Dodaj do ulubionych

I jak nie plakać

28.07.07, 02:00
Wczoraj giełda poszła w dół gdyż inwestorzy obawiali się, że rynek
nieruchomości pociagnie PKB w dół.
Dzisiaj ogłoszono wyniki za drugi kwartał. PKB rósł w tempie 3.4% co
niewątpliwie oznacza, że obawy inwestorów nie sprawdziły się.
I jak nie płakać nad wylewem bzdur z AP? Ba inwestorzy doszli do wniosku, ze
nacisk rynku nieruchomości na zwolnienie tempa wzrostu PKB zmalał.
No to jesli zmalał to giełdy powinne pójść w górę, chyba, ze nie nieruchomości
były przyczyną wczorajszego zjazdu.
biz.yahoo.com/ap/070727/wall_street.html?.v=58
Obserwuj wątek
    • cyniol Re: I jak nie plakać 28.07.07, 02:04
      Zatrzymaj te besse, felusiak. Przekonaj durnych inwestorow. Ty wiesz jak to zrobic:)
      • felusiak1 Re: I jak nie plakać 28.07.07, 04:14
        Zaczynasz pisać jak uczeń przyzakładowej.
        Nie wiem co tobie i podobnym w opiniach dolega, że nie potraficie dostrzec
        co jest tematem i wypisujecie pietrowe wypracowania obok.
        Nie jest istotna hossa ani bessa lecz to co AP Staff Writers tworza na użytek
        populacji. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury.
        Oto jednego dnia giełda idzie w góre, podobno w odpowiedzi na wyniki finansowe.
        Nastepnego dnia spada bo wyniki finansowe jednej korporacji nie były zgodne z
        wróżba. Dzień później ponownie spada bo za mał domów sprzedało się a potem spada
        w odpowiedzi na dobre wyniki gospodarki (PKB) i to przy wysokich cenach energii.
        Jednocześnie ten sam pisarczyk mówi mi, ze słabnący rynek nieruchomości
        spowodował niski wzrost w pierwszym kwartale (0.7%). W drugim kwartale rynek
        nieruchomości osłabł jeszce bardziej a mimo to wzrosło o 3.4%.
        A przecież miał wciagnąć w recesję.

        Technicznie bessa (Bear Market) oznacza spadek DJI o 20% w 12 miesiacach po
        szczytowaniu chociaż nie jest to żadna oficjalna definicja. Definicji hossy
        (Bull Market) w zasadzie nie ma.

        Myslisz, ze jest tragicznie? Może bedzie ale na dzisiaj nic nie wskazuje na to.
        Od 27 lipca zeszłego roku DJI zyskał 20% , Nasdaq +25%, a S%P +17%.
        Dla przykładu pomiedzy marcem 2000 a marcem 2001 DJI stracił 14%, S%P -25%, a
        Nasdaq -61%.
        A jak wyglądały straty po ostatnim szczytowaniu?
        DJI
        14 styczeń 2000 - 11722
        9 październik 2002 - 7286, strata 4436, 37.8%
        Nasdaq
        10 marzec 2000 - 5048
        9 październik 2002 - 1114. strata 3934, 77.9%
        S&P 500
        23 marzec 2000 - 1527
        9 październik 2002 - 777. strata 750, 49.1%

        Wygląda na to, ze 9 października 2002 był gniem dna. Nie chce mi sie szukać ale
        dam sobie głowę odciąć, że prasa a w szczególności AP Staff Writer pisał, że
        dno odpadło i to już koniec.

        cyniol zajrzyj do charts. Zapoznaj się z ich wygladem i pisz.
        Masz tu link:
        CHARTS
        • you-know-who strictly entertainment 28.07.07, 07:19
          za dawnych dobrych dni przed 2000 i nieco pozniej, mialem okazje
          czesto sluchac bzdurnych "wyjasnien" dlaczego gielda idzie w gore lub w dol.

          przodowal w tym w cnn wyksztalcony na harvardzie ekonomista lou dobbs, uzywajacy
          standardowego jezyka nowomowy gieldowej.

          gielda w gore => jeszcze jeden swietniy dzien, blah blah
          gielda w dol => inwestorzy "konsoliduja zyski" blah blah
          warto zaryzykowac kupujac => strong buy recommendation
          hmmm, na dwoje babka wrozyla => "buy" recommendation
          sprzedawac poki czas => "hold" recommendation
          za pozno, dawno wszystko stracone! => "sell" recommendation

          po paru jego durnych wyjasnieniach i przewidywaniach na sam jego widok w tv
          wydzielaly mi sie kwasy zoladkowe i jedyna rada bylo odnalezienie klikera do
          zmiany programu. jedyne czym sie zasluzyl to to, ze kazal wylaczyc transmisje
          przemowienia clintona po zabojstwach w columbine school w kolorado i kontynuacje
          swojego moneyline, w czym zreszta przeszkodzili mu bossowie. druga zaluga ze ma
          busza za nic, ale to nie jest juz takie nietypowe.

          on i jemu podobni interpretatorzy gieldy naleza raczej do dzialu sztuki zwanego
          cyrkiem, ogolniej entertainment. jest na to zreszta wiele dowodow.

          1. lou dobbs przeewoluowal z konserwatyzmu do antyglobalizmu, po czym porzucil
          arene personalnych finansow i przeszedl do entertainment, z tego co widze.
          2. jim cramer (zyd, dla tych ktorych to interesuje :-), narwana barwna postac,
          tez zakonczyl w tym rejonie ("mad money with jim cramer" show na cnbc),
          a przez pewien czas musze sie przyznac do pilnego sledzenia jego analiz gieldy
          za czasow TheStreet.com. co nie znaczy, ze nie byl i nie jest sukinsynem, ktory
          manipuluje rynkiem dla swojego zysku, np. przy uzyciu informacji rozprowadzanych
          do prasy (...it's important to create a new truth, to develop a fiction).
          on po prosty jako jedyny hudge fund manager byl szczery. nie bezinteresownie :-)

          jesli felusiaku krytykujesz jakosc analiz gieldy w mediach, to jestem
          'calkowicie z toba'.
          • you-know-who popr, 28.07.07, 07:22
            hudge --> hedge, on nie byl taki hudge ten fund.
        • hubert100 Re: I jak nie plakać 28.07.07, 08:39
          "Oslabienie rynku nieruchomosci".Rozmiekczenie mozgu w trzecim stadium syfa.
    • w_ojciech Re: I jak nie plakać 28.07.07, 15:31
      Felusiak
      bez histerii. Uderzenie jest mocne i spodziewane po ataku na historyczne
      maksima. Należy się martwić dopiero w nadchodzącym tygodniu gdyby
      zostały przełamane linie wsparcia i to na dużych obrotach.
      • felusiak1 Ja histeryzuję? 28.07.07, 16:43
        To prasa histeryzuje a nie ja. I o tym właśnie jest ten wątek.
        • w_ojciech Re: Ja histeryzuję? 28.07.07, 19:52
          felusiak1 napisała:
          > To prasa histeryzuje a nie ja. I o tym właśnie jest ten wątek.
          ==============================================
          Fakt, masz rację. Ty płaczesz, że oni płaczą.
          Zjazd po pobiciu rekordu nie jest czymś niezwykłym

          Niemniej jednak w następnym tygodniu trzeba trzymać rękę na pulsie.
          • felusiak1 No to mamy nastepny tydzień 30.07.07, 19:57
            Zostało 2 i pół godziny handlowania. Na razie ruszyło się wew guuurem, ale moze
            spadnońć. Bendzie róść i bendzie spadywać.
            • w_ojciech Re: No to mamy nastepny tydzień 30.07.07, 20:25
              Powinno w tym tygodniu zakończyć się dobrze. Gwałtowność
              spadku można tłumaczyć tym, że sytuacja był oczywizda po
              biciu rekordu. Źle będzie wtedy gdy nie przejdzie rekordowego
              szczytu. Na wykresie będzie to litera M z drugim niższym ramieniem.

              Chyba nie ma powodu do poważniejszego niepokoju.
              • w_ojciech Re: No to mamy nastepny tydzień 05.08.07, 00:53
                No i znowu bardzo nerwowo. Kilka razy w końcówce byki niedźwiedzie
                załatwiały. Jednak w piątek niedźwiedzie ostro zaatakowły.

                Teraz to się chyba modlić trzeba.
    • mars_99 felusiak musi byc z Lomzy.. 28.07.07, 16:05
      tylko tam mozna spotkac takich upierdliwych wszystko wiedzacych
      know-how.. zaloze sie ze juz w przedszkolu czesto dostawal becki
      od kolegow ktorych wku..alo jego bezustanne wymadrzanie;)

      co do gieldy to sprawa jest prosta: w wolnohamerykanskiej gieldzie
      kroluja wielcy spekulanci-szakale ktorych jedynym celem jest
      wlasnie spekulacja..stad wlasnie organizuje sie sztuczne piki
      gdzie wciska sie 'inwestorom' bezwartosciowe papiery, po czym
      organizuje sie krach gdzie skupuje sie je za bezczen i.. kolko
      sie zamyka. Btw gdyby nie napady na Iraki i Afganistan to Dow Jones
      wynosilby obecnie 7000 takze hameryka powinna podziekowac Debiljowi..

      dorabianie do tego jakichs pseudo-naukowych teorii typu:
      oslabienie rynku nieruchomosci,inwestorzy w bullish mood,
      inwestorzy to czy tamto to jeden wielki bulshit and you know it..
      • felusiak1 spod Łomży 28.07.07, 16:50
        Wszyscy włacznie z toba jesteśmy spod Łomży.
        Hanka Biielicka była z Łomży, ale tylko ona jedna.
        Ale to znacznie lepiej niż Lincoln, gdzie odkorowuja masowo, dając jednocześnie
        dyplomy. A potem ci naukowcy z dyplomami piszą, ze wszystko jest spekulacją.
        I tak spekulanci króluja na amerykańskiej giełdzie, ale tylko na amerykańskiej.
        Inne giełdy ciężko pracują i tam spekulantów nie ma.
        Strach pomyśleć kiedy tacy jak ty mars bedą zasiadać w parlamencie. całe zastepy
        takich jak ty. Wtedy z całąpewnością dojdzie do ustawowego uszczęśliwienia całej
        ludzkości. Z tym, ze ja już byłem uszczęśliwiany i postoję, pod Łomżą.
        • hubert100 Re: spod Łomży 28.07.07, 18:15
          Ale wybelkotal!! Od razu musialem biec do kibla aby wyproznic to co
          przeczytalem.Moze podpala?? Nie dziwil bym sie, tam co drugi.
        • jorl f1 30.07.07, 19:01
          felusiak1 napisała:

          > dyplomy. A potem ci naukowcy z dyplomami piszą, ze wszystko jest spekulacją.
          > I tak spekulanci króluja na amerykańskiej giełdzie, ale tylko na
          amerykańskiej.
          > Inne giełdy ciężko pracują i tam spekulantów nie ma.

          To nie tak f1. Gieldy sa wszedzie i spelniaja pozyteczna role. Ale amerykanska
          jest troche inna. Wy tam w USA macie system emerytalny oparty w duzym stopniu
          na oszczedzaniu przy inwestowaniu na gielde. Na starosc itd. My w Europie
          wiekszosc mamy poprzez panstwowy urzad.
          Dlatego w USA kazdy szaraczek MUSI inwestowac na gieldzie. Robi to mniej czy
          wiecej przez tych zawodowcow ktorzy z tego zyja. Ci szaraczkowie czasami sie
          dorabiaja czesto straca moze troche moze wiecej albo duzo. Ale ci szaraczkowie
          sa przez ten system podatkowo/emerytalny w USA zmuszeni sie gielda zajmowac. To
          jest dla was powazna sprawa bo chodzi o egzystencje na pozniej.
          W Europie na gieldzie graja wiecej fachowcy. Banki itd. One lokuija tam
          oszczednosci. I wtedy trafia fachowiec na fachowca. I dobrze. Kazdy robi co
          umie. A taki w_ musi sie nauczyc linii wsparc itd. I sledzi ekran z drzeniem
          serca. A ja sie zastanawiam wtedy co nowego w pracy skonstruowac albo jak.
          W Niemczech podczas dotcomow 2000r tez troche ludzi "zainwestowalo" w gielde. I
          wiedze ich smutne miny. Naturalnie nasi finansowi zonglerzy ktorzy im to
          zalatwiali nie maja takich smutnych min. Bo pieniadz nie zginal tylko zmienil
          wlasciciela.
          I dlatego u was w USA jest takich finansowych zonglerow duuzo wiecej jak w
          normalnych karajch. I wszystcy chca jeszdzc samochodami, jesc, mieszkac ale to
          co sami wytwarzaja jakos nie zra. tylko to co inni wytwarzaja. I ci inni traca
          pieniadze.
          Dochodzi do tego ze w USA caly Swiat inwestuje. Netto liczac. Wiec i dlatego
          waszych zonglerow finansowych jest na peczki. Zaka transformacja gospodarki. Z
          produktywnej na zonglerska.
          No i nic dziwnego ze koldra krotka, promy sypia sie ze starosci w Iraqiu bierze
          sie w d..
          I dobrze.
          Pozdrowienia


          • felusiak1 korel 30.07.07, 19:45
            jorl, ty chłopaku powinieneś zajac się ciesiółką w wolnych chwilach albo
            przedłużać miłosne rozkosze zamiast wypacać dyrdymały. Dyrdymały o tym co my tu
            w USA mamy a czego nie mamy. Albo kup kredki i książke z obrazkami do
            kolorowania. To nie jest wstyd. Ozzy Osbourne to robi i wszyscy maja ucieche to
            i ty możesz.
            Ale czy potrafisz?
            • hubert100 Re: "Ciosiolka" 30.07.07, 20:02
              Jorl, zajmij sie "ciosiolka" i wyciosaj pare kolkow na lbie tego barana bo ma
              leb twardy i glupi.
    • jorl Re: I jak nie plakać 30.07.07, 22:32
      A co sie Tobie nie podobalo w moim poscie o waszych systemach np. emerytalnych?
      W USA? Cos nieprawda? To mnie troche oswiec a nie wysylaj po kredki. A ja
      oswiece Ciebie jak jest w Europie. No bo Ty tego tez nie mozesz wiedziec,
      prawda?
      A moze prawda w oczy kole? Ciebie?
      Pozdrowienia
      • felusiak1 Re: I jak nie plakać 31.07.07, 03:33
        Ja nie wiem i nie chcę wiedzieć nic o europejskim/niemieckim/francuskim systemie
        emerytalnym. Nie piszę słowa o europejskich/niemieckich/francuskich systemach
        emerytalnych gdyz nie mam zielonego pojecia jak działaja. Ty wipisujesz pietrowe
        bzdury o amerykańskim systemie emerytalnym nie majac zielonego pojecia o czym
        piszesz. I na tym polega miedzy nami róznica.
        Nie piszę też nic o dźwigach bo nie mam o tym pojecia.
        jorl napisał:
        > To mnie troche oswiec a nie wysylaj po kredki.

        Przepraszam za te kredki, może troche przesadziłem. Natomiast odmawiam
        oświecania ciebie. To wydaje sie ponad moje mozliwości.


        • hubert100 Re: I jak nie plakać 31.07.07, 18:39
          To moze zacznijmy od tego: "O czym on ma pojecie?"
        • jorl f1 31.07.07, 22:13
          felusiak1 napisała:

          > Ja nie wiem i nie chcę wiedzieć nic o europejskim/niemieckim/francuskim
          systemi
          > e
          > emerytalnym. Nie piszę słowa o europejskich/niemieckich/francuskich systemach
          > emerytalnych gdyz nie mam zielonego pojecia jak działaja. Ty wipisujesz
          pietrow
          > e
          > bzdury o amerykańskim systemie emerytalnym nie majac zielonego pojecia o czym
          > piszesz. I na tym polega miedzy nami róznica.

          Nie jest tak ze w USA sa udogodnienia podatkowe jak sie "na stare lata
          odklada"? I to wlasnie w postaci kupowania papierow na gieldzie?

          To pytanie jest bardzo proste ale i tak wiem ze ponad Twoje sily drogi f1.

          Pozdrowienia
          • splitme Re: f1 31.07.07, 23:00
            Tak jest niestety ,... I dobrze i zle - Dobrze jak trafisz na Microsoft , dla
            przykladu i zle jak trafisz na ENRON ,...
            ==============================================================================
            Nie jest tak ze w USA sa udogodnienia podatkowe jak sie "na stare lata
            odklada"? I to wlasnie w postaci kupowania papierow na gieldzie?
            • jorl Re: f1 31.07.07, 23:13
              Odpowiadasz na :
              splitme napisał:

              > Tak jest niestety ,... I dobrze i zle - Dobrze jak trafisz na Microsoft , dla
              > przykladu i zle jak trafisz na ENRON ,...


              No wlasnie. Przeciez to jest wiadome. Stad stada ludzi, tez na tym forum bierze
              sie za lby na temat lini wsparcia i podparcia. Bo kazdy szaraczek kombinuje
              przeciez aby na starosc nie zyc po mostem. A na Florydzie w ladnym domu.
              Tylko ze wielu straci, niewielu zyska ale zarobia napewno finansowi zonglerzy
              ktorzy w tym mniej czy bardziej posrednicza.
              Pozdrowienia
              • splitme Re: f1 01.08.07, 00:15
                Prawo ruletki - Ci na Florida ktorzy dwa lata temu na stare lata kupili dach
                nad glowa placac 500 tys za kondo , zamoczyli do 300 tys na wartosci ,
                ci ktorzy zainwestowali w te banke liczac na profit tez gryza paznokcie ,...

                U mnie narazie cacy , tutaj real estate jest stagnant o czym swiadcza
                splowiale tabliczki for sale i 2-3 swieze "price reduced" , ale nie ma
                paniki , na szczescie nie musze szukac domu i nie mysle sie wyprowadzac ,
                bo kosztowal mnie dzis smieszna sume 69.900 w '87 , na odsiecz mam jeszcze
                Co-op , one bedroom , plus , apartment w starym budownictwie na Queens N.Y.
                2-wie minuty pieszo do skrzyzowania Main and Union za jedyne 33 tys USD w
                no rental control dzielnicy , kupiony w '86 ,...
                ===============================================================================
                Tylko ze wielu straci, niewielu zyska ale zarobia napewno finansowi zonglerzy
                ktorzy w tym mniej czy bardziej posrednicza.
                Pozdrowienia
            • felusiak1 Re: f1 31.07.07, 23:30
              Split po jaki ... robisz jorelowi jeszcze wiekszą wodę z mózgu.
              Co z wami wszystkimi do cholery sie dzieje? Odkorowało was.
              Jak na idiotyczny wpis jorla:
              > Nie jest tak ze w USA sa udogodnienia podatkowe jak sie "na stare lata
              > odklada"? I to wlasnie w postaci kupowania papierow na gieldzie?
              można odpowiedzieć:
              > Tak jest niestety ,... I dobrze i zle - Dobrze jak trafisz na Microsoft , dla
              > przykladu i zle jak trafisz na ENRON ,...
              Odbiło czy jak .....?


              • splitme Re: f1 01.08.07, 00:25
                Nie powiesz mi ze ci co zainwesowali w ENRON , czy White Water za "slick willy"
                sa dzisiaj happy , do you ??? ,...
                =============================================================================
                > przykladu i zle jak trafisz na ENRON ,... Odbiło czy jak .....?
                • felusiak1 Zainwestowali w Enron? 01.08.07, 00:46
                  Czy ty wogóle wiesz o czym mówisz. Kto inwestował w Enron?
                  Pracownicy? Oni te akcje dostali za darmo.
    • cyniol Re: I jak nie plakać 01.08.07, 19:17
      skoro takie bzdury wypisuja:

      USA/ Fala spadków z Nowego Jorku zalała świat

      Akcje w Nowym Jorku zanotowały ostre spadki po informacjach o kłopotach na
      amerykańskim rynku kredytów hipotecznych dla pożyczkobiorców o niskiej zdolności
      kredytowej. Zniżką zareagowały prawie wszystkie światowe giełdy.

      Środa była kolejnym dniem turbulencji powodowanych niepewnością co do zasięgu
      kryzysu na rynku pożyczek hipotecznych. Tąpnięcie zaczęło się we wtorek gdy
      fundusz American Home Mortgage Investment Corp. powiadomił, iż pożyczkodawcy
      odcięli fundusz od dalszego kredytu i będzie on musiał upłynnić część majątku.
      Fundusz poinformował również, że nie będzie w stanie udzielić od 450 do 500
      milionów dolarów pożyczek.

      Oleju do ognia dolał fundusz hedgingowy Bear Stearns ostrzegając o możliwych
      potężnych stratach na swoich 900 milionowych inwestycjach hipotecznych. Fundusz
      wstrzymał wypłaty pieniędzy inwestorom w nadziei, że jednostki funduszu ponownie
      wzrosną. Inwestorzy mający świeżo w pamięci zeszłotygodniowe zamknięcie dwóch
      funduszy hedgingowych rzucili się jednak do wyprzedaży akcji. Dow Jones w ciągu
      jednego dnia spadł o 2 proc.

      Niepewność z amerykańskiego rynku błyskawicznie rozprzestrzeniła się po świecie.
      Najdotkliwiej spadki odczuli inwestorzy z Azji, a zwłaszcza Seulu (-3,97 proc.),
      Bombaju (-3,96 proc.), Dżakarty (-3,93 proc.), Szanghaju (-3,81 proc.) i Hong
      Kongu (-3,15 proc.).

      Fala spadków napłynęła również do Europy, choć duże rynki przyjęły ją spokojnie
      obniżając indeksy o ok. 1 procent. Duże turbulencje zanotowały giełdy państw
      Europy Środkowo Wschodniej. WIG do godziny 16:00 obniżył się o ponad 2 procent.

      Autor: Filip Topolewski
      • felusiak1 Re: I jak nie plakać 01.08.07, 20:47
        To zdanie jest absolutna bzdura:
        "Akcje w Nowym Jorku zanotowały ostre spadki po informacjach o kłopotach na
        amerykańskim rynku kredytów hipotecznych dla pożyczkobiorców o niskiej zdolności
        kredytowej."
        Reszta artykułu jest OK.
        • hubert100 Re: I jak nie plakać 02.08.07, 01:18
          Poczekaj jak te "cary trade" trzeba bedzie pokrywac.Chiny wymieniaja dolary na
          Euro bo Iran chce od nich w Euro za olej. Japonia placi w Yenach. Kto nastepny?
          Felusiakowa niedlugo przekreci haczyk do srodka sracza i schowa sie ze strachu.
    • twoj.psychiatra Płacz Feluś, płacz. Produkcja idzie na magazyny... 02.08.07, 10:01
      I tu masz wyjaśnienie sporej części tego wzrostu PKB.
      A poza tym... o tym, ze II kwartał będzie lepszy, jak pierwszy, było wiadomo
      już od jakiegoś czasu. Ale co będzie w III kwartale? To też już pomału zaczyna
      wynikać z różnych wyprzedzających parametrów:
      www.financialsense.com/editorials/kasriel/2007/0710.html
      • felusiak1 kupój złotto 02.08.07, 10:17
        wygraj w lotto.
        A olej pikuje.
        Chłopaku czy ja ci już kiedyś nie wysłałem na drzewo z tymi twoimi bzdetami?
        • hubert100 Re: kupój złotto 02.08.07, 17:34
          Felusiak, placz nad tym mostem co sie zawalil i nad wlasna glupota.
      • hubert100 Re: Płacz Feluś, płacz. Produkcja idzie na magazy 02.08.07, 17:58
        Dobry link, zachowalem go. Przez analogie to Felusiak "wysyla Mr.Kasriel na
        drzewo".Dobra malpa i to polsko-amerykanska.
    • jorl Straciles okazje f1 siedziec cicho.. 05.08.07, 21:22
      felusiak1 napisała:

      > Czy ty wogóle wiesz o czym mówisz. Kto inwestował w Enron?
      > Pracownicy? Oni te akcje dostali za darmo.

      Enrona akcje mieli TYLKO jego pracownicy? Tam bylo tego szczytowo 50-100mild$!
      Szczytowo w druga strone naturalnie z 50-100$ (bez miliardow a nawet
      milionow!). W sumie.

      To u was w USA cos sie za darmo rozdaje? Filantropy sie za Wielka kaluza nagle
      porobiliscie czy co?
      Pracownicy Enrona jak dostawali akcje tegoz to byla to czesc ich wyplaty! Do
      tego napewno liczona w stosunku do urzedu podatkowego jak zabezpieczenie na
      starosc. W innych firmach dostaja wiecej pieniedzy i kupuja sobie za nie akcje
      na wolnym rynku.
      Na Enronie stracili tez pracownicy Enrona ale i wielu innych. I tych innych
      bylo napewno duuzo wiecej drogi f1!

      Pozdrowienia
      • hubert100 Re: Straciles okazje f1 siedziec cicho.. 06.08.07, 02:34
        Gownojad ma ponoc akcje Exxon.Ciekawe co by powiedzial jak by Exxon odwalil cos
        podobnego do Enron.Ale by beczal baranim glosem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka