Dodaj do ulubionych

Norman Mailer boi się Busha

    • Gość: Pamietam Re: Norman Mailer boi się Busha IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 02:22
      Norman Mailer boi sie Busha?
      Chyba jest wiecej powodow, aby bac sie Mailera:)

      Nie zapominajmy, ze to wlasnie on przez lata walczyl o
      wypuszczenie z wiezienia mordercy - Jacka Abbota.
      I gdy wreszcie wywalczyl jego zwolnienie - szesc tygodni pozniej
      Abbot zamordowal nastepnego czlowieka.

    • Gość: Pantera Re: Norman Mailer boi się Busha IP: 152.19.37.* 23.04.03, 02:33
      A ja boje sie duchow i Normana Mailera.
      • Gość: baba ZLODZIEJE =ONZ; Gazeta = komucha IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 05:40
        szkoda ze Gazeta nie zaprezentuje troche bardziej zbalansowanego komentaza,
        donoszac np. o artykule z tez "socjalistycznego" New York Times na temat
        korupcji ONZ wraz z Francja, Niemcy i Rosja w zagarnianiu bilionow dolarow z
        tzw programu olej za jedzenie dla Iraku; nic dziwnego ze byli przeciw wojnie,
        dostep do chlewa sie urywal, przeciez o wiele korzystniejsze bylo wspieranie
        Sadama
      • Gość: franc46 Re: Norman Mailer boi się Busha IP: *.bnet.pl / 10.10.29.* 23.04.03, 11:44
        jestem prostym czlowiekiem i dziwi mnie ten artykul Normana
        Majlera bo czyz on nie plawi sie w tym nadmiernym bogactwie
        ktore dala mu Ameryka i dlaczego tak martwi sie o byt reszty
        globu i nad losem demokracji czyzby zblizal sie do sadu
        ostatecznego? Ten swiat powinien byc kierowany przez tworcza
        dyktature innego wyjscia niema Mailer.Jestem z Bushem ale lubie
        cie czytac mimo ze czasami pieknie lejesz wode.
    • Gość: Sly Polecam www.strangecosmos.com IP: *.ri.ri.cox.net 23.04.03, 07:41

      > Moim zdaniem autor bardzo trafnie przedstawia zalosny stan ducha
      > obecnych USA. To nie sa juz te same idealistyczne Stany, ktore
      > po II wojnie kreowaly demokracje w Niemczech i Japonii. To sa
      > stany korporacyjne, wyslugujace sie tylko superegoitycznym
      > interesom megakorporacji. Demokracja jest tu juz tylko
      > wspomnieniem. Chce wierzyc, ze kiedys uda sie ja odtworzyc, ale
      > nie wiem.

      www.strangecosmos.com
    • Gość: sly www.strangecosmos.com IP: *.ri.ri.cox.net 23.04.03, 07:42
    • zbig44 Zbudujemy demokrację światową... 24.04.03, 23:29
      Z44: Zbudujemy demokrację światową, a nie imperium, także demokracje plemienne:

      N.M: "Nie jest wcale oczywiste, że skoro po II wojnie światowej udało się nam
      zbudować demokrację w Niemczech i Japonii, możemy zbudować ją wszędzie. Japonia
      i Niemcy to społeczności jednorodne etnicznie, które miały za sobą długą
      tradycję narodową i państwową. Oba narody dręczyło poczucie winy z powodu
      okrucieństw, jakich dopuścili się ich żołnierze w wielu krajach. Oba kraje były
      niemal całkowicie zniszczone, ale nie brakowało tam ludzi i umiejętności
      koniecznych do odbudowy. Amerykanie zaś, którzy zajmowali się tworzeniem
      instytucji demokratycznych, byli weteranami Rooseveltowskiego Nowego Ładu i nie
      brakowało im idealizmu.
      Społeczeństwo irackie natomiast nigdy nie było prawdziwym narodem. Po I wojnie
      światowej Anglicy połączyli w jednym państwie sunnitów, szyitów, Kurdów i
      Turkmenów, którzy w najlepszym razie odnoszą się do siebie z głęboką
      nieufnością. Bardziej prawdopodobne wydaje się zatem, że w Iraku będziemy mieć
      do czynienia z taką sytuacją jak w Afganistanie, gdzie po wojnie przetrwały
      antagonizmy między bitnymi watażkami plemiennymi. Nikt nie może z całą
      pewnością powiedzieć, że w Bagdadzie uda się zbudować demokrację, co nie
      powstrzymuje naszej arogancji. Mało kto rozumie, że z wyjątkiem szczególnych
      okoliczności w innych krajach nie da się wprowadzić demokracji z zewnątrz -
      niezależnie od naszej determinacji i siły woli.
      Prawdziwa demokracja wyrasta z niezliczonych subtelnych relacji międzyludzkich
      funkcjonujących przez dziesiątki lat, a nawet przez wieki, zanim ukształtują
      się właściwe tradycje. Jedynymi mechanizmami obronnymi demokracji są tradycje
      demokratyczne. Gdy ktoś ignoruje te tradycje, ingeruje w szlachetną i delikatną
      tkankę społeczną. Nie ma nic piękniejszego od demokracji, ale nie można nią
      manipulować. Nie wolno zakładać, że pojedziemy do tubylców, by pokazać im, jaki
      wspaniały jest nasz system. To monstrualna arogancja."
      • Gość: diabelek Kto zbuduje? i gdzie? IP: *.netcom.ca 25.04.03, 00:05

        NM:..."Prawdziwa demokracja wyrasta z niezliczonych subtelnych relacji
        międzyludzkich funkcjonujących przez dziesiątki lat, a nawet przez wieki, zanim
        ukształtują się właściwe tradycje... Nie wolno zakładać, że pojedziemy do
        tubylców, by pokazać im, jaki wspaniały jest nasz system. To monstrualna
        arogancja
        • Gość: Emily Re: Kto zbuduje? i gdzie? IP: *.nv.nv.cox.net 25.04.03, 05:16
          Gość portalu: diabelek napisał(a):

          >
          > NM:..."Prawdziwa demokracja wyrasta z niezliczonych subtelnych relacji
          > międzyludzkich funkcjonujących przez dziesiątki lat, a nawet przez wieki,
          zanim
          >
          > ukształtują się właściwe tradycje... Nie wolno zakładać, że pojedziemy do
          > tubylców, by pokazać im, jaki wspaniały jest nasz system. To monstrualna
          > arogancja

          prawda, ze NM jest genialny. Szkoda, ze tylu ludzi na tym forum jest
          niezdolnych do zrozumienia spraw oczywistych.
    • zbig44 Demokracja jest szlachetna - to stan łaski 26.04.03, 19:16
      Z44: Jesteśmy Ameryką jeszcze demokratyczną, ale nasz rodzimy faszyzm już nam
      depcze po piętach:

      N.M.:"Demokracja jest szlachetna, dlatego zawsze coś jej zagraża. Wszystko, co
      szlachetne, wystawione jest na niebezpieczeństwo. Moim zdaniem z uwagi na
      ciemne strony ludzkiej duszy najbardziej naturalnym ustrojem dla większości
      ludzi jest faszyzm. Niefrasobliwe założenie, że uda się wyeksportować
      demokrację do dowolnego kraju, może - paradoksalnie - wzmocnić tendencje
      faszystowskie i u nas, i za granicą. Demokracja to stan łaski, który mogą
      osiągnąć tylko te kraje, w których jest dostatecznie wielu obywateli pragnących
      nie tylko korzystać z wolności, ale też podejmować trudne wysiłki dla jej
      obrony."
    • zbig44 To mi nie przeszkadza. Jesteśmy Ameryką. 29.04.03, 11:04
      Z44: Co będzie jeśli w trakcie tej wojny Ameryka zrazi do siebie cały świat?
      Tak się właśnie stało... Co teraz? Pozostanie Ameryką. Jedno państwo, jeden
      Bóg, drugi Bush...

      N.M.: "Nasza wojna z terrorem - powiada Bush - zaczyna się od al Kaidy, ale nie
      skończy się (...), dopóki wszystkie międzynarodowe grupy terrorystyczne nie
      zostaną wykryte, powstrzymane i pokonane". A co będzie - pyta Eric Alterman
      w "The Nation" - jeśli w trakcie tej wojny Ameryka zrazi do siebie cały
      świat? "Niewykluczone, że w pewnym momencie pozostaniemy sami - powiedział Bush
      jednemu ze swych najbliższych doradców. - To mi nie przeszkadza. Jesteśmy
      Ameryką".
    • zbig44 Jesteśmy historycznymi lunatykami 29.04.03, 18:03
      Z44: Bush wprost nieracjonalnie parł do tej wojny. Zupełnie jakby mu się grunt
      palił pod nogami. Dlaczego?

      N.M.: "W obliczu sprzeciwu kilku członków Rady Bezpieczeństwa, światowych
      protestów i częściowej współpracy Saddama z inspektorami rozbrojeniowymi Bush
      musiał odczuwać głęboką frustrację."

      Z44: I pamietajmy, że to wszystko Norman Mailer pisał jeszcze przed wybuchem
      wojny, gdy jej przebieg był dla wszystkich wielką niewiadomą. Tekst ten
      wygłoszony został przez niego w San Francisco 20 lutego 2003 r.

      N.M.: W swym przemówieniu wygłoszonym w Senacie Robert Byrd mówił:
      "Obecna administracja wygłosiła wiele skandalicznych deklaracji; nie można tego
      nazwać inaczej. A jednak ta izba zachowała przerażające milczenie. Dziś, na
      krótko przed podjęciem decyzji, która przyniesie Irakijczykom śmierć i potworne
      zniszczenia - a chciałbym dodać, że ponad połowa mieszkańców tego kraju nie ma
      15 lat - ta izba nadal milczy. Zapewne już za parę dni poślemy tysiące naszych
      obywateli na wojnę, podczas której doświadczą niewyobrażalnych horrorów
      spowodowanych przez broń chemiczną i biologiczną - a ta izba milczy. Zapewne
      już niedługo nastąpi perfidny atak terrorystyczny będący zemstą za inwazję, ale
      Senat USA obraduje tak, jakby nie działo się nic nadzwyczajnego.
      Doprawdy jesteśmy »historycznymi lunatykami «. Głęboko w sercu modlę się, by
      ten naród i jego dobrzy, ufni obywatele nie zostali brutalnie przebudzeni.
      (...) Muszę zakwestionować pogląd prezydenta, który twierdzi, że potężny,
      niesprowokowany atak wojskowy na społeczeństwo, którego ponad połowę stanowią
      dzieci, »jest zgodny z najlepszymi tradycjami moralnymi naszego kraju «. Ta
      wojna nie jest konieczna. Irak najwyraźniej reaguje na naciski. (...) Musimy
      teraz znaleźć sposób, by wydostać się z narożnika, do którego sami się
      zapędziliśmy. Być może znajdzie się na to sposób, jeśli damy sobie więcej
      czasu”.

      Z44: Bush nikomu nie dał tego czasu. Właśnie tego chciał uniknąć. Oto i
      odpowiedź dlaczego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka