Gość: rere
IP: *.in-addr.btopenworld.com
26.12.02, 21:05
Nie rozumiem ,dlaczego tak sie podkresla fakt,ze Arafat nie mogl
wziac udzialu w pasterce. To raczej jego uczestnictwo byloby
dziwne.Jest on w Egipcie urodzonym zdeklarowanym i praktykujacym
muzulmaninem.Pasterka jest mu potrzebna jedynie do robienia
dobrego wrazenia:checi zademonstrowania swiatu swej rzekomej
tolerancji religijnej.O tym ,jak jest tolerancyjny najlepiej
moze zaswiadczyc fakt,ze od czasu kiedy Arafat jest wlodarzem
Betlejem i innych miast zamieszkalych przez mniejszosc
chrzescianska,coraz to ich ubywa w wyniku emigracji,bo czuja sie
dyskryminowani przez wladze i wiekszosc muzulmanska.