sly2015
05.09.06, 18:10
Naukowcy z USA znaleźli sposób walki z rakiem?
Po raz pierwszy naukowcom udało się zmienić geny komórek układu
odpornościowego tak, że te podjęły skuteczną walkę z nowotworem
Zespół badaczy z USA za pomocą inżynierii genetycznej przekształcił komórki
ludzkiego układu odpornościowego w wyspecjalizowanych zabójców czerniaka -
jednego z najbardziej złośliwych nowotworów. Zmienione komórki są w stanie
przetrwać w ludzkim organizmie i zniszczyć duży guz nowotworowy. Szczegóły
odkrycia publikuje dzisiejsze "Science".
Najlepszą obroną jest atak
Organizm człowieka jest bezustannie atakowany przez różnego rodzaju bakterie,
wirusy, pasożyty czy grzyby. Na szczęście natura wyposażyła nas w wiele
mechanizmów obrony przed nimi. Pierwszą barierą jest skóra, ale gdy zarazkom
uda się ją pokonać, do działania przystępuje nasz najważniejszy ochroniarz -
układ odpornościowy. Czasami musi on jednak stanąć do walki nie tylko z
intruzami z zewnątrz, ale również ze zbuntowanymi komórkami ciała, w którym
pracuje - z nowotworem.
Skąd się biorą komórki nowotworowe? To wciąż zagadka. Wiemy jedynie, że w
którymś momencie komórki, np. krwi, skóry czy nerki, zamiast dzielić się i
umierać w wyznaczonym rytmie, zaczynają mnożyć się bez żadnej kontroli,
formować guzy i - co najgorsze - tworzyć przerzuty.
Część naukowców jest przekonana, że podczas całego życia człowieka do takiej
sytuacji dochodzi wiele razy. To, że w większości przypadków z wariujących
komórek nie rozwija się poważna choroba, to zasługa właśnie układu
odpornościowego, który jest w stanie je rozpoznać i błyskawicznie zniszczyć.
Nie zawsze się to jednak udaje. Choroba atakuje wtedy organizm z
niszczycielską siłą.
Jednym z pomysłów na walkę z nowotworem jest wzmocnienie układu
odpornościowego, tak by radził sobie nie tylko wtedy, gdy złośliwych komórek
jest kilka lub kilkadziesiąt, ale też w sytuacji, gdy choroba jest w
zaawansowanym stadium.
Steven Rosenberg z amerykańskiego National Cancer Institute jest jednym z
pierwszych, którzy teorię postanowili wcielić w życie.
Nowa kasta wojowników
Rosenberg wraz z zespołem skupił się na tzw. limfocytach typu T - jednym z
kluczowych elementów układu odpornościowego. To one rozpoznają i atakują obce
dla naszego organizmu komórki, w tym także te nowotworowe.
Uczeni postanowili wykorzystać naturalne zdolności limfocytów do tworzenia
nowej kasty swoistych antyrakowych wojowników, którzy będą w stanie szybko
zlokalizować i zniszczyć złośliwe komórki.
Na powierzchni każdego limfocytu T znajdują się receptory - białka
rozpoznające tzw. antygeny, cząsteczki obecne na komórkach - także
nowotworowych. Od materiału genetycznego danego limfocytu zależy, jaki typ
antygenu rozpoznają jego receptory. Tak więc niektóre limfocyty T zawierają
geny, które umożliwiają im przyczepianie się do komórek czerniaka, inne z
kolei są w stanie rozpoznawać komórki raka płuc czy piersi.
Ocaleni przez wirusy
Rosenberg pobrał pewną liczbę limfocytów T z organizmów 17 osób chorych na
zaawansowanego (dającego już przerzuty) czerniaka. Następnie za pomocą wirusów
wprowadził do nich geny odpowiedzialne za tworzenie się receptorów
rozpoznających czerniaka.
Używając tych "zbrojonych" komórek, naukowcy starali się nakierować układ
odpornościowy pacjentów na wzmożoną walkę z nowotworem.
Okazało się, że ulepszone przez badaczy limfocyty na dobre zadomowiły się w
organizmach 15 pacjentów. W ciągu dwóch miesięcy od rozpoczęcia leczenia
zmienione komórki stanowiły już 10 proc. wszystkich limfocytów T krążących we
krwi chorych.
Szczególnie dobrze na pionierską terapię zareagowało dwóch mężczyzn (w ich
krwi było najwięcej nowych limfocytów). Guzy znikły, a po półtora roku
oficjalnie uznano ich za zdrowych. Naukowcy szukają teraz sposobu na to, by
tak wspaniałe wyniki leczenia udało się osiągnąć większości chorych.
- Po raz pierwszy pokazaliśmy, że manipulując genami limfocytów, można
zahamować, a nawet cofnąć rozwój guza nowotworowego u ludzi - podsumowuje
swoje badania Rosenberg. Naukowiec jest przekonany, że będzie w stanie
wyprodukować limfocyty zdolne atakować również komórki np. raka piersi, płuc
czy wątroby. - Już zidentyfikowaliśmy receptory odpowiedzialne za ich
rozpoznawanie - dodaje amerykański uczony.