Prawo 100 dni

11.05.07, 18:29
Ponoc nowa wladza ma jedynie 100 dni (3 miesiace) na jakiekolwiek zmiany.
Sprawdzono te regule juz w USA (FDR, Ronnie...) w UK (Maggie...) i we Francji
(Mitterand...).

Na nowych deputowanych we Francji (mowi Franz Olivier Giesbert na RTL) spadnie
lawina nowych propozycji praw (powiedzmy do sierpnia 07).

Przewiduje ten komentator tez prawo o zyskaniu przez uniwersytety prawa do
autonomii (finansowej glownie dodajmy). No to bedzie rewolucja. Stad zreszta
widziano Claude Allègre u Sarka.

Dawaj mate, porozwalaj te sprochniale struktury troche bo i trzeba.

PF



    • 4u2c2 Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 18:38
      jakiez to macie te spruchniale struktury?.Wymien pare abym wiedzial ze
      zamieniacie na lepsze.Wiesz chce sie nauczyc politycznej madrosci i to za darmo
      a to sie nie zdaza tak czesto wiec z gory dzieki
      • polski_francuz Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 18:46
        Jako, ze mnie obowiazuje "obligation de réserve" odpowiem parabola.

        Ministerstwo spraw Morskich za czasow Anglii Imperialnej liczylo (powiedzmy) 500
        osob. Po stracie Imperium i zmniejszeniu floty, to samo ministerstwo w latach 50
        liczylo 2000 osob.

        Czym sie one zajmowaly? Za jakie pieniadze? Co to dawalo Anglii?

        PF
        • 4u2c2 Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 18:55
          A coz to znowu za stfur obligation de réserve i jeszcze cie obowiazuje jakobys
          sie w ministerialne bloto bawil?.na dodatek do Anglii przeskoczyles jakoby
          Anglia miala Francje za kolonie.Francuz na temat ty mozesz dzisiaj cos napisac?.
          • polski_francuz Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 19:00
            "obligation de réserve"=kiepski to ptak ktory na wlasne gniazdo sie wyproznia.

            Mysle, ze prawo Parkinsona we Francji tez sie da spokojnie zastosowac. Serwes
            publiczny trzeba solidnie zreformowac.

            A by zostac na uniwerkach. Trzeba umiec pozarabic pieniadze.

            PF
    • mars_99 ten Zydek nic nie zrobi 11.05.07, 19:00
      czyli z duzej chmury maly deszcz. jako starszy czlowiek
      powinienes wiedziec ze zydki duzo gadaja i obiecuja
      Bog wie jaka rewolucja ale sa w gruncie rzeczy tchorzami i
      komformistami.. zreszta jak bedzie za duzo podskakiwal to
      francuscy pipol znajda na niego sposob.
      • polski_francuz Starszy od ciebie 11.05.07, 19:19
        w kazdym razie, mentalnie.

        Wiek jest stanem ciala i ducha.

        Pominawszy wycieczki osobiste, pieprzysz jak gowniarz. Jacy people, jakie
        zydki...wez pigulke uspokajajaca.

        Nie musisz odpowiadac.

        Chyba, ze sie uspokoisz.

        PF
        • 4u2c2 Re: Starszy od ciebie 11.05.07, 19:39
          On ma racje francuz ten mars.Roznica miedzy toba a nim jest taka ze Francja juz
          tak umoczyla ze obiecanki sie wydaja juz same w sobie uzdrowieniem.mars jesrt z
          tych starych wrobli co na plewy nie dadza sie nabrac.Ty zas dalej naiwny grasz
          madrego bo uwazasz ze wygrany ma zawsze racje.Tak to nie dziala(Ty chwalisz
          zanim cos zostalo zrobione-blad kanrdynalny)i dlatego przyslowie o wroblach sa
          zawsze w polityce aktualne.
          • polski_francuz Re: Starszy od ciebie 11.05.07, 19:51
            Nie mozna chwalic dnia przed zachodem slonca.

            Kurka, niech Sarko porzadzi troche przynajmniej.

            Jako dyplomowany materialista dialektyczny pracuje z faktami a nie z
            przypuszczeniami i przesadami!

            Pozdro

            PF
            • 4u2c2 Re: Starszy od ciebie 11.05.07, 19:59
              francuz-polityka to najwieksza prostytuta swiata.Masz jakis osobisty podpis
              Sar-kozy ze to czy tamto zrealizuje?.Nie masz-wiec mozesz swobodnie powiedziec:
              obiecanki macanki a glupiemu stoi.
              • polski_francuz Give Sarko a chance 11.05.07, 20:08
                "francuz-polityka to najwieksza prostytuta swiata"

                A czy ja mowie, ze nie?

                Ale sa ciagle mezowie stanu, jak de Gaulle, Kwiatkowski, FDR, Maggie...ktorzy
                potrafia kraj zmienic sila swoich przekonan.

                Give Sarko a chance!

                Pozdro

                PF
                • 4u2c2 Re: Give Sarko a chance 11.05.07, 20:09
                  FDR?.O tempora o mores.
                  • polski_francuz Re: Give Sarko a chance 11.05.07, 20:15
                    To byl cytat historyczny mate...czytam akurat raz jeszcze "Aliantow" Newerlego.

                    PF
    • polska_belgijka Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 19:40
      polski_francuz napisał:

      > Ponoc nowa wladza ma jedynie 100 dni (3 miesiace) na jakiekolwiek zmiany.
      > Sprawdzono te regule juz w USA (FDR, Ronnie...) w UK (Maggie...) i we Francji
      > (Mitterand...).

      Mitterand przed 100 dniem dowiedzial sie, ze ma nowotwor prostaty z metastaza
      na kregoslup.

      > Dawaj mate, porozwalaj te sprochniale struktury troche bo i trzeba.
      >
      > PF

      www.delation-gouv.fr/
      Hi, hi, szybko dzialaja mates of mate :)))
      • polski_francuz Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 19:49
        To juz Sarko? Allez, idz zjedz troche frytek!

        PF
        • polska_belgijka Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 20:09
          polski_francuz napisał:

          > To juz Sarko? Allez, idz zjedz troche frytek!
          >
          > PF

          To dopiero poczatek Sarka & Cie.
          Nie zarazisz mnie swa galanteria, bo musialabym rozwinac propos andouille &
          andouillette ;)))
          • polski_francuz Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 20:12
            I popij Leffe:)

            A jak bedziesz marudzila, to sie zaprosze do ciebie i kaze sie ugoscic!

            PF
    • splitme Re: Prawo 100 dni 11.05.07, 22:51
      PF , nie tobie przypadkiem rekomendowalem zebys poczekal 100 dni po pierwszej
      "wpadce " (w/g twojej opinii) Kaczynskiego ,... Chyba tobie ,... Nie mam czasu
      grzebac ,...
      • polski_francuz Re: Prawo 100 dni 12.05.07, 08:17
        Moze i mi. W kadym razie i po 100 dniach widac dobrze ich profile. Slabosilnych:
        slabych w konstrukcji, silnych w destrukcji.

        PF
    • bam_buko Re: Prawo 100 dni 12.05.07, 11:17
      Tak to jest dosc popularny okres zwany czasami jako polityczny"honeymoon"
      W tym czasie opozycja,prasa generalnie nie naciska zbyt mocna na wybranca
      daja mu czas i szanse zeby sie wykazal.
      Poczekajmy wiec te 100 dni ze spekulacjami...co chce,co moze,czego nie chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja