Interpretacja

12.11.08, 10:17
Pani Merkel przyjechala na obchody 90 odrodzenia panstwowosci polskiej i byla
najwazniejszym gosciem polskiego najwazniejszego sasiada.

Tego samego dnia swietowali koniec IWS Francuzi i tradycyjnie, kanclerz
niemiecki przyjezdza do Francji by zamanifestowac przyjazn niemiecko-francuska.

Pani Merkel wybrala Polske, bo niezbyt lubi Sarkoziego ktorego uwaza za
zarozumialca z "Grande Nation" i chciala mu dac malego pstryczka w nos.

Wnioski:

Ano po pierwsze trzeba zrozumiec jak subtelnie graja Niemcy. I sprobowac te
gre czytac.

Po drugie, pani Merkel zrobila otwarcie Polsce. Dobrze byloby, zeby dyplomacja
premiera i prezydenta sprobowala to zrozumiec i zaczac na tym otwarciu
budowac. Zamiast sie klocic miedzy soba.

PF
    • eva15 Sarko prawdę ci powie.... 12.11.08, 10:37
      Richtig, dobra analiza. Zapomniałeś tylko dodać, że niechęć
      Merklowej bierze się z powodów bardziej osobistych - zranionej dumy.
      Otóż Sarko nie ukrywa, że uważa Merkel za beznadziejną
      przywódczynię, beztalencie z aspiracjami. Skoro Merkel nie może
      zakceptować prawdy, trudno by akceptowała jej głosiciela.

      Ileż milej obcowało jej się z wazeliną Bushmenów... Ciekawe czy
      Obama będzie umiał/chciał też tak łechtać jej próżność jak cwane
      neokonsy, które przejrzały "genialną" panią kanclerz na wylot.
    • yann17 Re: Interpretacja 12.11.08, 10:38
      Faktycznie był to najbardziej znamienity gość na obchodach Dnia
      Niepodległości. Reszta, przy całym szacunku, to drugi garnitur
      światowej sceny politycznej.
      Mnie nurtuje pytanie dlaczego po krótkim pobycie z drugiej części
      obchodów zwiali: Saaka z Juszczenką.

      PS: Za wyjątkiem Edyty Geppert i Pani Ireny Santor poziom
      artystyczny Gali był moim zdaniem beznadziejny.
      • eva15 Możliwe interpretacje 12.11.08, 10:45
        yann17 napisał:
        > Mnie nurtuje pytanie dlaczego po krótkim pobycie z drugiej części
        > obchodów zwiali: Saaka z Juszczenką.

        Może nie chcieli dociekliwych pytań prasy odnośnie napaści Gruzji z
        pomocą Ukrainy na Osetię? Ha, ha, ha, tyle fantastyka - od kiedy
        prasa w PL jest dociekliwa?

        Pozostaje inne wytłumaczenie: mogli nie chcieć obnosić się z
        nieskutecznym w EU Kaczorem, gdy tymczasem Sikorski i reszta rządu
        olali Kaczą biesiadę. Co innego 1. oficjalna część uroczystości -
        tam byli wszyscy.
        • walter62 Re: Możliwe interpretacje 12.11.08, 11:03
          eva15 napisała:

          > Może nie chcieli dociekliwych pytań prasy odnośnie napaści Gruzji z
          > pomocą Ukrainy na Osetię?

          Najwidoczniej mają świadomość, że w przededniu wszczęcia przez UE oficjalnego
          śledztwa w sprawie tej napaści(przy tym za punkt wyjściowy przyjęto raporty
          Grista i Younga), wspólne z nimi fotki
          są politycznym seppuku. To też chyba spowodowało, że z balu na 100
          "głów państw" cała ta impreza przemieniła się w dość banalną parapetówę.
          • eva15 Merklucha kłamczucha 12.11.08, 11:18
            Poza tym obaj mogli zakładać, że Merklowa będzie na tym bankiecie. A
            jej wolą teraz unikać jak ognia.
            Po 1) Niemcy, co prawda nie Merklowa a Steimeier ale jednak rząd,
            uparły się przy tym dochodzeniu unijnym, co rzecz jasna postawi
            Gruzję a i pośrednio Ukrainę pod ścianę
            Po 2) Merklowa naobiecywała Saace stanowczym tonem przyjęcie do NATO
            i wygląda na to, że nabrała poczciwca. W Niemczech szybko przywołano
            ją do porządku, no i z NATO nici...

            Nie, obaj światli przywódcy na pewno nie chcieliby się na Merklową
            natknąć. Nie przewidzieli tylko, że ona na nich też nie i dlatego
            m.in. szybko dała dyla po części oficjalnej. Dość już głupstw
            narobiła na wschodzie.
            • walter62 Będę bronił Merklowej 12.11.08, 13:38
              eva15 napisała:

              > Poza tym obaj mogli zakładać, że Merklowa będzie na tym bankiecie. A
              > jej wolą teraz unikać jak ognia.
              Cała ta "gala" musiała być przednią zabawą dla jej bezpośredniego obserwatora
              - wszyscy starają się nie trafić w "kadr".
              Merklową będę bronić, choć osobiście nie pojmuję dlaczego nosi nazwisko z
              poprzedniego małżeństwa, a nie obecnego męża. Ale to w sumie drobiazg i
              wyłącznie jej prywatna sprawa. Natomiast co do istoty.
              1. Zważ jak się Ona zachowała w Bukareszcie. Tylko dzięki jej determinacji
              wyszliśmy z dość poważnych opałów bez szwanku.
              W tym czasie forsowany wariant to w konsekwencji już tego lata Grenlandia w
              środku Europy.
              2. Z tą obietnicą o wstąpieniu Gruzji do NATO to podobnie jak z obietnicą
              wstąpienia Turcji do UE - ile to już lat minęło? - chyba
              30 i jakoś nic z tego nie wychodzi.
              3. Ma również doskonałe rozeznanie w sytuacji - wystarczy wspomnieć
              o raporcie "pułkownika". Gdyby pan S. miał dostęp do tego raportu, a nie opierał
              się wyłącznie na artykułach Bieleckiego nie było by tak śmiesznie.
              4. Pozostanie tylko jedno pytanie: kto w UE napluł saake do ucha pomysł tej
              wojennej "przygody"? Merklowa chyba już na to pytanie zna odpowiedź.
              • eva15 Będę bronił Merklowej. OK, ale ja nie 12.11.08, 14:28
                Owszem, Merkel walczyła dzielnie przeciw w Bukareszcie, ale to nie
                wynika z jej przekonań lecz z metody działania. Merkel jest zawsze
                za a nawet przeciw byleby tylko mieć piłkę przy nodze i nie wypaść z
                gry. Tak w polityce zagranicznej jak zwłaszcza w krajowej jest przez
                to szczególnie podatna na różne wpływy i szarpana sprzecznościami.
                Raz się na coś zgadza, później mówi odwrotnie. Najchętniej, jeśli
                tylko może, nie podejmuje żadnych decyzji, za to chętnie i uważnie
                wyłapuje i wykorzystuje błędy przeciwników.

                Jak już pisałam do p_f, to zawodniczka dryblingu w środku pola a nie
                ofensywy na skrzydle. Poza tym jest pamiętliwa i zacięta. Jej
                zachwanie w Tibilisi było także (a może przede wszystkim pstryczkiem
                w nos Miedwiediewowi/Putinowi za to, że olali jej "rozporządzenia"i
                tym samy pokazali światu, że jej wpływ na rząd rosyjski jest zerowy.
                Nie to, co wpływ Schroedera czy Kohla.


                >3. Ma również doskonałe rozeznanie w sytuacji - wystarczy wspomnieć
                > o raporcie "pułkownika".

                ? Co masz na myśli?

                > 4. Pozostanie tylko jedno pytanie: kto w UE napluł saake do ucha
                >pomysł tej wojennej "przygody"? Merklowa chyba już na to pytanie
                >zna odpowiedź.

                Nie przeceniajmy US-wtyczek w EU, one mogły być co najwyżej
                dodatkowym pasem transmisyjnym ale nie ciałem sprawczym. Saaka liczy
                się tylko i wyłącznie z USA, co sam dobitnie podkreśla.


                • walter62 Re: Będę bronił Merklowej. OK, ale ja nie 12.11.08, 15:00
                  eva15 napisała:

                  > ? Co masz na myśli?
                  Przed wyjazdem do Moskwy otrzymała sprawozdanie niemieckich wojskowych
                  obserwatorów z Osetii - było to chyba pierwsze w UE sprawozdanie o sytuacji. Tak
                  więc informacjami otrzymanymi od Miedwiediva nie była zaskoczona.
                  Niemiecka dyplomacja w przededniu tej "przygody" zaktywizowała swoje działania w
                  sprawie uregulowania kwestii Abchaskiej i Osetyjskiej,
                  pośredniczyła w mediacjach - przygotowania do negocjacji wyznaczonych w
                  Tchinvali na 08.08.08. (w spisie osób, które miały uczestniczyć w tym spotkaniu
                  były również kilka niemieckich nazwisk) oraz sondowanie możliwości powrotu do
                  "federacyjnej" koncepcji Z.Żwanii. Kilka tych tajemniczych wyjazdów Niemców w te
                  rejony (ca. maj - czerwiec). Tak więc i z tej strony dysponowała również sporym
                  informacyjnym zapleczem.
                  > Nie przeceniajmy US-wtyczek w EU,
                  Oficjalnie swoimi bezpośrednimi kanałami "odradzali" - tak więc sa kryci. Co nie
                  oznacza, że ktoś pełnił funkcję "kanału pośredniego"
                  od którego teraz mogą się odciąć, pozostawiając gościa z przysłowiową ręką w
                  nocniku. Trzeba będzie wskazać kozła ofiarnego i chyba już wiadomo kogo w tej
                  roli widzą US i UE. Tym bardziej, że gość idealnie do tej roli pasuje i w
                  dodatku najwyraźniej nie rozumie jaki sznurek sam sobie kręci.
                  • eva15 Re: Będę bronił Merklowej. OK, ale ja nie 12.11.08, 15:22
                    Ja myślę, że skoro są satelity i skoro była na miejscu OBWE cały
                    Zachód dobrze wiedział, co się święci i co szykuje krwawy pajac-
                    ich własny wynalazek i hodowla. Niemcy faktycznie próbowały temu
                    szaleństwu zapobiec, ale zabrały się do tego od niewłaściwego końca.
                    Steinmeier zamiast jeździć na Kaukaz powinien jeździć do
                    Waszyngtonu, ale widać nie miał wiary, że tam coś zdziała....

                    A propos OBWE - żądając udostępnienia sprawozdań tej organizacji z
                    okresu tuż przed napaścią Rosja jest na dobrej drodze, by ją
                    ostatecznie ośmieszyć i na zawsze pogrzebać jej autorytet. I chyba
                    dobrze, szkoda, że tak późno. Oddawanie w ręce takich "obiektywnych"
                    obserwatorów losów wyborów w postradzieckiej strefie jest
                    strzelaniem sobie w głowę.
                    • walter62 Re: Będę bronił Merklowej. OK, 12.11.08, 19:18
                      eva15 napisała:
                      > Ja myślę, że skoro są satelity i skoro była na miejscu OBWE cały
                      > Zachód dobrze wiedział, co się święci

                      Grist cały czas informował o koncentracji gruzińskich wojsk - ostatni raport
                      wysłał 07.08.08. - lecz jego olewali. Teraz będą się
                      tłumaczyli, że przypuszczali, iż jest to tylko demonstracja siły przed
                      rozpoczęciem negocjacji. Ale w ten sposób "rozwiną" wątek negocjacji i tym samym
                      zawala saake.
                      Jeszcze raz posłuchaj wieczornego przemówienia Saaki - co on konkretnie
                      powiedział: "przestajemy walczyć, jutro rozpoczynamy rozmowy..."
                      Kiepsko wygląda kwestia zwolnienia Grist'a z zajmowanego stanowiska
                      - ktoś naciskał na podjęcie takiej decyzji. Na to pytanie OBWE będzie musiało
                      odpowiedzieć. Sprawa jest bardzo śmierdząca.
                      > Steinmeier zamiast jeździć na Kaukaz powinien jeździć do
                      > Waszyngtonu,
                      Wszystkie strony (w tym gruzińska) zaakceptowały jego rolę mediatora w tym
                      konflikcie. Sadzę, że US też w tej grze uczestniczyły. Dopiero po wkroczeniu
                      Rosjan do Senace stało sie jasne, że nie chodzi tu o Gruzję, a tym bardziej o
                      Osetię Płd. lecz o Iran.
                      > A propos OBWE - żądając udostępnienia sprawozdań tej organizacji z
                      > okresu tuż przed napaścią Rosja jest na dobrej drodze,
                      Oni przecież dysponują tymi raportami. Problem stanowi brak
                      jakichkolwiek działań tej organizacji w czasie tego konfliktu.
                      > jest na dobrej drodze, by ją
                      > ostatecznie ośmieszyć i na zawsze pogrzebać jej autorytet.
                      Autorytet tej organizacji został w Tchinvali pogrzebany przez Gruzinów. Oni w
                      pierwszym dniu walk dobrze oznakowane biuro OBWE
                      (parterowy budynek na ogrodzonej posesji) nieźle przetrzepali - zniszczyli przy
                      tym wszystkie ich samochody (białe z dużym niebieskim napisem)!!! Centrala do
                      tej pory na temat tego ekscesu nawet słowem nie pisnęła.
                      • eva15 Re: Będę bronił Merklowej. OK, 13.11.08, 00:07
                        walter62 napisał:

                        > po wkroczeniu Rosjan do Senace stało sie jasne, że nie chodzi tu o
                        Gruzję, a tym bardziej o Osetię Płd. lecz o Iran.

                        Nie TYLKO o Osetię Płd. Tak to fakt.
                        > Oni przecież dysponują tymi raportami. Problem stanowi brak
                        > jakichkolwiek działań tej organizacji w czasie tego konfliktu.

                        Czytałam 2-3 dni temu tak w zachodniej jak i w polskiej prasie, że
                        Rosja zwróciła się oficjalnie o udostępnienie tych raportów. Może
                        rzecz w jakichś kruczkach prawnych?

                        > Autorytet tej organizacji został w Tchinvali pogrzebany przez
                        >Gruzinów. Oni w pierwszym dniu walk dobrze oznakowane biuro OBWE
                        > (parterowy budynek na ogrodzonej posesji) nieźle przetrzepali -
                        >zniszczyli przy tym wszystkie ich samochody (białe z dużym
                        >niebieskim napisem)!!!

                        No i tu można ich pochwalić. Dobra robota!

                        >Centrala do tej pory na temat tego ekscesu nawet słowem nie
                        >pisnęła.

                        Tja....


                        • walter62 Masz całkowita rację 13.11.08, 00:42
                          eva15 napisała:
                          > Czytałam 2-3 dni temu tak w zachodniej jak i w polskiej prasie, że
                          > Rosja zwróciła się oficjalnie o udostępnienie tych raportów. Może
                          > rzecz w jakichś kruczkach prawnych?
                          Na podstawie raportów sporządzane są oficjalne komunikaty i są przekazywane
                          państwom - członkom OBWE. Tj. centrala decyduje, które
                          z pozyskanych materiałów ujawni i oficjalną drogą rozpowszechni.
                          Dziś Lawrow wałkował Stubba. Ten coś tam opowiadał o "kłopotach".
                          Chyba "kłopoty" dopiero sie zaczną. Z wypowiedzi Lawrowa wynika,
                          że jakieś raporty Gista o sytuacji w rejonie Osetii Płd. gdzieś "wcięło". Przede
                          wszystkim najbardziej dziwne są okoliczności odejścia Grista.
                          Jakaś dziwna sytuacja - utrzymują misję, obserwatorzy coś tam robią,
                          coś tam piszą i chyba to wszystko leci do kosza. A jak piszą nie to co centrala
                          by sobie życzyła to gościa najzwyczajniej w świecie zwalniają. I jakaś ironia
                          znowu Fin od brudnej roboty (historia z Kosowem) !!!
                          Być może Gruzini najlepiej ocenili tą instytucję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja