krystian71
06.02.07, 17:32
Obserwujac jak Sikorski polegl w nierownej walce , a GW sugeruje,ze to byla
walka z Macierewiczem tak mi teraz cos przyszlo do glowy, choc tak naprawde
nie o Macierewicza w dymisji Radka tu chodzilo.
I Sikorski nie Zyd , choc wiadomo mocno z Zydami spowinowacony przez zone.
Za to Macierewicz autentyczny Ormianin , a wiadomo ,ze i Ormianie i polscy
Tatarzy nalezeli do nacji najbardziej lojalnych ,szczerych obroncow
Rzeczpospolitej,zarowno tej z nr I jak i z nr II.
I to juz zadaje klam twierdzeniu,ze prawdziwy Polak musi byc katolik.
Ale mniejsza z wyznaniem.
Czyzby ten narodowy watek tlumaczyl,czemu obaj panowie tak sie nie lubili ?
Bo to fakt,ze nie palali do siebie sympatia.
Sikorski jakos tam przez zone z zydami spowinowacony , a juz na dlugo przed
wojna mowiono,ze Armiaszka zawsze zyda w konia zrobi.
Nawet bylo takie powiedzenie ,ze jak Ormianin poda Zydowi reke, to Zyd
powinien palce policzyc, czy ma jeszcze pięć.
Konkludujac stwierdzam,ze przyslowia sa madroscia narodow .
Bo w tej chwili Macierewicz pyka fajke a Radek ssie lape.