marcus_crassus
02.06.03, 10:44
Krótkie spotkanie obu prezydentów, pierwsze od wojny w Iraku, która
skomplikowała stosunki amerykańsko-rosyjskie, pełne było kurtuazyjnych
gestów. Bush nazwał Putina "moim dobrym przyjacielem", Putin wyznał, że
amerykański gość "osobiście mu się podoba".
no coz...nie wiem czy Bush nie czul sie stremowany,wszkaze konserwatysta i
mogl sobie pomyslec ze maly wladzio mialby ochote na wizyte w lazni:))))))
jak widac jednak wszyscy szaleja za Bushem:))))
ddzieki Bogu Polska dobrze wybrala:))))))
jestesmy w obozie ktory bezapelacyjnie triumfuje...
co z tego bedziemy mieli??pozyjemy,zobaczymy,ale jedno jest pewne,gdybysmy
byli w drugim czyrak i inni juz by lasili sie do Busha zeby mu sie znow
przypodobac a Polska wyladowalaby na lodzie - nie mielibysmy ani USA ani
falszywego czyraka z jego gromada lewakow:))))
vae victis