Dodaj do ulubionych

Szukanie dyktatora

IP: *.adlex.com 10.04.03, 11:27
Francuzi i Niemcy zaczeli kombinowac jak tu teraz zamydlic oczy
Amerykanom aby moc wrocic do Iraku i robic kase juz nie z
Saddamem ale z kim kolwiek (byle robic kase).
Obserwuj wątek
    • Gość: fokauchatka Szukanie dyktatora IP: *.wbp.wroc.pl 10.04.03, 11:28
      Bardzo mnie interesuje, czy ktoś szuka tych nieszczęsnych jeńców
      amerykańskich z kuchni polowej, pojmanych na początku wojny
      przez "bohaterskich" Irakijczyków? O ile wiem, to Irakijczycy
      nie dopuszczali do nich pracowników z Międzynarodowego
      Czerwonego Krzyża. Czy ktoś jeszcze pamieta o tych biedakach i
      czy jest szansa na to, że żyją? Tak mi ich szkoda.
      • Gość: pak Re: Szukanie dyktatora IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.14.* 10.04.03, 11:51
        Gość portalu: fokauchatka napisał(a):

        > Bardzo mnie interesuje, czy ktoś szuka tych nieszczęsnych
        jeńców
        > amerykańskich z kuchni polowej, pojmanych na początku wojny
        > przez "bohaterskich" Irakijczyków? O ile wiem, to Irakijczycy
        > nie dopuszczali do nich pracowników z Międzynarodowego
        > Czerwonego Krzyża. Czy ktoś jeszcze pamieta o tych biedakach i
        > czy jest szansa na to, że żyją? Tak mi ich szkoda.

        Zyja i maja sie dobrze. Ostatnio widziano ich palacych irackie
        papierosy marki SadDope w opuszczonym bunkrze kolo drzewa.
        Pragnacy zachowac anonimowasc informator nie sprecyzowal o jakie
        drzewo chodzi.
        • Gość: fokauchatka Re: Szukanie dyktatora IP: *.wbp.wroc.pl 10.04.03, 12:05
          Gość portalu: pak napisał(a):

          > Gość portalu: fokauchatka napisał(a):
          >
          > > Bardzo mnie interesuje, czy ktoś szuka tych nieszczęsnych
          > jeńców
          > > amerykańskich z kuchni polowej, pojmanych na początku wojny
          > > przez "bohaterskich" Irakijczyków? O ile wiem, to
          Irakijczycy
          > > nie dopuszczali do nich pracowników z Międzynarodowego
          > > Czerwonego Krzyża. Czy ktoś jeszcze pamieta o tych biedakach
          i
          > > czy jest szansa na to, że żyją? Tak mi ich szkoda.
          >
          > Zyja i maja sie dobrze. Ostatnio widziano ich palacych irackie
          > papierosy marki SadDope w opuszczonym bunkrze kolo drzewa.
          > Pragnacy zachowac anonimowasc informator nie sprecyzowal o
          jakie
          > drzewo chodzi

          Piszesz poważnie czy drwisz sobie ze mnie?
          • Gość: pak Re: Szukanie dyktatora IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.14.* 10.04.03, 13:05
            Sorry, zartowalem.
            • Gość: Pawel Re: Szukanie dyktatora IP: *.ini.unizh.ch 10.04.03, 15:04
              na miejscu trzymajacych ich Irakijczykow bardzo bym na ich
              bezpieczenstwo uwazal.
    • Gość: Sebar Czyrak- ty falszywy draniu!!! IP: *.reverse.qsc.de 10.04.03, 11:54
      Zak Czyrak - ty falszywa kreaturo... teraz bedziesz lizal tylek
      USA??? Zal ci tych kontraktow naftowych ktore podpisales (Elf) z
      Sadamem, co?????
      A teraz zlagodziles reolucje UE dotyczacej lamania praw
      czlowieka w Czeczenii przez Rosje.
      Nie jestes za pokojem - ty smierdzisz z daleka falszywy draniu

      Sebar
      • Gość: fokauchatka Re: Czyrak- ty falszywy draniu!!! IP: *.wbp.wroc.pl 10.04.03, 12:13
        Gość portalu: Sebar napisał(a):

        > Zak Czyrak - ty falszywa kreaturo... teraz bedziesz lizal
        tylek
        > USA??? Zal ci tych kontraktow naftowych ktore podpisales (Elf)
        z
        > Sadamem, co?????
        > A teraz zlagodziles reolucje UE dotyczacej lamania praw
        > czlowieka w Czeczenii przez Rosje.
        > Nie jestes za pokojem - ty smierdzisz z daleka falszywy draniu
        >
        > Sebar

        Zgadza się, z Chiraca fałsz aż kapie. Wystarczy popatrzeć na
        jego mimikę i grę ciała.
        • Gość: martsy Czyrak po utracie pupilka Saddama IP: *.237.45.207.adsl.by.worldonline.dk 10.04.03, 12:42
          Taki z tego bufona maz stanu - jakie z Francji mocarstwo.

          Niezdarny, pseudo-cwany intrygant, ktory teraz bedzie sie rakiem
          wycofywal z tego co przed chwila mowil i robil. Bez honoru i
          (prawdopodobnie) bez dobrych kontraktow w Iraku.

        • Gość: kot Re: Czyrak- ty falszywy draniu!!! IP: *.miconet.pl 10.04.03, 13:33
          Gość portalu: fokauchatka napisał(a):
          > Zgadza się, z Chiraca fałsz aż kapie. Wystarczy popatrzeć na
          > jego mimikę i grę ciała.

          włąśnie!! a przywódca krajów kolaborantów i tchórzy nie
          powinien się wypowiadać...
      • Gość: w Re: Czyrak- ty falszywy draniu!!! IP: *.ab-byd.edu.pl 10.04.03, 12:42
        Gość portalu: Sebar napisał(a):

        > Zak Czyrak - ty falszywa kreaturo... teraz bedziesz lizal
        tylek
        > USA??? Zal ci tych kontraktow naftowych ktore podpisales (Elf)
        z
        > Sadamem, co?????
        > A teraz zlagodziles reolucje UE dotyczacej lamania praw
        > czlowieka w Czeczenii przez Rosje.
        > Nie jestes za pokojem - ty smierdzisz z daleka falszywy draniu
        >
        > Sebar
        Sebar ma eację! Chirac jest hipokrytą!
      • Gość: Patrzyk Re: Czyrak- ty falszywy draniu!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 13:12
        A ja uważam,że Francja k.rwą Europy jest!
        • Gość: deadhiker Re: Czyrak- ty falszywy draniu!!! IP: *.ip.van.radiant.net 10.04.03, 19:45
          Gość portalu: Patrzyk napisał(a):

          > A ja uważam,że Francja k.rwą Europy jest!

          Kurwa czy krwia?
      • Gość: warszawianin Re: CZYRAK I FRANCE (Francuzi) są siebie warci IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 13:40
        Oni nas nienawidzą lub nie lubią. Tam zawsze była bardzo silna
        sympatia prorosyjska i antypolska. Do dzisiaj mają
        przysłowie ,, pijany jak Polak '' i sa tacy ,,grzeczni'' że
        potrafią powiedzieć nam to w twarz bez powodu. A presja
        antypolska była tak silna że setki tysiecy Polaków tam się
        całkowicie wynarodowiło - zostały tylko polskie nazwiska.
        Wystarczy wziąć książkę telefoniczną Paryża.
        • zarty_zartami wczoraj podano tutaj kilka "Polish Jokes" 10.04.03, 14:08
          Gość portalu: warszawianin napisał(a):

          > Oni nas nienawidzą lub nie lubią. Tam zawsze była bardzo silna
          > sympatia prorosyjska i antypolska. Do dzisiaj mają
          > przysłowie ,, pijany jak Polak '' i sa tacy ,,grzeczni'' że
          > potrafią powiedzieć nam to w twarz bez powodu. A presja
          > antypolska była tak silna że setki tysiecy Polaków tam się
          > całkowicie wynarodowiło - zostały tylko polskie nazwiska.
          > Wystarczy wziąć książkę telefoniczną Paryża.
          ------------------------------------------------
          z USA, chcesz aby ci przypomnieć co na nasz temat myśli przeciętny Amerykanin?

          Akurat tutaj to jak kula w plot kolego!!!
          • Gość: warszawianin Re:Polish jokes to już lamus IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 14:35
            Pisałem o tym już że wg Bureau of Census USA liczba osób
            polskiego pochodzenia wynosiła w 1990 - ca. 4,6 mln a w 2000 ca.
            9,4 mln osób. Cudowne rozmnożenie? Po prostu się przyznają do
            pochodzenia. Co do Francji to byłem tam nie raz także słuzbowo i
            to antypolskie chamstwo spotkało mnie od osób z wyższym
            wykształceniem. Były dyrektor Instytutu Francuskiego w wywiadzie
            zamieszczonym w( Rzeczpospolita lub Wyborcza?)potwierdzał moje
            obserwacje + Polacy. Wnuk przedwojennego polskiego generała (
            znakomicie zna polski) mówił do mnie w towarzystwie po angielsku
            bo się krępował polskiego( tego angielskiego nikt nie znał -
            wiadomo jak oni znają angielski).
            • zarty_zartami Re:Polish jokes to już lamus 10.04.03, 15:01
              Gość portalu: warszawianin napisał(a):

              > Pisałem o tym już że wg Bureau of Census USA liczba osób
              > polskiego pochodzenia wynosiła w 1990 - ca. 4,6 mln a w 2000 ca.
              > 9,4 mln osób. Cudowne rozmnożenie? Po prostu się przyznają do
              > pochodzenia. Co do Francji to byłem tam nie raz także słuzbowo i
              > to antypolskie chamstwo spotkało mnie od osób z wyższym
              > wykształceniem. Były dyrektor Instytutu Francuskiego w wywiadzie
              > zamieszczonym w( Rzeczpospolita lub Wyborcza?)potwierdzał moje
              > obserwacje + Polacy. Wnuk przedwojennego polskiego generała (
              > znakomicie zna polski) mówił do mnie w towarzystwie po angielsku
              > bo się krępował polskiego( tego angielskiego nikt nie znał -
              > wiadomo jak oni znają angielski).
              ----------------------------------------

              Strasznie mi zaimponowałeś twoimi znajomościami oraz źródłowymi
              wiadomościami...

              Polish jokes to już lamus, no to pojedz do USA i porozmawiaj z kimkolwiek –
              np. zapytaj się gości tego forum, którzy tam mieszkają. Miedzy nami, „pijany
              jak Polak” brzmi przyjemniej niż „kretyński Palaczek”.
              Co do ksenofobii wobec Polaków we Francji to spóźniłeś się o jakieś 50 lat,
              rzeczywiście między wojnami gdy na północy z Niemiec i Belgii, do kopalni,
              emigrowali Polacy a na południu Włosi, było dużo rasizmu wobec ‘Polaks’
              lub ‘Ritals’. Teraz to już naprawdę daleko za nami, ci co nazwiska zmieniali
              to ci co SA tutaj o 3-4 pokoleń i należeli do tejże emigracji (zresztą 99% z
              nich nie mówi już po polsku…)
              Powtarzam walisz kulą w płot!.

              • Gość: bos Re:Polish jokes to już lamus IP: 12.41.80.* 10.04.03, 15:27
                zarty_zartami napisał:


                > Strasznie mi zaimponowałeś twoimi znajomościami oraz
                źródłowymi
                > wiadomościami...
                >
                > Polish jokes to już lamus, no to pojedz do USA i porozmawiaj z
                kimkolwiek ̵
                > 1;
                > np. zapytaj się gości tego forum, którzy tam mieszkają. Miedzy
                nami, „pij
                > any
                > jak Polak” brzmi przyjemniej niż „kretyński Palaczek”.
                > Co do ksenofobii wobec Polaków we Francji to spóźniłeś się o
                jakieś 50 lat,
                > rzeczywiście między wojnami gdy na północy z Niemiec i Belgii,
                do kopalni,
                > emigrowali Polacy a na południu Włosi, było dużo rasizmu
                wobec ‘Polaks
                > 217;
                > lub ‘Ritals’. Teraz to już naprawdę daleko za nami, ci co
                nazwiska
                > zmieniali
                > to ci co SA tutaj o 3-4 pokoleń i należeli do tejże emigracji
                (zresztą 99% z
                > nich nie mówi już po polsku…)
                > Powtarzam walisz kulą w płot!.
                >
                Mieszkam w stanach 10 lat i nigdy nie spotkalem sie z
                jakakolwiek dyskryminacja z tego powodu ze jestem Polakiem. Nie
                slyszalem tez polish jokes, byc moze nie opowiadaja mi ich przez
                grzecznosc. Natomiast slyszalem wiele kawalow o kanadyjczykacz,
                szkotach czy franzach, dostaje sie kazdemu, blondynkom tez. Nie
                jest to dyskryminacja, trzeba odroznic poczucie humoru od
                godnosci narodowej.
              • Gość: warszawianin Re:Polish jokes to już lamus IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 15:29
                Ja naprawdę nie pisałem aby zaimponować , osoba która się
                wstydzi mówić po polsku to nie powód do dumy tylko aby pokazać
                że nawet teoretyczna elita emigracji zachowuje się w sposób
                opisany. We Francji z antypolskim zachowaniem spotkałem się
                ostatnio w 1999 od osób z wyższym wykształceniem, powiedziano mi
                jeszcze że Walonowie też używają tego przysłowia.

                Obyś miał rację.

                Natomiast wiem że wielu Francuzów z polskimi nazwiskami nie mówi
                zupełnie po polsku i są stawiani jako przykład asymilacji.

                Nie lubię pisać ble,ble, ble tylko jeżeli pamiętam to podaję
                źródła.
                • zarty_zartami Re:Polish jokes to już lamus 10.04.03, 16:12
                  Tylko ja nie rozumiem, dlaczego się tak wkurzasz na „pijany jak Polak”?
                  Po pierwsze jest to prawda, że naród u nas chla potwornie i często także na
                  występach zagranicznych robi to samo.
                  Po drugie to słynne „saoul, comme un Polonais” pochodzi z kampanii
                  napoleońskiej w Hiszpanii od samego cesarza, który powiedział to swoim
                  gwardzistom, gdy nie udało im się obudzić po całonocnym pijaństwie: „możecie
                  być pijani, ale tak jak Polacy” – to dla ścisłości.

                  To wcale nie oznacza jakiegoś specjalnego ostracyzmu wobec Polaków czy
                  nienawiści, wręcz odwrotnie, nie tylko nas lubią, ale tez doskonale znają nasz
                  wkład w ich kulturę. Napewno lepiej niz w USA!
                  W Paryżu jest uniwersytet Marii Curie, bulwar Poniatowskiego, plac Warszawy…
                  nie mówiąc o Szopenie.
                  Tak, że dowcipy… Francuzi sami o sobie mówią: „dlaczego kogut jest herbem
                  Francji? Bo to jedyny ptak, który siewa nogi w gównie.” Czy myślisz że to im
                  przeszkadza?

                  Co do spisów powszechnych w USA, itd. już Ci odpowiedziałem niżej.

                  • Gość: piotr.ny Re:Polish jokes to już lamus IP: *.valueline.com 10.04.03, 17:01
                    Ja mieszkam w US od ponad dziesieciu lat, i "p.j." czytalem
                    tylko w polonijnej prasie. W czasie studiow najczesciej slyszelm
                    pytania jaki jest poziom nauczania w Polsce, poniewaz wszyscy
                    moi nauczyciele wyrazali opinie ze Polacy sa bardzo dobrze
                    przygotowani do studiow. Mialem wielu nauczycieli Zydow, i nie
                    doznalem zadnego przejawu niecheci. Moja kolezanka owszem,
                    dyskutowala ze swoim wykladowca na temat (jego opinia)
                    antysemityzmu Polakow i (jej opinia) antypolonizmu Zydow. I
                    wcale jej to nie przeszkodzilo dostac "A". A co do pijanstwa to
                    najgorsza opinie maja Irlandczycy.
                    • Gość: warszawianin Re:Do Piotra.ny IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 18:49
                      Najlepszym zaprzeczeniem rzekomego polskiego antysemityzmu w
                      Polsce to 0,2% zdobytych głosów kandydata jawnie antysemickiego
                      w wyborach prezydenckich i 2 kadencja rządów prezydenta ( oraz
                      najwyższe notowania popularności wśród polityków)o którym mówi
                      się że jego ojciec jest z pochodzenia Żydem. Nikomu to nie
                      przeszkadza.
          • Gość: Fela Re: A gdzie jest znana znawczyni 'Polish Jokes' IP: 209.234.157.* 10.04.03, 14:53
            zarty_zartami napisał:

            > Gość portalu: warszawianin napisał(a):
            >
            > > Oni nas nienawidzą lub nie lubią. Tam zawsze była
            bardzo silna
            > > sympatia prorosyjska i antypolska. Do dzisiaj mają
            > > przysłowie ,, pijany jak Polak '' i sa
            tacy ,,grzeczni'' że
            > > potrafią powiedzieć nam to w twarz bez powodu. A
            presja
            > > antypolska była tak silna że setki tysiecy Polaków
            tam się
            > > całkowicie wynarodowiło - zostały tylko polskie
            nazwiska.
            > > Wystarczy wziąć książkę telefoniczną Paryża.
            > ------------------------------------------------
            > z USA, chcesz aby ci przypomnieć co na nasz temat
            myśli przeciętny Amerykanin?
            >
            > Akurat tutaj to jak kula w plot kolego!!!

            To obecnie są dowcipy na poziomie kierowcy autobusu...
            • zarty_zartami Re: A gdzie jest znana znawczyni 'Polish Jokes' 10.04.03, 15:02
              > To obecnie są dowcipy na poziomie kierowcy autobusu...
              -------------------------
              czyli dkoladnie to co napisalem: przecietny amerykanin uwaza...
        • Gość: vin Z dwojga zlego.... IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 14:29
          Z dwojga złego lepiej już mówić z pełnymi ustami niż z pustą głową.
          • Gość: warszawianin Re: Ćwierćinteligenta poznaje się po inwektywach IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 14:45
            Które zastępują mu argumenty , takowych bowiem nie posiada lub
            też nie potrafi ich użyć. My się już na Francach poznaliśmy.
            Żeby było też jasne do czasu poznania tej najbardziej
            szowinistycznej i perfidnej nacji Europy byłem frankofilem.
            • Gość: vin Re: Ćwierćinteligenta poznaje się po inwektywach IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 15:04
              ZWROT POCZTY, ADRESAT NIEZNANY :

              • Re: Ćwierćinteligenta poznaje się po inwektywach Gość: warszawianin, 10-
              04-2003 14:45
              Gość portalu: warszawianin napisał(a):

              > Które zastępują mu argumenty , takowych bowiem nie posiada lub
              > też nie potrafi ich użyć. My się już na Francach poznaliśmy.
              > Żeby było też jasne do czasu poznania tej najbardziej
              > szowinistycznej i perfidnej nacji Europy byłem frankofilem.
              • Gość: warszawianin Re: Ćwierćinteligenta poznaje się po inwektywach IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 15:31
                Mały Francuzik z umysłem przez mnie opisanym jak widzę.
        • Gość: Piotr Pijany jak Polak - TO BRZMI DUMNIE !!! IP: *.BCHydro.BC.CA 10.04.03, 19:16
          Gość portalu: warszawianin napisał(a):

          > Oni nas nienawidzą lub nie lubią. Tam zawsze była bardzo silna
          > sympatia prorosyjska i antypolska. Do dzisiaj mają
          > przysłowie ,, pijany jak Polak '' i sa tacy ,,grzeczni'' że
          > potrafią powiedzieć nam to w twarz bez powodu. A presja
          > antypolska była tak silna że setki tysiecy Polaków tam się
          > całkowicie wynarodowiło - zostały tylko polskie nazwiska.
          > Wystarczy wziąć książkę telefoniczną Paryża.

          Odsylam do znakomitej ksiazki M. Brandysa p.t. "Kozietulski i
          Inni". Okreslenie "Pijany jak Polak" jest przypisywane
          Napoleonowi Bonaparte. Gdy to sztabu Cesarza dotarly wiesci, ze
          polscy lekkokonni wzieli szarza Samosierre, jeden z jego
          generalow mial w niedowierzaniu wykrzyknac "Ci Polacy musieli
          byc pijani". Cesarz na to odparl "W takim razie chcialbym by
          wszyscy moi zolnierze byli tak pijani jak ci Polacy"
    • Gość: xxl Re: Szukanie dyktatora IP: *.ab-byd.edu.pl 10.04.03, 12:44
      I co wy na to, "miłośnicy pokoju"? Łyso?
    • Gość: Md NIE WIEM CZY O TYM MOWILI W POLSCE IP: *.adsl.nuria.telefonica-data.net 10.04.03, 13:20
      ale amerykanie zabili dwoch dziennikarzy, Hiszpana i Ukrainca.
      Strzelali w Hotel Palestyna, twierdzac, ze byli tam
      snajperzy,co bylo kompletna bzdura.
      • Gość: Dziennikarz Re: NIE WIEM CZY O TYM MOWILI W POLSCE IP: *.ny325.east.verizon.net 10.04.03, 13:24
        Gość portalu: Md napisał(a):

        > ale amerykanie zabili dwoch dziennikarzy, Hiszpana i
        Ukrainca.
        > Strzelali w Hotel Palestyna, twierdzac, ze byli tam
        > snajperzy,co bylo kompletna bzdura.

        Pisali, mowili. Prawo wojny. Gdzie drzewa rabia tam wiory leca.
        • zarty_zartami znam tez inny dobry: 10.04.03, 14:13
          Nie ma dymu bez ognia.
          Wiesz, co tym również można usprawiedliwić?
          Pomyśl, np. o tych Polish Jokes, do których wczoraj tak tu się bractwo urażone
          podniecało…
        • silesia Re: NIE WIEM CZY O TYM MOWILI W POLSCE 10.04.03, 14:20
          Md co ty Pie....isz wydaje mi sie że należy się cieszyć że tak
          małe były straty a ludzie moga wyrażac swoje uczucia
          spontanicznie , nikt im nie kazał rozwalać posagów i portretów
          wielkiego Wodza , wielkie świeto , wczoraj za to wypiłem z
          kolegami co nieco , tezaz czas by swiat zajął sie konfliktem w
          Palestynie
      • Gość: Fela Re: NIE WIEM CZY O TYM MOWILI W POLSCE IP: 209.234.157.* 10.04.03, 14:55
        Gość portalu: Md napisał(a):

        > ale amerykanie zabili dwoch dziennikarzy, Hiszpana i
        Ukrainca.
        > Strzelali w Hotel Palestyna, twierdzac, ze byli tam
        > snajperzy,co bylo kompletna bzdura.

        Tak to bzdura, zapewne wiesz bo mieszkasz w tym
        hotelu...
      • Gość: fokauchatka Re: NIE WIEM CZY O TYM MOWILI W POLSCE IP: *.wbp.wroc.pl 10.04.03, 15:00
        Gość portalu: Md napisał(a):

        > ale amerykanie zabili dwoch dziennikarzy, Hiszpana i
        Ukrainca.
        > Strzelali w Hotel Palestyna, twierdzac, ze byli tam
        > snajperzy,co bylo kompletna bzdura.

        Człowieku, wojna to nie show! Każdy dziennikarz, który
        postanowił zostać w centrum oblężonego miasta, podjął tę decyzję
        na własne zawodowe ryzyko. Wojna to wojna, nie sposób uniknąc i
        przewidzieć wielu sytuacji.
    • Gość: Ali G. Re: Plum czy Blum? IP: *.krakow.pl 10.04.03, 14:14
    • zarty_zartami o czym ty gadasz? 10.04.03, 14:18
      Przeczytałem wzmiankę do której dołączyłeś twój wątek i nic tam ani o Francji
      ani o Niemczech ani o dyktatorze – z nienawiści cos ci się pojebało?
    • Gość: vin Z Y C I E IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 14:31
      Zycie nie naśladuje sztuki, tylko złą telewizję. - Woody Allen
      • Gość: vin ZWROT POCZTY IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 15:01
        Zwrot poczty:
        • Re: Ćwierćinteligenta poznaje się po inwektywach Gość: warszawianin, 10-04-
        2003 14:45
        A D R E S A T N I E Z N A N Y
    • Gość: vin LEKTURA nie-obowiazkowa IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 14:36
      Yehudi Menuhin


      Pozwól mi dostrzec, odczuwać, rozważać i zrozumieć jedność
      trójcy we wszystkich jej przejawach:

      - w narodzinach, życiu i śmierci,

      - w powstawaniu, trwaniu i zniszczeniu,

      - w matce, w ojcu i w dziecku,

      - a dla dziecka w matce, w ojcu i w nauczycielu,

      - a dla rodziców i nauczyciela: w dziecku, w uczniu i w równym
      sobie człowieku,

      - w przeszłości, teraźniejszości i w przyszłości,

      - w ciele, w umyśle i w duszy ( lub duchu)

      - we mnie samym, w rodzinie i przyjaciołach

      - w miłości, obojętności i nienawiści,

      - w stanie stałym, ciekłym i gazowym,

      - w czasie, w przestrzeni i w przedmiocie,

      - w regionie, w państwie i wspólnocie państw

      - w wielu innych trójcach.

      Podczas każddej konfrontacji pomóż mi dostrzec „trylog” w
      odróżnieniu od „dialogu”.
    • Gość: Puchatek Re: Szukanie dyktatora IP: *.jezuici.pl 10.04.03, 14:57
      Francuska hipokryzja aż gwiżdże. Wojna - nie, ale pieniądze z wojny - jak
      najbardziej. Obrzydliwe.
      A swoją drogą - taki dowcip słyszałem (z gatunku "ilu trzeba... żeby wkręciż
      żrówkę") - Ilu trzeba żołnierzy, żeby obronić Paryż?
      Odp. - Nie wiadomo, jeszcze nikt nie próbował ;)
      P.
    • Gość: yankee Szukasz guza? IP: *.utc.com 10.04.03, 15:05
      No widze facet,ze probujesz sie zahaczyc do jakiejs dyskusji i nie mozesz nikogo
      sprowokowac.Czyzbys tesknil za sp. GabrychaC?
      Ze swojej strony powiem ci,ze jezeli 20 lat temu byla moda na "polish jokes"
      to teraz jest to raczej nie na czasie.Te dowcipy chodzily w roznych wersjach;
      raz podkladalo sie "Italiana,Spenisha czy Irisha" drugim razem "Ruska,Araba
      czy Murzyna" czy tez "Szkota czy zyda"-nie swiadczy to o niczym.Zwykla
      zabawa.Te same dowcipy mozesz
      slyszec w wersji na Manhatanie o tych co mieszkaja na Bronxie i odwrotnie.
      Do tematu proponuje podejsc z lekka doza poczucia humoru.
      Ostatni dowcip ktory np.slyszalem ostatnio o Italianach: Pytanie"Dlaczego
      Italianie
      maja tak czesto na imie Tony?-Bo jak emigrowali z Wloch to pisali im na
      czolach skrot TONY (To New York)" No i co? Wlosi maja sie ciagle dobrze i nie
      wypowiedzieli wojny.My Polacy tez nie narzekamy.Ostatnia wyksztalcona emigracja-
      zmienila zdecydowanie obraz "Polaka emigranta" ktory przywiezli biedni
      emigranci z Galicji i innych biednych regionow kraju na poczatku wieku.Nie
      mozna tez wykrzywiac obrazu Polonii poprzez widok na tzw.wakacjuszy-oni
      przyjezdzaja tu na chwile,pracuja ile sie da i wyjezdzaja.To prawda-nie zawsze
      pozostawiaja po sobie najlepsze wspomnienia. Wynika z tego,ze najlepiej we
      wszystkim utrzymac umiar i nie generalizowac-bo zarty(sa tylko)zartami.
      • Gość: yankee To bylo do zarty_zartami... IP: *.utc.com 10.04.03, 15:06
        • zarty_zartami Re: To bylo do zarty_zartami... 10.04.03, 15:08
          Dziękuję inaczej bym nie zrozumiał
          • Gość: cracovian Re: To bylo do zarty_zartami (Polish Jokes)... IP: *.bankofamerica.com 10.04.03, 15:20
            zarty zartami - wracajac do twoich komentarzy o kawalach o
            Polakach w USA to uwierz mi prosze, ze to juz jest bardzo nie na
            miejscu (w ogole kawaly o "innych" ludziach juz tak ogolnie
            wymieraja, no moze teraz ogolna niechec przeciwko muzulmanom
            wraca, ale tez przeciez nikt nic drastycznego tez nie powie),
            normalni Amerykanie naprawde maja o czym innym mowic i spotkalem
            sie z tym moze dwa razy przeszlo dziesiec lat temu...

            Jak sam widzisz, wiecej sie slyszy o tym dziadowstwie od samych
            Polakow, ktorzy sa troche za bardzo na tym punkcie
            przewrazliwieni. Czas wreszcie o tym zapomniec i pokazac tym
            Amerykanom (tylko kim naprawde sa Ci Amerykanie, bo ja ostatnio
            same tylko inne nacje widze???), ze "Polak potrafi" :-)
            • zarty_zartami Re: To bylo do zarty_zartami (Polish Jokes)... 10.04.03, 15:47
              Gość portalu: cracovian napisał(a):

              > zarty zartami - wracajac do twoich komentarzy o kawalach o
              > Polakach w USA to uwierz mi prosze, ze to juz jest bardzo nie na
              > miejscu (w ogole kawaly o "innych" ludziach juz tak ogolnie
              > wymieraja, no moze teraz ogolna niechec przeciwko muzulmanom
              > wraca, ale tez przeciez nikt nic drastycznego tez nie powie),
              > normalni Amerykanie naprawde maja o czym innym mowic i spotkalem
              > sie z tym moze dwa razy przeszlo dziesiec lat temu...
              >
              > Jak sam widzisz, wiecej sie slyszy o tym dziadowstwie od samych
              > Polakow, ktorzy sa troche za bardzo na tym punkcie
              > przewrazliwieni. Czas wreszcie o tym zapomniec i pokazac tym
              > Amerykanom (tylko kim naprawde sa Ci Amerykanie, bo ja ostatnio
              > same tylko inne nacje widze???), ze "Polak potrafi" :-)
              ------------------------------------

              Ja odpowiadałem tylko na list pana, co z frankofila stał się frankofobem,
              ponieważ we Francji mówi się „Pijany jak Polak” i dlatego dałem mu ten
              przykład o amerykańskich dowcipach o Polakach…
              On na to, że w Spisie Powszechnym USA od lat 80tych do dzisiaj, ludzi
              polskiego pochodzenia się namnożyło gdy tymczasem w książce telefonicznej we
              Francji polskie nazwiska są zmieniane, bo się ludzie wstydzą.
              Tu tylko tyle można powiedzieć, że ten niezwykły przyrost naturalny Polonii w
              USA jest związany z wyborem Polaka na papieża i Solidarnością w kraju (o tym
              wszyscy wiedzą) no i raczej potwierdza moją opinię, że przed tymi wydarzeniami
              to się dużo Polaków wstydziło pochodzenia, bo go nie deklarowało. Co do
              książek telefonicznych odsyłam do ortografii polskich nazwisk w Chicago…
              We Francji w spisie nie ma (tak mi się zdaje) pytania o pochodzenie ni o
              religię, bo im to ich republikańska ideologia zabrania.

              Tak, więc nie o same dowcipy mi chodzi tylko o fałszywą teorie tego pana,
              jakoby Francuzi nie lubili Polaków: jest dokładnie odwrotnie, bo nasze
              historie są dość szczególnie związane. Co nie oznacza, że mają nie lubić także
              Rosjan.

              • Gość: warszawianin Re: To bylo do zarty_zartami (Polish Jokes)... IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 16:15
                Nawet nie umiesz przepisać dobrze . Pisałem o spisach w 1990 i
                2000. Z papieżem na pewno masz rację ale rację mają i koledzy z
                USA. Moi znajomi lub rodzina którzy wyemigrowali do USA są
                profesorami lub docentami na uniwersytetach w USA, a koledzy
                często Principal Engineers w firmach itd., itd.
                To już inna emigracja niż Pan Moskal & Co. Mój pradziadek
                pracował fizycznie w NY bo nie znał języka i taka jest różnica.
                Przysłowie dawałem jako przykład, przecież nie będę pisał tu
                eseju na ten temat.

                Powtarzam - obyś miał rację.
                Ale czy wiesz jakie wrażenie zrobiła arogancja Pani Minister
                Obrony Francji w Polsce.

                Pozdrowienia
                • zarty_zartami Re: To bylo do zarty_zartami (Polish Jokes)... 10.04.03, 16:27
                  Przepraszam, właśnie odpowiadałem Ci powyżej…
                  Rzeczywiście pisałeś o spisach 1990 i 2000 ale ten proces jak powiedziałem
                  zaczął się w 1980 a ponieważ spisy nie są co roku, to począł być widoczny przy
                  następnym spisie.
                  To tyle
                  Pzdr

                • zarty_zartami Re: To bylo do zarty_zartami (Polish Jokes)... 10.04.03, 16:31
                  Przepraszam, właśnie odpowiadałem Ci powyżej…

                  Umiem przepisywać szczególnie na klasówkach, ale tutaj użyłem zbyt szybkiego
                  skrótu myślowego: rzeczywiście pisałeś o spisach 1990 i 2000, ale
                  proces „wyzwalania się tożsamości polskiej” w USA z okowóm stereotypów
                  polakożerców, jak powiedziałem zaczął się w 1980. Tylko ponieważ spisy nie są
                  co roku, to począł być widoczny dopiero przy następnym spisie.
                  To tyle
                  Pzdr

                • zarty_zartami Re: To bylo do zarty_zartami (Polish Jokes)... 10.04.03, 16:32
                  Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                  > Nawet nie umiesz przepisać dobrze . Pisałem o spisach w 1990 i
                  > 2000.
                  Przepraszam, właśnie odpowiadałem Ci powyżej…

                  Umiem przepisywać szczególnie na klasówkach, ale tutaj użyłem zbyt szybkiego
                  skrótu myślowego: rzeczywiście pisałeś o spisach 1990 i 2000, ale
                  proces „wyzwalania się tożsamości polskiej” w USA z okowóm stereotypów
                  polakożerców, jak powiedziałem zaczął się w 1980. Tylko ponieważ spisy nie są
                  co roku, to począł być widoczny dopiero przy następnym spisie.
                  To tyle

                  > Ale czy wiesz jakie wrażenie zrobiła arogancja Pani Minister
                  > Obrony Francji w Polsce.

                  Nie wiem.

                  Pzdr
                • Gość: cracovian Re: To bylo do zarty_zartami - kolory, census, itd... IP: *.bankofamerica.com 10.04.03, 16:42
                  Chcialbym rowniez dodac, ze z mojego doswiadczenia i
                  doswiadczenia innych wynika, ze takiego przyjaznego kraju
                  dla "innych" ludzi jak USA po prostu nie znajdziesz. Wiadomo, ze
                  ludzka natura jest wszedzie ta sama, ale tutaj kultura i
                  bezwzgledne prawo powoli zrobilo swoje. To przeciez jest
                  niesamowite, ze przez niecale 50 lat z kraju gdzie separacja ras
                  byla zgodna z prawem zrobil sie nagle kraj najbardziej kolorowy
                  gdzie ogolnie panuje poszanowanie kazdej jednostki. Wiadomo,
                  Europa tez jest "kolorowa" i coraz bardziej bedzie, ale smiem
                  powiedziec, ze to nie to samo. Poza Arabami, murzynami, mozna
                  znalezc tutaj miliony latynosow, azjatow z calej ogromnej Azji,
                  kupe europejczykow, Afrykanczykow, po prostu ludzi z kazdego
                  zakatka, ktorzy ogolnie nosem na ta "republikanska demokracje"
                  nie kreca - wrecz przeciwnie, z natury sa wiekszymi "patriotami"
                  niz sami Amerykanie. W tym cos musi byc...

                  Co do spisu z 2000 to dodam, ze od 1990-2000 naplynelo do Stanow
                  lekko ponad 10 milion nowych emigrantow. Procentowo nie byl to
                  najwiekszy wzrost, ale liczbowo nie do pobicia. Rowniez (to jest
                  b. wazne) spisywano wszystkich i nielegalnych emigrantow,
                  ktorych sa cale masy tez. Usilnie zaznaczano wszedzie w mediach,
                  ze podawanie informacji demograficznej o sobie jest dla nich
                  bardzo bezpieczne i nie bedzie mialo zadnego negatywnego wplywu
                  na ich status emigracyjny.

                  Dlatego tez, ogromny naplyw nowej fali ludzi i po raz pierwszy
                  raz w historii calkiem dokladny spis ludzi lacznie z milionami
                  nielegalnych (wystarczy popatrzec na Chicago i okolice gdzie
                  nadal Polacy z nieuregulowanym statusem, choc na drugim miejscu
                  za Meksykanami, kroluja) moglo w duzej mierze przyczynic sie do
                  wzrostu liczby Amerykanow "polskiego" pochodzenia.
                  • zarty_zartami Re: To bylo do zarty_zartami - kolory, census, it 10.04.03, 16:54
                    Nie podzielam twojej idyllicznej wizji Stanów oraz tej radosnej mieszanki
                    kolorów i narodów, i to z dwóch powodów:
                    - regułą jest w USA każdy w swoim „getcie” siedzi i to mieszanie się jest
                    znaczenie mniejsze niż w krajach europejskich (choć w Wielkiej Brytanii
                    również ten model obowiązuje)
                    - i to jest moje dwa: naprawdę dobry wskaźnik integracji obcokrajowców lub
                    innych „ras”, kultur czy religii, to nie ich ilość tylko procent
                    tzw. „małżeństw mieszanych” do ich ilości, no i tutaj zobaczysz ze USA są
                    daleko, daleko za innymi.
                    • Gość: cracovian Re: To bylo do zarty_zartami - kolory, census, itd IP: *.bankofamerica.com 10.04.03, 17:07
                      A ja podzielam swoja wizje z nastepujacych paru powodow:

                      - Mieszkam w duzym miescie na poludniu (cale szczescie, ze nie
                      Chicago, w ktorym rzeczywiscie sa getta), w ktorym czesci
                      poludnia miasta sa tradycyjnie czarne, ale reszta jest
                      calkowicie w normie zmieszana i poziom zycia, kultura,
                      bezpieczenstwo jest nie do opisania - Musialbys przyjechac i sam
                      na swoje oczy zobaczyc :-)

                      - Moje malzenstwo jest calkowicie mieszane i dziekuje Bogu za to
                      kazdego dnia kiedy sie budze.

                      Wiadomo, ze w wielu miejscach jest strasznie, ale KAZDY choc z
                      odrobina oleju w glowie, cierpliwoscia i praca moze osiagnac
                      tutaj cokolwiek i moze zyc gdzie mu sie podoba. To jest ogromny
                      kraj, z ogromnymi mozliwosciami, ktoremu ani Twoj ani moj opis
                      nie odda nawet 1% charakteru...
                      • zarty_zartami Re: To bylo do zarty_zartami - kolory, census, it 10.04.03, 17:14
                        Ależ ja ci wierze, ze istnieją takie zakątki w Stanach. Pisze tylko, że
                        ogólnie rzecz biorąc, gdy porównać Europę z USA na podstawie statystyk to ich
                        jest więcej w Europie niż w USA.
                        Co nie umniejsza ani dobra ani zła na każdym z tych kontynentów, bo są i getta
                        etniczne wokół Londynu, Paryża czy Rzymu… ale statystycznie rzecz ujmując
                        Europa nie ma się za bardzo czego wstydzić w porównaniu z USA.
                        • Gość: cracovian Re: To bylo do zarty_zartami - kolory, census, it IP: *.bankofamerica.com 10.04.03, 17:23
                          Ale roznica jest taka, ze z getta pod Sztokholmem albo Londynem
                          prawie nikt sie wydostanie i do konca bedzie skazany na 40%
                          bezrobocia, zycie z kiesy rzadowej, otwieranie malych sklepikow
                          i sprzatanie na lotnisku. Tutaj wyjechac mozna w kazdej chwili i
                          g. bedzie kogos w L.A. albo w NYC obchodzilo, zes czarny albo
                          Polak. Beda patrzec na to co masz w glowie, czy umiesz jezyk,
                          czy masz dyplom i czy mozna na tobie polegac. Jak nie chcesz
                          sprzatac domow (choc to przynoszace niepospolite zyski i latwe
                          zajecie dlatego wielu robi to do konca zycia) to mozesz isc za
                          stanowe pieniadze do dwuletniego collegu i powoli zaczac swoja
                          wedrowke na szczyt :-)
                          • zarty_zartami Re: To bylo do zarty_zartami - kolory, census, it 10.04.03, 17:36
                            Między nami, w USA masz trochę więcej szans na wydostanie się z getta jak
                            jesteś Polak niż jak jesteś czarny. Za to jak jesteś czarny to masz
                            zaskakująco duże prawdopodobieństwo (można nawet powiedzie nieprawdopodobnie
                            duże) by znaleźć się w więzieniu. No i tych gett jest jednak znacznie więcej
                            (przy stałych proporcjach) w Stanach niż w Szwecji bądź w Niemczech.

                            • Gość: cracovian Re: To bylo do zarty_zartami - kolory, census, it IP: *.bankofamerica.com 10.04.03, 17:48
                              Ja pracuje z i dla ogromnej ilosci czarnych ludzi, ktorzy teraz
                              zyja jak starozytni Rzymianie i pochodza z tych samych biednych
                              gett, dzielnic i rodzin, z ktorych pochodzi wiekszosc przeszlo
                              dwumilionowej rzeszy wiezniow w USA o ktorej wspomniales.
                              Roznica jest w tym, ktora droge wybrali (kazdy czlowiek ma ten
                              wybor i nie budzi sie pewnego dnia nagle w wiezieniu) choc w ich
                              przypadku, zgadzam sie, byl to trudniejszy i kosztujacy wiecej
                              wysilku wybor, niz przecietnego bialego. To nie jest tylko
                              czyste prawdopodobienstwo, los albo prosta statystyczna liczba,
                              ktora mozna tak prosto w oczy komus rzucac. To jest rowniez
                              temat na zupelnie odrebna dyskusje, ktora by pewnie zapelnila
                              dwa tego typu watki :)
                              • Gość: cracovian Re: dodam rowniez... IP: *.bankofamerica.com 10.04.03, 17:56
                                ...ze czarny ma DUZO wieksze szanse od Polaka (i od nie-czarnego
                                Amerykanina tez), na wyladowanie na stanowej albo rzadowej
                                posadce, ma rowniez wieksze szanse na pomoc, albo dostanie sie
                                do bardzo dobrej szkoly lacznie ze stypendium. Gdybym ja byl w
                                podobny sposob traktowany jak terazniejsi czarni to ten post
                                pisalaby do Ciebie moja sekretarka :-)
                                • Gość: inertia creeps Re: dodam rowniez... IP: *.dhcp.qc.edu 10.04.03, 23:34
                                  dzieki affirmative action.
                    • Gość: warszawianin Re: Europa jest laicka IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 17:08
                      Zapoznaj się z badaniami na ten temat i bedziesz miał odpowiedź
                      na poz.2.
                      Amerykanie sami przyznają że są tak wierzacy jak kraje
                      rozwijajace się i dlatego tak mało mieszanych religijnie
                      małżeństw.
                      W Europie wiara jest mało istotna - a szczególnie we Francji.
                      Pamiętam jak we Francji(Chalon sur Saone) oferowano mi w sobotę
                      palemkę przed kościołem bo oni obchodzili Niedzielę Palmową w
                      sobotę lub niedzielę jak komu wygodniej. Nie mogli załapać że to
                      jednak w Niedzielę Chrystus przyjechał do Jerozolimy ( albo
                      udawali bo im było głupio).
                      • zarty_zartami Re: Europa jest laicka 10.04.03, 17:19
                        Oczywiście masz racje jeśliś chodzi o religię, ale dokładnie to samo można
                        sprawdzić na podstawie czarno-białych małżeństw (i jak to się mówi w
                        napompowanych dyskusjach, „ceteris paribus”: ta sama religia, to samo
                        wykształcenie, z jednakowymi dochodami trochę gorzej, ale można symulacje
                        zrobić…).
                        • Gość: cracovian Re: bialo-czarne IP: *.bankofamerica.com 10.04.03, 17:32
                          Mam nadzieje, ze mowisz o tych malzenstwach w przenosni, bo
                          rzeczywiscie one teraz nie stanowia wiekszosci ani nie sa nawet
                          juz tak modne jak kiedys.

                          Teraz sie zeni z Latynoskami, Hinduskami albo niczego sobie
                          innymi Azjatkami :-)
                          • zarty_zartami Re: bialo-czarne 10.04.03, 17:38
                            Chciałem tylko znaleźć przykład gdzie religia nie może różnić partnerów, aby
                            nie było ze Ameryka religijna a Europa nie i to wszystko tłumaczy…
                  • Gość: warszawianin Re: To bylo do zarty_zartami - kolory, census, it IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 16:58
                    Masz rację że ujęto w spisie nielegalnych ale ilość osób
                    podających pochodzenie jako polskie wzrosła o 100%. W tym samym
                    czasie zmalała ilość osób podających swoje pochodzenie jako
                    niemieckie, irlandzkie i brytyjskie i to w znaczącej ilości (
                    ale bez przesady). Oni podają teraz że są Amerykanami.
                    Polacy bodajże jako jedyni biali zwiekszyli swoją ilość i to w
                    tak szokującym wymiarze.
                    Ja uważam że to papież i wykształcenie nowej emigracji (
                    oczywiście także lepsze wykształcenie potomków starej emigracji
                    też) przyczyniło się do tego.
            • Gość: marioosh Re: To bylo do zarty_zartami (Polish Jokes)... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 19:35
              jo, krakowian - śnieg topnieje... wiosna idzie ;)

              a tak na poważnie to nie tłumacz im o co chodzi b i tak nie zrozumieją.
              Tu, panie, polska - mity pokują. Jackowo city. Niektórzy w koło wojtek bedą
              pletli o tym jak to "hamerykanie" nic innego nie robią tylko z polaczków się
              śmieją. To takie nasze kompleksy. Takie opinie naczęściej zgłaszają ci co nosa
              za Polskę nie wyściubili, tudzież ci co jackowem przesiąkli i niewiele
              zrozumieli

              pozdrawiam
      • zarty_zartami Re: Szukasz guza? 10.04.03, 15:55
        Gość portalu: yankee napisał(a):

        > No widze facet,ze probujesz sie zahaczyc do jakiejs dyskusji i nie mozesz
        nikog
        > o
        > sprowokowac.Czyzbys tesknil za sp. GabrychaC?
        > Ze swojej strony powiem ci,ze jezeli 20 lat temu byla moda na "polish jokes"
        > to teraz jest to raczej nie na czasie.Te dowcipy chodzily w roznych wersjach;
        > raz podkladalo sie "Italiana,Spenisha czy Irisha" drugim razem "Ruska,Araba
        > czy Murzyna" czy tez "Szkota czy zyda"-nie swiadczy to o niczym.Zwykla
        > zabawa. (....)----------------

        • zarty_zartami Re: Szukasz guza? 10.04.03, 15:55
          Zobacz poniżej i powyżej – nie będę się tu niepotrzebnie powtarzał:

          Za to gdybyś również mógł oszczędzić mi tej nowej „nowomowy” z emigracji gdzie
          Szkot staje się Irishem, Wloch: Italianem, Hiszpan bądź Meksykanin: Spenishem,
          byłbym naprawdę wdzięczny.
          Rzeczywiście masz rację, że się emigracja do USA zmieniła i pozycja Polski w
          świecie również w latach 80-90, ale jeśli sami swego języka nie będziemy
          szanowali to Polish Jokes mogą znowu odnaleźć sens.
          • Gość: yankee To tez byl zart..Dlatego w "cudzyslowie" :-)) IP: *.utc.com 10.04.03, 16:39
          • Gość: folklor Re: Szukasz guza? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 18:17
            zarty_zartami a Gabrysce radosc
    • Gość: Kurt Re: Szukanie dyktatora IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.03, 15:24
      Kurde! Kirkuk w ręcach Kurdów. Ja sie tak kurde ciesze, no, że
      kurde naprawde.
      • Gość: yankee Ja kurde tez! :-))) IP: *.utc.com 10.04.03, 16:49
    • Gość: :) Re: Szukanie dyktatora IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 10.04.03, 16:34
      i Tikrit tez bedzie zajety a nazipacyfisci beda mogli sie udac
      na nastepna wycieczke juz tylko do Korei Polnocnej:)
    • Gość: Longislander Brawo GROM IP: *.freqelec.com 10.04.03, 17:00
      "Thunder" in the Gulf
      By Stephen Brown
      FrontPageMagazine.com | April 9, 2003


      They are Poland's thunderbolt.

      GROM, Poland's elite special forces unit, is garnering praises
      from all quarters for its performance in the current Gulf war,
      further enhancing that central European country's reputation in
      the United States and adding to the relationship between America
      and 'New Europe'.

      An acronym for Operational Maneuver Reconnaissance Group
      ('thunder' in Polish), GROM was formed in 1991 after Poland faced
      threats from Islamic terrorist organizations for assisting a
      large-scale, secret migration of Jews from the former Soviet
      Union to Israel. Since then, its members, which, rare for a
      special forces unit, also contain women, have served in Haiti,
      Bosnia and Afghanistan before their current deployment in the
      Iraqi campaign.

      In the Balkans, GROM became the first military unit in Bosnia to
      arrest a war criminal, Slavko Dokmanovic, "The Butcher of
      Vukovar", before acting as bodyguard for American Ambassador
      William Walker in Kosovo. The UN-sponsored effort in Haiti saw
      the Poles perform with such distinction that the United States
      awarded "Poland's thunderbolt" with the Army Commendation Medal,
      the first foreign military unit ever honored so.

      In the current Iraqi campaign GROM has only added to its
      reputation. Fifty-six of its commandos were first operating on
      Iraq's southern coast, where they secured an oil platform and
      helped capture Umm Qasr, and are now believed to be with an
      American unit around Baghdad. A photo of GROM members handing
      over Iraqi prisoners to US troops that appeared in the media
      caused a massive wave of pride in Poland and among the ten
      million Polish-Americans in the United States

      Poland's presence in the current conflict is owed to the Polish
      government of Prime Minister Leszek Miller, which responded
      almost immediately to the American request for military
      assistance. This aid also includes an anti-chemical warfare unit
      and a logistics ship. However, most of Poland's other armed
      forces are still outfitted with antiquated, Soviet-era equipment,
      limiting their deployment abroad. Nevertheless, by committing
      forces to the Gulf, Poland did honor its offer to support the
      United States after 9/11.

      Reasons for Poland's strong support for America in the Iraqi war
      are varied. Besides a genuine desire to help, Poland's assistance
      is also part of that country's policy of building a strong
      relationship with America. Although Poland is part of Europe and
      will soon join the European Union, it is looking across the
      ocean. Poles have never forgotten how France and England let
      their country down in 1939 and place little faith in them, while
      trusting Germany and Russia even less.

      As well, Poland's mistrust of Western European countries only
      increased when it witnessed their decade-long passivity towards
      the slaughter in the Balkans, proving once again they still
      regard European lives beyond 'Old Europe' as expendable. Eastern
      Europeans also noticed no action was taken in the conflict until
      the United States intervened. Moreover, Poland, and the other
      Eastern European countries who support the Iraqi war, have not
      forgotten what it is like to live under a dictatorship, the
      Soviet tyranny having ended only a dozen years ago. And again,
      they know it was the United States that was instrumental in
      destroying that obscenity and not leftist Western Europe.

      And although many Polish people were against the Iraqi war, their
      stance was due to Pope John Paul II's disapproval rather than to
      anti-Americanism. This Polish opposition isn't surprising as
      Poland is the most Catholic and Christian nation in Europe, and
      the pope also hails from there. But there are no large, anti-war
      demonstrations in Eastern Europe like the recent one in Holland
      where 20,000 Dutch and Muslim protesters in Amsterdam
      shouted:
      "Hamas, Hamas, all Jews must die with gas." In fact, a recent
      anti-war protest in Estonia, another former communist country
      that supports America, drew only 200 demonstrators, indicating
      the peoples of the former Soviet block are much closer to America
      in their moral values than the Dutch and other anti-war Western
      Europeans.

      America, for its part, appreciates Poland's support in NATO and
      against unsavory regimes as well as its size, 40 million
      population and geographic position, which serves as a bridge to
      the countries of Eastern Europe. This member of New Europe also
      helped its cause in America when it purchased 48 American F-16
      fighters earlier this year, tweaking the nose of the French, who
      were in the running for the contract. But it was President Bush
      himself who, after a visit by Polish President Aleksandr
      Kwasniewski to the White House, summed up best Poland's
      importance and relationship with America when he said: " I have
      no better friend in Europe today."



      • Gość: Nowojorczyk Re: Brawo GROM!!!!!!!!!!!!Super info IP: *.proxy.aol.com 10.04.03, 17:45
        Gość portalu: Longislander napisał(a):

        > "Thunder" in the Gulf
        > By Stephen Brown
        > FrontPageMagazine.com | April 9, 2003
        >
        >
        > They are Poland's thunderbolt.
        >
        > GROM, Poland's elite special forces unit, is garnering praises
        > from all quarters for its performance in the current Gulf war,
        > further enhancing that central European country's reputation in
        > the United States and adding to the relationship between America
        > and 'New Europe'.
        >
        > An acronym for Operational Maneuver Reconnaissance Group
        > ('thunder' in Polish), GROM was formed in 1991 after Poland faced
        > threats from Islamic terrorist organizations for assisting a
        > large-scale, secret migration of Jews from the former Soviet
        > Union to Israel. Since then, its members, which, rare for a
        > special forces unit, also contain women, have served in Haiti,
        > Bosnia and Afghanistan before their current deployment in the
        > Iraqi campaign.
        >
        > In the Balkans, GROM became the first military unit in Bosnia to
        > arrest a war criminal, Slavko Dokmanovic, "The Butcher of
        > Vukovar", before acting as bodyguard for American Ambassador
        > William Walker in Kosovo. The UN-sponsored effort in Haiti saw
        > the Poles perform with such distinction that the United States
        > awarded "Poland's thunderbolt" with the Army Commendation Medal,
        > the first foreign military unit ever honored so.
        >
        > In the current Iraqi campaign GROM has only added to its
        > reputation. Fifty-six of its commandos were first operating on
        > Iraq's southern coast, where they secured an oil platform and
        > helped capture Umm Qasr, and are now believed to be with an
        > American unit around Baghdad. A photo of GROM members handing
        > over Iraqi prisoners to US troops that appeared in the media
        > caused a massive wave of pride in Poland and among the ten
        > million Polish-Americans in the United States
        >
        > Poland's presence in the current conflict is owed to the Polish
        > government of Prime Minister Leszek Miller, which responded
        > almost immediately to the American request for military
        > assistance. This aid also includes an anti-chemical warfare unit
        > and a logistics ship. However, most of Poland's other armed
        > forces are still outfitted with antiquated, Soviet-era equipment,
        > limiting their deployment abroad. Nevertheless, by committing
        > forces to the Gulf, Poland did honor its offer to support the
        > United States after 9/11.
        >
        > Reasons for Poland's strong support for America in the Iraqi war
        > are varied. Besides a genuine desire to help, Poland's assistance
        > is also part of that country's policy of building a strong
        > relationship with America. Although Poland is part of Europe and
        > will soon join the European Union, it is looking across the
        > ocean. Poles have never forgotten how France and England let
        > their country down in 1939 and place little faith in them, while
        > trusting Germany and Russia even less.
        >
        > As well, Poland's mistrust of Western European countries only
        > increased when it witnessed their decade-long passivity towards
        > the slaughter in the Balkans, proving once again they still
        > regard European lives beyond 'Old Europe' as expendable. Eastern
        > Europeans also noticed no action was taken in the conflict until
        > the United States intervened. Moreover, Poland, and the other
        > Eastern European countries who support the Iraqi war, have not
        > forgotten what it is like to live under a dictatorship, the
        > Soviet tyranny having ended only a dozen years ago. And again,
        > they know it was the United States that was instrumental in
        > destroying that obscenity and not leftist Western Europe.
        >
        > And although many Polish people were against the Iraqi war, their
        > stance was due to Pope John Paul II's disapproval rather than to
        > anti-Americanism. This Polish opposition isn't surprising as
        > Poland is the most Catholic and Christian nation in Europe, and
        > the pope also hails from there. But there are no large, anti-war
        > demonstrations in Eastern Europe like the recent one in Holland
        > where 20,000 Dutch and Muslim protesters in Amsterdam
        > shouted:
        > "Hamas, Hamas, all Jews must die with gas." In fact, a recent
        > anti-war protest in Estonia, another former communist country
        > that supports America, drew only 200 demonstrators, indicating
        > the peoples of the former Soviet block are much closer to America
        > in their moral values than the Dutch and other anti-war Western
        > Europeans.
        >
        > America, for its part, appreciates Poland's support in NATO and
        > against unsavory regimes as well as its size, 40 million
        > population and geographic position, which serves as a bridge to
        > the countries of Eastern Europe. This member of New Europe also
        > helped its cause in America when it purchased 48 American F-16
        > fighters earlier this year, tweaking the nose of the French, who
        > were in the running for the contract. But it was President Bush
        > himself who, after a visit by Polish President Aleksandr
        > Kwasniewski to the White House, summed up best Poland's
        > importance and relationship with America when he said: " I have
        > no better friend in Europe today."
        >
        Super artykul. Polska jak rzadko w historii opowiedziala sie po wlasciwej
        stronie. Wzmocni to polsko-amerykanskie stosunki i stawia Polske w bardzo
        dobrej pozycji i w Unii i w NATO. Nie lubie rzadu postkomunistow ani
        Kwasniewskiego za doprowadzenie Polski na skraj chaosu politycznego,
        gospodarczego oraz nieprawdopodobna korupcje ale musze obiektywnie przyznac, ze
        byla to decyzja ryzykowna ale znakomita. Wielcy wygrani to USA, WB, Hiszpania,
        Australia i Polska. Dalej to kraje Europy Wschodniej i pozostali sojusznicy.
        Ale chcialbym zwrocic uwage na wielkich przegranych. To przede wszystkim
        Francja, ktora przez nieprawdopodobna glupote swojego rzadu jednym posunieciem
        pozbywla sie mocnych wplywow w tym kraju, Niemcy ale to wslasciwie dotyczy
        bardziej Schrodera oraz Turcja, ktora okazala sie rownie glupia jak Francja. O
        Rosji nie pisze, bo ich polityka byla i jest zawsze taka sama, nieobliczalna i
        zasadzajaca sie na wirtualnej rownowadze.
        Dodatkowy przegrani to tlumy pacyfistow, ktorzy opowiedzieli sie po
        niewlasciwej stronie. Po zdjeciach z Bagdadu i innycm miast irackich na
        szczescie przycichli. Ale swiat nastepnym razem bedzie mniej "uczulony" na
        zadymiarzy i wiele osob pomysli 2 razy zanim pojdzie na demonstracje.
        Pozdrawiam i dziekuje tym wszystkim, ktorzy myslelipodobnie jak ja i wspierali
        wojska sojusznicze przeciw Saddamowi. God Bless America, UK and Poland!!!!!!
        Po tym artykule o Gromie jestem dumny, ze jestem Polakiem i Amerykaninem
        i....Nowojorczykiem.
        PS Szczegolnie pozdrawiam Anye, ktora polubilem bo jest super dziewczyna, Ale
        chlopakow tez pozdrawiam
        • Gość: mk Re: Brawo GROM!!!!!!!!!!!!Super info IP: *.Thamesside.cw.net 10.04.03, 18:46
          A ja bardzo zaluje, ze mamy taki rzad w Polsce i takich
          ograniczonych obywateli jak przedmowca.
          • Gość: cracovian Re: Brawo GROM!!!!!!!!!!!!Super info IP: *.bankofamerica.com 10.04.03, 18:52
            A ja tez bardzo zaluje, ze mamy takich glupoli jak moj
            przedmowca - ciesze sie jednak, ze jest to mniejszosc i
            naturalna selekcja spowoduje, ze nie za dlugo bedzie goscic na
            tej ziemi :-)
            • Gość: kaczory11 Re: Brawo GROM!!!!!!!!!!!!Super info IP: *.zeelandnet.nl 10.04.03, 18:56
              Artykul doskonaly. Tez jestem dumny, ze jestem Polakiem. Szkoda,
              ze tacy osobnicy jak "mk" plataja sie jeszcze po tym swiecie,
              ale mam nadzieje, ze ten gatunek "pozytecznych idiotow", to
              gatunek na wymarciu.
        • Gość: Sławek Re: Brawo GROM!!!!!!!!!!!!Super info IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 19:22
          Nowojorczyk ma rację!
          Rząd polski, mimo że ma tak parszywe notowania w badaniach opinii publicznej i
          wiedząc, że większość społeczeństwa (bezmyślnie i głupio)zachowała się jak
          nawiedzeni pacyfiści we Francji i Niemczech, nie bał się zająć jedynego
          słusznego stanowiska w imieniu Polski i poparł bezwzględnie USA.
          A łatwo było ugiąć się presji społecznej i postarać się podlizać i zyskać kilka
          punktów procentowychw sondażach.
          Jestem przeciwnikiem tego rządu ale sprawiedliwie w tym momencie muszę
          przyznać, że rząd RP i Prezydent wpisali się w polską rację stanu.
          Dzieki takiej postawie Polska może tylko zyskać i to nie tylko ekonomicznie
          ale, wbrew krakaniu przygłupów chętnie nazywających Polskę "osłem trojańskim",
          także politycznie w przyszłej UE.
          Sprawdzonemu sojusznikowi USA tj. Polsce Fanfaron-Chirac pięć razy się
          zastanowi nim doradzi by "siedział cicho".
          Gdybyśmy zasiedli na wspólnej kanapie z Chirackiem, Schroederem i Putinem,
          wspierani protestami tzw. pacyfistów, w nowej UE bylibyśmy tylko chłopcem do
          bicia, którego jedymym prawem byłoby prawo do dziękowania im za łaskę przyjęcia
          do tego szacownego grona.
          • Gość: warszawianin Brawo GROM i nowojorczyk za opublikowanie artykułu IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 20:40
            w niniejszym forum
        • Gość: warszawianin Przepraszam, BRAWO LONGISLANDER IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 10.04.03, 20:42
        • Gość: ANYA Re: Brawo GROM!!!!!!!!!!!!Super info IP: *.cable.mindspring.com 10.04.03, 22:34
          wojna sie konczy - zaczyna sie lato! Co za perspektywa.
          Nowojorczyk - bardzo mi Twoich postow zabraknie. Nie bede ukrywac, ze byles
          jednym z niewielu, dla ktorych tu sie w ogole znalazlam. Musze przyznac, ze
          bardzo duzo sie od Ciebie dowiedzialam. Ja tez jestem dumna, ze jestem Polka
          gdy spotykam wlasnie takich ludzi jak Ty na swojej "drodze" - i wtedy chce mi
          sie krzyczec z radosci - ze DUCH W NARODZIE!
          Wyslalam slonce DHL-em do NY - powinno przybyc niebawem.
      • Gość: vin ADRES IP: 213.56.66.* 10.04.03, 21:58
        www.frontpagemagazine.com/articles/ReadArticle.asp?ID=7167
      • Gość: Anya wzruszylam sie IP: *.cable.mindspring.com 10.04.03, 22:19
        Gość portalu: Longislander napisał(a):

        > "Thunder" in the Gulf
        > By Stephen Brown
        > FrontPageMagazine.com | April 9, 2003
        >
        >
        > They are Poland's thunderbolt.
        >
        > GROM, Poland's elite special forces unit, is garnering praises
        > from all quarters for its performance in the current Gulf war,
        > further enhancing that central European country's reputation in
        > the United States and adding to the relationship between America
        > and 'New Europe'.
        >
        > An acronym for Operational Maneuver Reconnaissance Group
        > ('thunder' in Polish), GROM was formed in 1991 after Poland faced
        > threats from Islamic terrorist organizations for assisting a
        > large-scale, secret migration of Jews from the former Soviet
        > Union to Israel. Since then, its members, which, rare for a
        > special forces unit, also contain women, have served in Haiti,
        > Bosnia and Afghanistan before their current deployment in the
        > Iraqi campaign.
        >
        > In the Balkans, GROM became the first military unit in Bosnia to
        > arrest a war criminal, Slavko Dokmanovic, "The Butcher of
        > Vukovar", before acting as bodyguard for American Ambassador
        > William Walker in Kosovo. The UN-sponsored effort in Haiti saw
        > the Poles perform with such distinction that the United States
        > awarded "Poland's thunderbolt" with the Army Commendation Medal,
        > the first foreign military unit ever honored so.
        >
        > In the current Iraqi campaign GROM has only added to its
        > reputation. Fifty-six of its commandos were first operating on
        > Iraq's southern coast, where they secured an oil platform and
        > helped capture Umm Qasr, and are now believed to be with an
        > American unit around Baghdad. A photo of GROM members handing
        > over Iraqi prisoners to US troops that appeared in the media
        > caused a massive wave of pride in Poland and among the ten
        > million Polish-Americans in the United States
        >
        > Poland's presence in the current conflict is owed to the Polish
        > government of Prime Minister Leszek Miller, which responded
        > almost immediately to the American request for military
        > assistance. This aid also includes an anti-chemical warfare unit
        > and a logistics ship. However, most of Poland's other armed
        > forces are still outfitted with antiquated, Soviet-era equipment,
        > limiting their deployment abroad. Nevertheless, by committing
        > forces to the Gulf, Poland did honor its offer to support the
        > United States after 9/11.
        >
        > Reasons for Poland's strong support for America in the Iraqi war
        > are varied. Besides a genuine desire to help, Poland's assistance
        > is also part of that country's policy of building a strong
        > relationship with America. Although Poland is part of Europe and
        > will soon join the European Union, it is looking across the
        > ocean. Poles have never forgotten how France and England let
        > their country down in 1939 and place little faith in them, while
        > trusting Germany and Russia even less.
        >
        > As well, Poland's mistrust of Western European countries only
        > increased when it witnessed their decade-long passivity towards
        > the slaughter in the Balkans, proving once again they still
        > regard European lives beyond 'Old Europe' as expendable. Eastern
        > Europeans also noticed no action was taken in the conflict until
        > the United States intervened. Moreover, Poland, and the other
        > Eastern European countries who support the Iraqi war, have not
        > forgotten what it is like to live under a dictatorship, the
        > Soviet tyranny having ended only a dozen years ago. And again,
        > they know it was the United States that was instrumental in
        > destroying that obscenity and not leftist Western Europe.
        >
        > And although many Polish people were against the Iraqi war, their
        > stance was due to Pope John Paul II's disapproval rather than to
        > anti-Americanism. This Polish opposition isn't surprising as
        > Poland is the most Catholic and Christian nation in Europe, and
        > the pope also hails from there. But there are no large, anti-war
        > demonstrations in Eastern Europe like the recent one in Holland
        > where 20,000 Dutch and Muslim protesters in Amsterdam
        > shouted:
        > "Hamas, Hamas, all Jews must die with gas." In fact, a recent
        > anti-war protest in Estonia, another former communist country
        > that supports America, drew only 200 demonstrators, indicating
        > the peoples of the former Soviet block are much closer to America
        > in their moral values than the Dutch and other anti-war Western
        > Europeans.
        >
        > America, for its part, appreciates Poland's support in NATO and
        > against unsavory regimes as well as its size, 40 million
        > population and geographic position, which serves as a bridge to
        > the countries of Eastern Europe. This member of New Europe also
        > helped its cause in America when it purchased 48 American F-16
        > fighters earlier this year, tweaking the nose of the French, who
        > were in the running for the contract. But it was President Bush
        > himself who, after a visit by Polish President Aleksandr
        > Kwasniewski to the White House, summed up best Poland's
        > importance and relationship with America when he said: " I have
        > no better friend in Europe today."
        >
        >


    • Gość: x jak tam 'pozyteczni idioci'? IP: *.spa.umn.edu 10.04.03, 17:30
      dalej sie cieszycie z 'demokracji w iraku'?

      Po 40 latach wspieranej przez USA, zainstalowanej przez CIA
      dyktatury?


      pozdrawiam gluptaski!

      :)
      • Gość: J.K. moze i instalator jest ten sam... IP: 192.120.171.* 10.04.03, 18:00
        ale przez te 40 lat napiecie w sieci sie zmienilo...

        trzeba "PRZEINSTALOWAC", albo jak kto woli "reload"


        rownie serdecznie pozdraviam.
        • Gość: warsong Re: moze i instalator jest ten sam... IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 18:10
          To się nazywa upgrade systemu.
      • Gość: yankee Ty jestes idiota- pasozyt...Cieszysz sie? IP: *.utc.com 10.04.03, 19:18
    • Gość: kate no i gdziez ona? IP: *.sympatico.ca 10.04.03, 20:45
      No i udalo nam sie wystraszyc Gabrysie na cacy.Od wczoraj
      jej nie ma i jakos takos smutno bez niej.Kto przegonil
      Gabrysie niech sie przyzna.
      • Gość: Wojtek Re: no i gdziez ona? IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 10.04.03, 20:59
        Gość portalu: kate napisał(a):

        > No i udalo nam sie wystraszyc Gabrysie na cacy.Od wczoraj
        > jej nie ma i jakos takos smutno bez niej.Kto przegonil
        > Gabrysie niech sie przyzna.

        Ja mysle, ze Gabrysia dostala prace zlecona. Teraz, kiedy wojna
        jest ptaktycznie przesadzona zainkasowala wyplate od jej
        mocodawcy, i czeka na inne zlecenie.
      • Gość: yankee Cicho! Ona ma zalobe...Za Saddamem:-)) IP: *.utc.com 10.04.03, 21:00
        -wiesz jak pisze sie bzdury o mlodych niedouczonych (H)Amerykanach, ktorzy
        pojechali do Iraku jak "mieso armatnie" i przywioza ich wszystkich w
        plastykowych workach itd. A pozniej slyszy sie na "NEWS",ze te "nieuki"
        wygrywaja wojne..-To tak jakby ktos dal ci w pale,bo wychodzisz na idiote.
        Trzeba ten orzeszek jakos przelknac.A moze....tylko CIA sie nia zajelo...:-))
      • Gość: Wujek z USA Re: no i gdziez ona? IP: 63.123.124.* 10.04.03, 21:03
        Gabrycha ty tluku siedz gdzie siedzisz i nie wylaz na swiatlo dzienne.
        A odnosnie Francuzow, to na lotnisku w Paryzu widzialem w toalecie pudrujacych
        sie facetow, maskare sobie poprawiali.
      • Gość: folklor Re: no i gdziez ona? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 21:12
        zarty_zartami a gabrysce radosc
      • Gość: kaczory11 Re: no i gdziez ona? IP: *.zeelandnet.nl 10.04.03, 21:41
        Wczoraj o godzinie 1330 GMT pani Gabrysi zawalil sie swiat na
        glowe. Jej marzenia i gorace zyczenia nie spelnily sie i ma zal,
        ze jej idol przegral wojne. Ot wszystko.
      • Gość: Anya Re: no i gdziez ona? IP: *.cable.mindspring.com 10.04.03, 22:17
        Gość portalu: kate napisał(a):

        > No i udalo nam sie wystraszyc Gabrysie na cacy.Od wczoraj
        > jej nie ma i jakos takos smutno bez niej.Kto przegonil
        > Gabrysie niech sie przyzna.


        Intrygantko Babciu Kate - zal Ci sie Gabrysi zrobilo - bo kwili biedna w
        kacie? Jest mi - powiem szczerze - niezmiernie przykro, ze tacy jak Ty Babciu
        Kate - pojawiaja sie tutaj tylko dlatego, ze sa spragnieni emocji. Nie
        rozumiesz Biedna Kate - ze cala ta wojna toczy sie o wielka sprawe, o zycie
        byc moze nawet i milionow ludzi (i obym miala racje), ze chodzi tu o wielka
        Historie. Ty jak mala wsza pojawiasz sie tutaj bo potrzebujesz kogos takiego
        jak Gabriela C. zeby moc w ogole byc obecna na Forum. Mysli konstruktywnych
        przedstawic na temat nie potrafisz.
        Jesli nie jestes Gabriela C. - co jest mozliwe bo juz prowadzila dyskusje sama
        z soba tu na forum (i ufam jej intelignecji, ze pare zdan bez bluzg powiedziec
        potrafi) - to zastanow sie kogo bronisz? Jeszcze pare dni i skonczysz jak Ci -
        ktorzy brali w obrone GC. Tak na tym wyszli, ze do konca zycia zapamietaja, ze
        dobrymi uczynkami jest pieklo wybrukowane.
        Chce zebys wiedziala jedno - byle wycieruch nie bedzie mnie od dziwek i szmat
        wyzywal. Wszyscy tutaj z Polski pochodzimy - gdzie na szczescie zadnych klas
        nie ma - a i tutaj w Stanach jedyna klasa to czlowiek z "klasa". Gabriela C.
        niestety z rynsztoka pochodzi i w rynsztoku skonczy. Nie wykorzystala niestety
        szansy jakiej jej dalo zycie. Jej maz arab - jezykoznawca - nie potrafi
        odroznic jezyka krowy od jezyka GC. i od jezyka zmiji.
        W niedziele nie zapomnij polozyc na tace - za jej zdrowie!
        Jestes zalosna jak ona - w druga strone. Nie mam do Ciebie szacunku
        Umoralniajaca Babciu Kate.
        Roznica miedzy mna Toba i Twoja Przyjaciolka polega na tym, ze ja mam jeszcze
        cale zycie przed soba i wiele nauczyc sie moge. Ja rowniez nie zachowuje sie
        jakbym zjadla wszystkie rozumy swiata - bo blyskotliwa przynznaje, ze nie
        jestem - ale sie staram! Za pare dni sciagaja mi gips z nogi i wracam do
        zycia - a Ty co z soba zrobisz Babciu Kate. Slyszalam, ze sa czaty dla
        odpowiednich grup wiekowych - moze znajdziesz tam Kolko Gospodyn - a jak
        znajdziesz "Czarna owce" to rozpocznie sie intryga - zajecie sens zycia na
        pare tygodni. Powodzenia Ci w tym zycze! Bez odbioru.

        • Gość: obcy "A zemsta jej jak skok tygrysa" S.R.XIIw IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.04.03, 03:46
          Dobrywieczor Any!
          Dawno sie trak nie usmialem.
          O jezzzzuniu, jak to strasznie sie kobiecie narazic.
          Zero tolerancji i przechlapane do konca zycia.
          No chyba, ze sie jest facetem ... to ma sie druga szanse.
          Alez ta Gabrysia wlazla ludziom za pazury, szkoda, ze ja tak
          pacyfistom nie potrafie, tylko musze sobie piesc rozbijac.
          To ja rozumiem skutecznosc. Ja juz zpomnialem, ale niektorzy
          to juz chyba do konca zycia beda pamietac.
          Pozdrowionka i wszystkiego dobrego dla wszystkich
          (w tym afrykanskich) dziewczynek.
          M.

          Gość portalu: Anya napisał(a):
          > Gość portalu: kate napisał(a):
          >
          > > No i udalo nam sie wystraszyc Gabrysie na cacy.Od wczoraj
          > > jej nie ma i jakos takos smutno bez niej.Kto przegonil
          > > Gabrysie niech sie przyzna.
          >
          >
          > Intrygantko Babciu Kate - zal Ci sie Gabrysi zrobilo - bo kwili biedna w
          > kacie? Jest mi - powiem szczerze - niezmiernie przykro, ze tacy jak Ty Babciu
          > Kate - pojawiaja sie tutaj tylko dlatego, ze sa spragnieni emocji. Nie
          > rozumiesz Biedna Kate - ze cala ta wojna toczy sie o wielka sprawe, o zycie
          > byc moze nawet i milionow ludzi (i obym miala racje), ze chodzi tu o wielka
          > Historie. Ty jak mala wsza pojawiasz sie tutaj bo potrzebujesz kogos takiego
          > jak Gabriela C. zeby moc w ogole byc obecna na Forum. Mysli konstruktywnych
          > przedstawic na temat nie potrafisz.
          > Jesli nie jestes Gabriela C. - co jest mozliwe bo juz prowadzila dyskusje
          sama
          > z soba tu na forum (i ufam jej intelignecji, ze pare zdan bez bluzg
          powiedziec
          > potrafi) - to zastanow sie kogo bronisz? Jeszcze pare dni i skonczysz jak Ci -

          > ktorzy brali w obrone GC. Tak na tym wyszli, ze do konca zycia zapamietaja,
          ze
          > dobrymi uczynkami jest pieklo wybrukowane.
          > Chce zebys wiedziala jedno - byle wycieruch nie bedzie mnie od dziwek i szmat
          > wyzywal. Wszyscy tutaj z Polski pochodzimy - gdzie na szczescie zadnych klas
          > nie ma - a i tutaj w Stanach jedyna klasa to czlowiek z "klasa". Gabriela C.
          > niestety z rynsztoka pochodzi i w rynsztoku skonczy. Nie wykorzystala
          niestety
          > szansy jakiej jej dalo zycie. Jej maz arab - jezykoznawca - nie potrafi
          > odroznic jezyka krowy od jezyka GC. i od jezyka zmiji.
          > W niedziele nie zapomnij polozyc na tace - za jej zdrowie!
          > Jestes zalosna jak ona - w druga strone. Nie mam do Ciebie szacunku
          > Umoralniajaca Babciu Kate.
          > Roznica miedzy mna Toba i Twoja Przyjaciolka polega na tym, ze ja mam jeszcze
          > cale zycie przed soba i wiele nauczyc sie moge. Ja rowniez nie zachowuje sie
          > jakbym zjadla wszystkie rozumy swiata - bo blyskotliwa przynznaje, ze nie
          > jestem - ale sie staram! Za pare dni sciagaja mi gips z nogi i wracam do
          > zycia - a Ty co z soba zrobisz Babciu Kate. Slyszalam, ze sa czaty dla
          > odpowiednich grup wiekowych - moze znajdziesz tam Kolko Gospodyn - a jak
          > znajdziesz "Czarna owce" to rozpocznie sie intryga - zajecie sens zycia na
          > pare tygodni. Powodzenia Ci w tym zycze! Bez odbioru.
          >
    • Gość: Infidel Francja Arabami słynie a Niemcy Turcją IP: *.crowley.pl 10.04.03, 20:55
      Gość portalu: plum napisał(a):

      > Francuzi i Niemcy zaczeli kombinowac jak tu teraz zamydlic oczy
      > Amerykanom aby moc wrocic do Iraku i robic kase juz nie z
      > Saddamem ale z kim kolwiek (byle robic kase).

      TO TYLE :)
    • Gość: Thomas Domino effect IP: serwer:* / 192.168.0.* 10.04.03, 21:46
      Wymyci, nazarci, mieszkancy palacow arabskich doswiadczaja
      zapewne dreszczu grozy patrzac na obrazki z Bagdadu.

      Wizerunek uniwersalnego/zastepczego wroga w postaci USA
      stworzonego na uzytek cizby ulicy arabskiej cokolwiek
      zlagodnial.

      A nawet dalej.
      Czy zalozenie ze Ben-Laden to nie bohater uciemiezonych mas
      tylko perfidny najemny wyrobnik elit palacow Arabii Saudyjskich
      dzialajacy dla manipulacji ulicy, jest calkiem mozliwe?
      • Gość: sceptyk Re: Domino effect IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 22:29
        efekt domina moze rowniez zadzialac w drugo strone: otlumanione masy arabskie
        widzac, ze ich wladcy nie potrafia sie oprzec najazdow krzyzowcow obala tych z
        palacow (ktorzy to z reguly z reki jedza Amerykanom, zapomniales dodac, choc
        rowniez finansuja co niektorych pilotow amatorow) aby ich zastapic swiata elita
        islamu. Przygladajcie sie dobrze kilku jeszcze kobiecym twarza widocznym w CNN
        i Foxie, bo to moze juz ostanie jakie zobaczycie w krajach arabskich przez
        nastepne 20 lat.
        Wygrac wojne z Arabem latwo ale rzadzic go nie sposob no chyba ze tak jak ten
        co zostal obalony albo chopcy z Arabii S.
    • Gość: vin LEKTURA nie-obowiazkowa IP: 213.56.66.* 11.04.03, 00:51
      Leopold Unger o wojnie z Irakiem
      Nareszcie się dorwał do głosu. A przecież uchodźca z Iraku,
      filmowiec dokumentalista Saad Salman, próbował wszystkiego. W
      Iraku starał się trafić do swoich, aż trafił do więzienia i
      musiał uchodzić, na szczęście z życiem, przed zbirami Saddama. W
      świecie arabskim szukał drogi do tak zwanych mas, ale jego
      znakomity dokument, "Bagdad On/Off" nielegalnie nakręcony w
      czasie nielegalnego pobytu w Iraku nie został dopuszczony nie
      tylko na legalne arabskie ekrany telewizyjne, ale także na ekran
      Instytutu Arabskiego w... Paryżu. Myślał, naiwny, że trafi do
      polityków zachodnich: bez skutku, to, co miał do powiedzenia,
      nie pasowało do tego, co oni chcieli słyszeć. W telewizji
      francuskiej nie zdzierżył. - Kiedy oglądam wasz dziennik -
      powiedział Salman do prezentera - to odnoszę wrażenie (Salman
      jest fachowcem, sam jest szefem monterów w TV), że oglądam
      telewizję Saddama. Przesadził, naturalnie, to karykatura,
      zdenerwował prezentera i szybko zleciał z wizji i fonii.

      "Byłem, kręciłem w Iraku - powiedział w wywiadzie
      brukselskiemu "Le Soir" - widziałem mój naród śmiertelnie
      ugodzony dyktaturą...". Warto posłuchać. Salman nie jest
      kandydatem do żadnego miejsca we władzy po Saddamie. Woła do nas
      więc... bezinteresownie: "Otwórzcie nareszcie oczy!" Na co? Na
      to, jak sytuację widzi ktoś stamtąd, kto może mówić głośno, z
      pasją, ale ze znajomością rzeczy.

      Po pierwsze więc, "Saddam zrobił z mojego kraju jeden wielki
      obóz koncentracyjny...". Społeczeństwo jest zakładnikiem
      Saddama, otoczone jest potrójnym pancerzem: milicji, fedainów,
      aparatu partii Baas. "Pytacie mnie - gniewa się Salman -
      dlaczego nie dochodzą z Iraku żadne głosy krytyki pod adresem
      Saddama. Dlatego - sączy zimno słowa - bo krytycy mają,
      dosłownie, wyrwane języki".

      Po drugie, Saddam rozumie tylko język siły. "Mówicie, że
      Amerykanie poszli na wojnę w swoim interesie. Naturalnie,
      wszyscy tak robią, oni też są tam nie tylko, aby wyzwolić z
      tyranii naród Iraku. Z tą tylko różnicą, że obalenie Saddama
      leży równocześnie w ich i w naszym interesie". A potem
      zobaczymy... Salmanowi nie brak argumentów. Ten region,
      przypomina, z granicami wyrysowanymi przez kolonizatorów, znał
      właściwie tylko wojnę, nienawiść, prześladowanie
      mniejszości. "Półtora wieku waszej kolonizacji - przypomina
      Salman - to jedno pasmo klęsk. Dajcie szansę Amerykanom, niech
      oni teraz spróbują. Amerykanie twierdzą, że wartości
      uniwersalne, godność ludzka, prawa człowieka to część ich celów
      strategicznych. Wy, spadkobiercy kolonializmu i wasi
      manifestanci, których nie widziałem na ulicy, kiedy Saddam
      gazował tysiące Kurdów, w to nie wierzycie. Niech więc
      Amerykanie to teraz udowodnią".

      Naturalnie nie zabrakło Izraela. To nieprawda, że w wojnie z
      Irakiem ginie sprawa Palestyny, takiej sprzeczności nie ma.
      Prawda jest taka, że gdyby Izraela nie było, to arabscy
      feudałowie musieliby go wymyślić. Kwestia palestyńska to alibi
      tyranów rujnujących Syrię, Libię czy Irak, to racja ich władzy.
      Ale przecież ulica arabska chce zemsty na Izraelu... "Nie ma
      wolnej arabskiej ulicy - mówi Salman - transparent antyizraelski
      i antyamerykański to jedyny, pod którym Arabom wolno
      manifestować".

      Wojna wreszcie? Porozmawiajmy. Chirac sprzeciwia się wojnie w
      imię moralności. "Jakiej moralności? - pyta Salman - tej
      koncernu francuskiego Elf, który negocjował z Saddamem i który
      siał korupcję w połowie świata? Chirac, który od 30 lat
      poszukuje przyjaźni Saddama, nie powinien udzielać lekcji
      moralności". Wojna, powiedział jeszcze Chirac, "to zawsze
      porażka".

      Ta z Hitlerem także?

      • Gość: Anya Re: LEKTURA nie-obowiazkowa IP: *.cable.mindspring.com 11.04.03, 01:21
        Bardzo ladne rzeczy tu nam wrzucasz Vin.
        Wprowadzasz pozytywny klimat tu na forum - ciesze sie, ze jestes.

        • Gość: vin bez komentarza IP: 213.56.66.* 11.04.03, 01:37
          Witaj, slowa same sie bronia, a jaki jest stosunek kazdego z nas do ostatnich
          wydarzen zwiazanych z wojna w Iraku to juz zupelnie inna sprawa.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka