Gość: jezus blumenkrantz
IP: w3cache:* / 192.168.20.*
13.08.03, 19:40
czego tu ciągle coś o Żydach?
rozumiem że naród ten ma centralną rolę w powstaniu 2 największych religii
świata i za sobą długą gehennę w diasporze skończoną w piecach niemieckich
na ziemi polskiej lub w bardzo eleganckich domach w Izraelu lub Nowym Jorku
rozumiem nawet że w wyniku tych prześladowań jest pełen ludzi bardzo
inteligentnych i wpływowych (co znakomicie wyjaśnił Korwin-Mikke) i że sam
ten fakt powoduje zawiść
rozumiem nawet to że bardzo dużo jest wśród dziennikarzy i polityków
amerykańskich przedstawicieli narodu Izrael
ale czy to powód żeby 90% listów tu było o Żydach?
jeśli komuś przeszkadza że wszyscy politycy amerykańscy są Żydami, a może
nawet większość intelektualistów w USA jest z synów Izraela, to niech
zmobilizuje amerykańską Polonię (większą niż amerykański ogon Izraela) do
przejęcia władzy w USA i wtedy nie będzie o czym mówić
a nie ciągle gadać i gadać
Jezus(Joszua) Marcin Blumenkrantz-Ossman
(wbrew brzmieniu mojego nazwiska nie jestem Żydem)
ps
prosiłbym o racjonalne argumenty dlaczego ciągle się mówi tu o Żydach i
dlaczego ci najbardziej przeciw-izraelscy sami nie podejmują próby przejęcia
władzy w USA