed śmiercią głodową

      "Bogactwo zaś USA zdobyła na niewolniczej pracy afro-amerykanów"

      Prawdziwą potęgą stało się USA już po wyzwoleniu Afroamerykanów.

      "bardzo duże dochody osiągało ze sprzedaży broni w czasie 2 wojen światowych
      przy których nie liczyło się komu sprzedają broń"

      Podczas II wojny światowej raczej USA nie sprzedawała broni Hitlerowi


      "Dodajmy że USA jako jedyne na świecie 2 krotnie używało broni atomowej. Stany
      Zjednoczone najwięcej szkód wyrządziły Latynosom zgodnie z doktryną prezydenta
      Monroe'a z 1823r uważają się za hegemona całej Ameryki od Alaski po Ziemię
      Ognistą"

      Latynosi o wiele lepiej by na tym wyszli gdyby tę hegemonię uznali. Poza tym w
      DM ("hasło Ameryka dla Amerykanów") chodziło o uchronienie państw Am. Łac.
      przed ingerencją europejskich mocarstw kolonialnych.

      "wielokrotnie ingerowały w krajach, których polityka im nie pasowała"

      Każde państwo, które ma ku temu środki ingeruje w krajach, których polityka im
      nie odpowiada. To nie jest specyficzna cecha polityki amerykańskiej

      "Obojętnie czy wymagało to zabicie działacza niepodległościowego (np.: Lumumba
      pierwszy premier Konga)"

      O ile wiem Lumumbe usmiercił jego konkurent do władzy Joseph Mobutu. Ale dla
      ciebie za wszelkie zło na świcie odpowiedzialni są amerykanie... Rozumiem. Czy
      Amerykanie sa odpowiedzalni za śmierć wszystkich setek murzyńskich "dzialaczy",
      wzajmenie się wyrzynających w nieustajacych walkach wewnętrznych w Afryce?

      "zastraszania (amerykański ambasador zagroził wstrzymaniem pomocy dla Boliwii w
      przypadku wybrania lewicowego kandydata w demokratycznych wyborach) czy
      wspierania reżimów (junta Pinocheta)"

      No nie nawet do tego się posunęli Amerykanie. Zagrozili WSTRZYMANIEM POMOCY ???
      Tak bestialskich metod nie znał nawet Stalin

      "Istnieje jeszcze wiele przykładów łamania zasad moralnych i demokratycznych
      przez rządy jakie wybierają sobie obywatele USA. Czytałem kiedyś że wojny
      państw demokratycznych się nie zdarzają, ale czy można nazwać demokratycznym
      kraj w którym istnieją 2 partie praktycznie nie óżniące się programowo, a w
      wyborach wygrał kandydat który otrzymał mniej głosów (po ponownym przeliczeniu
      głosów przez niezależną agencję okazało się że wygrał Al Gore)"

      No to rzeczywiście dyktatura? Jak można nazwac demokratycznym państwo w którym
      przywódca zdobył jedynie 49,99999 % poparcia. Demokratycznym stałoby się
      dopiero wtedy gdyby prezydentem został Gore Wspaniały, który otrzymał ogromne
      poparcie 50,00001 %


      "Dziś aktualna jest sprawa Iraku, Bushowi i jego ekipie nie chodzi tak naprawdę
      o ochronę przed bronią chemiczną, czy potencjalnym zagrożeniu ze strony reżimu
      Saddama Husajna ale o dochody z kontrolowania sprzedaży ropy naftowej"

      I znowu ta ROPA... wszędzie ropa, zawsze ropa. W Afganistanie ropa, w
      Jugoslawii ropa, w Wietnamie ropa, w Korei ropa, w Somalii ropa. Amerykanom
      zawsze chodzi o ropę

      "Myślę że uzasadniłem dlaczego moim zdaniem obywatel Stanów Zjednoczonych
      powinien wstydzić się spojrzeć w oczy człowiekowi pochodzącemu z innego kraju."

      Tak szczególnie obywatelowi np. Korei Pólnocnej czy Iraku
      • Gość: Viper Re: do nowisa IP: *.client.attbi.com 17.12.02, 05:01
        Gość portalu: peace napisał(a):

        > NOWIS napisał:
        >
        > "USA wprowadziła i do dziś utrzymuje embargo na handel z Kubą co przyczyniło
        > się, do stagnacji jej gospodarki"
        >
        > Okrutne to USA - państwu, które otwarcie wzywało do walki z USA wprowadziło
        > embargo handlowe. Co za bestialskie, wyrafinowane metody. Walczyć z
        fanatykiem
        > antyamerykańskim przez doprowadzenie do stagnacji gospodarki państwa, któremu
        > przewodzi. Rzeczywiście brak jakiejkolwiek moralności w postępowaniu USA.
        HEHE, RACJA

        > "W Polsce niestety istnieje tendencja do uwielbiania USA,(T-SHIRTS, ETC)
        wynika to z pewnością
        >
        > z zasady iż wróg mojego wroga jest moim przyjacielem"
        >
        > Przyznaję, że nie do końca rozumiem o co chodzi w tym zdaniu
        >
        > "Mnie osobiście nie pasuje kraj którego tradycje opierają się na
        > świętowaniu wymordowania Indian. Mam na myśli Dzień Dziękczynienia,
        > według "legendy", Purytanie (pierwsi osadnicy) zorganizowali ucztę w
        > podziękowaniu dla Indian za pomoc w przetrwaniu. Niestety Indianie musieli na
        > ucztę przynieść swój prowiant. W niedługim czasie po tym jak pierwsi osadnicy
        > zaaklimatyzowali się, doszli do wniosku że nie lubią Indian, wkrótce
        > wymordowali wszystkich rodowitych amerykanów w obrębie swojej osady".
        >
        > Kolego nie podczas Św. Dziękczynienia nie świetuje się rocznicy wymordowania
        > Indian, lecz pamięć o ocaleniu pierwszych osadników przed śmiercią głodową
        CHOCIAZ JAKAS MADROSC, POZDR

        > "Bogactwo zaś USA zdobyła na niewolniczej pracy afro-amerykanów"
        >
        > Prawdziwą potęgą stało się USA już po wyzwoleniu Afroamerykanów. (DOKLADNIE)
        >
        > "bardzo duże dochody osiągało ze sprzedaży broni w czasie 2 wojen światowych
        > przy których nie liczyło się komu sprzedają broń"
        >
        > Podczas II wojny światowej raczej USA nie sprzedawała broni Hitlerowi
        ANI STALINOWI
        >
        >
        > "Dodajmy że USA jako jedyne na świecie 2 krotnie używało broni atomowej.
        Stany
        > Zjednoczone najwięcej szkód wyrządziły Latynosom zgodnie z doktryną
        prezydenta
        > Monroe'a z 1823r uważają się za hegemona całej Ameryki od Alaski po Ziemię
        > Ognistą"
        >
        > Latynosi o wiele lepiej by na tym wyszli gdyby tę hegemonię uznali. Poza tym
        w
        > DM ("hasło Ameryka dla Amerykanów") chodziło o uchronienie państw Am. Łac.
        > przed ingerencją europejskich mocarstw kolonialnych. (RACJA)
        >
        > "wielokrotnie ingerowały w krajach, których polityka im nie pasowała"
        >
        > Każde państwo, które ma ku temu środki ingeruje w krajach, których polityka
        im
        > nie odpowiada. To nie jest specyficzna cecha polityki amerykańskiej
        >
        > "Obojętnie czy wymagało to zabicie działacza niepodległościowego (np.:
        Lumumba
        > pierwszy premier Konga)"
        >
        > O ile wiem Lumumbe usmiercił jego konkurent do władzy Joseph Mobutu. Ale dla
        > ciebie za wszelkie zło na świcie odpowiedzialni są amerykanie... Rozumiem.
        Czy
        > Amerykanie sa odpowiedzalni za śmierć wszystkich setek
        murzyńskich "dzialaczy", (TEZ SIE SMIEJE)
        >
        > wzajmenie się wyrzynających w nieustajacych walkach wewnętrznych w Afryce?
        >
        > "zastraszania (amerykański ambasador zagroził wstrzymaniem pomocy dla Boliwii
        w
        >
        > przypadku wybrania lewicowego kandydata w demokratycznych wyborach) czy
        > wspierania reżimów (junta Pinocheta)"
        >
        > No nie nawet do tego się posunęli Amerykanie. Zagrozili WSTRZYMANIEM
        POMOCY ???
        >
        > Tak bestialskich metod nie znał nawet Stalin (JOZEF ZNAL LEPSZE)
        >
        > "Istnieje jeszcze wiele przykładów łamania zasad moralnych i demokratycznych
        > przez rządy jakie wybierają sobie obywatele USA. Czytałem kiedyś że wojny
        > państw demokratycznych się nie zdarzają, ale czy można nazwać demokratycznym
        > kraj w którym istnieją 2 partie praktycznie nie óżniące się programowo, a w
        > wyborach wygrał kandydat który otrzymał mniej głosów (po ponownym
        przeliczeniu
        > głosów przez niezależną agencję okazało się że wygrał Al Gore)"
        >
        > No to rzeczywiście dyktatura? Jak można nazwac demokratycznym państwo w
        którym
        > przywódca zdobył jedynie 49,99999 % poparcia. Demokratycznym stałoby się
        > dopiero wtedy gdyby prezydentem został Gore Wspaniały, który otrzymał ogromne
        > poparcie 50,00001 % (W IRAKU BYLO 100%, HEHE)
        >
        >
        > "Dziś aktualna jest sprawa Iraku, Bushowi i jego ekipie nie chodzi tak
        naprawdę
        >
        > o ochronę przed bronią chemiczną, czy potencjalnym zagrożeniu ze strony
        reżimu (DLACZEGO PISZESZ"REZIM"?)> Saddama Husajna ale o dochody z
        kontrolowania sprzedaży ropy naftowej"
        >
        > I znowu ta ROPA... wszędzie ropa, zawsze ropa. W Afganistanie ropa, w
        > Jugoslawii ropa, w Wietnamie ropa, w Korei ropa, w Somalii ropa. Amerykanom
        > zawsze chodzi o ropę
        >
        > "Myślę że uzasadniłem dlaczego moim zdaniem obywatel Stanów Zjednoczonych
        > powinien wstydzić się spojrzeć w oczy człowiekowi pochodzącemu z innego
        kraju."
        >
        > Tak szczególnie obywatelowi np. Korei Pólnocnej czy Iraku

        I ZNOWU DUPA, W POLSCE.
      • Gość: new jersey Kuba IP: *.244.239.58.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.12.02, 05:42
        Zgadzam sie z wiekszoscia twoich argumentow, ale nie jesli chodzi o Kube.
        Embargo na Kube jest idiotyczne - Castro i inni komunistyczni watazkowie to sie
        zawsze wyzywia, a jedyni ludzie ktorzy cierpia to biedni Kubanczycy ktorzy
        dostaja w dupe od gospodarki zrujnowanej brakiem handlu zagranicznego. Moze bys
        tak wyjasnil dlaczego to co roku pompujemy miliardy dolarow do jeszcze bardziej
        totalitarnych Chin, ale biedna Kuba pozostaje be?
        • kyle_broflovski Re: Kuba 17.12.02, 05:49


          bo dollar jest duzo silniejsza waluta od idealizmu
        • Gość: Viper Re: Kuba IP: *.client.attbi.com 17.12.02, 05:49
          Gość portalu: new jersey napisał(a):

          > Zgadzam sie z wiekszoscia twoich argumentow, ale nie jesli chodzi o Kube.
          > Embargo na Kube jest idiotyczne - Castro i inni komunistyczni watazkowie to
          sie
          >
          > zawsze wyzywia, a jedyni ludzie ktorzy cierpia to biedni Kubanczycy ktorzy
          > dostaja w dupe od gospodarki zrujnowanej brakiem handlu zagranicznego. Moze
          bys
          >
          > tak wyjasnil dlaczego to co roku pompujemy miliardy dolarow do jeszcze
          bardziej
          >
          > totalitarnych Chin, ale biedna Kuba pozostaje be?

          Embargo moze i jest idiotyczne, sam czekam na prawdziwe kubanskie cygara.
          Jednak to fidel udaje wazniaka, jego win za embargo bo USA juz wiele razy
          probowalo zalatwic sprawe.
          • Gość: new jersey Re: Kuba IP: *.244.239.58.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.12.02, 06:01
            Cygara to Clinton mial w Bialym Domu, jak wszyscy wiemy. Mozna jez tez latwo
            kupic z przemytu via Kanada, nawet na Broadwayu w Nowym Jorku. Embargo jest
            wina Fidela, ale to nie on cierpi tylko kubanska klasa srednia i robotnicza,
            wiec jaki to rodzaj "kary"? Jesli chodzi o argument ze handlujemy z Chinami z
            powodu pieniedzy, to czy wy sobie wyobrazacie jaka mozliwoscia ekonomiczna
            byloby dla np. Florydy otwarcie rynku kubanskiego? Tylko ze ci durni uchodzcy
            kubanscy z Miami sa najgoretszymi zwolennikami zaciesnienia embarga na wyspe
            aby kompletnie ja zrujnowac bo "im gorzej tym lepiej". Szkoda tylko ze Fidel ma
            sie tak samo dobrze jak w czasie prezydentury Eisenhowera, a reszta Kuby zbliza
            sie do poziomu gospodarczego Haiti.
            • kyle_broflovski Re: Kuba 17.12.02, 06:09
              hej kiedy to ostatnio bywales na Kubie?
              • Gość: new jersey Re: Kuba IP: *.244.239.58.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.12.02, 06:16
                A ty? Znam za to kilku uchodzcow z wyspy, np. moja byla nauczycielke
                hiszpanskiego ze szkoly sredniej i z tego co mowia to na wyspie nie jest teraz
                zbyt wesolo. Wiekszosc ludzi teraz ucieka nie z powodu represji politycznych
                ale z biedy. Poczytaj troche na ten temat.

                www.cubafoundation.org/Releases/Improved%20Cuba%20Relations%20Benefit%
                20U.S.%20Economy%20-%200205.09.htm
                • Gość: new jersey Link IP: *.244.239.58.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.12.02, 06:18
                  Sorry, link widocznie nie dziala, ale mozesz dojsc z ich homepage:

                  www.cubafoundation.org/
                  • kyle_broflovski Re: Link 17.12.02, 06:36
                    skocz , zobacz.
                    slonce i woda w Havanie takie samo jak w Key West tylko
                    taniej
                    • Gość: new jersey Re: Link IP: *.244.239.58.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.12.02, 07:02
                      Dla ciebie tanio, ale nie dla tubylcow. Podobaly ci sie favelas w miastach?

                      PS Moze w koncu pojade jak mi ten jebniety rzad i Kongres pozwola pojechac.
                      • kyle_broflovski Re: Link 17.12.02, 07:10
                        Gość portalu: new jersey napisał(a):

                        > Dla ciebie tanio, ale nie dla tubylcow. Podobaly ci sie
                        favelas w miastach?

                        favelas nie sa gorsze od tych w Limie czy w Rio, Jak ci
                        z Miami wroca to chyba bedzie gorzej. czy ktos ubolewa
                        nad tymi w Rio czy Limie?

                        > PS Moze w koncu pojade jak mi ten jebniety rzad i
                        Kongres pozwola pojechac.

                        a co nie wolno? czemu? to tak jak we wschodnich
                        Niemczech.
                        • Gość: new jersey Re: Link IP: *.244.239.58.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.12.02, 07:46
                          kyle_broflovski napisał:

                          Rio i Lima sa za daleko aby handel z USA by im duzo pomogl. Natomiast jak
                          Hawana zostanie otwarta dla miliardow po drugiej stronie ciesniny, to moze
                          zamiast Haiti zrobilibysmy tam Puerto Rico.

                          > > PS Moze w koncu pojade jak mi ten jebniety rzad i
                          > Kongres pozwola pojechac.
                          >
                          > a co nie wolno? czemu? to tak jak we wschodnich
                          > Niemczech.


                          Sam nie wiem czemu, moze mi wyjasnisz. Rzad zabrania olbrzymiej wiekszosci
                          wyjazdow z USA na Kube (pomimo iz 2/3 Amerykanow sprzeciwia sie temu zakazowi).
                          Jedyne miejsce na swiecie do ktorego mozesz wjechac ale ci nie pozwola
                          wyjechac. Zupelnie jak w NRD. Niech Castro w koncu szlag trafi, to moze obie
                          strony w koncu nabiora troche rozumu.
                • kyle_broflovski Re: Kuba 17.12.02, 06:21
                  w tym roku, mile wspominam
      • Gość: Nowis Re: do nowisa IP: *.saturn.pl 17.12.02, 16:04
        Gość portalu: peace napisał(a):

        > NOWIS napisał:
        >
        > "USA wprowadziła i do dziś utrzymuje embargo na handel z Kubą co przyczyniło
        > się, do stagnacji jej gospodarki"
        >
        > Okrutne to USA - państwu, które otwarcie wzywało do walki z USA wprowadziło
        > embargo handlowe. Co za bestialskie, wyrafinowane metody. Walczyć z
        fanatykiem

        Kuba zarzucała jedynie imperializm USA to tyle. USA wprowadziło embargo
        handlowe bo niemogli zdobyć tego kraju nie narażając się na straty w ludziach.
        Embargo nigdzie na świecie nie przyniosło zysku, umacnia ono jedynie dyktaturę
        i przynosi biedę.

        > antyamerykańskim przez doprowadzenie do stagnacji gospodarki państwa, któremu
        > przewodzi. Rzeczywiście brak jakiejkolwiek moralności w postępowaniu USA.

        Widzę że się zgadzasz

        > "W Polsce niestety istnieje tendencja do uwielbiania USA, wynika to z
        pewnością
        >
        > z zasady iż wróg mojego wroga jest moim przyjacielem"
        >
        > Przyznaję, że nie do końca rozumiem o co chodzi w tym zdaniu

        Ślepe uwielbienie dla USA wykształciło się przez ZSRR.

        > "Mnie osobiście nie pasuje kraj którego tradycje opierają się na
        > świętowaniu wymordowania Indian. Mam na myśli Dzień Dziękczynienia,
        > według "legendy", Purytanie (pierwsi osadnicy) zorganizowali ucztę w
        > podziękowaniu dla Indian za pomoc w przetrwaniu. Niestety Indianie musieli na
        > ucztę przynieść swój prowiant. W niedługim czasie po tym jak pierwsi osadnicy
        > zaaklimatyzowali się, doszli do wniosku że nie lubią Indian, wkrótce
        > wymordowali wszystkich rodowitych amerykanów w obrębie swojej osady".
        >
        > Kolego nie podczas Św. Dziękczynienia nie świetuje się rocznicy wymordowania
        > Indian, lecz pamięć o ocaleniu pierwszych osadników przed śmiercią głodową

        Nie jestem twoim kolegą. Wydarzenia są prawdziwe, taki był początek. Dziś w
        USA dzień dziękczynienia jest dniem bycia z rodziną, celebrują posiadanie
        rodziny i nie świętuje się tego dnia jako ocalenia pierwszych osadników (źle
        się kojarzyło z Indianami).

        > "Bogactwo zaś USA zdobyła na niewolniczej pracy afro-amerykanów"
        >
        > Prawdziwą potęgą stało się USA już po wyzwoleniu Afroamerykanów.

        Bo po wojnie domowej, pracowali za grosze w ich fabrykach zamiast na farmach.

        > "bardzo duże dochody osiągało ze sprzedaży broni w czasie 2 wojen światowych
        > przy których nie liczyło się komu sprzedają broń"
        >
        > Podczas II wojny światowej raczej USA nie sprzedawała broni Hitlerowi

        "Raczej", czy jesteś tego pewien, ja mam dane że przed przystąpieniem do wojny
        sprzedawała.

        >
        > "Dodajmy że USA jako jedyne na świecie 2 krotnie używało broni atomowej.
        Stany
        > Zjednoczone najwięcej szkód wyrządziły Latynosom zgodnie z doktryną
        prezydenta
        > Monroe'a z 1823r uważają się za hegemona całej Ameryki od Alaski po Ziemię
        > Ognistą"
        >
        > Latynosi o wiele lepiej by na tym wyszli gdyby tę hegemonię uznali. Poza tym
        w
        > DM ("hasło Ameryka dla Amerykanów") chodziło o uchronienie państw Am. Łac.
        > przed ingerencją europejskich mocarstw kolonialnych.

        Oni nie mają wyboru, cały czas ją uznają. Dobrze wychodzi na tym jedynie USA,
        doi ich jak krowę, nie dając nic w zamian.

        > "wielokrotnie ingerowały w krajach, których polityka im nie pasowała"
        >
        > Każde państwo, które ma ku temu środki ingeruje w krajach, których polityka
        im
        > nie odpowiada. To nie jest specyficzna cecha polityki amerykańskiej
        >
        > "Obojętnie czy wymagało to zabicie działacza niepodległościowego (np.:
        Lumumba
        > pierwszy premier Konga)"
        >
        > O ile wiem Lumumbe usmiercił jego konkurent do władzy Joseph Mobutu. Ale dla
        > ciebie za wszelkie zło na świcie odpowiedzialni są amerykanie... Rozumiem.
        Czy
        > Amerykanie sa odpowiedzalni za śmierć wszystkich setek
        murzyńskich "dzialaczy",

        Oglądałem program, chyba na Dicovery, o Lumumbie, agent CIA opowiadał o tym że
        sam uczestniczył w morderstwie, wypowiadało się o tej sprawie jeszcze paru
        agentów, mówili o tej sprawie zupełnie bez emocji, śmierść Lumumby była
        opłacalna dla USA. Agentom za to nic nie grozi...

        > wzajmenie się wyrzynających w nieustajacych walkach wewnętrznych w Afryce?

        I co amerykanie z tym robią? Nic nie słychać? Dlaczego nie mówią w TV że
        ameryka nie zaprowadza pokoju w Afryce?

        > "zastraszania (amerykański ambasador zagroził wstrzymaniem pomocy dla Boliwii
        w
        >
        > przypadku wybrania lewicowego kandydata w demokratycznych wyborach) czy
        > wspierania reżimów (junta Pinocheta)"
        >
        > No nie nawet do tego się posunęli Amerykanie. Zagrozili WSTRZYMANIEM
        POMOCY ???
        >
        > Tak bestialskich metod nie znał nawet Stalin

        Odbierają prawo do samostanowienia narodu, zastraszają. Zresztą co ja mówię
        masz rację niech każde państwo demokratyczne zastrasza się nawzajem. Olałeś
        kilka ważniejszych punktów mojej wypowiedzi.


        > "Istnieje jeszcze wiele przykładów łamania zasad moralnych i demokratycznych
        > przez rządy jakie wybierają sobie obywatele USA. Czytałem kiedyś że wojny
        > państw demokratycznych się nie zdarzają, ale czy można nazwać demokratycznym
        > kraj w którym istnieją 2 partie praktycznie nie óżniące się programowo, a w
        > wyborach wygrał kandydat który otrzymał mniej głosów (po ponownym
        przeliczeniu
        > głosów przez niezależną agencję okazało się że wygrał Al Gore)"
        >
        > No to rzeczywiście dyktatura? Jak można nazwac demokratycznym państwo w
        którym
        > przywódca zdobył jedynie 49,99999 % poparcia. Demokratycznym stałoby się
        > dopiero wtedy gdyby prezydentem został Gore Wspaniały, który otrzymał ogromne
        > poparcie 50,00001 %

        Liczby chyba były inne... No ale cóż masz rację nie można tego nazwać
        demokracją. Lepsi prawnicy i możesz zostać prezydentem USA, świetnie!!!


        > "Dziś aktualna jest sprawa Iraku, Bushowi i jego ekipie nie chodzi tak
        naprawdę
        >
        > o ochronę przed bronią chemiczną, czy potencjalnym zagrożeniu ze strony
        reżimu
        > Saddama Husajna ale o dochody z kontrolowania sprzedaży ropy naftowej"

        > I znowu ta ROPA... wszędzie ropa, zawsze ropa. W Afganistanie ropa, w
        > Jugoslawii ropa, w Wietnamie ropa, w Korei ropa, w Somalii ropa. Amerykanom
        > zawsze chodzi o ropę

        Jesteś ignorantem. W zasadzie nie wiem dlaczego z tobą dyskutuję. USA "broni
        słabszych" jedynie wtedy gdy ma z tego zysk. Obojętnie czy chodzi o ropę,
        wpływy, cz zysk amerykańskich biznesmanów.

        > "Myślę że uzasadniłem dlaczego moim zdaniem obywatel Stanów Zjednoczonych
        > powinien wstydzić się spojrzeć w oczy człowiekowi pochodzącemu z innego
        kraju."
        >
        > Tak szczególnie obywatelowi np. Korei Pólnocnej czy Iraku

        Zwłaszcza dlatego że oni mają demokrację i z niej źle korzystają. W Iraku
        przeciętny obywatel nie ma żadnego wpływu na losy swego kraju. Obywatel USA ma.
        • Gość: peace DO nowisa - ponownie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.12.02, 19:14
          Gość portalu: Nowis napisał(a):

          > Kuba zarzucała jedynie imperializm USA to tyle.

          I pozwalała istalować na swych terytorium wyrzutnie rakiet atomowych
          skierownych przeciw USA

          <<USA wprowadziło embargo handlowe bo niemogli zdobyć tego kraju nie narażając
          się na straty w ludziach>>

          A po co mieli się narażać na straty w ludziach?


          >> Embargo nigdzie na świecie nie przyniosło zysku, umacnia ono jedynie
          dyktaturę i przynosi biedę>>

          Zaraz napiszesz, że to dzieki USA Castro tak długo się utrzymał u władzy... A o
          biedę na Kubie niech się martwią jej przywódcy, a ni USA. USA to nie samarytanin


          > Ślepe uwielbienie dla USA wykształciło się przez ZSRR>>

          Nie zauważyłeś ZSRR juz nie ma od 11 lat, a Poalcy nadal kochają USA. Być moze
          więc nie tylko chodzi o zasadę "wróg mojego wroga jest moim przyjecielem" jak
          pisałeś wczesniej


          > Dziś w USA dzień dziękczynienia jest dniem bycia z rodziną, celebrują
          posiadanie rodziny i nie świętuje się tego dnia jako ocalenia pierwszych
          osadników (źle się kojarzyło z Indianami)>>

          I chwała im za to, że celebrują posiadanie rodziny. W Polsce też powinno być
          takie święto

          > > "Bogactwo zaś USA zdobyła na niewolniczej pracy afro-amerykanów"
          Bo po wojnie domowej, pracowali za grosze w ich fabrykach zamiast na farmach.

          Wszędzie robotnicy w 2 poł. XX wieku pracowali za grosze, nie tylko w USA


          > > "bardzo duże dochody osiągało ze sprzedaży broni w czasie 2 wojen światowy
          > ch przy których nie liczyło się komu sprzedają broń"
          > PEACE: Podczas II wojny światowej raczej USA nie sprzedawała broni Hitlerowi
          > "Raczej", czy jesteś tego pewien, ja mam dane że przed przystąpieniem do
          wojny sprzedawała.

          Jest popyt jest podaż.

          > > "Dodajmy że USA jako jedyne na świecie 2 krotnie używało broni atomowej>

          Zginęłoby dziesięć razy więcej Japończyków, niż gdyby nie użyli.

          > Stany Zjednoczone najwięcej szkód wyrządziły Latynosom zgodnie z doktryną
          > prezydenta
          > > Monroe'a z 1823r uważają się za hegemona całej Ameryki od Alaski po Ziemię
          Dobrze wychodzi na tym jedynie USA, doi ich jak krowę, nie dając nic w zamian.

          Dają się doić to ich problem. Moga się zjednoczyć i stworzyć przeciwwagę dla USA


          > Oglądałem program, chyba na Dicovery, o Lumumbie, agent CIA opowiadał o tym
          że sam uczestniczył w morderstwie, wypowiadało się o tej sprawie jeszcze paru
          > agentów, mówili o tej sprawie zupełnie bez emocji, śmierść Lumumby była
          > opłacalna dla USA. Agentom za to nic nie grozi...

          Ja widziałem program gdzie facet opowiadał, że współżył z kosmitami. Nie wierz
          we wszystko co zobaczysz w TV


          > > wzajmenie się wyrzynających w nieustajacych walkach wewnętrznych w Afryce?
          > I co amerykanie z tym robią? Nic nie słychać? Dlaczego nie mówią w TV że
          > ameryka nie zaprowadza pokoju w Afryce?

          USA była w SOmalii o ile pamietasz. Jakw wg Ciebie USA ma zaprowadzić pokój w
          Afryce. Ja widzę rozwiazanie - powtórna dekolonizacja. Narzucić im białych
          przywódców i bedzie porządek. Ale wtedy zaczniesz krzyczeć, że USA ingeruje w
          wewnętrzne sprawy niepodległych państw

          <<No ale cóż masz rację nie można tego nazwać
          > demokracją. Lepsi prawnicy i możesz zostać prezydentem USA, świetnie!!!>>

          W niektórych krajach wystarczy pozabijac wszystkich konkuretnów do włądzy. Tam
          jest większa demokracja niż w USA?


          > Jesteś ignorantem.

          Super - argumentum ad personam (o ile wiesz co to znaczy), kiedy brak
          argumentów merytorycznych


          <<W zasadzie nie wiem dlaczego z tobą dyskutuję. USA "broni
          > słabszych" jedynie wtedy gdy ma z tego zysk. Obojętnie czy chodzi o ropę,
          > wpływy, cz zysk amerykańskich biznesmanów.

          USA ma z tego zysk, ale tak sie składa że ten zysk jest zyskiem dla CAŁEGO
          SWIATA. Pojmij to wreszcie

          > Zwłaszcza dlatego że oni mają demokrację i z niej źle korzystają. W Iraku
          > przeciętny obywatel nie ma żadnego wpływu na losy swego kraju. Obywatel USA
          ma.

          I dlatego może wybrać słuszną politykę. Amerykanie nie są tacy głupi
    • Gość: felusiak Nie ma afro-amerykanow IP: *.nyc.rr.com 17.12.02, 05:56
      Panie i panowie czytam sobie te wasze wywody i nie moge przestac sie smiac.
      Argumentacja na poziomie czwartej klasy podstawowki i poza nielicznymi
      wyjatkami zupelna nieznajomosc historii.

      Za nazwanie murzyna w USA afro-american dzgnalby was nozem albo zastrzelil. W
      najlepszym dla was wypadku obrzucilby was stekiem inwektyw.
      To jeszcze jeden dowod na wasza ignorancje.

      PS. Zarzucanie USA popierania Pinocheta bez zarzucania ZSRR popierania Allende
      dowodzi o wybiorczym traktowaniu faktow historycznych.
      Obwinianie USA za niepowodzenia gospodarki kubanskiej jest rowne obwinianiu
      np. Izraela za wysokie bezrobocie w Polsce.

      Gaworzymy sobie.
      • Gość: new jersey Re: Nie ma afro-amerykanow IP: *.244.239.58.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.12.02, 06:06
        A to kiedy Izrael nalozyl embargo na Polske, jakos nie zauwazylem? A jaka jest
        roznica miedzy "African-American" a "Polish-American" czy "Italian-American"
        czy "Asian-American"?
        • Gość: igb Re: Nie ma afro-amerykanow IP: RDGINFAPROX* / 195.152.54.* 17.12.02, 07:27
          Na furach przeiwja się stały motyw: USA to państwo imperialistyczne, dąży do
          wojny, bo chce zrobić na tym interes, chcą podporzadkowac sobie cały świat
          itp bzdury. Mam inne zdanie: amerykańskie zaangazowanie na swiecie to przejaw
          amerykańskiego IDIOTYZMU
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka