blazare
30.08.06, 21:16
Pierre Vidal-Naquet (23 lipca 1930 roku w Paryżu - 29 lipca 2006 w Nicei),
francuski historyk, hellenista, bojownik. Był profesorem i kierownikiem
studiów w Szkole Wyższych Studiów Społecznych (Ecole des hautes études en
sciences sociales - EHESS) od 1960 do 1990 roku. Przez całe swe życie usiłował
zbliżyć odmienne punkty widzenia w konflikcie izraelsko-palestyńskim.
Jego rodzice zostali zamordowani w nazistowskim obozie, gdy miał czternaście
lat. Jedyną religią praktykowaną w jego rodzinie, która wywodziła się ze
wspólnoty żydowskiej Comtat Venaissin, była kultura. Wspomnienie żydowskich
rodziców zamordowanych w Auschwitz, nie doprowadziło go do zamknięcia się w
żydowskiej tożsamości, ale - przeciwnie - przyczyniło się do tego, iż walczył
bez ustanku o sprawiedliwość, niezależnie od tożsamości ofiar.
Vidal-Naquet denuncjował tortury, do których uciekała się Francja podczas
wojny w Algierii, potępił bombardowanie tunezyjskiego miasteczka Sakiet w
lutym 1958 roku... i interwencję Izraela, która dotknęła Libańczyków, choć ich
kraj nie prowadził wojny z Izraelem.
Jako historyk, który studiował dzieła Józefa Flawiusza na temat historii
Żydów, upatrywał "misji" Żydów w świecie na byciu w diasporze, a nie w
syjonizmie. Jego zdaniem naród żydowski może przeżyć bez ojczyzny a judaizm
może być oddzielony od ojczyzny Izraela. Nie przeszkodziło to jednak
Pierre'owi Vidal-Naquet z sympatią powitać utworzenie Izraela.
Jego zdaniem poważnym błędem francuskich Żydów jest przyznawanie, że cokolwiek
czyni rząd izraelski jest dobre. Vidal-Naquet pisze więc mnóstwo artykułów, w
których opowiada się za utworzeniem państwa palestyńskiego. Po 1967 roku, po
wojnie sześciodniowej, popierał ideę pokoju na Bliskim Wschodzie przez
stworzenie państwa palestyńskiego.
Vidal-Naquet opowiadał sie za pokojem, czego dowodzi apel z lipca 2003 roku, w
którym wraz z innym osobistościami żydowskimi opowiedział się za stworzeniem
państwa palestyńskiego.
Pierre Vidal-Naquet zmarł w sobotę 29 lipca 2006 roku w wieku 76 lat w
szpitalu w Nicei wskutek wylewu krwi do mózgu. Do ostatniego tchnienia
prowadził swą niezmordowaną walkę historyka.
Nehemiasz