Dodaj do ulubionych

Opowiem Wam bajke...

IP: *.dipool.highway.telekom.at 04.12.01, 19:58
Opowiesc o szczodrosci i skapstwie

Byl sobie zebrak.
Pewnego razu udal sie on do bardzo bogatego , ciagle niezadowolonego bogacza.
Poprosil o jalmuzne opowiadajac o dotkliwej biedocie.Skapy bogacz nie dal
zebrakowi nic.
Nawet krzyczal: "Po co tu przyszles ? Wynos sie !"
Zebrakowi zrobilo sie bardzo przykro. Podniosl glowe w swoim niewybranym
przeznaczeniu i powiedzial:
-"To zadziwiajace ! Ja jestem zebrakiem i nie mam nic a on ma wszystko i on
jest niezadowolony. Czy ten bogacz nigdy nie myslal ze sam tez moze byc kiedys
zebrakiem ?"
Gdy bogacz to uslyszal rozzloscil sie jeszcze bardziej. Kazal swojemu sludze
zebraka wyrzucic upokarzajac go.
Sluga zrobil to co jego pan mu kazal.

Po pewnym czasie bogaczowi, ktory nigdy za nic Bogu nie dziekowal przydarzylo
sie pare problemow.Sprawy nie poszly po jego mysli, stracil bogactwo, dobytek i
dume za razem.Jego los jak przeklety odmienil sie.
Jego karawane napadnieto i obrabowano z calego dochodu.Wkrotce sprzedal dom i
majatek a gdy ostatnie pieniadze skonczyly sie, udal sie "po prozbie" za
jalmuzna.Wiatry, kurz zabrudzily jego twarz, zmeczenie przygarbilo mu plecy.

Minal pewien czas....
Sluga zostal tez sprzedany ale tym razem do bardzo bogatego i dobrego pana.
Jego nowy pan byl zupelnie inny niz poprzedni, kazdy zebrak pukajacy do jego
drzwi dostal jalmuzne i to co potrzebne.

Pewnego dnia zapukal do jego drzwi jeden zebrak, chcial cos do jedzenia...
Byl on tak biedny, ze z glodu ledwie trzymal sie na nogach.
Pan kazal sludze dac zebrakowi cos do jedzenia.
-"wyposaz go we wszystko co mu potrzebne!"-powiedzial

Sluga wzial ze stolu talerz z jedzeniem i zaniosl go zebrakowi...
Gdy zblizyl sie do zebraka i spojrzal mu w twarz - zaszokowany pobiegl do swego
pana.Plakal i krzyczal, ze pan nie mogl zrozumiec o co mu chodzi.
-"kto cie skrzywdzil?!
Uspokuj sie i powiedz szybko!"
Sluga:
-"wzialem talez z jedzeniem , tak jak pan przykazal i zanioslem go
zebrakowi.Gdy go zobaczylem -doznalem szoku!
To byl moj pan, ten ktoremu sluzylem wczesniej, ale teraz wyglada na
biedniejszego ode mnie, jak go tak zobaczylem-wyciagajacego reke po jalmuzne to
mi sie tak bardzo zrobilo zal, ze nie wytrzymalem tego widoku....."

Pan usmiechnal sie:
-"Nie placz -powiedzial do slugi-Nigdy nie wiadomo co Bog komu da.
Ten czlowiek przedtem myslal , ze jest lepszym od biedakow, zapomnial o Bogu.
A wiesz kim ja jestem?
Pewnego dnia, przyszedlem do tego pana po jalmuzne, on wypedzil mnie i ponizyl.
Potem szczescie do mnie wrocilo i Bog dal mi lepszy los, za co dziekuje Mu.
Moglem kupic sobie dobre ubranie a potem i dom.I kurz z mojej twarzy zniknal.
Bog dal jemu moje miejsce, a mi jego..."
Bog wie wszystko najlepiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: JhveAlaH .......................................2001 NIGHTS IP: *.cm-upc.chello.se 04.12.01, 20:11
      ________________________________________________________________________________
      ________________________________________________________________________________
      _______________________________________________________________________________!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka