Gość: P-77 Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.03, 11:06 Bardzo szanuję red. Michnika, ale się z nim nie zgadzam. To nnie Husajn wybrał wojnę tylko Bush. Bush pod pretekstem rozbrojenie Iraku postanowił zdobyć irackie pola naftowe. NATO, do któego należymy to pakt obronny a nie agresywny. Polska konstytucja zabrania polskim władzom udziału w wojnie agresywnej. Polskie władze nie mają prawa wspierać agresora nawet jeśli nazywa się on Bush. A raczej zwłaszcza wtedy. Podskakiwanie polskiech polityków w pierwszym szeregu, obnoszenie się ze swoją gorliwością, ignorowanie opinii publicznej własnego kraju napawa mnie obrzydzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny w czasach anormalnych Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.chir2.am.wroc.pl 23.03.03, 14:23 Panie Adamie z wiellkim szacunkiem czytam pana opinie ale tym razem czy w imię czego lub kogo ta wojna przeprowadzona. Jeśli celem tej wojny jest saddam to dlaczego w taki okrutny sposób wojska amerykanskie niszczą irak. Czy pan zapomniał o wszystkich wartościach. Czy można popierać akt przemocy bezwzględnie. Co pan powie ofiarom wojny. Zawsze pan potępiał takie rozwiązanie co się stało teraz. Myślę, że jeszcze raz pan rozważy to co napisał pan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ofiara demokracji amerykanskie Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.chir2.am.wroc.pl 23.03.03, 14:34 Panie Adamie czy Pan zapomniał co to znaczy wojna? Czy Pan ogląda relację z pola walk???. Bezwzględu na cel tej wojny ta wojna może doprowadzić do upadku moralności. Jan Paweł II potępia takie rozwiązanie czy Pan ma tym razem odmienne zdanie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy pan czyt te opinie Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.chir2.am.wroc.pl 23.03.03, 14:43 Czy Pan czyta te opienie. Czy tylko Pan pisze a inni muszą czytać i sie denerwować??????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.swipnet.se 23.03.03, 16:07 JAK CZYTAM KOMENTARZ TEGO OBRZYDLIWEGO ZYDA TO NIE MAM WATPLIWOSCI ZE TO JEST GAZETA ZYDOWSKA A NIE WYBORCZA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.swipnet.se 23.03.03, 16:08 JAK CZYTAM KOMENTARZ TEGO OBRZYDLIWEGO ZYDA TO NIE MAM WATPLIWOSCI ZE TO JEST GAZETA ZYDOWSKA A NIE WYBORCZA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek w USA Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.phil.east.verizon.net 23.03.03, 20:21 PanieMichnik, z szacunkiem dla caloksztautu Pana aktywnosci. Tym razem bredzi Pan niemozliwie. Po zdobyciu Iraku, USA beda mialy w reku dystrybucje ropy naftowej dla Europy i wielu innych krajow. To jest klasyczna wojna imperialistyczna wedlug nowej amerykanskiej wizji porzadku na swiecie. Polacy, zacznijcie myslec lokalnie i po Europejsku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podziękowanie dla Polaków Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.chir2.am.wroc.pl 23.03.03, 20:46 Po przeczytaniu tego komentarza oraz komentarzy tego komentarza pozostaje mi tylko podziekowac Polakom za takie reakcje i solidarnosć z bezbronnym narodem ktory zjednej strony cierpi przez saddama i jego aparature a z drugiej strony przez tzw dmokracje amerykanska!!!!!!!. Czy amerykanie i caly swiat nie liczy sie z konsekwencjami tego konfliktu. Komu otworzy droge ten konflikt. Cala ludzkosc jest odpowiedzilan za tragedia iraku raz przez uzbrojenie sadamma ktore dprowadzily do jego tzw potegi po drugi za ta wojne. Zawsze zwyciezy dobro nad zlem i tym razem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjk Re: Nie było wyjścia? Nasz udział w & & #35 8222;brudnej wojnie& & #35 8221; IP: 213.186.69.* 23.03.03, 22:05 Nasz udział w „brudnej wojnie” Stało się. Po długiej przerwie (od czasów napoleońskich) nasi żołnierze znów biorą udział w wojnie agresywnej. O paradoksie najwierniejszymi sojusznikami Ameryki okazali się byli wrogowie imperializmu p.p. Leszek Miler i Aleksander Kwaśniewski. Maszerują oni w jednym szeregu z dawną opozycją reprezentowaną przez p. Adama Michnika. Czy w takim razie powinniśmy brać udział w kampanii irackiej? Moim zdaniem nie! Nie zostały wykorzystane wszystkie możliwości skontrolowania arsenału Sadama Husajna. Nikt nie próbował wzmocnić siły inspektorów kontrolujących instalacje irackie zarówno ilościowo jak i jakościowo. Nie próbowano zmusić Iraku do zgody na ostrzejsze kryteria kontroli. Kto ponosi za to winę? Po trochu wszyscy. USA, bo prezydent Bush postanowił już wcześniej, że na przykładzie Sadama pokaże jakim jest twardzielem a przy okazji zyska możliwość wpływu na koniunkturę gospodarczą (ceny ropy). Winni są Francuzi bo postanowili za wszelką cenę ochronić te parę miliardów $ utopionych w Iraku, podobnie jak Rosjanie i Chińczycy. Państwa te pewnie po cichu liczyły, że wygrana w politycznej konfrontacji z USA wzmocni ich znaczenie a osłabi Amerykę. Winna jest „pycha i głupota” bo wszyscy ci „mężowie stanu” poprzez swe jednoznaczne, emocjonalne wypowiedzi powstawiali się wzajemnie do narożników odbierając sobie możliwość zmiany stanowiska. Teraz za te pychę i głupotę zapłacą zwykli, prości ludzie, którym po obu stronach kazano do siebie strzelać. Czy życie nawet jednego uczciwego człowieka w sytuacji gdy nie wykorzystano wszystkich dostępnych form rozwiązania tego problemu może być ceną za zlikwidowanie kilku zbrodniarzy jakimi są niewątpliwie iraccy kacykowie a przecież ta wojna pochłonie setki istnień! I tutaj do Was pytanie panowie Kwaśniewscy, Milerowie i Michnikowie! Czy gdyby w 1981 roku Ronald Reagan postanowił rozprawić się z tyranem Jaruzelskim i jego reżymem i zaczął zrzucać bomby na nasze koszary to też byście bili brawo? Czym różni się żołnierz wcielony siłą do LWP, który miał bronić socjalistycznej ojczyzny od Irakijczyka, któremu kazano bronić reżymu a za sprzeciw przeciw woli Sadama grozi czapa? Niestety!!! Paradoksalnie większość tych, którzy protestują przeciwko wojnie zasiada co wieczór przed telewizorem i pogryzając słone przekąski czy jakieś łakocie ogląda relacje o głodzie w krajach trzeciego świata, o prześladowaniu ludzi o innych niż oficjalnie dozwolone poglądach bądź o innej narodowości. Po czym wyłącza telewizję i idzie się bawić, kochać a na zbytki i używki wydaje kwoty równe rocznemu dochodowi na głowę mieszkańca krajów ubogich! Dlatego tej wojny winni jesteśmy wszyscy bo budzimy swoje sumienia gdy jest już za późno. Bo kupujemy rosyjską ropę, chińskie tekstylia, kubańskie cygara. Bo tak naprawdę wszyscy lubimy nasze przytulne, ciepłe fotele ustawiane przed szklanym ekranem a wojna, cierpienia są tak odległe. Gdyby nie nasza hipokryzja to być może już dawno nie byłoby Sadama i tym podobnych satrapów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: citybird Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.hay.dialup.connect.net.au 24.03.03, 12:31 1. Czy Stany Zjednoczone zamierzają likwidować wszystkie "despotyczne i niebezpieczne dla swiata systemy", czy też jedynie te, z których zlikwidowaniem wiążą się wymierne korzyści finansowe? 2. Czy "nasi amerykanscy sojusznicy", jak to ladnie, choć może nieadekwatnie ujął pan Michnik, nie przypominają czasem olbrzyma, który równa z ziemią wszystkie mrowiska bo jedna mrówka ośmielila się ugryźć go w tyłek? 3. Oraz dlaczego przywódcy naszego wielkiego malego kraju wyrywaja sie przed szereg i deklaruja poparcie dla sprawy, ktorej slusznosc jest co najmniej dyskusyjna. Dla tego jednego telefonu od George W. Busha? 4. Pozostale kraje, biorące czynny udział w - nazwijmy to - inwazji, nie prowadzily wojny na swoim terytorium nigdy (Australia),a przynajmniej od stu z góra lat (Stany Zjednoczone). Uczestnictwa żołnierzy z Wielkiej Brytanii w obu wojnach światowych, czy nawet nalotów niemieckich na Wyspy Brytyjskie w czasie II wojny światowej nie da się porównac z przeżyciami i zniszczeniem świata mieszkańców kontynentalnej części Europy. Może dlatego Francja czy Niemcy sprzeciwiają się wojnie? Nie TEJ wojnie, ale wojnie jako rozwiazaniu konfliktu. 5. Dobrze byłoby się zastanowić, wyzwalając uciśniony naród iracki spod jarzma okrutnego Saddama, czy w obliczu jego metod walki będzie jeszcze kogo wyzwalac. W WOJNIE GINA ZWYKLI LUDZIE. Rzadko politycy, prosze panów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rom Gdzie byłeś Michnik jak był czas na uniknięcie wojny? IP: w3cache:* / 10.10.10.* 24.03.03, 15:01 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Niby porządny redaktor... 24.03.03, 15:28 Niby porządny redaktor, a takiego kretyna zgrywa. Panie Michnik, ja myślałem, że Pan to wyłącznie rzetelne dziennikarstwo, a tutaj widzę, że wracamy do starych dobrych czasów propagandy. Jak był Pan w opozycji, to też Pan po znajomości do Trybuny Ludu pisywał? No, nie wątpię - wszak te przyjaźnie ze wszytkimi ważnymi czerowonymi, to widać, że już wiekowe. A i doświadczenie, we wciskaniu ludziom kitu nie najgorsze... Rzygać mi się chce jak was oglądam, czytam albo słucham! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.biblpubl.waw.pl 24.03.03, 17:36 Mało kto wierzy szalejacej amerykanskiej propagandzie. Prawdziwym powodem tej wojny jest ropa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enka Drogi Panie Adamie IP: *.let.kun.nl 24.03.03, 18:19 Czy pisal Pan ten artykul z pistoletem przy skroni? Nie wierze, ze moze Pan tak myslec. Kto za Panem stoi? Liczy pan na azyl polityczny w Stanach? Nie wierze, ze pociaga Pana tylko kasa. Wiem, ze dobrze placa za kazda propagande, ale przeciez Pan wie, co znaczy honor. I wolnosc, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Bushchnik Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.abo.wanadoo.fr 28.03.03, 14:13 No, Panie Dyrektorze ! Do dziela ! Prosze nastawic okragly stol dla Busha Solidarnosc i Saddama Jaruzelskiego. A potem wybory i po Saddamie ! Takie to latwe jak ta przechadzka po Iraku. Z pewnoscia, gdyby 60 000 tysiecy Francuzow, plus tyle samo Rosjanow i Chinczykow zameldowalo sie do broni, wszystko by sie udalo w sam wraz. Bush nie potrzebowalby 72 nowych miliardow i 120 000 ludzi. Ale kto by dowodzil wojsku gdzie Amerykanie byliby mniejszoscia. Dla naszego Bushchnika, na pewno Amerykanie. Ale inne przepuszczenie, gdyby wszyscy obcokrajowcy byliby Polakami, coz na to nas szanowny Dyr ? A na koniec, ostatnie pytanie : nie byla wyjscia innego do tej sprawy, ale czy jest lub bedzie wyjscie z tej sprawy ... Madry XX po szkodzie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!! Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: 195.152.54.* 28.03.03, 14:21 przeczytalem ten tekst Boze ty widzicz i nie grzmisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzymianin Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: 151.39.218.* 29.03.03, 01:17 Gość portalu: Adam Bushchnik napisał(a): > A na koniec, ostatnie pytanie : nie byla wyjscia innego do tej > sprawy, ale czy jest lub bedzie wyjscie z tej sprawy ... Owszem, bylo, ale Monsieur le President de la Republique Francaise mial taki kaprys, zeby jednak do tej wojny doszlo. On i jego starzy-nowi przyjaciele z osi Paryz-Berlin-Moskwa-Pekin. Nie doszloby bowiem do wojny, gdyby wszystkie te panstwa stanely murem za, albo raczej ze Stanami Zjednoczonymi. Gdyby Chirac nie mowil wprost Saddamowi: "drogi przyjacielu, nie przejmuj sie zadnymi rezolucjami ONZ, zadnymi ostrzezeniami Waszyngtonu. Ja z cala pewnoscia zawetuje kazdy projekt, ktory by ci grozil". A ten musialby byc niespelna rozumu, gdyby nie wykorzystal tej szansy. No i pokazal gest Kozakiewicza, pokazal nie tylko USA ale calym Narodom Zjednoczonym. Pokazal, bo liczyl na to, ze jednak USA mie odwaza sie zadrzec z pozostalymi panstwami Rady Bezpieczenstwa. Ale czy USA mialy inne wyjscie. Oczywiscie, Bush moglby polozyc po sobie uszy. Ale to bylby juz zupelny koniec ONZ, bo od tego momentu kazdy dyktator, kazdy szaleniec moglby robic co mu sie zywnie podoba, a Narody Zjednoczone nie mialyby moralnego prawa nawet palcem pogrozic. Nie mowiac o tym, ze nie mialyby realnej sily obronic sie przed nimi, bo USA z pewnoscia nie dalyby sie drugi raz tak wystawic do wiatru. Bo najpierw oczywiscie Francja byla bardzo oburzona na Saddama, kiedy jednak trzeba bylo podjac meska decyzje, to niestety po raz kolejny zachowala sie tak jak ... nie bede uzywal tego slowa, bo zbyt czesto ostatnio juz padalo w kontekscie Francji. Tak wiec mozna bylo nie dopuscic do wojny, gdyby nie postawa Francji, a teraz wypadaloby, zeby jednak Francja wstrzymala sie z proba wyjscia z tej sytuacji, zeby nie bylo jeszcze gorzej niz jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Myrseth Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.bb.online.no 28.03.03, 18:30 Calkowicie zgadzam sie z opinia p.Adama Michnika. My Polacy rozumiemy okrucienstwo wojny, ale czy istnieje inny sposob, zeby zwyciezyc rezim i usunac dyktatora? Historia pokazala, ze negocjacje pokojowe nie przyniosly rezultatu. Dyktator nie odda wladzy dobrowolnie!Tylko naiwni wierzya ze rezim potrafi zrozumiec jezyk dyplomacji. Francja i Niemcy przyjely stanowisko tchorza, pokazaly plecy USA, swojemu sojusznikowi.Mysle, ze gdyby akcie terrorystyczne dotknely bezposrednio Paryz, a nie Word Trade Center, stanowisko Francji byloby inne. Jeszcze raz potwierdza sie stara prawda:przyjaciela poznaje sie w biedzie. Pozdrawiam z Norwegi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Kraczkowski "Przyjaciela poznaje sie w biedzie" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 29.03.03, 15:31 Gość portalu: Alicja Myrseth napisał(a): > Calkowicie zgadzam sie z opinia p.Adama Michnika. Bo nie zna Pani faktow. > My Polacy > rozumiemy okrucienstwo wojny, ale czy istnieje inny sposob, > zeby zwyciezyc rezim i usunac dyktatora? A dlaczego sadzi Pani, ze mniej ludzi bedzie cierpiec jesli USA wywolaja ta wojne? Pod dyktatura Husseina ginie nie wiecej ludzi niz np. w Arabii Saudyjskiej. Przyjmijmy, ze Hussein torturuje i zabija 2000 ludzi rocznie, co nie jest prawda. Przypuszczam, ze okolo 10. W Time przeczytalem, ze w USA ginie od broni recznej rocznie okolo 40.000 ludzi. Tysiace sa torturowani przez rany zadane bronia palna, np. strzal w kregoslup. Fakt: W USA o wiele wiecej ludzi cierpi w wyniku systemu spolecznego niz w Iraku. Dodajmy, ze cywile USA sa odpowiedzialni za wkroczenie Husseina do Kuweitu. Prosze nieco poczytac, a dowie sie Pani, ze Kuweit 1990 to byla pulapka na Irak - celowe wywolanie wojny przez USA. > Historia pokazala, ze > negocjacje pokojowe nie przyniosly rezultatu. Nie prawda, bo negocjacje przynosily coraz lepsze rezultaty i nie zostaly zakonczone ani przez UNO ani przez Irak, lecz przez USA, ktore chcialy wojny z Irakiem za wszelka cene. Wojny o rope i panowanie nad swiatem, nad Norwegia i nad Polska... >A Dyktator nie odda > wladzy dobrowolnie! No i co z tego? Niby dlaczego mialby oddac? Jesli odda, to USA wprowadza innego dyktatora. Hussein ma za to ta zalete, ze jest dyktatorem nie zaleznym od USA, czyli czysto arabskim. Pozostali dyktatorzy na bliskim wschodzie to, z wyjatkami, dyktatorzy amerykanscy. Kobieta iracka jest bardziej wolna od kobiety w Arabii Saudyjskiej, ktorej amerykanscy dyktatorzy nie pozwlaja kobiecie prowadzic auta itp. > Tylko naiwni wierzya ze rezim potrafi > zrozumiec jezyk dyplomacji. Potrafi, potrafi. Prosze podac choc jedna zbrodnie Husseina, ktorej nie popelnily by USA w jeszcze wiekszym wymiarze. > Francja i Niemcy przyjely > stanowisko tchorza, Uwaza Pani z przejaw odwagi, ze taki gigant jak USA napada na malenki Irak? W 1991 roku USA zmasakrowaly 150.000 irakijczykow kosztem 125 wlasnych poleglych, a i to w 50% z reki wlasnych zolnierzy, przez pomylki. > pokazaly plecy USA, swojemu > sojusznikowi. Jest dokladnie na odwrot: USA wypiely sie na swoich sojusznikow. > Mysle, ze gdyby akcie terrorystyczne > dotknely bezposrednio Paryz, a nie > Word Trade Center, stanowisko Francji > byloby inne. Moze tak, a moze nie. Pewnym jest jednak, ze Francja nie przesladuje Arabow tak, jak to robia cywile USA. USA sa same sobie winne, ze doszlo do 911. > Jeszcze raz potwierdza sie stara > prawda:przyjaciela poznaje sie w > biedzie. Pozdrawiam z Norwegi Jesli jedzie Pani z przyjacielem, ktory prowadzi auto w sposob zagrazajacy innym, Pani i jemu samemu, i ktory nie reaguje na Pani upomnienia, by jechal ostroznie, to czy jest zdrada przyjaciela jesli Pani wysiadzie z auta? Jest oczywistym, ze wyswiadcza Pani przyjacielowi usluge swa stanowcza postawa demonstrowana wysiadaniem z jego auta. Ignorancja Pani zagraza Pani samej i innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzymianin Re: 'Przyjaciela poznaje sie w biedzie' IP: 151.39.218.* 29.03.03, 17:18 Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a): > Bo nie zna Pani faktow. A Pan je zna, natuerlich. Bo przeciez wiadomo, ze jedynie nad Renem mozna spotkac pelnowartosciowe jednostki. > Przyjmijmy, ze Hussein torturuje i zabija 2000 ludzi rocznie, co nie jest > prawda. Przypuszczam, ze okolo 10. No wiec ile? Przyjmijmy ze 2000, ale poniewaz to byloby za duzo i nasze wywody moglyby nie doprowadzic do spodziewanego rezultatu, to w koncu przyjmujemy 10. Ja osobiscie poszedlbym dalej: Przyjmijmy ze Hussein nikogo nie torturuje i nie zabija, wtedy wszystko bedzie OK. > W Time przeczytalem, ze w USA ginie od broni recznej rocznie okolo 40.000 > ludzi. Tysiace sa torturowani przez rany zadane bronia palna, np. strzal w > kregoslup. I oczywiscie temu jest winien Bush (senior i junior). Problem w tym, ze w porownaniu z Irakiem (przyjelismy liczbe 10 torturowanych) do czolowki panstw gdzie zabija i torturuje sie ludzi naleza takze Niemcy, Francja... Takze oczywiscie Polska. Prawde powiedziawszy wg Szanownego Pana Irak jest oaza spokojnego zycia (tu 10, a gdzie indziej 1000, 5000, a nawet - jak w USA - 40.000). Nie wiem tylko jak jest z Chinami, ale one pewnie tez nie przescigna w bestialstwie Stanow Zjednoczonych. > Kuweit 1990 to byla pulapka na Irak - celowe wywolanie wojny przez USA. Bardzo ciekawa koncepcja. Ale takze w naszej historii mamy takie przypadki, ze prawda byla zupelnie inna niz to opowiadaja historycy-idioci. Np. w 1939 roku Polska zdradziecko napadla na Niemcy, ktore musialy bohatersko sie bronic. A potem Polacy zalozyli obozy koncentracyjne (np. Oswiecim, po niemiecku Auschwitz), gdzie mordowali Zydow, zeby potem zwalic wine na Niemcow. Wystarczy poczytac... > negocjacje przynosily coraz lepsze rezultaty (...) >> A Dyktator nie odda wladzy dobrowolnie! > No i co z tego? Niby dlaczego mialby oddac? Swieta prawda. Negocjacje przynosily coraz lepsze rezultaty i w ich wyniku sytuacja powinna pozostac jak przed nimi. Bo przeciez po to byla rezolucja ONZ, po to byly te wszystkie inspekcje i negocjacje, zeby nic sie nie zmienilo. Teraz to juz zupelnie rozumiem. > Hussein ma za to ta zalete, ze jest dyktatorem nie zaleznym od USA, czyli > czysto arabskim. Teraz juz wiem, ze sa dobrzy i zli dyktatorzy. Dobrzy to arabowie (ale musi byc czystej krwi arabem), a zli, to inni. I tak dalej i tak dalej. Doprawdy szkoda czasu na dalsza egzegeze Panskich rewelacji. Z zasady na forum, a takze poza nim, staram sie nie uzywac dosadnych okreslen, zwlaszcza ktore moglyby ponizyc inna osobe. Dlatego rowniez i teraz powstrzymam sie. Po prostu mam nadzieje, ze inni uczestnicy sami ocenia to co Pan napisal, a moze i Pan sie zreflektuje, ze nienawisc nie zawsze jest dobrym doradca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Kraczkowski "Nienawisc nie zawsze jest dobrym doradca" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 03.04.03, 18:48 Gość portalu: Rzymianin napisał(a): > Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a): > > > Bo nie zna Pani faktow. > A Pan je zna, natuerlich. Bo przeciez wiadomo, ze jedynie nad Renem mozna > spotkac pelnowartosciowe jednostki. Odp. Kraczkowski: Pisze Pan bez sensu. Nie pisalem nigdzie nic o Renie. Fakty sa dostepne dla kazdego w Internecie, wystarczy troche sie potrudzic - zamiast powtarzac propagande z mediow. > > Przyjmijmy, ze Hussein torturuje i zabija 2000 ludzi rocznie, co nie jest > > prawda. Przypuszczam, ze okolo 10. > No wiec ile? Przyjmijmy ze 2000, ale poniewaz to byloby za duzo i nasze wywody > moglyby nie doprowadzic do spodziewanego rezultatu, to w koncu przyjmujemy 10. Odp. Kraczkowski: Podalem 10 w nadzieji, ze ktos poda poprawna liczbe. ;-) > Ja osobiscie poszedlbym dalej: Przyjmijmy ze Hussein nikogo nie torturuje i nie > > zabija, wtedy wszystko bedzie OK. Odp. Kraczkowski: Pusta demagogia. > > W Time przeczytalem, ze w USA ginie od broni recznej rocznie okolo 40.000 > > ludzi. Tysiace sa torturowani przez rany zadane bronia palna, np. strzal w > > > kregoslup. > I oczywiscie temu jest winien Bush (senior i junior). Problem w tym, ze w > porownaniu z Irakiem (przyjelismy liczbe 10 torturowanych) do czolowki panstw > gdzie zabija i torturuje sie ludzi naleza takze Niemcy, Francja... Takze > oczywiscie Polska. Odp. Kraczkowski: Co do RFN, to moge tortury raczej wykluczyc. > Prawde powiedziawszy wg Szanownego Pana Irak jest oaza > spokojnego zycia (tu 10, a gdzie indziej 1000, 5000, a nawet - jak w USA - > 40.000). Nie wiem tylko jak jest z Chinami, ale one pewnie tez nie przescigna w > > bestialstwie Stanow Zjednoczonych. Odp. Kraczkowski: Prosze nie zbaczac z tematu. Porownujemy systemy polityczne na Bliskim Wschodzie i w USA. Otoz system polityczny USA generuje poprzez uzycie broni palnej wiecej cierpiacych i zabitych rocznie niz Irak (pominawszy odpowiedzialnosc USA za wojne z Iranem, zagazowanie Kurdow 1988, zjednoczenie z Kuweitem 1990, masakre na 150.000 zolnierzach Iraku 1991, masakre na Szyitach i Kurdach 1991). Nie znam zwyklej liczby ofiar przesladowan Irackich w skali rocznej, nie sadze jednach by bylo ich przecietnie wiecej niz w innych panstwach Bliskiego Wschodu popieranych przez USA, np. w Arabii Saudyjskiej. Raczej mniej niz ofiar broni palnej w USA. Dodajmy codzienne bestialstwa izraelskiego okupanta, ktory drwi z ONZ-tu od monentu zalozenia. > > Kuweit 1990 to byla pulapka na Irak - celowe wywolanie wojny przez USA. > Bardzo ciekawa koncepcja. Ale takze w naszej historii mamy takie przypadki, ze > prawda byla zupelnie inna niz to opowiadaja historycy-idioci. Np. w 1939 roku > Polska zdradziecko napadla na Niemcy, ktore musialy bohatersko sie bronic. A > potem Polacy zalozyli obozy koncentracyjne (np. Oswiecim, po niemiecku > Auschwitz), gdzie mordowali Zydow, zeby potem zwalic wine na Niemcow. Wystarczy > > poczytac... Odp. Kraczkowski: Nie. "Wystarczy poczytac" i pomyslec. Bezmyslnosc uniemozliwia Panu dostrzezenie oczywistych roznic. Co do Kuweitu, to USA wiedzialy doskonale, ze Irak chce uniewaznic podzial Iraku na Irak i Kuweit z 1928 roku (przez brytyjskie kolonialne bestie). Istnieje tylko jedna mozliwosc, dlaczego USA nie zagrozily Husseinowi wojna ONZ-tu na wypadek tego zjednoczenia, lecz przeciwnie zapewnialy o swej neutralnosci: USA mialy nadzieje, ze Hussein popelni blad, zjednoczy sie z Kuweitem i dostarczy USA pretekstu dla wojny i obecnosci wojskowej na Bliskim Wschodzie, min. w Arabii Saudyjskiej. Przeciw czemu protestuje Bin Laden i jego przyjaciele z Arabii Saudyjskiej. Tu nie ma sporu o fakty, lecz jedynie o domniemanie, dlaczego USA w 1990 r. nie zagrozily Husseinowi w przeddzien jego wmaszerowania do Kuweitu. Uwazam, ze w obliczu olbrzymiego, dlugoletniego zaangazowania USA w Iraku i okolicach wykluczyc trzeba blad USA. Pozostaje tylko celowe dopuszczenie do zjednoczenia z Kuweitem. Za cene smierci ok. 1.000.000 ludzi. Min. Spr. Zagranicznych USA M. Allbright podala w (?) 1999 r. w wiadomosciach CBS, "60 Minutes", ze cena w postaci smierci 500.000 irackich dzieci jest dla USA jak najbardziej do przyjecia. > > negocjacje przynosily coraz lepsze rezultaty (...) > >> A Dyktator nie odda wladzy dobrowolnie! > > No i co z tego? Niby dlaczego mialby oddac? > Swieta prawda. Negocjacje przynosily coraz lepsze rezultaty i w ich wyniku > sytuacja powinna pozostac jak przed nimi. Bo przeciez po to byla rezolucja ONZ, > > po to byly te wszystkie inspekcje i negocjacje, zeby nic sie nie zmienilo. Odp. Kraczkowski: Nie. ONZ osiagal coraz lepsze rezultaty i dopoki inspektorzy nie powiedzieliby, ze nie robia postepow, wojna nie powinno miec miejsca - woja to zbyt duza tragedia i ryzyko dla ludzi mniej chronionych niz zyjacy na terenie USA. Nawet z resztkami broni ABC i kontrola ONZ Irak nie stanowil zagrozenia dla nikogo, a dlugofalowo tylko dla izraelskiego okupanta. Gdyby Irak zagrazal USA, to nawet slusznie, bo USA wraz z Israelem okupuja Palestynczykow tak, jak zaborcy Polske. Poslel Kongresu USA, P. Findley, przyrownal w swym liscie otwartym do Bush´a traktowanie Arabow przez USA do niewypowiedzianej przez USA wojny przeciw Arabom. > Teraz to juz zupelnie rozumiem. Odp. Kraczkowski: Tylko sie Panu tak wydaje. Ale mimo wszystko probuje Pan, co sie chwali. > > Hussein ma za to ta zalete, ze jest dyktatorem nie zaleznym od USA, czyli > > czysto arabskim. > Teraz juz wiem, ze sa dobrzy i zli dyktatorzy. Dobrzy to arabowie (ale musi byc > > czystej krwi arabem), a zli, to inni. Odp. Kraczkowski: Nie chodzi o krew, lecz o reprezentowane interesy. USA zalatwily by kazda demokracje arabska w mig. Tylko dyktator arabski moglby stawic USA czola i reprezentowac arabskie interesy - takim dyktatorem jest Hussein. inni dyktatorzy (z wyjatkami) sluza USA. Dlaczegoz nie dotrzymuja USA obietnicy z 1991 roku i nie wprowadzaja demokracji w Kuwejcie, lecz wspieraja bogacenie sie kuwejckich despotow na koszt Kuwejtczykow? > I tak dalej i tak dalej. Doprawdy szkoda czasu na dalsza egzegeze Panskich > rewelacji. Odp. Kraczkowski: Poza obrazliwa demagogia i pokazem niewiedzy nie wniosl Pan do dyskusji niczego. > Z zasady na forum, a takze poza nim, staram sie nie uzywac dosadnych > > okreslen, zwlaszcza ktore moglyby ponizyc inna osobe. Dlatego rowniez i teraz > powstrzymam sie. Odp. Kraczkowski: Ma Pan bardzo sluszna zasade. > Po prostu mam nadzieje, ze inni uczestnicy sami ocenia to co > Pan napisal, Odp. Kraczkowski: Panska nadzieja jest na 100% uzasadniona: Po prostu nie ma innej mozliwosci. Uczestnicy czytaja i oceniaja to co przeczytali. > a moze i Pan sie zreflektuje, ze nienawisc nie zawsze jest dobrym doradca. Odp. Kraczkowski: "Nienawisc nie jest zawsze dobrym doradca", ale znowu: gdzie zwiazek z moim glosem w dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.04.03, 22:02 Ale ty Adas Pier.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldemar Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.03, 22:05 Nachlal sie juz piwska "a konto" i opowiada bzdury..., ach przepraszam, obiecuje to samo, co obiecuja w kosciele: po smierci wszyscy bedziemy rowni... Teraz sa "rowni" i rowniejsi". Do tych drugich nalezy Aaron Schechter!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Nie było wyjścia - komentarz Adama Michnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.03, 22:41 oj michnik cos ty narobil ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adas SCOTT RITTER DEMASKUJE KULISY PROPAGANDY IP: *.netspace.net.au 02.01.04, 14:24 Dnia 28.12.2003 w “The Times” ukazala sie notatka, z ktorej wynika, ze Scott Ritter, dowodzacy na przestrzeni kilku lat 14 inspekcjami ONZ w Iraku, od 1997 roku byl jednoczesnie zatrudniony przez brytyjski wywiad (popularnie zwany M16), aby pomagac mu w dzialaniach propagandowych. Ritter opisuje swoje spotkania z oficerami kontaktowymi M16 jako instruktazowe, na ktorych mowiono mu jak dokonywac manipulacji w raportach z inspekcji. Wedlug Scotta chodzilo o to, aby przekonywac opinie publiczna, ze Irak stanowi wieksze zagrozenie, niz wynikalo to z tych inspekcji. Scott stwierdzil rowniez, ze sa dowody na to, ze M16 kontynuowal te sama taktyke manipulowania propaganda, az do czasu inwazji Iraku: -“Byly to opowiesci o tajnych podziemnych fabrykach w Iraku i wciaz rozwijanych programach produkcji broni masowego razenia. Wszystkie one powolywaly sie na przecieki z raportow zachodnich wywiadow i wszystkie one okazaly sie sfabrykowane”. W 1997 roku, kiedy program manipulacji mediami pojawil sie, wybrano tylko w trzy kraje do prowadzenia takiej kampanii propagandowej, nazwanej Operacja Masowy Alert (Operation Mass Appeal). Byly to Polska, Indie i Poludniowa Afryka. Ritter dostarczal informacji M16, ktore byly nastepnie umieszczane w prasie codziennej tych krajow, skad trafialy na strony gazet w USA i Wielkiej Brytanii. Polska, Indie i Poludniowa Afryka wybrane zostaly dlatego, ze nie popieraly sankcji nalozonych na Irak. Polska byla rowniez w tym czasie czlonkiem Rady Bezpieczenstwa ONZ. Wiecej na ten temat: informationclearinghouse.literati.org/article5433.htm---------------------------- Ciekawe kiedy dowiemy sie, w ktorych to polskich gazetach i czasopismach, byli tak dyspozycyjni redaktorzy, ze mozna na nich bylo w 100% polegac, ze wydrukuja dokladnie to co im kazano i nie puszcza pary z geby, skad maja te materialy? Czy taka operacja obcego wywiadu na terenie Polski byla w kooperacji z polskim wywiadem? Cos mi sie wydaje, ze nie bardzo. Dlaczego? Ano, kazda taka operacja, czyli publikowanie informacji o wyolbrzymionych zagrozeniach, ale jednak z pewna zawartoscia prawdziwych danych, zagrazalo polskim interesom w krajach arabskich, bo te publikacje stwarzaly przeciez wrazenie, ze wiadomosci w nich zawarte pochodza od pracownikow polskich firm w Iraku i z naszych placowek dyplomatycznych. Stwarzalo to przeciez wrazenie, ze nasze firmy i placowki dyplomatyczne nasycone sa szpiegami!!!! No wiemy, ze tak jest, ale dlaczego zaraz tak publicznie dokonywac dekonspiracji? #;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adas Nie bylo wyjscia bo tak nam mowili z M16? IP: *.netspace.net.au 03.01.04, 01:18 Czy Operation Mass Appeal juz sie zakonczyla, czy tylko przeksztalcono ja w inna forme dezinformacji spoleczenstwa? Ile takich operacji obcych wywiadow prowadzi sie nadal na terenie Polski??? Podaje jeszcze raz adres (poprawnie), artykul o dzialanich M16 w Polsce: informationclearinghouse.literati.org/article5433.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adas Re: Nie bylo wyjscia bo tak nam mowili z M16? IP: *.netspace.net.au 03.01.04, 01:19 www.informationclearinghouse.literati.org/article5433.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adas Re: Nie bylo wyjscia bo tak nam mowili z M16? IP: *.netspace.net.au 03.01.04, 11:03 Artykul w "The Times" sugeruje, ze obcy wywiad ostro dziala na terenie Polski i ma redaktorkow polskich gazet w kieszeni. I nie ma zadnego sledztwa, zadna afera z tego powodu nie wynika???? informationclearinghouse.literati.org/article5433.htm Odpowiedz Link Zgłoś