Dodaj do ulubionych

USA chce pograzyc

25.11.07, 13:27
Airbus.Direktor EADS Louis Gallois i Dyrektor fili Airbus Industries
Thomas Enders oświadczyli w Hamburgu ze ciągła zniżka wartości dolara
doprowadzi do zniszczenia Airbusu.Gdy plan Airbusu przewidywał w lecie tego
roku potrzebne oszczędności na 3 miliardy euro (euro wartalo 1,36 $).Dzisiaj
mechanicznie potrzebne oszczędności wynoszą 4 miliardy euro(euro warta
1,46$).Po raz pierwszy Niemcy zaczynającą sobie zdawac sprawę ze zona euro
jest atakowana z sukcesem przez zonę dolara i ze eksport specyficznych wyrobow
nie pokryje straty
przemysłu ciężkiego.Duzy artykuł na ten temat znajduje się w internetowym
wydaniu Der Spiegel;niestety nie znam niemieckiego.

Obserwuj wątek
    • z_daleka Re: USA chce pograzyc 25.11.07, 16:12
      ten nic nie warty dolar ma jednak jakas tajemna moc...:-)
      • spit_me Re: USA chce pograzyc 25.11.07, 16:38
        E tam , mnie wpadlo w oko ze picard mimo ze nie zna niemieckiego
        to zaglada do Spiegel'a i wyszperal obszerny artykul na ten temat ,
        po niemiecku :))) ,...

        'Just give us the money' ,...
        ===================================================================
        ten nic nie warty dolar ma jednak jakas tajemna moc...:-)
        • picard2 Re: USA chce pograzyc 26.11.07, 00:57
          spit_me napisał:

          > E tam , mnie wpadlo w oko ze picard mimo ze nie zna niemieckiego
          > to zaglada do Spiegel'a i wyszperal obszerny artykul na ten temat ,
          > po niemiecku :))) ,...

          Nie znam niemieckiego i bardzo tego zaluje .Ty natomiast nigdy
          nic nie czytasz bo w europejskim wydaniu Herald Tribune jest na temat zmiany
          polityki niemieckiej w stosunku do dolara obszerny przeglad prasy(jak nie wiesz
          o co chodzi to postukaj na google).

          >
          • spitme Re: USA chce pograzyc 26.11.07, 01:27
            No wlasnie powtorny odkrywco kola , wtaw haslo "dollar weak airbus"
            i masz setki artykulow na temat w jezyku ktory znasz , wiec po kiego
            podajesz przyklad z niemieckiego Spiegel'a ??? ,...

            Apropo's , widzialem te wiadomosc 4 czy 5 dni temu - Nie warta
            uwagi , Airbus's going down anyway ,...
            • picard2 Re: USA chce pograzyc 26.11.07, 18:42
              spitme napisał:

              > No wlasnie powtorny odkrywco kola , wtaw haslo "dollar weak airbus"
              > i masz setki artykulow na temat w jezyku ktory znasz , wiec po kiego podajesz
              przyklad z niemieckiego Spiegel'a ??? ,...

              Bo po raz pierwszy poazny tygodnik niemiecki przeciwstawia sie
              teorii SWOJEGO KRAJU o dobrodziejstwie silnego euro.

              > Apropo's , widzialem te wiadomosc 4 czy 5 dni temu - Nie warta
              > uwagi , Airbus's going down anyway ,...

              Sluchaj podzieliliscie sie z czlonkami Twoej zgrai praca antypicardowska Ty co
              bym nie podal uwazasz ze to jest nie warte
              figurowania na Forum.Oczywiscie wszyscy wiedza conajmniej od roku
              ze Airbus ma problemy ale nie zupelnie jest "going down anyway"
              W tym roku ma ponad 1600 zamowien na A320 i po raz pierwszy dostawi
              samolotow za wieksza sume niz Boeing.Narazie jesli moje wiadomosci sa
              dobre dostawy B767 beda spozniony co najmniej o rok a moze i dwa lata.
              Mnie ciagle chodzi o dumping dolara dlatego o tym pisze.Zreszta
              nie ucz sie u Twego Pana sadzic co jest a co nie jest interesujace
              dla innych forumowiczów.
              • splitme Re: USA chce pograzyc 26.11.07, 22:21
                You don't get it do you ??? Chodzi o logike , deficytowy artykul
                w rozwazaniach pajaca z Oregon ,...

                Zakladajac zes francusko-jezyczny picard (w co dalej watpie) ,
                to chcialem podkreslic ze tylko idiot bedzie szperal w zrodlach
                w jezyku , ktory nie rozumie i podrzucal artykul , kiedy ma ich
                setki pod reka w jezyku ktory rozumie tudziez wiekszosc na tym
                forum ,... Get it ??? ,...
                ===================================================================
                Ty co bym nie podal uwazasz ze to jest nie warte figurowania na Forum
                • picard2 Re: USA chce pograzyc 26.11.07, 23:25
                  splitme napisał:
                  Zakladajac zes francusko-jezyczny picard (w co dalej watpie).
                  I dobrze robisz.

                  > to chcialem podkreslic ze tylko idiot bedzie szperal w zrodlach
                  > w jezyku , ktory nie rozumie i podrzucal artykul , kiedy ma ich
                  > setki pod reka w jezyku ktory rozumie tudziez wiekszosc na tym
                  > forum ,... Get it ??? ,...

                  Albo udajesz idiotę albo nim jesteś rzeczywiście(w co wierze).
                  W moim poście chodziło o to ze Niemcy zaczynają się zastanawiać
                  czy slaby dolar nie jest dla nich szkodliwy.O TYM PO RAZ PIERWSZY
                  NAPISAŁ TAK POWAŻNY TYGODNIK JAK Der Spiegel,jeśli masz inny link pochodzenia
                  niemieckiego to mi go podaj.
                  Wiem ze Ty słabo kumasz informatykę ale istnieją na WEB automatyczni tłumacze z
                  niemieckiego na francuski (Google,Exalead) i artykuł ze Spiegel przeczytałem
                  teraz po francusku ale to nic nie zmieniło w
                  stosunku do streszczenia które podał N.Y Herald Tribune.O tym się dużo właśnie
                  teraz mówi w Pikardii ale nie ma tu orłów Twojego
                  pokroju.

                  Wiec przestaw się na jakiś inny temat bo tu już nic nie wymyślisz.Pisanie o tym
                  samym w kolko to początek Parkinsona zrób sobie scanner mózgu bo może jest już
                  za późno.
      • rccc Re: USA chce pograzyc 25.11.07, 17:48
        z_daleka napisał:

        > ten nic nie warty dolar ma jednak jakas tajemna moc...:-)

        Tak sie przynajmniej masonom wydaje:)
        www.sirbacon.org/gallery/pyramid.html
    • felusiak1 A nie mówiłem? 25.11.07, 16:36
      Już dawno temu pisałem, że przewartościowane euro to nic dobrego.
      Dzieciarnia cieszyła sie tu na forum ze wzrostu kursu euro.
      Dolar to bezwartościowy papier, makulatura. Już nikt go nie chce.
      Okazuje się, ze nie taka makulatura i jeszcze ktoś chce.
      Pisałem też, że niski kurs jest celową polityką Skarbu w celu
      zmuszenia Chin do rewaluacji yuana. Chiny sa bardzo oporne.
      Ale maja w tym szczególnej wagi interes. Spokój społczny, co przekłada się na
      zachowanie władzy.
      Nie mam najmniejszego pojecia jaki cel ma ECB w utrzymywaniu wysokiego kursu
      euro. Wyraziłem też nadzieję, że w ECB górę wezma dorośli i odstawia dzieci od
      zarzadzania.
      • rccc Re: A nie mówiłem? 25.11.07, 17:02
        felusiak1 napisał:


        > Ale maja w tym szczególnej wagi interes. Spokój społczny, co
        przekłada się na
        > zachowanie władzy.

        USA ma podobny cel :)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=71682677&a=71709592
    • bam_buko USA chce pograzy Airbus...niby jak? 26.11.07, 03:02
      za silniki i inne czesci Airbus placi USA mniej euro...wiec
      oszczednosci

      pograzyc to Airbus moze sie sam ,jesli bedzie zawieral kontrakty w
      dolarach a nie euro
      • felusiak1 bambuko weś kalkulator do renki 26.11.07, 03:33
        Cena Boeinga określana jest w dolarach a cena Airbusa w Euro.
        Zatem aby kupić Boeinga trzeba coraz mniej euro. Natomiast aby kupić Airbusa
        potrzeba coraz wiecej dolarów.
        Jak widać import ze strefy euro relatywnie drożeje a z USA relatywnie tanieje. W
        2005 Airbus A350 miał kosztować 145 mln euro, co stanowiło równowartość 180 mln
        dolarów. Dzisiaj jest to równowartość 212 mln dolarów. Boeing 787 kosztuje 150
        mln dolarów a to stanowi równowartość 102 mln euro. Innymi słowy silne euro
        wyglada doskonale na papierze i maci w głowach oszolomionych wielbicieli ale w
        rzeczywistości czyni eksport ze strefy euro niezwykle drogim.
        Rzecz jasna gdyby Airbus nie miał konkurencji to kurs euro nie miałby
        najmniejszego znaczenia.
        • bam_buko do renki to mozna wziac.... 26.11.07, 05:05
          Wiekszosc dyskusji dot. rywalizacji Boeing-Airbus dotyczy nowego
          modelu A-380 gdzie A jest obecnie monopolista podobnie jak B byl z
          B -747 do niedawna.Jesli chce sie kupic trzeba placic ile chca w
          euro.
          B-787 moze bedzie latal dopiero za rok,A-350 jeszcze pozniej(jesli)
          wiec mowienie dzisiaj o cenie ktora nie jest "sztywna i koncowa"to
          spekulacja.

          Linie lotnicze napewno zwracaja uwage na cene ale rowniez na
          potrzeby.Nie wszystko co robi A robi B i na odwrot...sa rowniez inni
          z mniejszymi samolotami
          Tak sie sklada,ze waluty wiekszosci panstw na swiecie zachowuja w
          miare podobny kurs do Euro i one sa znacznie wiekszym odbiorca
          Airbusow niz USA.
          Ciagle slychac o nowych kontraktach linii lotniczych z Airbusem choc
          dolar leci na pysk i "rence" mowia,ze taniej u Boeinga....uwazasz,ze
          nie maja zielonego pojecia o biznesie??... czy Boeing chce rowniez
          wiecej zarobic i jakby nie liczyl cena podobna??

          Swoja droga jesli dolar spadnie kolejne 20-30% do euro, tubulencje
          moga wystapic nie tylko na lini A-B ale w innych galeziach gospodarki
          rowniez
          • thannatos Re: do renki to mozna wziac.... 26.11.07, 15:29
            > Tak sie sklada,ze waluty wiekszosci panstw na swiecie zachowuja w
            > miare podobny kurs do Euro i one sa znacznie wiekszym odbiorca
            > Airbusow niz USA.
            > Ciagle slychac o nowych kontraktach linii lotniczych z Airbusem choc
            > dolar leci na pysk i "rence" mowia,ze taniej u Boeinga....uwazasz,ze
            > nie maja zielonego pojecia o biznesie??... czy Boeing chce rowniez
            > wiecej zarobic i jakby nie liczyl cena podobna??

            Slusznie prawisz, kobieto.

            news.bbc.co.uk/2/hi/asia-pacific/7112500.stm
            • picard2 Re: do renki to mozna wziac.... 26.11.07, 18:17
              thannatos napisał:


              > Slusznie prawisz, kobieto.
              >
              > news.bbc.co.uk/2/hi/asia-pacific/7112500.stm

              ten artykul mowi prawde z malutkim wyjatkiem ze po raz pierwszy
              Chiny się zgodziły aby kontrakt na Airbusy był płacony polowe
              w dolarach a polowe w euro.Oczywiście ze 110 A320 pierwsze mogą
              być dostarczone za rok ale budowa 50 A303 potrwa dłużej.
              Zagadka:na co licza Chiny w ciagu przyszlych 3lat?



              >
              • picard2 Re: do renki to mozna wziac....Sprostowanie 26.11.07, 18:20

                Chodzilo o A330 a nie o A303 ktory chyba nie istnieje.


              • j-k dosc prosta ta zagadka :))) 26.11.07, 18:28
                Chiny licza na podtrzmanie kursu dolara, co jest wszystkim na reke.

                1. Europie gdy dalsza zwyzka Eero oslabilaby wzrost gospodarczy
                Europy.
                2 Chinom, gdyz dalszy spade kursu dolara oslabilby oplacalnosc
                Chiskiego exportu do USA..

                Chiny maja kilkaset miliardow dolarow USA (jako nadwyzka handlowa)
                mog "rzucac" te pieniadz na rynek tylko w sposob zrownowazony.
                kazda wieksza China transaja w dolarach (powyzej kilku mld US $),
                to, jak zaznaczylem, powazne ryzyko dla wzrostu gospodarczego swiata.
      • picard2 Re: USA chce pograzy Airbus...niby jak? 26.11.07, 18:56
        bam_buko napisał:

        > za silniki i inne czesci Airbus placi USA mniej euro...wiec
        > oszczednosci

        Tutaj zgoda ale wiekszosc motorow Airbus nie pochodzi z GE
        ale z angielskiego Rolls Roysa(jest pare pisowni wybralem ta
        z slownika polskiego) i francuskiej SNECMA.SNECMA sprzedaje tez
        motory Boeingowi wiec na pewno nie narzeka na silne euro.

        > pograzyc to Airbus moze sie sam ,jesli bedzie zawieral kontrakty w
        > dolarach a nie euro

        Znowu masz racje ale w lotnictwie ceny ustala się w dolarach i Airbus
        musi robić to samo ostatnio stara się podpisywać kontrakty polowe w euro polowe
        w dolarach.
        W dziedzinie gdzie Francja nie ma w tej chwili konkurenta to znaczy
        w dziedzinie budowy elektrycznych cenral atomowych EPR , AREVA od
        paru lat podpisuje kontrakty tylko w euro.
    • cs137 Re: USA nikogo nie chce pograzyc; to inni chcą 26.11.07, 04:56
      Dowcip polega na tym, że to nie USA obniza wartość dolara.

      Dolar jest wart tyle, ile za niego zechca zapłacić.

      W USA, odkąd tu jestem, wartość dolara jest stała. Za jednego dolara płaca $1 i
      ani centa więcej, ani mniej.

      To Europejczycy sa winni, bo za dolara skłonni są płacic coraz mniej Euro, no i
      dlatego dolar dołuje.

      Zatem Airbusa, jesli ktos go dołuje, to dołują go Europejczycy, a nie my.

      Airbus niech sie nie da zdołowac. Na bezposredniej trasie PDX-WDI
      (Portland, OR - Washington-Dulles International) towarzystwa United najczesciej
      lata własnie Airbus i ja sobie ten aeroplan bardzo chwalę.
    • felusiak1 O maktko tymo ja 26.11.07, 20:51
      Cena samolotu nie obejmuje silnika. Ten zamawiany jest przez linie lotniczą i
      montowany.
      Chodzi o to, ze w warunkach konkurencji Airbus sprzedaje samoloty
      osiagajac mikroskopijny zysk lub wręcz dopłacajac do interesu.
      Stąd to biadolenie dyrekcji. Nie ma najmniejszego znaczenia czy płacą mu w
      dolarach czy w euro. Mogą płacić w złotówkach i rublach.
      Proszę mi powiedzieć jak latwo jest sprzedać produkt za 1000 euro
      kiedy konkurencja sprzedaje równie dobry produkt za 1000 dolarów?
      • picard2 Re: O maktko tymo ja 26.11.07, 21:56
        felusiak1 napisał:

        > Cena samolotu nie obejmuje silnika. Ten zamawiany jest przez linie lotniczą i
        montowany.

        Przepraszam o tym nie wiedzialem wiec na pewnno masz racje.

        jak sprzedać produkt za 1000 euro
        > kiedy konkurencja sprzedaje równie dobry produkt za 1000 dolarów?

        Tutaj ktos z nas sie myli.Airbus sprzedal samolot np A320 z poczatkiem tego roku
        za 1300 $(czyli 1000€). Samolot (konkurent
        Boeinga 736) będzie dostarczony z końcem tego roku(to bardzo optymistyczne).Za
        samolot zapłacą umawiana cenę to znaczy 1300$ ale
        dla Airbusu którego produkcja jest prawie wyłącznie w zonie euro
        1300$ to teraz ~850€.Straty Airbus na samolotach dawniej zamówionych
        są dużo to znaczy 1 mld euro rocznie.
        Tylko A380 da duze zyski bo nie ma konkurenta.
        Prezydent EADS(którego filja jest AIRBUS)powiedział dzisiaj ze
        jedynym wyjściem z tej sytuacji jest delokalizacja produkcji A320
        do USA.
      • spitme Re: O maktko tymo ja 26.11.07, 22:46
        W sytuacji gdzie bozo konkurujacego kraju bawi sie w wojenke ,
        rujnujac kraj i kreujac wrogow , a bozo kraju sprzedajacego
        samoloty za mikroskopijny zysk , zalatwia interesy z klientami
        to na dluzsza mete nie wyglada zbyt korzystnie dla Boeinga bo
        moze pojsc z torbami zanim sie obejrzy ,...
    • jorl f1 26.11.07, 22:15
      felusiak1 napisał:

      > Już dawno temu pisałem, że przewartościowane euro to nic dobrego.
      > Dzieciarnia cieszyła sie tu na forum ze wzrostu kursu euro.

      Euro jest jeszcze NIEDOWARTOSCIOWANE f1. A $ przewartosciowany. Dlaczego? Bo
      dalej w USA macie duzy deficyt handlowy.
      Wtedy waluty beda mialy wlasciwa wartosc jak kraje z nimi beda mialy
      zrownowazony bilans handlowy.
      Powinienes to wiedziec f1. Bo to jest elementarz gospodarki rynkowej.
      Pozdrowienia
      • discoverer80 Re: f1 26.11.07, 22:27
        Hehe... to wychodzi na to, ze czesci powinny byc produkowane w USA. Samoloty
        skladane w Europie i wszystko sprzedawane za Euro Chinom... Pozdrawiam
        • picard2 Re: f1 26.11.07, 22:52
          discoverer80 napisał:

          > Hehe... to wychodzi na to, ze czesci powinny byc produkowane w USA. Samoloty
          > skladane w Europie i wszystko sprzedawane za Euro Chinom... Pozdrawiam

          Masz racje ale wtedy samoloty będzie można sprzedawca z zyskiem
          nawet w Europie.


      • j-k popieram jorl :) 26.11.07, 22:49
        i tak trzymaj :)))
      • felusiak1 zajmij si dźwigami jorl a ekonomię zostaw 27.11.07, 16:41
        Bilans rachunku bieżącego nie ma znaczenia, raczej bilans płatniczy
        ale to dla ciebie zbyt trudne. Na dźwigach nie znam sie.
    • jorl f1 27.11.07, 20:23
      Wiem i to duzo wiecej jak Ty f1. I ciekawe, Twoj guru Greenspan napisal mniej
      wiecej ostatnio to co ja glosze juz od lat. To link do artykolu w GW o nim.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,4702551.html

      A tu maly cytat z tegoz:
      "W sumie w ostatnich latach na świecie pojawiło się więcej pieniędzy, które
      ludzie chcieli korzystnie lokować. Okazało się jednak, że wcale nie jest tak
      łatwo znaleźć dobre sposoby pomnażania oszczędności. Oszczędzający musieli się
      więc godzić na mniejszy zysk od powierzonych pieniędzy. Stopa procentowa to
      przecież nic innego jak cena pieniądza. Skoro podaż pieniądza szybko rosła, a
      popyt na kapitał zwiększał się wolniej, to stopa procentowa musiała spadać. Dla
      ciułaczy to mogło być przykre, ale powstały wymarzone warunki dla firm i
      agresywnych graczy giełdowych."

      A przeciez to ja glosze skad sie bierze ze USA duzo wiecej towarow importuje jak
      exportuje. Wlasnie korzysta z tego ze od ca. 20 lat Swiat stal sie
      kapitalistyczny z duzymi nierownosciami i w kazdym kraju i kraiku sa bogaci. I
      ze bogaci chca pieniadze odlozyc na przyszlosc. Wlasnie te pieniadze wplywaja
      netto do USA w formie zakupow obligacji, akcji i udzialow w przedsiebiorstwach.
      Jako ze te wplywy netto sa dlugoterminowe sa natychmiast wydawane do zakupu
      wiecej towarow ze Swiata. Ale oczywiscie drogi f1 w sumie sie zgadza. W koncu
      okradacie Swiat w bialych rekawiczkach. Bo ze okradacie to jasne, tych pieniedzy
      Swiat nie ujrzy. A napewno duzo z nich straci. Bo je przezarliscie.
      Jako ze macie dalej nadwyzke importu towarow nad exportem (wliczajac w to uslugi
      f1!) znaczy ze jeszcze bogaci tego Swiata maja zaufanie do was w USA. Mysle ze
      coraz mniejsze a wiec bedziecie sie musieli wziasc sami do roboty.
      Po prostu tak jak USA zmienila sie z kraju produktywnego w kraj gdzie coraz
      wiecej jest finansowych zonglerow bedziecie musieli tred odwrocic.
      Mysle ze drogi f1 jestes taki maly finansowy zongler. Bedziesz musial sie
      przekwalifikowac. Wiem ze to bedzie bolec ale coz takie czasy.
      Moze dzwigi? Albo samoloty? Cos ostatnio znasz sie na samolotach. Nie do konca
      ale glos zabierasz. I wiesz ze samoloty pasazerskie z lotniska przyzakladowego
      do klienta odlatuja ciagnione jak szybowce. Bo sa BEZ silnikow ktore dopiero
      odbiorca sam sobie montuje.
      Pomysl doskonaly! Moze juz tak samochody w USA sa sprzedawane? Klient sobie
      silnik sam montuje? Zwiazane to z tym ze niektorych nie stac na benzyne i go
      tylko popychaja?
      Stad modlisz sie aby EU obnizyla stopy %. Bo wtedy USA zachowa resztki swojej
      sily przyciagania obcych pieniedzy. Ale mysle ze albo slabo sie modlisz albo do
      falszywego Boga. Bo jakosc chca stopy % w EU podwyzszyc.

      Pozdrowienia

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka