Dodaj do ulubionych

Dzisiaj podobno ma być atak na Iran i to jest fakt

06.04.07, 05:31
tak pisze jedna dyskutantka.
Ciekawe o której godzinie ma atak nastapić i według jakiego czasu.
Myśle, ze albo czasu lokalnego albo moskiewskiego, bo stamtad przyszła wrózba.
W Iranie 7:00 rano. Zostało tylko 17 godzin. Czy zdażą fakt uczynić faktycznym
faktem dokonanym w przeciwieństwie do fikcyjnego faktu niedokonanego na dnie
szklanki z fusami.
Jednak cyganki sa lepsze w tej profesji.
Obserwuj wątek
    • jennifer5 Re: Dzisiaj podobno ma być atak na Iran i to jest 06.04.07, 05:40
      felusiak1 napisała:

      > tak pisze jedna dyskutantka.
      > Ciekawe o której godzinie ma atak nastapić i według jakiego czasu.

      ---

      W ktorym miejscu napisalam ze to ma byc dzisiaj? Kiedys ci powiedzialam ze
      swoje zamydlanie mozesz praktykowac przy stole w kuchni... tam MOZE jeszcze
      ktos cie slucha.
      • ewa12321 Taka date podali Rosjanie 06.04.07, 09:18

        Nie ciesz sie za wczesnie. Ta date podali Rosjanie, dlatego zostala ona
        kolportowana w innych mediach. Faktem jest, ze dla USA przechwycenie
        angielskich zolniezy bylo bardzo dobrym powodem, niestety Iran pokrzyzowal
        plany i zupelnie nieoczekiwanie ich wypuscil. A przeciez juz swiat
        poinformowano, ze pojmani beda odbici rowniez przy uzyciu sily.

        Felusiak, nie udawaj, ze nie wierzysz, ze gdyby tylko swiat jako tako
        zaakceptowal polityke USA, to wojen typu Irak byloby na swiecie duzo wiecej.
        • warmi2 Re: Taka date podali Rosjanie 06.04.07, 21:26
          Swiat moze sobie akceptowac co chce ... szczegolnie zwazywszy ze ow swiat ma
          raczej niewielki wplyw na to co Amerykanie zrobia czy nie.
          Jak do tej pory to Amerykanie znacznie czescie reagowali na wojny wywolane
          przez innych niz sami zaczynali.

          "A przeciez juz swiat
          > poinformowano, ze pojmani beda odbici rowniez przy uzyciu sily.
          "
          To chyba normalne, jezeli ktos porwie zolnierzy to logiczne jest ze uzycie sily
          nigdy nie jest wykluczone.
          Nawet gdy tak cos jest nie planowane to i tak warto cos oglosic..
    • xmirex Re: Dzisiaj podobno ma być atak na Iran i to jest 06.04.07, 09:33
      slabo wiazesz fakty do kupy :)))

      po milosiernym uwolnieniu 15-stu brytyjczykow w prezecie wielkanocnym(to takie
      chszescijanskie swieto)... jak sobie wyobrazasz gupola busza w sytuacji "za
      dobroc placic bombami" :)))))
    • z_daleka Re: Dzisiaj podobno ma być atak na Iran i to jest 06.04.07, 11:48
      na obrone teori dyskutantki moge dodac, ze fakt moze sie zfakcic w innym
      terminie...to, ze sie jednak zfakci nie ulega watpliwosci, zgodnie ze znanym
      prawem, ze kazdy fakt musi sie zfakcic.
    • schlagbaum Re: Dzisiaj podobno ma być atak na Iran i to jest 06.04.07, 12:28
      felusiak1 napisała:


      > Ciekawe o której godzinie ma atak nastapić i według jakiego czasu.


      Zaczynasz coraz bardziej przypominac tego doktorzyne jasia.

      Cierpliwosci.

      Wszystko w swoim czasie.
      • z_daleka Re: Dzisiaj podobno ...cierpliwosci... 06.04.07, 12:47
        slusznie, cierpliwosci, wszystko w swoim czasie....tych 6.04 jak Bog da, jeszcze
        przed nami bez liku...
        • schlagbaum Re: Dzisiaj podobno ...cierpliwosci... 06.04.07, 13:46
          z_daleka napisał:

          > slusznie, cierpliwosci, wszystko w swoim czasie....tych 6.04 jak Bog da,
          jeszcze przed nami bez liku...

          Dlaczego chcesz sie upierac akurat przy 6.04 ?

          Glupi start amerykanskiego wahadlowca bywa przesuwany dziesiec razy to nie
          mozna przesunac rozpoczecia kolejnej przegranej wojmy ?

          Na element zaskoczenia juz nie mozna bylo liczyc.

          Powtarzam. Cierpliwosci.

          Prezio felusiaka jest tak beznadziejnym kretynem, ze jeszcze cos wystruga.
          Nie sadze, ze wtedy wszyscy beda mieli powody do radosci.
          Ty chyba tez nie, zoledny.
          • z_daleka Re: Dzisiaj podobno ...cierpliwosci... 06.04.07, 14:05
            chyba nie jestes na biezaco szlagi... Otoz nikt sie nie upiera przy dacie, tym
            bardziej, ze 6.o4.2007 przechodzi pomalenku do historii. Chodzi raczej o to, ze
            to nedoszle zdarzenie poniektorzy(-ktore) nazywaja faktem. Nie trzba byc
            kretynem, zeby cos co sie jeszcze nie zdarzylo nie uznawac za fakt, szlagi.
            • jennifer5 Re: Dzisiaj podobno ...cierpliwosci... 06.04.07, 20:17
              z_daleka napisał:

              > to nedoszle zdarzenie poniektorzy(-ktore) nazywaja faktem. Nie trzba byc
              > kretynem, zeby cos co sie jeszcze nie zdarzylo nie uznawac za fakt, szlagi.


              Kiedys przyjdzie dzien i zamkniesz slepka na zawsze. Sadzisz ze to sie stanie
              czy moze nie jestes co do tego faktu przekonany?
    • w_ojciech do analfabety 06.04.07, 13:15
      felusiak1 napisała:
      > Dzisiaj podobno ma być atak na Iran i to jest
      > tak pisze jedna dyskutantka.
      ============================================
      jennifer5 napisała:
      > Rosyjski wywiad moze sie mylic co do dokladnej daty....
      • z_daleka Re: do naukowca... 06.04.07, 13:18
        > jennifer5 napisała:
        > > Rosyjski wywiad moze sie mylic co do dokladnej daty....
        -daty czego?
        -daty faktu.
        Bo jak wiemy zgodnie z teoria faktu, kazdy fakt musi sie kiedys zfakcic.
        • w_ojciech Re: do naukowca... 06.04.07, 13:38
          z_daleka napisał:
          > ... teoria faktu ....,
          ================================================
          Co to jest "teoria faktu"? Pierwszy raz widzę taką zbitkę.
          • z_daleka Re: do naukowca... 06.04.07, 14:09
            ty naukowiec nie wiesz co to jest teoria faku???
            Wstydz sie i ucz sie.
            Podstawowe prawo faktu: fakta sie ufakca.
            • w_ojciech Re: do naukowca... 06.04.07, 14:29
              Drogie dziecko
              podaje Ci trzy adresy do tego co chciałeś kulawo zwerbalizować.
              1. Pojmowanie możliwości przez Arystotlelesa.
              2. Pojmowanie możliwościi przez Diodora.
              3. Konstruktywizm i intuicjonizm w matematyce (Holandia).

              I pamiętaj - trzeba rozzumieć to co się _samemu_ pisze.
              • z_daleka Re: do naukowca... 06.04.07, 14:41
                Prawie bym sie z toba zgodzil...ale... Jak to sie ma do ujednoliconej teorii
                mnogosci krawca Jojne Kulasa? He?
                • w_ojciech Re: do naukowca... 06.04.07, 14:48
                  Przegrałeś drogie dziecko.
                  Nie jest naganne nie rozumieć lub nie wiedzieć czegoś.
                  Natomiast naganne jest pisanie czegoś czego się samemu
                  nie ROZUMIE.

                  I pamiętaj - “In every generation, there are always a few who understand.
                  Always understand...even if you remain among the few.”
                  • z_daleka Re: do naukowca... 06.04.07, 14:54
                    Wojtusiu.
                    To, ze nazywasz mnie drogim dzieckiem i to, ze kreujesz mnie na przegranego, a
                    siebie na zwyciezce, w zadnej mierze nie obala teorii krawca Jojne Kulasa. Chyba
                    zgodzisz sie z tym?
                    • w_ojciech Re: do naukowca... 06.04.07, 14:58
                      Silisz się by być intelektualistą.
                      Jak się czegoś nauczysz lub coś nowego zrozumiesz, to
                      pogadamy.

                      Szczekliwość to ciut za mało by dyskutować.
                      • z_daleka Re: do naukowca... 06.04.07, 15:03
                        Gadu, gadu, wojtusiu, a Jojne Kulas sie z ciebie smieje...
              • warmi2 Re: do naukowca... 06.04.07, 17:54
                Ty sie nic nie zmieniles ... ta sama zalosnie przejrzysta pompa ..

                Zerknij z boku , moze zauwazyc jak zalosnie wygladaja twoje posty ...
                emanujace "wiedza" ktora nie wybiega poza 5 minutowa lekcje w danym temacie na
                wikipedia.
                • w_ojciech Re: do naukowca... 06.04.07, 18:50
                  Znasz się na tym by wydawać takie opinie?
                  • warmi2 Re: do naukowca... 06.04.07, 19:07
                    Widzisz kolego znac to sie mozna np na matematyce czy informatyce.

                    Filozofia to tylko specjalnie "ubrana" wersja historii.
                    I w historii, aby ja tworzyc nie trzeba wcale jej znac ... tak samo w filozofii.

                    Czyli inaczej mowiac kazdy zna sie na filozofii, poniewaz kazdy ma swoja wlasna
                    filizofie zycia.



                    • w_ojciech Re: do naukowca... 06.04.07, 19:16
                      warmi2 napisał:
                      > Widzisz kolego znac to sie mozna np na matematyce czy informatyce.
                      ===============================================
                      Niestety jest inaczej. Filozofia to matka wszystkich nauk. Często
                      podlega surowszym rygorom poznawczym niż matematyka.
                      ===============================================
                      > Filozofia to tylko specjalnie "ubrana" wersja historii.
                      ===============================================
                      To o czym piszesz, to nie filozofia. To tzw. historiozofia lub
                      filozofia dziejów.
                      ===============================================
                      > I w historii, aby ja tworzyc nie trzeba wcale jej znac ... tak samo w filozofii.
                      ===============================================
                      Trzeba się znać!!!
                      ===============================================
                      > Czyli inaczej mowiac kazdy zna sie na filozofii, poniewaz kazdy ma swoja wlasna
                      > filizofie zycia.
                      ==============================================
                      Jest taki termin "filozofia życia". Można też to nazwać światopoglądem.
                      Ma to jednak niewiele wspólnego z klasyczną filozofią.
                      • warmi2 Re: do naukowca... 06.04.07, 19:26
                        "Filozofia to matka wszystkich nauk."

                        No, logika jest matka wszystkich nauk.

                        "Trzeba się znać!!!"

                        Nie , filozofia zajmuje sie wyjasnianiem tego czemu jest jak jest.
                        Bardzo prosta definicja i kazdy moze miec swoja odpowiedz na to.
                        Nie znaczy to , ze kazdy ma rownie logiczna odpowiedz ale logika owej
                        odpowiedzi nie zalezy od znajmosci filizofii a raczej od inteligencji.


                        "Jest taki termin "filozofia życia". Można też to nazwać światopoglądem.
                        > Ma to jednak niewiele wspólnego z klasyczną filozofią.
                        "

                        Klasyczna filizofia jest niczym innym niz filizofia zycia.
                        Jedyna roznica jest taka , ze na szersza skale i z zastosowaniem zasad logiki.


                        Inaczej mowiac znajmosc teorii muzyki nikogo jeszcze nie zrobila dobrym
                        muzykiem.
                        Z drugiej strony posiadanie talentu bez znajomosci teorii byla cecha wspolna
                        wielu geniuszy muzycznych.

                        Podobnie jest z filozofia, znajomosc tematu nie ma nic wspolnego z jakoscia
                        filozofii - nie potrafie powiedziec co jest cecha wspolna interesujacych
                        filozofow ( poza oczywiscie inteligencja) ale to nie jest najwiekszym problemem
                        jako ze brak definicji na to czym jest interesujaca filozofia, a co dopiero jak
                        do niej dotrzec.

                        Inaczej mowiac, filozofowie to jak artysci - kazdy wie jak ma do czynienia z
                        jednym.
                        A sama znajomosc filozofii to nic innego jak tylko nauka pochodna ...
                        • w_ojciech Re: do naukowca... 06.04.07, 19:46
                          warmi2 napisał:
                          > No, logika jest matka wszystkich nauk.
                          ===============================================
                          Logika i matematyka to nauki formalne. O niczym. Można rachować
                          np. na aniołkach lub krasnalach. Wg Arystotelesa prawdziwą nauką
                          jest biologia.
                          ================================================
                          > Nie , filozofia zajmuje sie wyjasnianiem tego czemu jest jak jest.
                          > Bardzo prosta definicja i kazdy moze miec swoja odpowiedz na to.
                          > Nie znaczy to , ze kazdy ma rownie logiczna odpowiedz ale logika owej
                          > odpowiedzi nie zalezy od znajmosci filizofii a raczej od inteligencji.
                          ================================================
                          To wyjaśnianie musi być spójne i zamiast mówić o prawdziwości
                          używa się luźniejszego terminu np. zasadność. Przy tym szuka się
                          adresów w korzeniu filozofi - filozofii greckiej.
                          ================================================
                          > Klasyczna filizofia jest niczym innym niz filizofia zycia.
                          > Jedyna roznica jest taka , ze na szersza skale i z zastosowaniem zasad logiki.
                          ================================================
                          Jeśli się już tak upierasz, to masz tu adres do Sokratesa i Stoików, ale
                          znacznie więcej znajdziesz u Platona i Arystotelesa. To już wykracza
                          poza tak wąskie rozumienie filozofii jako etyki.
                          ================================================
                          > Podobnie jest z filozofia, znajomosc tematu nie ma nic wspolnego z jakoscia
                          > filozofii - nie potrafie powiedziec co jest cecha wspolna interesujacych
                          > filozofow ( poza oczywiscie inteligencja) ale to nie jest najwiekszym problemem
                          > jako ze brak definicji na to czym jest interesujaca filozofia, a co dopiero jak
                          > do niej dotrzec.
                          >
                          > Inaczej mowiac, filozofowie to jak artysci - kazdy wie jak ma do czynienia z
                          > jednym.
                          > A sama znajomosc filozofii to nic innego jak tylko nauka pochodna ...
                          ================================================
                          Spójrz na przełom wieków XIX/XX i powstawanie takich nauk jak
                          psychologia czy socjologia. To były działy filozofii. Zostały znalezione
                          dla nich własne metody i wtedy wyemancypowały się. Przecież
                          teraz też tak się dzieje. Filozofia w takim wydaniu to ORGANIZOWANIE
                          poznania, intuicji, .... .
                          • warmi2 Re: do naukowca... 06.04.07, 20:05
                            "Logika i matematyka to nauki formalne. O niczym. Można rachować
                            np. na aniołkach lub krasnalach. "

                            Dokladnie, czyli wrecz idealny material na cos co nazywa sie matka nauk.
                            To czy rozmawiamy o aniolkach nie ma znaczenia, natomiast wlasnie fakt , ze
                            spojnie i z uzyciem logiki rozmawiamy o tych aniolkach rozni taka rozmowe od
                            pogaduszki przy kuflu piwa.
                            Wogole zeby rozmawiac o nauce potrzebne sa dwie rzeczy - mozliwosc komunikacji
                            i uzywanie tych samych zasad logiki.

                            "To wyjaśnianie musi być spójne i zamiast mówić o prawdziwości
                            > używa się luźniejszego terminu np. zasadność. Przy tym szuka się
                            > adresów w korzeniu filozofi - filozofii greckiej.
                            "

                            Hehe dokladnie ... niezla definicja logiki wg mnie.


                            "Filozofia w takim wydaniu to ORGANIZOWANIE
                            > poznania, intuicji"

                            Nazywaj to filozofia, ja bede nazywal logika.
                            • w_ojciech Re: do naukowca... 06.04.07, 20:19
                              Logika nie zajmuje się tym co się wyłania w nauce z mgły.
                              Zajmuje się tym co dojrzałe. Budowanie nowych nauk zawiera
                              dużo elementów treściowych do których nie stosują się nauki formalne.
                              Są za słabe.

                              Najbliższy adres to metodologia nauk.
                              • warmi2 Re: do naukowca... 06.04.07, 20:27
                                Oczywiscie, dlatego filozofia nie jest prawdziwa nauka.

                                Z drugiej strony zeby zdac sobie sprawe , ze wogole cos sie wylania z tej
                                mgly , potrzebna jest cos co ludzie ogolnie nazywaja logika.

                                Moja znajomosc filozofii jest raczej ograniczona do jednego semestru ( zanim
                                zdecydowalem sie na computer science) i pozniej juz tylko wlasnej ciekawosci.

                                To jednak wystarczylo aby zorientowac sie , ze tak naprawde filozofia sama w
                                sobie nie ma dla mnie zadnej wartosci , a czytalem to co czytalem glownie
                                dlatego ze filozofia byla i jest fascynujacym narzedziem do nauki logiki.

                                Inaczej mowiac, nie specjalnie interesuja mnie konkluzje pana X - bo zdaje
                                sobie sprawe , ze te konkluzje sa jego i tylko jego.

                                Z drugiej strony jak on dotarl do tego punktu jest ciekawa i fascynujaca
                                historia.
    • felusiak1 Trzęsienie ziemi 06.04.07, 14:12
      Wiadomość, ze w San Francisco bedzie trzesienie ziemi jest nic nie warta.
      Ale wiadomość, ze trzęsienie ziemi nastapi o godzinie tej i tej dnia tego i tego
      jest jak wiadomość rosyjskiego wywiadu, przedstawia te sama wartość merytoryczną.
      Jeszcze wiekszą wartość maja wiadomości podajace dokładna date końca swiata.
      • w_ojciech Re: Trzęsienie ziemi 06.04.07, 14:33
        Stan przygotowań wojsk USA wyznacza jakiś horyzont czasowy.
        Nie sądzisz?
      • schlagbaum Re: Trzęsienie ziemi 06.04.07, 15:22
        felusiak1 napisała:


        > Ale wiadomość, ze trzęsienie ziemi nastapi o godzinie tej i tej dnia tego i
        tego jest jak wiadomość rosyjskiego wywiadu, przedstawia te sama wartość
        merytoryczną.
        > Jeszcze wiekszą wartość maja wiadomości podajace dokładna date końca swiata.

        Malo rozumiesz felusiaku.
        W informacjach amerykanskiego wywiadu o BMR w Iraku nie bylo zbla prawdy ale
        nie byly one podawane bezmyslnie i mialy swoj cel.
      • jennifer5 Re: Trzęsienie ziemi... to FAKT 06.04.07, 17:55
        felusiak1 napisała:

        > Wiadomość, ze w San Francisco bedzie trzesienie ziemi jest nic nie warta.

        Jest warta bardzo duzo, szczegolnie dla tych ktorzy mieszkaja w rejonie
        zagrozenia, i taka wiadomows jest FAKTEM. Trzesienie ziemi tam NASTAPI
        wczesniej czy pozniej, nikt niema co do tego watpliwosci... i to jest FAKT.

        ---

        > Jeszcze wiekszą wartość maja wiadomości podajace dokładna date końca swiata.

        Nie o date tutaj chodzi, lecz o FAKT ze koniec swiata NASTAPI... to jest FAKT

        ---

        > jest jak wiadomość rosyjskiego wywiadu, przedstawia te sama wartość
        merytoryczną.

        Wiadomosc rosyjskiego wywiadu przedstawia informacje ktora nieokreslajac
        dokladnego czasu zdarzenia okresla FAKT ze ono nastapi. Jest oczywiste ze
        przygotowania do wojny z Iranem sa praktycznie zakonczone, wiec nie 'czy',
        tylko 'kiedy'...

        ps: zebys zrozumial to wyjasnie ze po kazdej niedzieli przychodzi
        poniedziualek... i to jest Fakt. Faktem jest rowniez to ze nadejdzie dzien
        kiedy kazdy z nas odejdzie z tego swiata i to nastapi chociaz nikt z nas nie
        zna ani dokladnego dnia ani godziny.
        • drizzlys Re: Trzęsienie ziemi... to FAKT 06.04.07, 18:12
          J5,

          Jako postronny obserwator musze stwierdzic ze to co napisalas o FAKCIE
          trzesienia ziemi w SF jest tak potwornie glupie ze trudno z tym polemizowac.

          Moze sproboj logicznie pomyslec o tym ze kiedys umrzesz i jak ten FAKT wplywa
          na ciebie.
          • jennifer5 Re: Trzęsienie ziemi... to FAKT 06.04.07, 18:16
            drizzlys napisał:

            > J5,
            >
            > Jako postronny obserwator musze stwierdzic ze to co napisalas o FAKCIE
            > trzesienia ziemi w SF jest tak potwornie glupie ze trudno z tym polemizowac.
            >
            > Moze sproboj logicznie pomyslec o tym ze kiedys umrzesz i jak ten FAKT wplywa
            > na ciebie.

            ---

            nie wplywa, jestem z tym pogodzona poniewaz innej 'drogi' nie ma... i to jest
            FAKT. Podobnie jak ten, ze duze trzesienie ziemi w rejonie gdzie lezy San
            Francisco nastapi, nalezy sie z tym pogodzic poniewaz innej 'drogi' nie ma...
            to jest FAKT!
    • imagiro do felka 06.04.07, 18:09
      a ty bzdziarzu faszystowski jeszcze nie w kamaszach, ciulu blotny ...
    • felusiak1 Probable assumption isn't a fact 06.04.07, 20:56
      For those with the brains it's very simple concept.
      Brainless people can't even grasp it.
      • imagiro Re: Probable assumption isn't a fact 06.04.07, 20:58
        zamknij juz ryja bo ci wali jak Apaczowi spod siodla ...
      • w_ojciech Re: Probable assumption isn't a fact 06.04.07, 21:17
        felusiak1 napisała:
        > For those with the brains it's very simple concept.
        > Brainless people can't even grasp it.
        =================================================
        Felusiak
        co należy czynić by być tak mądrym jak Ty? Co czytać i jakie
        podróże odbyć?

        Powiedz proszę.
        • imagiro Re: Probable assumption isn't a fact 06.04.07, 21:23
          trzeba byc dobrze oplacanym, to jedyna szkola ... za szmal tez bym czytal ...
          i pie..l glupoty na forum ...
      • moxey nie wtracam sie, tylko pomoge w gramatyce 06.04.07, 23:42
        For those with brains it's a very simple concept.
        • felusiak1 Re: nie wtracam sie, tylko pomoge w gramatyce 07.04.07, 00:12
          Dziękuje i gratuluje. Zauwazyłem niestety po kliknieciu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka