goral11
09.10.07, 08:52
To były chwile prawdziwej grozy. Oszalały kierowca przez
kilkadziesiąt sekund strzelał, gdzie popadnie. Gdy odreagował swoją
wściekłość, próbował uciec. Obezwładnili go dopiero funkcjonariusze
sił specjalnych milicji (OMON).
To kolejny nerwowy kierowca zatrzymany w ostatnich tygodniach przez
moskiewską milicję. W zeszłym miesiącu wzburzony kierowca zastrzelił
na jednej ze stołecznych ulic robotnika a innego ranił. Tylko
dlatego, że na remontowanej właśnie drodze uszkodził koło w swym
mercedesie. Robotnicy odmówili mu zrekompensowania strat.
Jeszcze wcześniej, na parkingu przed jednym z hipermarketów kierowca
otworzył ogień z pistoletu do innego kierowcy, gdy ten próbował go
uprzedzić przy wjeździe na wolne miejsce. Na szczęście nikt nie
ucierpiał.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=98&ShowArticleId=63341