blazare
05.01.07, 20:16
... w świecie, w którym dominuje intuicyjnie pojmowana zasada niezmienności
ludzkiej natury, podjęcie takiej decyzji wymaga nielada odwagi. Im więcej
będzie takich casusów, tym może szybciej uda się zrozumieć, że człowieka można
z powodzeniem zmieniać i dostosowywać do idealistycznych kanonów bez obaw o
zgubne skutki "zabawy w boga". Ideę radykalnej modyfikacji człowieka obrzydził
nazizm, który był pozbawiony wszelkich narzędzi, by z powodzeniem stworzyć
lepszego człowieka i opierał się wyłącznie na obłędnej ideologii i szamanizmie
pseudobiologicznym. Poznanie genomu i wykorzystywanie najnowocześniejszych
osiągnięć genetyki i biotechnologii do ulepszania człowieka jest nie tylko
potrzebne - jest wręcz konieczne do przetrwania gatunku ludzkiego, którego nie
ograniczałyby ramy "naturalnego porządku", czyli opartego na zabobonach i
wrodzonym strachu przed śmiercią defetystycznego przeświadczenia o
nieuchronnym końcu każdej formy istnienia.
***
Ashley do końca życia, może przez kolejne 70-80 lat, pozostanie małą
dziewczynką. Tak zdecydowali rodzice. Jej terapia wywołała spór co do granic
interwencji medycyny.
130 cm wzrostu, 35 kg wagi. Taka ma pozostać 9-letnia dziś Ashley do końca
swojego życia. Wszystko dzięki usunięciu jej macicy, rozwijających się piersi,
jajników i jajowodów oraz intensywnej hormonalnej terapii estrogenem
powstrzymującej wzrost dziecka. To pierwszy taki przypadek opisany we
współczesnej medycynie.
# serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,3829729.html