Dodaj do ulubionych

cofamy zegarki do roku 1600

26.09.06, 09:05
(w 1600 inkwizycja torturowala giordano bruno.)

rozsadzcie sami - ja jestem bliski pozycji autora.

www.fff.org/comment/com0609f.asp
(tytul: stany zjednoczone barbaryzmu).

to skandal, ze ma miejce deal pomiedzy kongresem a prezydentem,
przyznajacy mu de facto wolna reke (immunitet od odpowiedzialnosci za tortury).
i to 'prawo' ma byc stosowane przez usa poza ich granicami!
zeznania wymuszone torturami wolno bedzie prawnikowi podwazac tylko wtedy,
jesli bedzie umial wykazac ze nie sa
It will be up to the president to declare which interrogation methods U.S.
agents can use — almost regardless of the Geneva Conventions. It will be up to
the president to decree who will face “rough” interrogation.

The details of the torture deal vivify how our politicians no longer give a
darn about maintaining even a pretense of due process. The agreement will
permit the use of coerced confessions in military tribunals — turning the
judicial clock back to the 1600s. The Washington Post noted that the agreement
permits “defense attorneys to challenge the use of hearsay information
obtained through coercive interrogations in distant countries only if they can
prove it is unreliable.” Thus, there is a presumption of correctness to
whatever accusation is bludgeoned out of people in secret prisons around the
world.
And it will be almost impossible to disprove an accusation when a defense
lawyer is not allowed to question — or perhaps even know — who made the charge.

Obserwuj wątek
    • superspec Dla mnie jako historyka jest to fascynujace.:) 26.09.06, 09:10

      • you-know-who Re: Dla mnie jako historyka jest to fascynujace.: 26.09.06, 16:18
        pewnie wiesz, ze inkwizycja miala nieco wyzsze wymagania przed wymierzeniem kary,
        dwoch swiadkow, brak przyznania sie do faktu opetania itp.

        w usa jedno slowo busza albo jakiegos pomniejszego siepacza np. gonzaleza
        wystarczy i podejrzany moze zniknac, jak za stalina.
        • jennifer5 bushołajno... dla historyka jest to fascynujace 27.09.06, 04:22
          you-know-who napisał:

          > to skandal, ze ma miejce deal pomiedzy kongresem a prezydentem,
          > przyznajacy mu de facto wolna reke (immunitet od odpowiedzialnosci za
          tortury).

          Z jednej strony to zle a z drugiej... teraz jak kogos ukatrupia torturujac wina
          spadnie na wataszke busha, nie bedzie odwolania. Tymn sposobem jak juz Ameryka
          wroci w rece ludzi prawych, a stanie sie to w niedlugim czasie, wezmie sie tych
          bandziorow za lby na czele z obecnym 'focem' i tymi ktorzy podstawiaja wlasne
          pyski teraz jak sie w to bagno pluje, posadzi sie to cale towarzystwo tam gdzie
          ich miejsce i zastosuje dokladnie te metody ktore sami sobie uprawomocnili
          teraz.

          > w usa jedno slowo busza albo jakiegos pomniejszego siepacza np. gonzaleza
          > wystarczy i podejrzany moze zniknac, jak za stalina.

          bushołajno zaczyna juz tak smierdziec jak czasy stalinowskie w najwiekszym
          rozkwicie.
          • wujekjurek Re: bushołajno... dla historyka jest to fascynuja 27.09.06, 04:46
            jennifer5 napisała:

            > [...] jak juz Ameryka
            > wroci w rece ludzi prawych, a stanie sie to w niedlugim czasie, wezmie sie
            tych

            A kto to są ci "prawi" ludzie?
            • jennifer5 Re: bushołajno... dla historyka jest to fascyn 27.09.06, 05:31
              wujekjurek napisał:

              > A kto to są ci "prawi" ludzie?

              Nie wiesz... to moze wiesz kim sa ci 'nieprawi'? Jak to wiesz, to dojdziesz do
              tych ktorzy sa 'prawi'.

              ps: jak juz tutaj wpadles wujo... to przy okazji moze odpowiesz na moje pytanie
              przed ktorym dales noge. Jakie i kto ma korzysci z 911?
              • wujekjurek Re: bushołajno... dla historyka jest to fascyn 27.09.06, 14:05
                jennifer5 napisała:

                > Nie wiesz... to moze wiesz kim sa ci 'nieprawi'? Jak to wiesz, to dojdziesz
                do
                > tych ktorzy sa 'prawi'.

                Mogę zrozumieć, że masz zastrzeżenia do obecnego naczelnika ale jeśli
                oczekujesz, że kierownictwo, które pochodzi z opozycyjnego obozu
                będzie "prawe", to jesteś naiwna. Hillary jest szlachetną osobą?

                >
                > ps: jak juz tutaj wpadles wujo... to przy okazji moze odpowiesz na moje
                pytanie
                >
                > przed ktorym dales noge. Jakie i kto ma korzysci z 911?

                Nie nie dałem nogi. Ja się czsami gubię w tym wszystkim. Kto skorzystał z
                9/11? Na pewno nie obecne kierownictwo. Bo niby jak? Do Iraku przecież
                weszliśmy pod innym pozorem. Osama? On w świecie muzułmańskim zyskał sławę
                jako ten, który rzucił Amerykę na kolana. Chyba pozazdrościł sławy jaką ma
                wśród światowej lewicy Fidel.
                • jennifer5 Re: bushołajno... 27.09.06, 15:56
                  wujekjurek napisał:

                  > Mogę zrozumieć, że masz zastrzeżenia do obecnego naczelnika ale jeśli
                  > oczekujesz, że kierownictwo, które pochodzi z opozycyjnego obozu
                  > będzie "prawe", to jesteś naiwna. Hillary jest szlachetną osobą?

                  Ja nie oczekuje nikogo z zadnego 'obozu' wujek. Ja oczekuje ze nastepna
                  administracja bedzie sie skladac z ludzi ktorych naczelnym celem bedzie
                  bezpieczenstwo i dobro naszej cywilizacji i tego kraju.

                  ---

                  > Nie nie dałem nogi. Ja się czsami gubię w tym wszystkim. Kto skorzystał z
                  > 9/11? Na pewno nie obecne kierownictwo. Bo niby jak? Do Iraku przecież
                  > weszliśmy pod innym pozorem.

                  I tutaj masz racje. Irak NAPADLISMY pod zupelnie innym "pozorem', ktory nie
                  mial nic wspolnego z faktycznym powodem dla ktorego musza tam umierac
                  amerykanscy zolnierze.

                  Natomiast nie zgodze sie z toba ze obecne kierownictwo nie skorzystalo z 911.
                  Musisz wziasc pod uwage ze obecne kierownictwo nie pracuje dla dobra tego kraju
                  tylko zupelnie innego kraju. Sama napasc byla potrzebna i 911 pozwolil na to.
                  Jak sadzisz komu jest 'na reke' obecnosc tak duzej ilosci Marines w Iraku...
                  praktycznie na zawsze? Mysle ze Syria nie jest z tego powodu szczesliwa, ani
                  Iran, nie wspomne juz o samym Iraku. Moze SA albo Kuwejt? Hmmm zastanowmy sie,
                  komu to moze byc na reke wuju... ???

                  ---

                  > Osama? On w świecie muzułmańskim zyskał sławę
                  > jako ten, który rzucił Amerykę na kolana. Chyba pozazdrościł sławy jaką ma
                  > wśród światowej lewicy Fidel.

                  Fidel z 911 ma tyle wspolnego co bush z intelektem. Bin Laden nikogo na kolana
                  nie rzucil, bin Laden jest postacia 'bajkowa' sluzaca jako 'strach na wroble'.
                  Wystarczy chwila zastanowienia i latwo jest zrozumiec ze cos tutaj nie gra.
                  Gdyby bin Laden byl faktycznym 'tworca' 911 i wypowiedzial 'Swieta Wojne'
                  sadzisz ze skonczyloby sie na wrzesniowym ataku? Jesli tak sadzisz to jestes
                  bardzo naiwnym czlowiekiem, a jesli zdajesz sobie z tego sprawe to kim ty
                  jestes... wuju????
                  • wujekjurek Re: bushołajno... 27.09.06, 16:39
                    jennifer5 napisała:

                    > Ja oczekuje ze nastepna
                    > administracja bedzie sie skladac z ludzi ktorych naczelnym celem bedzie
                    > bezpieczenstwo i dobro naszej cywilizacji i tego kraju.

                    Rozczarowanie może być bardzo gorzkie. Obym się mylił.


                    > Musisz wziasc pod uwage ze obecne kierownictwo nie pracuje dla dobra tego
                    kraju
                    >
                    > tylko zupelnie innego kraju.

                    ???


                    > Wystarczy chwila zastanowienia i latwo jest zrozumiec ze cos tutaj nie gra.
                    > Gdyby bin Laden byl faktycznym 'tworca' 911 i wypowiedzial 'Swieta Wojne'
                    > sadzisz ze skonczyloby sie na wrzesniowym ataku?

                    Jemu zawsze zajmuje trochę czasu żeby przygotowac kolejny zamach. Między
                    podłożeniem bomby a atakiem lotniczym na WTC minęło kilka lat. No tak ale Ty
                    twierdzisz, że żadnych samolotów nie było.
                    • jennifer5 Re: bushołajno... i wuj 27.09.06, 17:12
                      wujekjurek napisał:


                      > Rozczarowanie może być bardzo gorzkie. Obym się mylił.

                      Obys sie mylil wuju,... ja sadze ze rozczarowanie bedzie gorzkie. Ten 'klan
                      szerszeni' nie wypusci wladzy tak latwo.

                      >> ...kraju tylko zupelnie innego kraju.

                      > ???

                      no pomysl wuju... dla jakiego kraju? Zgodzisz sie ze mna ze Chiny odpadaja, nie
                      sadze rowniez ze jest to Francja ani Japonia, moze Indie??? Nieee... w taki
                      razie kto? Moze ktos nam pomoze... zapytajmy wspolnie wuju ja rozumiem ze ty
                      czasami sie w tym wszystkim gubisz...!

                      ---

                      > Jemu zawsze zajmuje trochę czasu żeby przygotowac kolejny zamach. Między
                      > podłożeniem bomby a atakiem lotniczym na WTC minęło kilka lat.

                      Pewnie w tym czasie odpoczywa na ranczo w Texasie opracowujac nowy zamach? Czy
                      ty jestes naiwny czy poprostu rzniesz glupa wujek? Chesz powiedziec ze
                      terrorysta jakim maluja go bushysci, bedzie czekal latami az zdecyduje sie na
                      kolejny atak? Chcesz powiedziec ze nie ma skuteczniejszych metod na
                      terroryzowanie spoleczenstwa jak wlatywanie samolotami w wierzowce? Chcesz
                      powiedziec ze zeby osiagnac efekt trzeba zaplanowac akcje pochlaniajaca ogromne
                      koszty, wyszkolonych ludzi, wziasc na siebie ryzyko ze sie nie powiedzie? Wuju,
                      napewno robisz od czasu do czasu zakupy, prawda? Nastepnym razem zastanow sie
                      czy te owoce ktore wybierasz do koszyka nie sa czyms posypane, czy mieso ktore
                      zjesz na obiad nie zawiera wstrzyknietej trucizny, czy bar lub restauracja
                      gdzie wstapiles na kawe nie wyleci w powietrze, czy jadac samochodem nagle nie
                      wpadniesz na kaluze oleju na zakrecie lub wysypane 'przypadkowo' gwozdzie. Mam
                      ci jeszcze wyszukiwac 'mnozliwosci' ktore ma bin Laden? No ale wedlug ciebie on
                      musi poczekac nastepnych pare lat zanim cos wysadzi, i najlepiej bedzie jak
                      nastapi to gdzies daleko poza granicami Stanow no bo w Stanach byloby to zbyt
                      niebezpieczne dla Amerykanow... prawda wuju!

                      ---

                      > No tak ale Ty twierdzisz, że żadnych samolotów nie było.

                      Nigdy tak nie twierdzilam wuju. Nie klam!

                      • wujekjurek Re: bushołajno... i wuj 27.09.06, 19:19
                        jennifer5 napisała:

                        > Obys sie mylil wuju,... ja sadze ze rozczarowanie bedzie gorzkie. Ten 'klan
                        > szerszeni' nie wypusci wladzy tak latwo.

                        No dobrze, zakładam, że ten "klan szerszeni" jednak straci władzę. Czy
                        sądzisz, że ci, którzy ich zastąpią to rzeczywiście ludzie szlachetni? Na
                        przykład jeśli prezydentem zostanie żona jednego z byłych gospodarzy Białego
                        Domu?

                        >
                        > ... zapytajmy wspolnie wuju ja rozumiem ze ty
                        > czasami sie w tym wszystkim gubisz...!

                        Pojęcia nie mam. A jeśli prezydentem zostanie osoba, o której wspominałem, to
                        czy jej polityka względem tego kraju będzie inna niż obecnego wodza?

                        Wuju,
                        >
                        > napewno robisz od czasu do czasu zakupy, prawda? Nastepnym razem zastanow sie
                        > czy te owoce ktore wybierasz do koszyka nie sa czyms posypane, czy mieso
                        ktore
                        > zjesz na obiad nie zawiera wstrzyknietej trucizny, czy bar lub restauracja
                        > gdzie wstapiles na kawe nie wyleci w powietrze, czy jadac samochodem nagle
                        nie
                        > wpadniesz na kaluze oleju na zakrecie lub wysypane 'przypadkowo' gwozdzie.

                        Problem jest w tym, że to o czym piszesz to tzw. dywersja znana od początku
                        świata. Przeciwko USA zamierzali ją stosować Niemcy w czasie II WŚ. Chodziło
                        o wytworzenie poczucia strachu i niepewności wśród Amerykanów poprzez np.
                        wysadzenie mostu w NYC, skepu w Ohio, rozdawanie dzieciom w Alabamie
                        wybuchających ołówków itp. Takie "przypadkowe" tragedie miały spowodować
                        powszechną panikę wśród ludzi -nikt nigdzie nie jest bezpieczny. Coś jednak
                        nie wyszło i zadanie właściwie nie zostało rozpoczęte.

                        A teraz wracamy do Osamy. Po pierwsze o ile wiem jakieś próby wysadzenia
                        elektrowni i zatrucia wody pitnej były (są?) rozważane. Niemniej jednak Osamie
                        zależy byc może na spektakularności wydarzenia. Rozwalenie WTC samolotami i
                        śmierć 3 tysięcy ludzi chyba nigdy nie straci swojej
                        medialnej "atrakcyjności". A zatrucie pokarmowe iluś tam ludzi? Może tak może
                        nie. No i jeszcze jedno, chyba kiedys o tym już wspomniałem, nie można Osamy
                        oceniać wdług standardów świata zachodniego. To co na wydaje się logiczne dla
                        niego może być oznaką naszej słabości. Może jego problemem jest megalomania?
                        • jennifer5 Re: bushołajno... i wujowe mysli 27.09.06, 20:06
                          wujekjurek napisał:

                          > No dobrze, zakładam, że ten "klan szerszeni" jednak straci władzę. Czy
                          > sądzisz, że ci, którzy ich zastąpią to rzeczywiście ludzie szlachetni? Na
                          > przykład jeśli prezydentem zostanie żona jednego z byłych gospodarzy Białego
                          > Domu?

                          O kim piszesz wuju? Bo jesli masz na mysli pania Hillary to nie trudz sie...
                          ona nie ma szans a jesli nawet ja tam posadza to bedzie wykonywac dokladnie to
                          co jej kaza.. inaczej skonczy jak Bill, tylko ze ona bedzie grala role Moniki.

                          ---

                          > Problem jest w tym,... nikt nigdzie nie jest bezpieczny.

                          widzisz wuju, jak chcesz to niechcaco i ci cos wyjdzie. Zgadza sie "nikt
                          nigdzie nie jest bezpieczny", i dlatego ten caly terroryzm 'osamy' to kit na
                          wode wuju, terrorzm osamy gdyby byl, to bys ze strachu z domu nie wychodzil.
                          Dziekuj Osamie ze go nie ma.

                          ---


                          > A teraz wracamy do Osamy. Po pierwsze o ile wiem jakieś próby wysadzenia
                          > elektrowni i zatrucia wody pitnej były (są?) rozważane.

                          Czyzbys wierzyl w teorie spiskowe wuju????

                          ---

                          > Niemniej jednak Osamie zależy byc może na spektakularności wydarzenia.

                          Zastanow sie komu moze bardziej zalezec moze na spektakularnosci, a komu na tym
                          zeby zabic jak najwiecej? Terrorysci chca zabijac nie tylko straszyc, ci o
                          ktorych tutaj rozmawiamy przedewszystkim chca straszyc uzywajac do tego jak
                          najbardziej spektakularnego pokazu.


                          > A zatrucie pokarmowe iluś tam ludzi? Może tak może
                          > nie.

                          To sa ci terrorysci czy ich nie ma wuju... moze tak, moze nie...


                          No i jeszcze jedno, chyba kiedys o tym już wspomniałem, nie można Osamy
                          > oceniać wdług standardów świata zachodniego.

                          Osama jest takim samym czlowiekiem zachodu jak ty. Skonczyl tutaj szkoly i
                          tutaj sie wychowal, jego rodzina powiazana jest z 'foca' rodzina interesami, a
                          on sam zarobil juz wiele robiac biznes z zachodem. Jesli jeszcze go nie
                          zamordowali to spokojnie mozna go oceniac wedlug standardow swiata zachodniego.
                          • wujekjurek Re: bushołajno... i wujowe mysli 27.09.06, 22:08
                            jennifer5 napisała:

                            >
                            > jesli masz na mysli pania Hillary to nie trudz sie...
                            > ona nie ma szans a jesli nawet ja tam posadza to bedzie wykonywac dokladnie
                            to
                            > co jej kaza.. inaczej skonczy jak Bill, tylko ze ona bedzie grala role Moniki.

                            W takim razie kto jest Twoim faworytem na następnego mieszkańca Białego Domu?

                            > Dziekuj Osamie ze go nie ma.

                            Był kiedyz facet, który nie wierzył, że istnieje takie zwierzę jak żyrafa.
                            Zaprowadzili go do ZOO, pokazali żyrafę a on powiedział "A ja i tak nie
                            wierzę. Takiego zwierza nie ma".

                            > ci o
                            > ktorych tutaj rozmawiamy przedewszystkim chca straszyc uzywajac do tego jak
                            > najbardziej spektakularnego pokazu.

                            > Osama jest takim samym czlowiekiem zachodu jak ty. Skonczyl tutaj szkoly i
                            > tutaj sie wychowal,

                            Ale chyba mu się na Zachodzie nie podobało, bo woli jednak łazić w chałatach po
                            jaskiniach. Cos tak jak ci młodzi muzułmanie z Londynu. Urodzeni i wychowani
                            w Wielkiej Brytanii a jednak zdecydowali się na zamachy samobójcze.
                            • jennifer5 Re: bushołajno... i wujowe mysli 28.09.06, 01:52
                              wujekjurek napisał:

                              > Ale chyba mu się na Zachodzie nie podobało, bo woli jednak łazić w chałatach
                              po jaskiniach.

                              Podobnie jak Yeti, lazi i tez go nie zlapali, ale sa tacy co wierza ze ... lazi!
    • felusiak1 nie trzeba rozumieć o czym się pisze? 28.09.06, 00:33
      Napisałeś tyle linijek a ani w zab nie rozumiesz o co chodzi.
      • jennifer5 Re: nie trzeba rozumieć o czym się pisze? 28.09.06, 01:53
        felusiak1 napisała:

        > Napisałeś tyle linijek a ani w zab nie rozumiesz o co chodzi.

        ty nic nie napisales i nie rozumiesz.
        • felusiak1 Re: nie trzeba rozumieć o czym się pisze? 28.09.06, 02:24
          LOOSENUT
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka