Gość: Przemo
IP: proxy / 193.53.93.*
23.01.03, 10:11
kiedys w Zwiazku Radzieckim udalo sie w pewnym miejscu
wyeliminowac moskity (albo meszki, nie pamietam). efektem byla
katastrofa ekologiczna, zaczely wymierac ryby, zywiace sie
larwami moskitow, potem ptaki i zwierzeta zywiace sie rybami
itd. oczywiscie, zycie ludzkie jest najwazniejsze, ale moze
lepiej skupic sie na walce z pierwotniakami? ostatnio ogladalem
film, ktory donosil o odkryciu rewelacyjnego leku na malarie,
przeciw ktoremu zarodzce nie sa w stanie sie bronic (zabija je
zanim zmutuja). film byl sprzed kilku lat, czy ktos wie jak
potoczyla sie dalej historia cudownego medykamentu?