Dodaj do ulubionych

Dlaczego nienawisc Francuzow ?

06.01.07, 14:10
Obserwuj wątek
    • marouder Ale o so choozi? 06.01.07, 14:13
      Jak powiedzial zatrzymany przez policje kierujacy pojazdem w stanie upojenia
      alkoholowego.
      • pikard2 Re: Ale o so choozi? 06.01.07, 15:07
        marouder napisał:

        > Jak powiedzial zatrzymany przez policje kierujacy pojazdem w stanie upojenia
        > alkoholowego.

        Nie wiem czy nigdy Serwer GW cie nie wylogowal posylajac tytul bez tresci??
    • pikard2 Re: Dlaczego nienawisc Francuzow ? + 06.01.07, 15:03

      Pisze od 16tu miesiecy na Forum GW.Na poczatku myslalem ze przyjazn(szacunek)
      Francusko-Polska jest wzajemna.Pudlo ,Polacy nie nawidza nas, ale DLACZEGO?.
      Wezme jako przyklad dwa posty pisane prawie jednoczesnie:
      -Upadek Francji.
      -Dobra pedofilia czyli francuska kinematografia.

      W "Upadek Francji" forumowicz komentuje zarzadznie "Sadu Najwyzszego"
      pozwalajace wydawac zupe z wieprzowina dla bezdomnych.Wywiazala sie dyskusja
      i pytano mnie o poczynania rasistowskie we Francji.Powoli wyszukalem wzmianke o
      tym w prasie ": otoz skrajnie prawicowa grupka (jeszcze skrajniejsza on Le Pena)
      ktora w ostatnich wyborach otrzymala 0,02% glosow ustawila przed dworcem
      Gare de l'Est kociol z zupa obok plakatu gloszacemu ze w zupie jest mieso
      swinskie" besdomni nie umieja czytac po francusku i nie ma wsrod nich zydow ni
      arabow a gdyby nawet byli to wcinaliby co sie daje.Ale to bylo obliczone na
      burde przed kamerami TV co tez zaraz nastapilo gdyz "bojowka trockistow" zlozona
      z 3 osob przewrocila plakat.Bijatyka i interwencja policji.Prefekt Paryza
      zabronil wszelkiej propagandy podajacej sklad potraw dla bezdomnych ale sad
      administracyjny uchylil postanowianie prefekta.
      Komentarze na forum w tej biednej francuska policja zagladaja do potraw
      spozywanych przez obywateli.

      W poscie o filmie Bressona produkowanym przez amerykan z udzialem slynnej
      aktorki izraelskiej chwali sie podobno pedofilie.Ja ogladalem ten film
      chyba rok temu i nic takiego nie zauwazylem.To raczej pedofilia na odwrot a
      mianowicie 12 letnia dziewczynka zmusza gangstera do sexu.

      Jeden wniosek : w obydwu postach przinacza sie klamliwie rzeczywistosc aby
      szkalowac Francje.
      Mnie natomiast nie mozna zarzucic nienawisci do Polski gdyz od 1999 roku
      przyznaje 3 bursy rocznie na studia we Francji dla polskich maturzystow.Ale
      jak stwierdzil pewien forumowicz jestem "glupawy"
      • blazare Re: Dlaczego nienawisc Francuzow ? + 06.01.07, 15:08
        pikard2 napisał:

        > Jeden wniosek : w obydwu postach przinacza sie klamliwie rzeczywistosc aby
        > szkalowac Francje.

        Nawet mi to przez myśl nie przeszło. Jesteś przewrażliwiony, koleś.
      • genom3 Re: Dlaczego nienawisc Francuzow ? + 06.01.07, 23:31
        dlaczego polacy nie lubio francuzow, dobre pytanie, ale jeszcze lepsze
        dlaczego francuzy nie lubio polakow???
        nikt o zdrowych zmyslach nie napisze ze nie lubi francuzow a jedynie ze brzydzi
        sie ich zawsze dwulicowo polityko
    • picard2 Prosze mnie zostawic w spokoju 06.01.07, 15:47

      W ciagu ostatnich 6 miesiecy napisalem chyba 4 posty na FS i nigdy nie
      otwieralem watkow.Prosze uprzejmie nie podpisywac sie nazwiskiem pikard2
      to mi cprawda nie zrzuca korony z glowy.Ale jak juz raz napisalem igdy nie
      uzywam innego wtku jak picard2 mozna to sorawdzic na Forum Le Monde gdzie pisze
      dosc regularnie.


      • marouder Czyli to pan blazarek, jako podszywka trolluje!/nt 06.01.07, 15:58

      • markv501 Re: Prosze mnie zostawic w spokoju 06.01.07, 18:04
        z przykroscia stwierdzam ze masz racje.
        Niepojetna i nieusprawiedliwiona jest niechec do Francji -wydaje mi sie ze ta
        choroba dotknieci si jedynie niektorzy.
        Francja stworzyla cywilizacje bez niej nie byloby Europy
        • uyu Re: Prosze mnie zostawic w spokoju 06.01.07, 22:05
          Tez chcialabym zrozumiec mechanizymy niecheci do Francji. Od czterech miesiecy
          jestem w Polsce i w zyciu codziennym, gdy rozmawiam z mezem po francusku i inni
          to slysza, spotykamy sie z wyrazami sympatii.
          Gdy jednak rozmowa schodzi na powazniejsze tory, stawiaja Francji
          najidiotyczniejsze z mozliwych i nieuzasadnione zarzuty. Takie jak np.
          "ze dogaduja sie z arabami" - a kto w imieniu reszty swiata ma dyskutowac i
          lagodzic konflikty ze swiatem arabskim jesli nie Francja majaca ponad
          poltorawieczna, wspolna z nimi historie, i co sie z tym wiaze doskonala
          znajomosc rzeczy? Na dodatek robia to dobrze i dzieki francuskiej polityce na
          Bliskim i Dalekim Wschodzie swiat uniknal wielu konfliktow.

          Zaden europejski kraj nie przyjal tylu polakow co Francja. W departamencie Nord-
          Pas-de-Calais mieszka ponad szescset tysiecy obywateli francuskich polskiego
          pochodzenia. W Nord 30% funkcjonariuszy policji jest polskiego pochodzenia.
          Kazda wielka fala emigracyjna, poczawszy od Wielkiej Emigracji po powstaniach
          Listopadowym i Styczniowym, a skonczywszy na emigracji solidarnosciowej na
          poczatku lat osiemdziesiatych.

          picard2, jesli chcesz, to podam tobie mailem adres bardzo sympatycznego forum
          na ktorym panuje rozwaga i kultura.
          pozdrawiam :))
          • vico1 Pozory myla 06.01.07, 23:23
            Na jakiej podstawie wyrabiasz sobie taka opinie? Na podstawie paru wrogich i
            obrazliwych postow?
            Gdyby to forum traktowac powaznie, po burzliwej dyskusji eurosceptykow na forum
            EU, Polska nie bylaby dzisiaj w Unii, a wiadomo jaki byl wynik referendum.

            To forum jest otwarte, przejrzyste, praktycznie bez cenzury. Na to nie moga
            sobie pozwolic inni, na codzien widze to w Belgii.
            To jest plus, ale nie ma rozy bez kolcow - trafiaja sie tutaj takze absurdalne,
            zlosliwe, a nawet wulgarne opinie. Jest ich duzo, za duzo, przymykamy jednak na
            nie oko, cieszac sie nie tak dawno odzyskana wolnoscia slowa.
          • gloubiboulgomm Re: Prosze mnie zostawic w spokoju 08.01.07, 19:36
            uyu napisała:

            > Tez chcialabym zrozumiec mechanizymy niecheci do Francji. Od czterech
            miesiecy
            > jestem w Polsce i w zyciu codziennym, gdy rozmawiam z mezem po francusku i
            inni
            >
            > to slysza, spotykamy sie z wyrazami sympatii.
            > Gdy jednak rozmowa schodzi na powazniejsze tory, stawiaja Francji
            > najidiotyczniejsze z mozliwych i nieuzasadnione zarzuty. Takie jak np.
            > "ze dogaduja sie z arabami" - a kto w imieniu reszty swiata ma dyskutowac i
            > lagodzic konflikty ze swiatem arabskim jesli nie Francja majaca ponad
            > poltorawieczna, wspolna z nimi historie, i co sie z tym wiaze doskonala
            > znajomosc rzeczy? Na dodatek robia to dobrze i dzieki francuskiej polityce na
            > Bliskim i Dalekim Wschodzie swiat uniknal wielu konfliktow.
            >
            > Zaden europejski kraj nie przyjal tylu polakow co Francja. W departamencie
            Nord
            > -
            > Pas-de-Calais mieszka ponad szescset tysiecy obywateli francuskich polskiego
            > pochodzenia. W Nord 30% funkcjonariuszy policji jest polskiego pochodzenia.
            > Kazda wielka fala emigracyjna, poczawszy od Wielkiej Emigracji po powstaniach
            > Listopadowym i Styczniowym, a skonczywszy na emigracji solidarnosciowej na
            > poczatku lat osiemdziesiatych.
            >
            > picard2, jesli chcesz, to podam tobie mailem adres bardzo sympatycznego forum
            > na ktorym panuje rozwaga i kultura.
            > pozdrawiam :))

            Wiesz co, uyu? Calkiem dobry post. Mozesz i mnie (mi???) podac adres forum bez
            anty-francuzikôw. Skorzystam.
            >
      • j-k Kto nienawidzi Francji? 06.01.07, 22:09
        Bywam we Francji regularnie od 20-tu lat...

        ostatnio (kilka dni temu) w Saint Denis...

        wspolczuje wam bagna - w jakie sie wpakowaliscie sami.

        ze szczerymi sympatiami do "starej" Francji.
        • uyu Re: Kto nienawidzi Francji? 06.01.07, 22:34
          Jak ma sie twoja wypowiedz do tematu? Nijak.
          A propos bagna, to nalezy za nie podziekowac polityce Mitterrand. Z drugiej
          strony to milo, ze tak bardzo sie przejmujesz problemami w Saint Denis, ale czy
          nie bedzie rozsadniej zaczac od zamiatania przed wlasnymi drzwiami?
          • j-k Re: Kto nienawidzi Francji? 06.01.07, 22:36
            uyu napisała:
            > nie bedzie rozsadniej zaczac od zamiatania przed wlasnymi drzwiami?

            pod moimi drzwiami, hloopcze* (* - niepotrzebne skreslic)
            , nic mi (poki co) nie smierdzi

            nie ma tu potrzeby zamiatania :)
            • uyu Re: Kto nienawidzi Francji? 06.01.07, 22:54
              Rodzaju zenskiego jestem. :))
              • j-k Re: Kto nienawidzi Francji? 07.01.07, 00:01
                nic nie szkodzi...

                popatrz na to, co sie dzieje w Saint Denis
                (gdzie przypominam, kilka dni temu bylem,)

                miast plakac nad ciezkim losem Polski...

                Polacy sobie poradza...

                czy francuzi?

                czasami zaczynam watpic.

                • uyu Re: Kto nienawidzi Francji? 07.01.07, 00:16
                  Francuzi drogo zaplaca za lata niewlasciwej polityki socjalnej socjalistow i za
                  blad Valéry Giscard d'Estaing.
                  St.Denis nie znam. Mieszkalam w Lille -dokladniej La Madeleine - i TOM. Teraz
                  jestem w pl.
        • tornson Gdzie ty masz Jasiu to bagno? 07.01.07, 19:55
          Silny rodzimy przemysł, zaawansowana rodzima technologia, armia oparta w całości
          o rodzimą produkcję, 4 lub 5 potęga gospodarcza, socjalnie może ustępują
          Skandynawii czy Niemcom ale od Polski to dzieli ją przepaść.
      • wiksadyba1 Re: Prosze mnie zostawic w spokoju 06.01.07, 23:31
        picard2 napisał:

        >
        > W ciagu ostatnich 6 miesiecy napisalem chyba 4 posty na FS i nigdy nie
        > otwieralem watkow.Prosze uprzejmie nie podpisywac sie nazwiskiem pikard2
        > to mi cprawda nie zrzuca korony z glowy.Ale jak juz raz napisalem igdy nie
        > uzywam innego wtku jak picard2 mozna to sorawdzic na Forum Le Monde gdzie pisze
        >
        > dosc regularnie.

        Parę uwag:

        1. Tak w ogóle nie polecam wyrabiania sobie opinii na temat danego społeczeństwa
        na podstawie wpisu jego przedstawicieli na forach internetowych:) Wg badań CBOS
        (instytut zajmujący się sondażami opinii publicznej) Francuzi wciąż należą do
        bardziej lubianych przez Polaków nacji.

        Jeżeli jednak część Polaków ma mimo tego naprawdę negatywny stosunek do Francji
        i Francuzów, to przyczyny na ogół są takie:

        1. Polacy kilka razy w swojej historii zbyt wiele oczekiwali od Francji i mają
        żal, że Francja ich zdradziła (żal choćby o tyle nieuzasadniony w wielu
        przypadkach, że pomija się, że w pewnych przypadkach Francja niewiele mogła
        zrobić, w paru sytuacjach naprawdę coś zrobiła; poza tym mało który kraj kieruje
        się w polityce zagranicznej altruizmem:)
        2. Myślę, że na wielu Polaków o przekonaniach prawicowych negatywnie działa fakt
        skrajnie lewicowych poglądów części francuskich intelektualistów w II połowie XX
        wieku. Jest to uogólnienie, ale w tym przypadku ma sporo z prawdy.
        3. Dochodzą stereotypy nt. Francuzów, która są powszechne na świecie, bynajmniej
        nie tylko w Polsce: arogancja, poczucie wyższości, snobizm, bezproduktywne
        odcinanie kuponów od dawnej świetności etc.

        Dla równowagi trzeba też przyznać, że wielu Francuzów, zwłaszcza o lewicowych
        poglądach ma często nieuzasadnione negatywne opinie nt. Polski (pojawiały się
        takie wątki m.in. na wspomnianym forum Le Monde) Przykłady: mit Polski jako
        państwa wyznaniowego (spotkałem się we Francji z pytaniem, czy rozwody są w
        Polsce legalne:), mit Polski jako kraju zdegenerowanego przez neoliberalne
        eksperymenty gospodarcze (lansowany kiedyś w lewackim piśmie Le Monde
        Diplolatique) - akurat Polska polityka gospodarcza po 1989 była daleka od
        konsekwentnego "neoliberalizmu", a porażki gospodarcze nie wynikają na pewno z
        nadmiaru tegoż:)
        • uyu Re: Prosze mnie zostawic w spokoju 06.01.07, 23:57
          Zgadzam sie z toba prawie calkowicie.
          Prawie dotyczy nizej przytoczonego fragmentu:
          " mit Polski jako państwa wyznaniowego (spotkałem się we Francji z pytaniem,
          czy rozwody są w Polsce legalne:)"
          Nie wiem skad piszesz i jaki jest rodzaj twoich kontaktow z krajem. Do roku
          2004 czesto bywalam w pl sluzbowo i wydawalo mi sie, ze wiem o nim wiecej od
          tych, ktorzy bywaja raz do roku. Teraz jestem w pl od czterech miesiecy i
          ogladam realia nie przez okno hotelowego pokoju tylko przez okno prywatnego
          mieszkania. Wierz mi, roznica jest wielka. Tak wielka, ze mam wrazenie
          mieszkania w panstwie wyznaniowym, tak bardzo kosciol jest obecny w zyciu
          codziennym. Moze to z powodu kontrastu z Francja. Trudno mi odpowiedziec. Jest
          na to jeszcze za wczesnie.

          "...mit Polski jako kraju zdegenerowanego przez neoliberalne eksperymenty
          gospodarcze..."

          To chyba nie o gospodarke chodzi. Bardziej o to kto nas reprezentuje, a raczej
          szkodzi na arenie miedzynarodowej. Nie mam na mysli tylko braci kwak. Przyjrzyj
          sie naszym reprezentantom w Brukseli. Plakac sie chce nad bezmiarem
          niekompetencji i bezmyslnosci.

          pozdrawiam :)

          • wiksadyba1 Re: Prosze mnie zostawic w spokoju 08.01.07, 23:16
            uyu napisała:

            > Zgadzam sie z toba prawie calkowicie.
            > Prawie dotyczy nizej przytoczonego fragmentu:
            > " mit Polski jako państwa wyznaniowego (spotkałem się we Francji z pytaniem,
            > czy rozwody są w Polsce legalne:)"
            > Nie wiem skad piszesz i jaki jest rodzaj twoich kontaktow z krajem. Do roku
            > 2004 czesto bywalam w pl sluzbowo i wydawalo mi sie, ze wiem o nim wiecej od
            > tych, ktorzy bywaja raz do roku. Teraz jestem w pl od czterech miesiecy i
            > ogladam realia nie przez okno hotelowego pokoju tylko przez okno prywatnego
            > mieszkania. Wierz mi, roznica jest wielka.

            Jeżeli chodzi o moje kontakty z krajem: Mieszkam praktycznie, z krótkimi
            przerwami, od urodzenia w Warszawie. Na Zachód jeżdżę od kilkunastu lat parę
            razy w roku. Z Francją miałem kontakty zawodowe, turystyczne, prywatne,
            studenckie etc. Ogólnie jakbym zsumował wyszło by łącznie może coś koło roku:)

            Tak wielka, ze mam wrazenie
            > mieszkania w panstwie wyznaniowym, tak bardzo kosciol jest obecny w zyciu
            > codziennym. Moze to z powodu kontrastu z Francja. Trudno mi odpowiedziec. Jest
            > na to jeszcze za wczesnie.

            Zgoda, nie twierdzę, że nie ma dużego kontrastu. Niemniej jednak przekonania o
            tym, że w Polsce nie są dozwolone rozwody albo że aborcja jest zakazana w każdym
            przypadku (z takimi się spotkałem) są delikatnie mówiąc przesadzone:) Podobnie
            nieścisłe jest, moim zdaniem przekonanie (z takim się spotkałem), że dziwne
            jest, jak silny jest polski kościół MIMO 45 lat komunizmu. Osobiście uważam, że
            gdyby zamiast PRL zapanowała w Polsce po II wojnie światowej demokracja w stylu
            zachodnim, prawdopodobnie (oczywiście nie możemy tego przewidzieć) wpływy
            kościoła byłyby dziś słabsze. Natomiast niewątpliwym faktem jest, że Kościół
            odnosił w PRL ogromne sukcesy, np. 1000 lecie chrztu, czy okres po wyborze
            Wojtyły na papieża. Inną rzeczą jest też ta religijność Polaków. Polacy są
            bardzo religijnym społeczeństwem, jeżeli weźmiesz pod uwagę liczbę ochrzczonych
            czy deklarujących się jako wierzący (w Boga w ogóle, niekoniecznie zgodnie z
            ortodoksją katolicką). Ale już np. ponad połowa Polaków nie potrafi ponoć
            wymienic Dekalogu!!:) Fasadowa pseudoreligijność. O ile np. w kwestii tzw.
            homoseksualizmu Polacy są bardzo uprzedzeni, to np. w kwestii seksu
            przedmałżeńskiego, życia w konkubinacie, czy rozwodów, poglądy Polaków nie
            odbiegają znacząco od państw Zachodniej Europy. To wielu przekonanych o polskim
            ultrakatolicyźmie mogłoby zdziwić. Wyraźnie bardziej ortodoksyjnie katoliccy (w
            praktyce) są np. Irlandczycy, nie mówię już np. o Malcie. Oczywiście co do
            ostatnich kwestii, trzeba mieć bardzo dobre rozeznanie w sprawach polskich, żeby
            nie popaść w sterotypy, więc tu akurat trudno mi winić jakiegoś obcokrajowca za
            ignorancję...
            >
            > "...mit Polski jako kraju zdegenerowanego przez neoliberalne eksperymenty
            > gospodarcze..."
            >
            > To chyba nie o gospodarke chodzi. Bardziej o to kto nas reprezentuje, a raczej
            > szkodzi na arenie miedzynarodowej. Nie mam na mysli tylko braci kwak. Przyjrzyj
            >
            > sie naszym reprezentantom w Brukseli. Plakac sie chce nad bezmiarem
            > niekompetencji i bezmyslnosci.
            >

            \Zgoda co do obecnej polityki międzynarodowej, ale opinie, z którymi się
            spotykałem były o parę dobrych lat wcześniejsze i dotyczyły jeszcze Polski
            sprzed ostatnich wyborów, a nawet sprzed poparcia rządu post-komunistycznego dla
            amerykańskiej interwencji w Iraku.

            Pozdrawiam,

            W.
            > pozdrawiam :)
            >
            >
            >
        • tornson Akurat"liberalna destrukcja"czy fanatyzm religijny 07.01.07, 20:10
          w Polsce to czyste fakty.

          wiksadyba1 napisał:

          > Dla równowagi trzeba też przyznać, że wielu Francuzów, zwłaszcza o lewicowych
          > poglądach ma często nieuzasadnione negatywne opinie nt. Polski (pojawiały się
          > takie wątki m.in. na wspomnianym forum Le Monde) Przykłady: mit Polski jako
          > państwa wyznaniowego (spotkałem się we Francji z pytaniem, czy rozwody są w
          > Polsce legalne:),
          Rozwody jeszcze są legalne, ale już naprzykłąd są takie patologie jak zrównanie
          wobec prawa ślubu kościelnego ze ślubem cywilnym. Do tego dochodzą ogromne
          wpływy kato-kleru na politykę wewnętrzną państwa, zakaz aborcji (niedługo nawet
          zagrożone życie kobiety nie będzie powodem prawnym do wykonania aborcji),
          wielomiliardowe rok roczne datki państwowe na kościół, darowanie kościołowi
          wielu dobrych gruntów (często kościół potem odsorzedaje to po komercyjnej cenie).

          > mit Polski jako kraju zdegenerowanego przez neoliberalne
          > eksperymenty gospodarcze (lansowany kiedyś w lewackim piśmie Le Monde
          > Diplolatique) - akurat Polska polityka gospodarcza po 1989 była daleka od
          > konsekwentnego "neoliberalizmu", a porażki gospodarcze nie wynikają na pewno z
          > nadmiaru tegoż:)
          Właśnie nadmier tego radykalnego liberalizmu gospodarczego doprowadził do
          totalnego upadku polskiego przemysłu i polskiej myśli technoicznej. W efekcie
          rodzimy przemysł to już tylko przemysł spożywczy i po trochu zbrojeniówka (tutaj
          technologie wolniej się starzeją więc technologie z lat 70-ych i 80-ych jeszcze
          się sprzedają), reszta to już tylko montownie, nie dające Polsce ani podatków
          ani niwych technologii, a pracownikom jedynie głodowe pensje.
          Dla społeczeństwa liberalna polityka oznacza masową nędzę. 5mln ludzi
          przymierających głodem (poniżej progu egzystencji), 25mln poniżej progu
          socjalnego, prawie milion bezdomnych, rosnące osiedla slumsów, degeneracja
          społeczna spowodowana rozszerzającą się nędzą i brakiem wszelkich perspektyw dla
          coraz większej rzeszy obywateli. W ostatnim roku antyludzki liberalizm znów dał
          o sobie znać (wzrost kosztów życia o około 100zł, emerytury o 4-5zł). A usłużny
          kapitalistom rząd walczy w UE o to by Polska mogła wydłużyć ustawodawczy czas
          pracy do 60-70 godzin w tygodniu.
          Liberalizm gospodarczy to głowna przyczyna totalnej degrengolady
          społeczno-gospodarczej Polski. A ciemny lud, ogłupiony propagandą niemal
          wszystkich mediów i wszystkich stacji TV głosuje na głównych utrwalaczy dzikiego
          kapitalizmu w Polsce (POPiS).
          • wiksadyba1 Re: Akurat"liberalna destrukcja"czy fanatyzm reli 08.01.07, 23:52
            tornson napisał:

            > w Polsce to czyste fakty.
            >
            >
            > Rozwody jeszcze są legalne, ale już naprzykłąd są takie patologie jak zrównanie
            > wobec prawa ślubu kościelnego ze ślubem cywilnym.

            Nie widzę tu szczególnej patologii. Państwo nie zmusza nikogo do brania ślubu
            kościelnego i to najważniejsze:) Co złego w tym, co mętnie i ogólnikowo
            określasz jako "zrównanie ślubu kościelnego ze ślubem cywilnym", tzn. w
            możliwości uznania, na życzenie zainteresowanych, że zawarty przez nich ślub
            kościelny rodzi skutki cywilnoprawne? Nie popieram rozrostu biurokracji, więc w
            zasadzie nie mam nic przeciwko temu, żeby jeden ślub wywoływał podwójny skutek,
            bez konieczności brania "dwóch ślubów" (pieniądze, czas, nerwy:). Zabraniasz
            komuś poczucia, że dla niego ślub kościelny jest ważniejszy?

            Do tego dochodzą ogromne
            > wpływy kato-kleru na politykę wewnętrzną państwa, zakaz aborcji (niedługo nawet
            > zagrożone życie kobiety nie będzie powodem prawnym do wykonania aborcji),

            Bez paniki:) Chodzi o projekt, który zgłosił LPR widząc, że traci poparcie i
            próbując tym samym podbić stawkę przez apel do uczuć najbardziej radykalnych
            "moherów":) Projekt ten nie ma żadnych szans w obecnym Sejmie, a sejmu bardziej
            "pro-klerykalnego" od obecnego w najbliższych latach raczej na pewno nie będzie.
            Może ten żałosny projekt liczyć ewentualnie na poparcie najbardziej betonowego
            skrzydła PiS (dawni ZCHN-owcy typu Marek Jurek). Nigdy nie zdobędzie większości
            i nie poprze go J. Kaczyński, który póki co ma niepodzielną władzę w partii.
            Choćby nie poprze dlatego, że byłby to sukces Giertycha, a Kaczor nie chce mieć
            silnych koalicjantów. A co najważniejsze - tak naprawdę większość hierarchów
            kościelnych nie chce zaostrzenia prawa aborcyjnego. Ogromna większość Polaków
            popiera prawo do aborcji z poważnych wskazań medycznych. Kościół boi się więc
            radykalnej krytyki i spadku popularności, jak to miało już miejsce w epoce
            ZCHN-U w okolicach 1993 roku. Któryś z biskupów (nie pamiętam już kto, może
            nawet sam Glemp) nazwał swego czasu obecne prawo aborcyjne "Trudnym do
            zaakceptowania dla katolika, ale niezbędnym kompromisem społecznym".

            > wielomiliardowe rok roczne datki państwowe na kościół, darowanie kościołowi
            > wielu dobrych gruntów (często kościół potem odsorzedaje to po komercyjnej cenie
            > ).

            Tu akurat częśćiowo bym się zgodził.




            > Właśnie nadmier tego radykalnego liberalizmu gospodarczego doprowadził do
            > totalnego upadku polskiego przemysłu i polskiej myśli technoicznej. W efekcie
            > rodzimy przemysł to już tylko przemysł spożywczy i po trochu zbrojeniówka (tuta
            > j
            > technologie wolniej się starzeją więc technologie z lat 70-ych i 80-ych jeszcze
            > się sprzedają), reszta to już tylko montownie, nie dające Polsce ani podatków
            > ani niwych technologii, a pracownikom jedynie głodowe pensje.
            > Dla społeczeństwa liberalna polityka oznacza masową nędzę. 5mln ludzi
            > przymierających głodem (poniżej progu egzystencji), 25mln poniżej progu
            > socjalnego, prawie milion bezdomnych, rosnące osiedla slumsów, degeneracja
            > społeczna spowodowana rozszerzającą się nędzą i brakiem wszelkich perspektyw dl
            > a
            > coraz większej rzeszy obywateli. W ostatnim roku antyludzki liberalizm znów dał
            > o sobie znać (wzrost kosztów życia o około 100zł, emerytury o 4-5zł). A usłużny
            > kapitalistom rząd walczy w UE o to by Polska mogła wydłużyć ustawodawczy czas
            > pracy do 60-70 godzin w tygodniu.
            > Liberalizm gospodarczy to głowna przyczyna totalnej degrengolady
            > społeczno-gospodarczej Polski. A ciemny lud, ogłupiony propagandą niemal
            > wszystkich mediów i wszystkich stacji TV głosuje na głównych utrwalaczy dzikieg
            > o
            > kapitalizmu w Polsce (POPiS).

            Co rozumiesz przez liberalizm gospodarczy:) Na razie podajesz tylko przyczyny
            skutków (i to na ogół rzekomych skutków - jakie masz wiarygodne źródła np. na
            poparcie twierdzenia, że w Polsce jest milion bezdomnych, albo że rząd planuje
            przeforsować 70h tydzień pracy?:) polityki gospodarczej ostatnich kilkunastu
            lat, bez udowodnienia, że ta polityka miała charakter "radykalnie liberalny":)

            Czy radykalny neoliberalizm prezentuje państwo, w którym:

            - znaczna część przedsiębiorstw, w tym ogromnych jak np. górniczych pozostaje
            kontrolowana przez Skarb Państwa, co łączy się zwykle z przerostem zatrudnienia
            - koszty założenia i prowadzenia działalności gospodarczej należą do najwyższych
            realnie w Europie, a zwłaszcza w porównaniu z innymi nowymi członkami UE
            - udział kosztów ubezpieczeń społecznych w kosztach pracy jest jednym z
            najwyższych w Europie
            - świadczenia socjalne, chociaż na niskim poziomie, w porównaniu z państwami
            Europy Zachodniej są jednymi z wyższych, jeżeli porównać ich średnią wysokość ze
            średnią wysokością wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.
            - ustawowa płaca minimalna jest wyższa niż w państwach o wyższymw tej chwili
            (wg kryterium siły nabywczej) produkcie krajowym brutto na mieszkańca (np.
            Litwa, Słowacja)
            - liczne grupy społeczne korzystają z dość daleko posuniętych przywilejów
            branżowych (np. rolnicy z KRUS-em czy górnicy)

            Można by jeszcze wyliczać długo:) Używasz najprawdopodobniej pojęcia "liberalizm
            gospodarczy" jako straszaka, który symbolizuje każde zło, tak jak dla nazistów
            "Żydzi" czy "kosmopolityczna plutokracja". A już najśmieszniejsze jest
            określenie PiS-u, który swoją kampanię wyborczą oparł m.in. na hasłach walki z
            liberalizmem i który - co ważniejsze, zaczął rządy od realizacji polityki
            pro-socjalnej (np. sprawa emerytur górnicznych), jako partii liberalnej:) Co
            ciekawe, z kolei, nie wymieniłeś z nazwy jako siły liberalnej SLD, który de
            facto prowadził, czy starał się prowadzić stosunkowo bardziej liberalną politykę
            gospodarczą niż PiS:)
    • ghotir Re: Dlaczego nienawisc [do] Francuzow ? 06.01.07, 22:09
      pikard2,
      Sam sobie odpowiedziales: klasa spoleczna.
    • tornson Re: Dlaczego nienawisc do Francuzow ? 07.01.07, 16:42
      Po pierwsze, obecna w Polsce pachołkowata amerykofilia i rusofobia, oraz
      kojarzenie Francji jako głównego oponenta wobec US-dominacji nad Europą i
      państwa przyjaznego Rosji będącego za budową partnerstwa EU-Rosja. Dla Polski
      Rosja może istnieć tylko jako wróg, albo kraj całkowicie podporządkowany
      gospodarczo i politycznie Europie i USA.
      Chodzi tez o wizję Europa, Francja czy Niemcy kojarzone są z Europą socjalną, a
      Polscy politycy próbują wmówić swemu ciemnemu ludowi że Polsce chodzi o
      liberalną. Polscy politycy chcą też UE upodobnionej do NAFTA (brzmi to debilnie,
      bo jak wiadomo EU jak NAFTA = Polska jak Meksyk, ale niestety taką mentalność
      wcisnęła sporej części Polaków lokalna propaganda), a Francja i Niemcy obstają
      za jak najściślejszą integracją i unifikacją.
      Kolejna przyczyna to powszechny w Polsce kompleks "trzeciego mocarstwa", stąd
      takie lekcewarzące podejście do Francji, Niemiec czy Rosji, tak by polaczki w
      swoich mózgach miały wizję słabej Francji,Niemiec,Rosji i silnej Polski. Jest to
      oczywiście żałosne i bardzo komiczne dla obserwatora z zewnątrz, ale niestety
      tak właśnie rozumują polaczki...

      PS. określania "polaczki" używam nie po to by obrazić Polaków, lecz by odróżnić
      pewną specyficznie myślącą część polskiego społeczeństwa.
      • waldbaum Re: Dlaczego nienawisc do Francuzow ? 07.01.07, 18:23

        Twoje tlumaczenie postepowania Polakow jest niestety bardzo sluszne.
        Znalem kilka argumentow podanych przez ciebie jak "milosc" Ameryki.Niechec
        do UE ktora kolonizuje Polske i ktora odrzuca unifikacje.Traktujac Niemcy i
        Francje jako lewactwo i komune .Natomiast nigdy mi nie przyszlo na mysl ze
        Polska chce byc "mocarstwem" to rzeczywiscie smieszne.
        • tornson Nawet na tym forum pojawiały sie kometarze 07.01.07, 19:53
          jakim to jesteśmy mocarstwem, bo okupujemy Irak, bo jesteśmy najwierniejszym
          sojusznikiem USA, bo kupiliśmy F-16 i dostaliśmy parę przeznaczonych na żyletki
          fregat od wielkiego brata, bo dwa nasze myśliwce patrolują niebo nad Krajami
          Bałtyckimi.
          Są też takie kwiatki, jak "Polska lider przemian w kierunku Europy liberalnej"
          albo "Polska na nowo chrystializująca Europę".
          Megalomanii w Polsce nie brak, jest to wyjątkowo komiczne zważywszy jak żałosną
          pozycję Polska zajmuje w świecie, chyba nawet gorszą niż w czasie totalnego
          upadku IRP w XVIII wieku.
          • de_oakville Francja 08.01.07, 14:07
            Francja to byl zawsze kraj bardzo tolerancyjny. Dlatego do Francji emigrowali
            pokrzywdzeni z innych krajow, w tym rowniez z Polski. Obecnie emigranci z Europy
            nie sa tam najliczniejsi i nie graja juz "pierwszych skrzypiec". Widzi sie
            mnostwo przybyszy z krajow Afryki (czarnych i arabskich) poniewaz byly tam
            kiedys kolonie Francji ("czarni jak smola" Senegalczycy, sniadzi Algierczycy
            itd.). Zauwazylem ze czarni we Francji maja bardziej usmiechniete i szczesliwe
            miny niz czarni na przyklad w Anglii lub w USA, moze to sprawa kuchni lub
            klimatu, moze wiekszego powodzenia u kobiet. A to moim zdaniem swiadczy, ze
            traktowani sa calkowicie jako rownoprawni obywatele i to nie tylko przez prawo,
            ale rowniez przez wiekszosc bialych Francuzow. Jechalem kiedys w Paryzu RER-em z
            dworca Gare du Nord na lotnisko Charles de Gaulle. W wagonie siedzialy miedzy
            innymi dwie kobiety - biala Francuzka i Murzynka. Rozmawialy ze soba i naraz
            zaczely sie klocic. Doszlo miedzy nimi do rekoczynow - Murzynka zaczela bic
            (policzkowac) te biala. W wagonie wszyscy przy tym cicho siedzieli, slychac
            tylko bylo jak niektorzy powtarzali " o la la", "o la la". W koncu wstal jakis
            mezczyzna i usilowal je rozdzielic. Czy taka scena mozliwa jest na przyklad w
            Niemczech? Nie potrafie sobie tego wyobrazic, choc byc moze sie myle.
            • polski_francuz Re: Francja 08.01.07, 16:42
              Jest troche jak piszesz. Czarni sie lepiej czuja we Francji niz w Stanach,
              gdzie ciazy na nich przytlaczajace brzemie niewolniczej przeszlosci. Francuzi
              lubia czarnych za ich wesolosc i dobry humor oraz latwe podejscie do zycia.

              Z kolei, do niedawna, lepiej bylo byc Arabem w Stanach niz we Francji. Arabowie
              maja opinie leniwych, klotliwych...o dziwo gorsza niz murzyni.

              Tym niemniej, po 11/9 mysle, ze Arabowie maja ciezko wszedzie. A w Stanach w
              szczegolnosci.

              PF
              • vico1 Re: Francja 08.01.07, 22:41
                Beda sie jeszcze lepiej czuli w calkiem niedalekiej przyszlosci, gdyz populacja
                nieeuropejskicj imigrantow podwaja sie w ciagu 45lat. W Holandii, w 2050
                stanowic beda juz 30% ludnosci. Ciekawe co predzej wykonczy Holendrow -
                ocieplenie klimatu, czy potop etniczny?
                • polski_francuz Re: Francja 08.01.07, 22:47
                  Za "bon mot" chwale. Odpowiedzi niestety nie znam.

                  Moga zaglosowac "Tak" na referendum co do konstytucji europejskiej. Podziela
                  sie swoimi klopotami z innymi.

                  PF
    • gosc88 Kto wie o co pyta Pickard ? 08.01.07, 17:18
      Pickard. Pytajac: "Dlaczego nienawisc Francuzow ?"

      Chodzi ci o nienawisc DO czy OD Francuzow czy o jeszcze cos innego ??
      Pickard, pamietasz w filmie "Maratonczyk" SS-man pytal: "Is it save ??" Ty
      pytasz podobnie.
      • gosc88 Errata: Nie Pickard tylko pikard2. 08.01.07, 17:19
      • waldbaum Re: Kto wie o co pyta Pickard ? 08.01.07, 22:15
        gosc88 napisał:

        > Pickard. Pytajac: "Dlaczego nienawisc Francuzow ?"
        >
        > Chodzi ci o nienawisc DO czy OD Francuzow czy o jeszcze cos innego ??
        > Pickard, pamietasz w filmie "Maratonczyk" SS-man pytal: "Is it save ??" Ty
        > pytasz podobnie.

        Wszyscy zrozumieli DO FRANCUZOW.Dziwi mnie dlaczego autor tak sensownego linka
        nic nie odpowiada.Moze on nie zna Franci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka