Dodaj do ulubionych

USA/Richardson: supermocarstwo z siecią energet...

15.08.03, 16:26
Kolos na glinianych nogach.
Obserwuj wątek
    • Gość: voy Re: USA/Richardson: supermocarstwo z siecią energ IP: *.client.attbi.com 15.08.03, 16:41
      wiedzial,nic nie zrobil a przeciez Clinton mial podwojna
      kadencje.Ten facet to dopiero teraz zauwazyl?
      • Gość: zyz Re: USA/Richardson: supermocarstwo z siecią energ IP: *.swcp.com 15.08.03, 20:28
        Gość portalu: voy napisał(a):

        > wiedzial,nic nie zrobil a przeciez Clinton mial podwojna
        > kadencje.Ten facet to dopiero teraz zauwazyl?

        Swiete slowa , i ten glupol pomalu sie skrada , zeby byc
        prezydentem.
    • Gość: NYorker Re: USA/Richardson: supermocarstwo z siecią energ IP: *.client.dsl.net 15.08.03, 16:49
      spacerowicz napisał:

      > Kolos na glinianych nogach.

      Nie zgodzam sie z powyzszym stwierdzeniem.

      Odnoszac sie jednak do tej przerwy w przesylaniu energii
      elektrycznej i reakcji mediow amerykanskich to ....

      Takie wypowiedzi "we are great " "people of NY are
      strong", "people of NY are wonderful", etc. ... przyprawiaja
      mnie o mdlosci.

      ....co za bufony....
    • Gość: York ale to nic nowego IP: *.sympatico.ca 15.08.03, 16:59
      tak to jest jak newralgiczne punkty gospodarki panstwa sa w
      prywatnych rekach. Nieraz robiono filmy na ten temat, np. "The
      China Syndrome" z Jane Fonda, Jack Lemmon, Michael Douglas.
      Siec energetyczna to nie jedyna rzecz ktora sie trzyma na
      przyslowiowa gume do zucia i jest na poziomie III Swiata. Powod
      zawsze jest ten sam profit za wszelka cene :-)). "Not that there
      is anything wrong with that" :-)))
    • Gość: Znudzony Wielki wstyd i czas na refleksje IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 17:00
    • Gość: *<:o) MILLER I BANDA MUSZĄ ODEJŚĆ!!!! IP: *.acn.pl 15.08.03, 19:08
      • sewer_ bo przelaczyli siec z 220 na 227 Volt? 15.08.03, 19:11
        (STANDARD unijny)

        - czy masz jakies powazniejsze powody?
    • Gość: tomasz linie energetyczne w Stanach IP: *.Princeton.EDU 15.08.03, 19:46
      Mieszkam od pol roku w Princeton i zdziwilo mnie kiedy
      zobaczylem takie zuplnie normalne slupy (drewniane) z wiszacymi
      ciezkimi kablami energetycznymi.

      Ostatni raz widzialem takie cos w Polsce na ukochanych
      Mazurach...

      • Gość: J.K. I to sie, niestety, zgadza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.08.03, 19:54
        wiem to, widzialem.
        Amerykanie calkowicie zaniedbali wlasny system zaopatrzenia
        w energie elektryczna.

        To sie juz ciagnie od wielu lat.
        Z jednej strony walka amerykanskich zielonych (ekologistow),
        z drugiej zaostrzone normy i deregulacja rynku.

        Pisano o tym juz kilka lat temu.

        i niestety sprawdzilo sie.
        • Gość: kr Re: I to sie, niestety, zgadza IP: *.arc.ab.ca 15.08.03, 20:17
          Moje zgadywanie jest, ze oni spobie z tym poradza.
      • Gość: Mirek Re: linie energetyczne w Stanach IP: *.cisco.com 15.08.03, 21:43
        Mieszkam w Palo Alto.
        Linie elektryczne zawieszone so na jeszcze starszych drewnianych
        slupach niz w Princeton, w calym miescie, realnie zagrozonym
        mozliwoscia trzesienia ziemi.
        W Princeton and Stanford prawdopodobnie zaprzestali nauczac o
        sieciach energetycznych uwazanych w Dolinie Krzemowej za bardzo
        primitiwna technologie.
        No is stalo sie!
        Zapomnieli ze Kanada to 50 a USA 60 Hz zmienny prad.
        Bezposrednie polaczenie to zniszczenie calej sieci.
        • Gość: Walter Re: linie energetyczne w Stanach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.08.03, 22:22
          Wiem, że Palo Alto jest oddalone od Toronto o trzy strefy
          czasowe, ale myślałem, że takie rzeczy jak częstotliwość prądu
          w sieci energetycznej jest znana nawet w Kaliforni. Jest ona
          dokładnie taka sama i wynosi 60Hz. System telewizyjny też jest
          NTSC i w Toronto niedźwiedzie nie chodzą po ulicach (jak uważa
          większość miszkańców południowych stanów USA).

          Pozdrawiam...
          • galaxy2099 Re: linie energetyczne w Stanach 16.08.03, 18:33
            Wszystko sie zgadza przyjacielu. Tylko wy tam w Kanadzie macie "Kretyna" za
            premiera a to gorzej niz chodzace po ulicach niedzwiedzie.


            Gość portalu: Walter napisał(a):

            > Wiem, że Palo Alto jest oddalone od Toronto o trzy strefy
            > czasowe, ale myślałem, że takie rzeczy jak częstotliwość prądu
            > w sieci energetycznej jest znana nawet w Kaliforni. Jest ona
            > dokładnie taka sama i wynosi 60Hz. System telewizyjny też jest
            > NTSC i w Toronto niedźwiedzie nie chodzą po ulicach (jak uważa
            > większość miszkańców południowych stanów USA).
            >
            > Pozdrawiam...
            • Gość: MM Re: linie energetyczne w Stanach IP: *.dyn.optonline.net 17.08.03, 17:30
              galaxy2099 napisał:

              > Wszystko sie zgadza przyjacielu. Tylko wy tam w Kanadzie macie "Kretyna" za
              > premiera a to gorzej niz chodzace po ulicach niedzwiedzie.
              >

              No a my mamy idiote za prezydenta. I wszystko sie wyrownuje ;o)
    • Gość: felusiak W kwastii formalnej IP: *.nyc.rr.com 15.08.03, 20:19
      Bill Richardson byl sekretarzem energii przez ponad dwa
      lata ( w administracji Clintona ) i nigdy nie powiedzial
      slowa na ten temat. W raporcie Cheneya sprzed dwoch lat
      poruszono te sprawe i koniecznosc modernizacji. Niestety
      Kongres w osobach demokratycznych reprezentantow i
      senatorow jest przeciwny jakimkolwiek zmianom. Juz dwa
      lata temu ekspert od przesylania energi powiedzial
      kongresmenom podczas przesluchan, ze to co sie wlasnie
      wydarzylo to kwestia czasu.
      Linie przesylowe nie sa wlasnoscia prywatna. Problem
      polega na tym, ze stare linie przesylowe nie wystarczaja
      a nowych nie mozna budowac ze wzgledu na "srodowiskowcow".
      Deregulacja polega na uwolnieniu cen a nie zmianie formy
      wlasnosci.
      Z autopsji dodam, ze zycie przy swieczce, z latarka w
      reku przy 30 stopniowym upale o 11 wieczorem nie nalezy
      do przyjemnosci.


      • Gość: MM Re: W kwastii formalnej IP: *.dyn.optonline.net 15.08.03, 20:37
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Bill Richardson byl sekretarzem energii przez ponad dwa
        > lata ( w administracji Clintona ) i nigdy nie powiedzial
        > slowa na ten temat. W raporcie Cheneya sprzed dwoch lat
        > poruszono te sprawe i koniecznosc modernizacji. Niestety
        > Kongres w osobach demokratycznych reprezentantow i
        > senatorow jest przeciwny jakimkolwiek zmianom. Juz dwa
        > lata temu ekspert od przesylania energi powiedzial
        > kongresmenom podczas przesluchan, ze to co sie wlasnie
        > wydarzylo to kwestia czasu.
        > Linie przesylowe nie sa wlasnoscia prywatna. Problem
        > polega na tym, ze stare linie przesylowe nie wystarczaja
        > a nowych nie mozna budowac ze wzgledu na "srodowiskowcow".
        > Deregulacja polega na uwolnieniu cen a nie zmianie formy
        > wlasnosci.
        > Z autopsji dodam, ze zycie przy swieczce, z latarka w
        > reku przy 30 stopniowym upale o 11 wieczorem nie nalezy
        > do przyjemnosci.
        >

        Felusiaczku, Republikanie maja wiekszosc zarowno w Senacie jak i w Izbie
        Reprezentantow. Wiec nie zwalaj tego na Demokratow bo to po prostu glupie
        klamstwo.

        >
        • Gość: michal_pilot Re: W kwastii formalnej IP: *.rev.o1.com 15.08.03, 21:00
          > Felusiaczku, Republikanie maja wiekszosc zarowno w Senacie jak i w Izbie
          > Reprezentantow. Wiec nie zwalaj tego na Demokratow bo to po prostu glupie
          > klamstwo.
          >
          Ty palancie nic nie zrozumiales o czym felusiak pisze. Richardson byl
          sekretarzem energii u Clintona - do niego nalezala inicjatywa modernizacji
          sieci jesli uznalby to za stosowne. Widocznie nie uznal. Kto ma wiekszosc w
          kongresie nic do tego sie nie ma glupku. Chyba slyszales co to
          jest "legislative" and "executive" wladza. Albo masz zerowe pojecie kto za co
          jest odpowiedzialny.
          • Gość: MM Re: W kwastii formalnej IP: *.dyn.optonline.net 16.08.03, 02:47
            Gość portalu: michal_pilot napisał(a):


            > Ty palancie nic nie zrozumiales o czym felusiak pisze. Richardson byl
            > sekretarzem energii u Clintona - do niego nalezala inicjatywa modernizacji
            > sieci jesli uznalby to za stosowne. Widocznie nie uznal. Kto ma wiekszosc w
            > kongresie nic do tego sie nie ma glupku. Chyba slyszales co to
            > jest "legislative" and "executive" wladza. Albo masz zerowe pojecie kto za
            co
            > jest odpowiedzialny.

            A ty, palancie, nawet nie potrafisz skoncentrowac sie na tyle, zeby przeczytaj
            wiecej niz dwa zdania w paragrafie. Mowa byla o obecnym stanowisku Busha i
            jego sytuacji w Kongresie
        • Gość: felusiak Re: W kwastii formalnej IP: *.nyc.rr.com 16.08.03, 00:02
          MM napisal:
          > Felusiaczku, Republikanie maja wiekszosc zarowno w
          > Senacie jak i w Izbie Reprezentantow. Wiec nie zwalaj
          > tego na Demokratow bo to po prostu glupie klamstwo.

          Good try. Szkoda. ze nie znasz amerykanskiego systemu.
          Wiekszosc jest potrzebna do przeforsowania ustawy i
          pomyslnego jej przeglosowania. Nastepnie musi odbyc sie
          konferencja obu izb gdzie mniejszosc dokonuje zabicia
          tejze ustawy. Przypomnij sibie jak to bylo z planem
          powszechnych ubezpieczen medycznych autorstwa
          najmadrzejszej kobiety swiata. Demokraci mieli wiekszosc
          w obu izbach. Republikanie zdolali jednak te ustawe zabic.
          • Gość: MM Re: W kwastii formalnej IP: *.dyn.optonline.net 16.08.03, 03:01
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > MM napisal:
            > > Felusiaczku, Republikanie maja wiekszosc zarowno w
            > > Senacie jak i w Izbie Reprezentantow. Wiec nie zwalaj
            > > tego na Demokratow bo to po prostu glupie klamstwo.
            >
            > Good try. Szkoda. ze nie znasz amerykanskiego systemu.
            > Wiekszosc jest potrzebna do przeforsowania ustawy i
            > pomyslnego jej przeglosowania. Nastepnie musi odbyc sie
            > konferencja obu izb gdzie mniejszosc dokonuje zabicia
            > tejze ustawy.

            Tylko w przypadku jesli wersja zatwierdzona przez Senat rozni sie od wersji
            zatwierdzonej przez Izbe Reprezentantow i obie izby nie moga dojsc do
            porozumienia w kwestii tych zmian. Natomiast mniejszosc Kongresowa moglaby
            ewentualnie zabic ustawe wowczas, jesli stanowilaby wiekszosc w komisji
            pracujacej nad dana ustawa.

            Nice try.

            > Przypomnij sibie jak to bylo z planem
            > powszechnych ubezpieczen medycznych autorstwa
            > najmadrzejszej kobiety swiata. Demokraci mieli wiekszosc
            > w obu izbach. Republikanie zdolali jednak te ustawe zabic.

            • Gość: felusiak Re: W kwastii formalnej IP: *.nyc.rr.com 16.08.03, 19:44
              MM napisal:
              > Tylko w przypadku jesli wersja zatwierdzona przez Senat
              > rozni sie od wersji zatwierdzonej przez Izbe Reprezen-
              > tantow i obie izby nie moga dojsc do porozumienia w
              > kwestii tych zmian. Natomiast mniejszosc Kongresowa
              > moglaby ewentualnie zabic ustawe wowczas, jesli stano-
              > wilaby wiekszosc w komisji pracujacej nad dana ustawa.

              I am impressed.
              Cos jednak wiesz ale nie bardzo dokladnie.
              Nie znam przypadku aby wersja Izby Reprezentantow nie
              roznila sie od wersji senackiej. Zawsze dochodzi do
              konferencji. Mniejszosc nigdy nie ma wiekszosci w komisji.
              Zabijanie ustawy odbywa sie w Senacie, gdzie latwo jest
              zrobic z niej choinke i tak zagmatwac, ze nikt nie bedzie
              za nia glosowal, nawet jej sponsorzy. Wtedy nie dochodzi
              do glosowania i uchwalona juz wczesniej wersja Izby
              Reprezentantow przechodzi do lamusa.
              Teraz mozna ten taniec rozpoczac od nowa. I tak przez
              dlugie lata.
              • Gość: MM Re: W kwastii formalnej IP: *.dyn.optonline.net 17.08.03, 04:16
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > I am impressed.
                > Cos jednak wiesz ale nie bardzo dokladnie.
                > Nie znam przypadku aby wersja Izby Reprezentantow nie
                > roznila sie od wersji senackiej. Zawsze dochodzi do
                > konferencji. Mniejszosc nigdy nie ma wiekszosci w komisji.
                > Zabijanie ustawy odbywa sie w Senacie, gdzie latwo jest
                > zrobic z niej choinke i tak zagmatwac, ze nikt nie bedzie
                > za nia glosowal, nawet jej sponsorzy. Wtedy nie dochodzi
                > do glosowania i uchwalona juz wczesniej wersja Izby
                > Reprezentantow przechodzi do lamusa.
                > Teraz mozna ten taniec rozpoczac od nowa. I tak przez
                > dlugie lata.

                Tylko jesli mnie pamiec nie myli, w roku 2001 to wlasnie Demokraci trzy razy
                probowali przepchnac podobna ustawe, ktora zostala zablokowana przez
                Republikanow.
        • galaxy2099 I znowu Demokraci niewinni 16.08.03, 18:43
          Kolego MM.
          Zatem nie zwalajac niczego na Demokratow moze przypomnisz mi jakie to
          inicjatywy ustawodadcze majace zmienic isniejacy stan rzeczy podjela
          administracja Bila Clintona w ciagu 8 lat rzadow ?
          Jakos nie moge sobie przypomniec o istnieniu takowych.
          A w szczegolnosci bardzo interesowaloby mnie co takiego zrobil debil Richardson
          bedac osoba odpowiedzialna za sprawy energetyki panstwa. Czyzby te pare lat
          jakie dzieli dzien dzisiejszy od czasow gdy to on rzadzil czynia ta ogromna
          roznice w jakosci pozwalajaca poerownac system energetyczny USA do teakich z
          III swiata !!! To znaczy, ze co jak on rzadzil to energetyka byla super
          nowoczesna a teraz jest z III swiata !!!
          I jak takiego debila traktowac powaznie.
          Ja rozumiem, ze wybory sie zblizaja ale zeby robic z siebie od razu taka szmate
          liczac na skleroze wyborcow.



          Gość portalu: MM napisał(a):

          > Gość portalu: felusiak napisał(a):
          >
          > > Bill Richardson byl sekretarzem energii przez ponad dwa
          > > lata ( w administracji Clintona ) i nigdy nie powiedzial
          > > slowa na ten temat. W raporcie Cheneya sprzed dwoch lat
          > > poruszono te sprawe i koniecznosc modernizacji. Niestety
          > > Kongres w osobach demokratycznych reprezentantow i
          > > senatorow jest przeciwny jakimkolwiek zmianom. Juz dwa
          > > lata temu ekspert od przesylania energi powiedzial
          > > kongresmenom podczas przesluchan, ze to co sie wlasnie
          > > wydarzylo to kwestia czasu.
          > > Linie przesylowe nie sa wlasnoscia prywatna. Problem
          > > polega na tym, ze stare linie przesylowe nie wystarczaja
          > > a nowych nie mozna budowac ze wzgledu na "srodowiskowcow".
          > > Deregulacja polega na uwolnieniu cen a nie zmianie formy
          > > wlasnosci.
          > > Z autopsji dodam, ze zycie przy swieczce, z latarka w
          > > reku przy 30 stopniowym upale o 11 wieczorem nie nalezy
          > > do przyjemnosci.
          > >
          >
          > Felusiaczku, Republikanie maja wiekszosc zarowno w Senacie jak i w Izbie
          > Reprezentantow. Wiec nie zwalaj tego na Demokratow bo to po prostu glupie
          > klamstwo.
          >
          > >
          • Gość: MM Re: I znowu Demokraci niewinni IP: *.dyn.optonline.net 17.08.03, 04:20
            galaxy2099 napisał:

            > Kolego MM.
            > Zatem nie zwalajac niczego na Demokratow moze przypomnisz mi jakie to
            > inicjatywy ustawodadcze majace zmienic isniejacy stan rzeczy podjela
            > administracja Bila Clintona w ciagu 8 lat rzadow ?
            > Jakos nie moge sobie przypomniec o istnieniu takowych.
            > A w szczegolnosci bardzo interesowaloby mnie co takiego zrobil debil
            Richardson
            >
            > bedac osoba odpowiedzialna za sprawy energetyki panstwa. Czyzby te pare lat
            > jakie dzieli dzien dzisiejszy od czasow gdy to on rzadzil czynia ta ogromna
            > roznice w jakosci pozwalajaca poerownac system energetyczny USA do teakich z
            > III swiata !!! To znaczy, ze co jak on rzadzil to energetyka byla super
            > nowoczesna a teraz jest z III swiata !!!
            > I jak takiego debila traktowac powaznie.
            > Ja rozumiem, ze wybory sie zblizaja ale zeby robic z siebie od razu taka
            szmate
            >
            > liczac na skleroze wyborcow.
            >

            Alez Bogus, ja wcale nie bronie Richardsona. Akurat podobne opinie wyplywajace
            z jego ust kompromituja przede wszystkim jego samego - chyba ze przez te swoje
            dwa lata toczyl ciezkie boje w Kongresie o te ustawe, ale tego akurat sobie
            nie przypominam.

            Jednak znow mnie wpieprza Republikanska polityka pt. "Jak moznaby to zwalic na
            Demokratow." Tymczasem, jak wlasnie napisalem felusiakowi, to wlasnie oni
            trzykrotnie wysuwali podobne projekty bodaj w 2001 r. i za kazdym razem
            zostali zastopowani wlasnie przez Republikanow. Wspomniano o tym zreszta
            rowniez przy okazji 'zaciemnienia' w NY.
            • Gość: felusiak Re: I znowu Demokraci niewinni IP: *.nyc.rr.com 17.08.03, 17:40
              MM co to sa "podobne" ustawy? , ktore zostaly zablokowane
              przez republikanow.
              Demokraci, bedacy w mniejszosci maja inicjatywe
              ustawodawcza jedynie w Senacie, gdyz w Izbie
              Reprezentantow, speaker decyduje co przechodzi a co nie
              pod generalne glosowanie. Po raz pierwszy slysze o
              jakiejkolwiek inicjatywie ustawy energetycznej ze strony
              demokratow. Obecna wersja jest autorstwa republikanow, a
              koscia niezgody jest ANWAR. Ustawa jest efektywnie
              zablokowana przez mniejszosc co bardzo ladnie obrazuje
              jak latwo jest mniejszosci niedopuscic do uchwalenia
              niewygodnego jej prawa.
              • Gość: MM Re: I znowu Demokraci niewinni IP: *.dyn.optonline.net 17.08.03, 18:09
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > MM co to sa "podobne" ustawy? , ktore zostaly zablokowane
                > przez republikanow.

                Podobne, tzn. dotyczace energii. Roznia sie od Republikanskich tym, ze
                Republikanie propaguja zwiekszenie produkcji energii energii (wspominajac
                bardzo pobieznie o modernizacji sieci - co po deregulacji jest trudne do
                osiagniecia w aktualnym stanie), a Demokraci sugerowali zwiekszenie
                oszczednosci energetycznych, majac miedzy innymi i to na wzgledzie. Takie
                ustawy byly wprowadzone w 2001 roku, np. H.R. 2324.
                • Gość: felusiak Re: I znowu Demokraci niewinni IP: *.nyc.rr.com 17.08.03, 20:29
                  Nie ustawy a raczej projekty ustaw, ktore utknely
                  gdzies pomiedzy i nikt juz o nich dzis nie pamieta.
                  Gwopli scislosci HR 2324 dotyczyl tylko odnawialnych
                  zrodel energii bez uwzglednienia rzeczywistych potrzeb.
                  Bazowal na falszywym skadinad przeswiadczeniu, ze w jakis
                  cudowny sposob mozna bedzie korzystac z sily wiatru i slonca.
                  Do dzis rzad placi za ethanol, gdzie wyprodukowanie
                  jednostki paliwa pochlania wiecej energii niz owa
                  jednostka jej zawiera. W taki oto sposob wyrzuca sie
                  pieniadze w bloto.
                  Reasumujac, ustawa energetyczna nie moze zostac uchwalona
                  od wielu lat gdyz obie strony upieraja sie przy swoim
                  stanowisku w sprawie ANWAR zamiast spotkac sie gdzies w
                  polowie drogi. Niestety winowajcami za stan rzeczy sa
                  dzis demokraci, ktorzy w celu odzyskania wiekszosci w
                  Kongresie daza do sparalizowania poczynan strony
                  przeciwnej aby moc powiedziec, ze obecny Rzad ( Bialy Dom
                  i Kongres), bedacy w rekach republikanow zawiodl wyborcow
                  i jedyna alternatywa jest wybranie demokratow aby mogli
                  odzyskac wiekszosc.
                  • Gość: MM Re: I znowu Demokraci niewinni IP: *.dyn.optonline.net 17.08.03, 22:15
                    Gość portalu: felusiak napisał(a):

                    > Nie ustawy a raczej projekty ustaw, ktore utknely
                    > gdzies pomiedzy i nikt juz o nich dzis nie pamieta.
                    > Gwopli scislosci HR 2324 dotyczyl tylko odnawialnych
                    > zrodel energii bez uwzglednienia rzeczywistych potrzeb.
                    > Bazowal na falszywym skadinad przeswiadczeniu, ze w jakis
                    > cudowny sposob mozna bedzie korzystac z sily wiatru i slonca.
                    > Do dzis rzad placi za ethanol, gdzie wyprodukowanie
                    > jednostki paliwa pochlania wiecej energii niz owa
                    > jednostka jej zawiera. W taki oto sposob wyrzuca sie
                    > pieniadze w bloto.
                    > Reasumujac, ustawa energetyczna nie moze zostac uchwalona
                    > od wielu lat gdyz obie strony upieraja sie przy swoim
                    > stanowisku w sprawie ANWAR zamiast spotkac sie gdzies w
                    > polowie drogi. Niestety winowajcami za stan rzeczy sa
                    > dzis demokraci, ktorzy w celu odzyskania wiekszosci w
                    > Kongresie daza do sparalizowania poczynan strony
                    > przeciwnej aby moc powiedziec, ze obecny Rzad ( Bialy Dom
                    > i Kongres), bedacy w rekach republikanow zawiodl wyborcow
                    > i jedyna alternatywa jest wybranie demokratow aby mogli
                    > odzyskac wiekszosc.

                    Czyli reasumujac, obydwie strony nie moga dojsc do porozumienia i spotkac sie w
                    pol drogi, ale winni sa Demokraci. Z pierwszym sie zgodze, co do drugiego, no
                    coz... dokladnie tak samo postepowali Republikanie, gdy prezydentem byl Clinton.
                    • Gość: felusiak Re: I znowu Demokraci niewinni IP: *.nyc.rr.com 17.08.03, 23:11
                      MM napisal:
                      > dokladnie tak samo postepowali Republikanie, gdy
                      > prezydentem byl Clinton.

                      MM musze przyznac, ze jednak cos niecos wiesz i jest
                      przez to latwiej dyskutowac. Jest rzecza normalna, ze
                      partia pozostajaca w opozycji utrudnia tym przy wladzy zycie.
                      Na tym polega republika.
                      Zgadzam sie rowniez, ze republikanie robili to samo kiedy
                      prezydentem byl Clinton. Z jednym ale....

                      Nie bylo ani jednego przypadku blokowania nominacji
                      sedziowskich poprzez filibuster. W kwestii zrownowazenia
                      budzetu upor republikanow polegal na przyjeciu 7 lat a
                      nie 10-ciu, 9-ciu czy 8-miu jak chcial Clinton.

                      W sprawie ANWAR republikanie dosyc radykalnie zmienili
                      swoje wyjsciowe stanowisko. Demokraci jak do tej pory sa
                      calkowicie w kleszczch srodowiskowcow.
                      Mozna powiedzic zatem, ze republikanie poniekad poczynili
                      kroki aby wyjsc demokratom na przeciw i spotkac ich wpol
                      drogi. Kompromis polega wszak na wzajemnych ustepstwach.

                      Jest rzecza oczywista, ze demokraci wchwili obecnej nie
                      sa gotowi do kompromisu. Sezon polityczny wlasnie sie
                      rozpoczal i kompromis nie sluzy ich wyborczym celom i nie
                      lezy w interesie grup ktore demokratow popieraja.


      • Gość: meerkat Kolos na glinianych nogach? IP: 152.75.142.* 15.08.03, 20:38
        Ten kolos na glinianch nogach wali się już od ponad dwustu lat,
        i jak tak dalej pójdzie za kolejne 200 obali się pewnie
        całkowicie. :)
        • Gość: kr Re: Kolos na glinianych nogach? IP: *.arc.ab.ca 15.08.03, 21:15
          Tez tak mysle. 400 albo i 200 lat. Bo swiat sie teraz kreci
          szybciej niz 2000 lat temu.
      • Gość: goraczka Re: W kwastii formalnej IP: *.home.cgocable.net 17.08.03, 20:19
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Bill Richardson byl sekretarzem energii przez ponad dwa
        > lata ( w administracji Clintona ) i nigdy nie powiedzial
        > slowa na ten temat. W raporcie Cheneya sprzed dwoch lat
        > poruszono te sprawe i koniecznosc modernizacji. Niestety
        > Kongres w osobach demokratycznych reprezentantow i
        > senatorow jest przeciwny jakimkolwiek zmianom. Juz dwa
        > lata temu ekspert od przesylania energi powiedzial
        > kongresmenom podczas przesluchan, ze to co sie wlasnie
        > wydarzylo to kwestia czasu.
        > Linie przesylowe nie sa wlasnoscia prywatna. Problem
        > polega na tym, ze stare linie przesylowe nie wystarczaja
        > a nowych nie mozna budowac ze wzgledu na "srodowiskowcow".
        > Deregulacja polega na uwolnieniu cen a nie zmianie formy
        > wlasnosci.
        > Z autopsji dodam, ze zycie przy swieczce, z latarka w
        > reku przy 30 stopniowym upale o 11 wieczorem nie nalezy
        > do przyjemnosci.
        >
        > >Niech Felusiak wytezy intelekt i przeniesie na pare godzin do Bagdadu, tam
        znajdzie troche wiecej nieprzyjemnosci
    • Gość: Mirek Re: USA/Richardson: supermocarstwo z siecią energ IP: *.cisco.com 15.08.03, 21:29
      Belgrade + Bagdad + Baltimore = Blackout USA
      • Gość: MM Re: USA/Richardson: supermocarstwo z siecią energ IP: *.dyn.optonline.net 16.08.03, 02:48
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Belgrade + Bagdad + Baltimore = Blackout USA

        Moze raczej Buffalo, bo w Baltimore swiatla nie zgasly.
    • Gość: dyzein Re: USA/Richardson: supermocarstwo z siecią energ IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 16.08.03, 03:07
      Nie trzeba rakiet i NAPALMU, aby tysiace ludzi odczulo bol i
      strach.
    • Gość: JOrl Re: USA/Richardson: supermocarstwo z siecią energ IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.03, 19:54
      Czy Demokraci czy Republikanie to przeciez tez Amerykanie. Wiec jak, USA sie
      zawali jak beda Amerykanie-Demokraci, a bedzie rzadzila swiatem, jak beda
      Amerykanie-Republikanie przy wladzy? Dziwne.
      Po prostu w USA przerzucono sie od polowy lat 90 calkowicie na konsumpcje.
      Ogromny deficyt handlowy, zwijanie sie wlasnego przemyslu, oszczedzanie na
      pracach badawczo-rozwojowych, bo KASA dzisiaj. Cos mi to przypomina. Cos jak w
      komunie. Tez opowiadano, ze wegiel na haldach, aby zgarnac premie.
      Aby to zmienic, nalezaloby radykalnie zmniejszyc zarobki menadzerow
      zarabiajacych nawet do mild $/rok. A tego tam w USA NIE zrobicie! I dobrze. Tak
      jak prom Columbia tak i energetyka. Stare, rozpadajace sie, ale KASA DZISIAJ!
      Mam nadzieje, ze tak dalej tam w USA potrzymacie.
      Pozdrowienia
    • Gość: Emi to robota reganowcow i efekt deregulacji IP: *.nv.nv.cox.net 17.08.03, 20:13
      spacerowicz napisał:

      > Kolos na glinianych nogach.
    • Gość: Mark Kto smiał wyłączyć Amerykę?!!! I kto teraz będzie IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.03, 21:01
      supermocarstwem..????
      • Gość: 789 Re: Kto smiał wyłączyć Amerykę?!!! I kto teraz bę IP: *.home.cgocable.net 17.08.03, 22:52
        Gość portalu: Mark napisał(a):

        > supermocarstwem..????

        Monako
    • Gość: Mark USA unplugged...buhahaha..... IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.03, 21:02
      Ciekawe jaki stopien zasilania maja...
    • Gość: Mark Tam jest tak jak w komunie, mówią że to przez IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.03, 21:04
      ludzi bo za dużo prądu zużywają....Wstyd!!!! A gdzie wolny rynek,
      konkurencja....PRL mógłby im pożyczyć hasła typu: Chroń srodowisko - wyłącz
      żarówkę.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka