Dodaj do ulubionych

Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i ż...

IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.04, 15:52
Kim jest Tomasz Bielecki?
Obserwuj wątek
    • Gość: stary Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.01.04, 10:21
      chciałbys opluć autora? odpowiedzialny redaktor w GW to Michnik.
      czy nie lepiej byś się zmierzył z tematem niż autorem?
      • Gość: Peace Now! Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.04, 11:51
        Dlaczego pluc???
        Ciekawosc tylko.
        • Gość: dana33 Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: 194.90.65.* 02.01.04, 12:01
          nu, zgadza sie wszystko, co ten bielecki opisuje.
          • Gość: Peace Now! Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.04, 12:11
            Witam serdecznie po dlugiej nieobecnosci na forum.
            Dana, a Ty wiesz kim jest ten Bielecki?
            Czy to nowy publicysta GW? Czy "wolny", aktualnie siedzacy w Eretz?
            Pozdrawiam
            • Gość: dana33 Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: 5.5R* / 192.114.47.* 03.01.04, 13:27
              witam rowniez i wszystkiego najlepszego w nowym roku.... :) nie masz skrzynki?
              nie mam pojecia, kto to ten bielecki.... ale przynajmniej pisze prawde, wiec
              wszystko mi jedno.... :)
              • Gość: sceptyk Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 12:39
                jeśli jakaś nieznana dana pisze, że drugi nieznany bielecki pisze prawdę, to
                dla mnie to dokładnie nic nie znaczy.
        • fredzio54 Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i 02.01.04, 12:01
          Gość portalu: Peace Now! napisał(a):

          > Dlaczego pluc???
          > Ciekawosc tylko.
          Panie Peace now i ten ruch u nas Piss now
          niegdy nie bedzie pokoj miedzynami az do puki arabstwo niezniknie z swiata
          olej i woda nie mieszaja sie razem
          • Gość: isza Kim jest Tomasz Bielecki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:53
            Pan Bielecki to zapewne znawca języka hebrajskiego. Oto
            stosowny cytat:
            "- Ja też u nich pracuję. Co nie znaczy, że tak ma być zawsze -
            mówi dobrym hebrajskim Hanan"

            W zwiazku z tym wszystkie listy do Niego mozemy pisac po
            hebrajsku, zamiast wysilać się po polsku.
          • Gość: Ali Kabyr Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: *.sympatico.ca 02.01.04, 22:06
            Czy nie przyszlo ci do glowy "fredziu" ze do zycia potrzebny jest i olej i
            woda.
            • gree Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i 02.01.04, 22:10
              Zdumiewajace, ze w kilu postach autorzy dopatruja sie TEZY artykula: pro- , lub
              anty - arabskiej. Dla mnie tekst jest o sytuacji Arabow - obywateli Izraela.
              Sytuacji zlozonej, w ktorej problemy so roznorakie i nie sposob wskazac
              jedynych winnych po jedej czy drugiej stronie. Wiem, ze latwiej byloby rozumiec
              swiat, gdyby byl czarno - bialy. Ale nie jest...
            • Gość: dana33 Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: 5.5R* / 192.114.47.* 03.01.04, 13:29
              alez alez, fredzio wie o tym doskonale, juz przeciez napisal, ze oni maja nafte
              a my zapalki.....
    • Gość: Ali Kabyr Zydowski i demokratyczny Izrael to oxymoron IP: *.sympatico.ca 02.01.04, 20:19
      Pomimo wysilkow propagandowych jasne jest ze nie da sie polaczyc zydowskiego
      charakteru Izraela o jaki zabiegaja syjonisci z wartosciami demokratycznymi.
      Jezeli Izrael ma wygladac tak jak "getto" sekty Lubavich w Nowym Yorku to taki
      Izrael nie moze byc demokratyczny. Demokracja bowiem, to przede wszystkim
      otwartosc i tolerancja. To sprawiedliwosc i jedno, rowne prawo dla wszystkich,
      to liberalizm kulturowy i humanizm oswieceniowy a nie oszolomstwo religijno-
      plemienne.
      Dotychczasowa polityka rzadu Izraela ma na celu nie tylko zagrabienie
      okupowanych terenow palestynskich (43% Zachodniego Brzegu juz jest czescia
      Izraela) ale wyrzucenie jak najwiekszej ilosci Arabow poza budowany dzisiaj
      mur. Szczegolnie z Jerozolimy.
      Intifada zas to nic innego jak walka Palestynczykow o przetrwanie.
      To nie intifada jest zrodlem syjonistycznej (czytaj rasistowskiej) polityki
      Izraela. Ale o tym pan Bielecki nie pisze.
      • Gość: Heinz Re: Zydowski i demokratyczny Izrael to oxymoron IP: *.telia.com 02.01.04, 20:53
        > Intifada zas to nic innego jak walka Palestynczykow o przetrwanie.
        --------------------------------------------------------------------------
        Jak wiadomo rdzenny palestynczyk rodem z Egiptu general Yassir Arafat rozpetal
        Intifade w trakcie uzyskania ok.95% terenow o ktore roscil pretensje.
        Siedzac cierpliwie przy stole rokowan mozna byloby dojsc do pokojowego
        porozumienia i uniknac tej juz 3 letniej rzezi.
        Ale kazdy ma co lubi albo lubi to co ma.

        • Gość: Ali Kabyr Re: Zydowski i demokratyczny Izrael to oxymoron IP: *.sympatico.ca 02.01.04, 21:52
          Drogi Heinz. Nie watpie w twoje dobre intencje, jednak zamiast powtarzac
          propagandowe bzdury o "najlepszej ofercie jaka Barak zlozyl Arafatowi" (czy
          widziales mape tych ok. 95% ?) skoncentruj sie na glownej tezie artykulu. Mowi
          ona, ze to dzieki "intifadzie" poglebia sie rozlam miedzy izraelskimi Arabami
          a Zydami. Z calkowitym pominieciem faktu, ze celem ruchu syjonistycznego jest
          zbudowanie panstwa zydowskiego wylacznie dla Zydow. Etnicznie czystej enklawy,
          ktora pozwoli Zydom przezywac ich "Jewish experience" (cokolwiek to znaczy, bo
          precedensu nie ma). Niezaleznie od intifady, Arafata czy swiatowej opini
          publicznej. Wystarczy posluchac ostatnich wypowiedzi ministra Szaranskiego (o
          niepodzielnej, zydowskiej Jerozolimie) lub ministra Netanjahu (o kwotach
          rasowych), zeby pozbyc sie jakichkolweiek watpliowsci co do rasistowskiego
          charakteru tego eksperymentu.
          Trwajaca dopiero 3 lata "Intifada" (rozpoczela sie od slynnej prowokacji
          Szarona na terenie Haram-al-Sherif, we wrzesniu 2000) jest jedynie naturalna
          reakcja i konsekwencja izraelskiej okupacji.
          • Gość: HO Re: Zydowski i demokratyczny Izrael to oxymoron IP: *.telia.com 03.01.04, 17:46
            Drogi Heinz. Nie watpie w twoje dobre intencje, jednak zamiast powtarzac
            > propagandowe bzdury o "najlepszej ofercie jaka Barak zlozyl Arafatowi" (czy
            > widziales mape tych ok. 95% ?)
            ----------------------------------------------------------------------------
            Tak widzialem, ogladalem tez mape po pertraktacjach w Taba, utwierdza mnie to w
            przekonaniu ,ze do pertraktacji nie ma zadnej alternatywy-rozpetanie intyfady
            przez Arafata jest aktem zbrodni wobec narodow tego rejonu.
            -----------------------------------------------------------------------------
            Z calkowitym pominieciem faktu, ze celem ruchu syjonistycznego jest
            > zbudowanie panstwa zydowskiego wylacznie dla Zydow. Etnicznie czystej
            >enklawy, ktora pozwoli Zydom przezywac ich "Jewish experience" (cokolwiek to
            >znaczy, bo precedensu nie ma).
            -----------------------------------------------------------------------------
            Celem ruchu syjonistyczego jest zbudowanie panstwa narodowosciowego dla
            Zydow,tak jak Polska jest krajem Polakow,Niemcy krajem Niemcow i Francja krajem
            Francuzow itd. - o etnicznie czystej enklawie nie bylo nigdy mowy,W Izraelu
            zyje ok 1 milion Arabow oraz wiele innych grup etnicznie i kulturowo
            niezydowskich .
            --------------------------------------------------------------------------------

            >Trwajaca dopiero 3 lata "Intifada" (rozpoczela sie od slynnej prowokacji
            > Szarona na terenie Haram-al-Sherif, we wrzesniu 2000) jest jedynie naturalna
            > reakcja i konsekwencja izraelskiej okupacji.
            --------------------------------------------------------------------------------
            Prowokacja ? Kazdemu i to bez zadnych ograniczen(!!) jest dozwolony pobyt na
            terenie Haram-al-Sherif, z Szaronem wlacznie - wladze arabskie byly
            poinformowane w przeddzien tej wizyty i nie wyrazily zadnego niepokoju z tego
            powodu !
            Naturalna konsekwencja okupacji (i jej przyczyn) sa rokowania i jeszcze raz
            rokowania - wszystko inne graniczy ze zbrodniami wojennymi.

        • Gość: marcin Re: Zydowski i demokratyczny Izrael to oxymoron IP: 62.233.189.* 03.01.04, 03:18
          z chęcią zapytam pana Ali

          - o jakich 43% pan mówi? jestem ciekaw jak one mogą byc częścią Izraela?

          - jak pan wytłumaczy że Arafat chciał najpierw ukraść Jordanię a teraz Izraela
          do 3 razy sztuka? mam nadzieję że następna w kolejce Francja!

          - kiedy "Palestyńczycy"(z całym szacunkiem nie są oddzielnym narodem, to że
          jakiś lewacki Żyd z UN powiedział coś 60 lat temu o samostanowienu to nic nie
          zmienia) zaczną wlczyć o przeżycie w Jordanii, przecież są tam większością,
          chyba nawet 80%
          • Gość: marcin hańba! IP: 62.233.189.* 03.01.04, 03:23
            jeszcze jedno pytanie:
            dlaczego wizyta Szarona jest prowokacją?

            czy jak Żyd wizytuje odrobinę zruinowane szczątki najświętszego miejsca
            Świata, Świątynię Salomona to prowokacja?

            chyba nikt nie zabrania Abdullahom do czarnego kamienia i poczołgać się,
            wytrzeć białym prześcieradłem podłogę siedem razy

            prowokacją jest raczej że na Świątyni jakiś bezbożnik wybudował 2 meczety (w
            tym jeden przerobiony z kościoła)

            świętość Żydów zbeszcześcił!
            • Gość: ...... Re: hańba! IP: *.acn.waw.pl 03.01.04, 03:29
              > jeszcze jedno pytanie:
              > dlaczego wizyta Szarona jest prowokacją?
              >
              > czy jak Żyd wizytuje odrobinę zruinowane szczątki najświętszego miejsca
              > Świata, Świątynię Salomona to prowokacja?
              >
              > chyba nikt nie zabrania Abdullahom do czarnego kamienia i poczołgać się,
              > wytrzeć białym prześcieradłem podłogę siedem razy
              >
              > prowokacją jest raczej że na Świątyni jakiś bezbożnik wybudował 2 meczety (w
              > tym jeden przerobiony z kościoła)
              >
              > świętość Żydów zbeszcześcił
              Jest to prowokacja i doskonale o tym wiesz.Zreszta czy pamietasz kiedy tam sie
              wybral??Wlasnie podczas rozmow pokojowych miedzy barakiem a arafatem.Wiedzial
              ze to ma wszelkie szansy storpedowac te rozmowe i to wlasnie zrobil.Jeden przed
              nim zabil nawet rabina .Czekawe dlaczego?
              • Gość: marcin Re: hańba! IP: 62.233.189.* 03.01.04, 03:39
                nie rozumiem!
                to jest miejsce święte Izraela!
                wcale nie ściana ani żadno inne gówno!
                tylko właśnie świątynia!
                dla was o ile pamiętam jest 5 albo szóstym najważniejszym miejscem!

                to jest czysty antysemityzm odmawiać modlitwy przy świątyni Salomona!
                prędzej czy później Żydzi będą mogli tam wchodzić i wierz mi! Arab tam nie
                postawi nogi bo miejsce to zawsze będzie okupowane przez conajmniej 100 ludzi
                w chałatach
                musisz zrozumieć


                Żydzi OWN DA TEMPLE!
                ITIZ OWNED!

                • Gość: ...... Re: hańba! IP: *.acn.waw.pl 03.01.04, 03:56
                  Czy ty wiesz ze prawie wszystkie koscioly w europie stoja na dawnych
                  swiatyniach poganskich i to wcale nie znaczy ze to nie jest dziedzictwo tych
                  dzisiajszych mieszkancach tych terenow.Moze i to byla swiatynia
                  salomona,ktorego jest uznawany przez muzulmanow,ale RODOWITA LUDNOSC ktora
                  przyjela chrzescijanstwo a potem islam dokonala wyboru i zmienila te swiatynie
                  na inna tak jak sie robilo wszedzie na swiecie w innych okolicznosciach,a
                  teraz "zydzi"to znaczy masa ludzi o nieokreslonym rodowodzie chca wywrocic
                  wszystko do gory nogami
                  • Gość: marcin tak! IP: 62.233.189.* 03.01.04, 04:31
                    to prawda ale mam jedno "ale"
                    kto pozwala wam mówic co jest zgodne z nieubłaganym biegiem historii?

                    bo tak się niestety składa że rację dyktuje ten kto ma większy miecz
                    większy mają Żydzi z Izraela a raczej potomkowie tych co po wyprawach
                    krzyżowych i reislamizacji Izraela zostali stamtąd przegnani

                    face it: Jestescie tępi, fanatyczni i biedni, na domiar złego jest was ponad
                    miliard z czego 80% poniżej granicy ubóstwa






                    Izrael odbiera to co stracił, na mocy prawa silniejszego (stracił na tej samej
                    mocy)
                    • Gość: ..... Re: tak! IP: *.acn.waw.pl 03.01.04, 04:47
                      bo tak się niestety składa że rację dyktuje ten kto ma większy miecz
                      > większy mają Żydzi z Izraela a raczej potomkowie tych co po wyprawach
                      > krzyżowych i reislamizacji Izraela zostali stamtąd przegnani
                      Czy muzulmanie wygnali zydow??Z tego co wiem nigdy ich nie wygnali,co wiecej
                      nigdy nie bylo pogromow antyzydowskich na wzor cywilizowanych
                      europejczykow.Wrecz mieli wysokie statuty w hierarchi rzadzacej w andaluzji
                      chociazby,nie bylo gett i zyli pokojowo,mieli swoje swiatynie,szanowani byli,i
                      w algierii n.p w II wojnie swiatowej kiedy rzad vichy kazal wywalic zydzi ze
                      szkol,ze swoich sklepow i musulmanie mogli za bezcen kupic ich sklepy,nikt to
                      nie zrobil...rozumiesz co to znaczy,wszycy muzulmanscy arabowie odmowili
                      • Gość: marcin Re: tak! IP: 62.233.189.* 03.01.04, 14:02
                        tak rozumiem!

                        gdybym ja wyznawał religię która powstała jako deformacja judaizmu i Tory z
                        pewnymi elementami dodanymi (fragmenty chrześcijaństwa i spis wypowiedzi
                        Mahometa) to też bym szanował Żydów

                        Islam powstał z Judaizmu i elemantów Chrześcijaństwa (jak wiadomo też
                        stworzonego przez Żydów), każde inne zachowanie niż szacunek do Żydów byłoby
                        po prostu profanacją własnej religii
                        • Gość: .... Re: tak! IP: *.acn.waw.pl 03.01.04, 14:44
                          > Islam powstał z Judaizmu i elemantów Chrześcijaństwa (jak wiadomo też
                          > stworzonego przez Żydów), każde inne zachowanie niż szacunek do Żydów byłoby
                          > po prostu profanacją własnej religii
                          Czy masz atest potwierdzajacy faktu ze historia religii monoteistycznych byla
                          stworzona przez zydow??Czy wiesz kim byli sumerowie??sprawdz a zobaczysz o czym
                          pisali.Historia tych religii jest dziedzictwem calego swiata(prawie)a przed
                          wszystkim jest dziedzictwem synow tych ziem ktorzy tam byli i zostali i za nia
                          gineli i gina nie zgadzajac sie na niesprawiedliwy los,ktorzy uczestniczyli w
                          naturalnej ewolucji mysli i obyczajow mieszkancow tych ziem,na dobre i
                          zle.Historia nie stoi na miejscu,nigdzie,a proby urzeczystniczyc fikcje oparta
                          na nieprawdziwosciach historycznych nie doprowadzi do niczego
                          dobrego,aktualnosci to potwierdzaja i nie widze zeby sytuacja sie polepszyla od
                          48 roku
          • Gość: Ali Kabyr Re: Zydowski i demokratyczny Izrael to oxymoron IP: *.sympatico.ca 03.01.04, 21:18
            o jakich 43% pan mówi? jestem ciekaw jak one mogą byc częścią Izraela?

            Tyle terenow "okupowanych" zajmuja izraelskie, nielegalne "osiedla"
            (nielegalne w sensie prawa miedzynarodowego) wraz z drogami dojazdowymi i tzw.
            buforami bezpieczenstwa. W osiedlach tych, zbudowanych m.inn. za pieniadze
            amerykanskich podatnikow mieszka 250-300 tysiecy tzw. "osadnikow". Osiedla te
            zlokalizowano strategicznie na wzgorzach nad zrodlami wody pitnej (tzw.
            aquifers)tak by pozbawic Palestynczykow ekologicznej kontroli nad pozostalymi
            terenami na ktorych zamieszkuja.

            jak pan wytłumaczy że Arafat chciał najpierw ukraść Jordanię a teraz Izraela
            do 3 razy sztuka? mam nadzieję że następna w kolejce Francja!

            Arafat jest przywodca dumnego i starego narodu, ktory wyrzucono sila z ziemi
            na ktorej zyl, mieszkal i pracowal przez cale pokolenia i ktory nigdy nie
            pogodzil sie z takim losem. Palestynczycy, jak sama nazwa wskazuje, maja prawo
            do zycia w Palestynie ( a nie w Jordani czy Francji).
            Odpowiednie rezolucje ONZ nakazuja Izraelowi opuszczenie terenow okupowanych.
            Budowa tzw. muru bezpieczenstwa jest kolejnym pogwalceniem tych rezolucji.

            kiedy "Palestyńczycy"(z całym szacunkiem nie są oddzielnym narodem, to że
            > jakiś lewacki Żyd z UN powiedział coś 60 lat temu o samostanowienu to nic
            nie
            > zmienia) zaczną wlczyć o przeżycie w Jordanii, przecież są tam większością,
            > chyba nawet 80%

            Jak podaje sam Bielecki "W izraelskich dowodach osobistych wpisuje się
            narodowość: żydowską, gruzińską, samarytańską..."

            A jaka narodowosc wpisuja wladze izraelskie do dowodow osobistych
            Palestynczykow ?
            Tozsamosc narodowa okreslaja krew, ziemia i kultura (jezyk, religia).
            Palestynczycy moga sie wykazac wszystkimi trzema na przestrzeni calej histori
            tych ziem. Reszta to przybysze i uzurpatorzy, ktorym byli kolonizatorzy tych
            ziem przyznali czesc terytorium (glownie jako "kompensacje" za europejskie
            pogromy, z ktorymi Palestynczycy nie mieli nic wspolnego).

            Pokojowe rozwiazanie tego problemu zgodnie z zasadami wspolzycia
            miedzynarodowego moze byc tylko poprzez stworzenie dwoch niezaleznych panstw -
            Izraela i Palestyny, w uznanych granicach sprzed wojny z 67 roku i z
            Jerozolima jaka stolica obydwu nacji. Na takie rozwiazanie godzi sie wiekszosc
            Palestynczkow z Arafatem na czele, wszystkie kraje arabskie i wiekszosc tzw.
            opini swiatowej.
            Alternatywa moze byc tylko kontynuacja brutalnej okupacji przy stalym oporze
            Palestynczykow, rosnoacej niecheci Arabow i nasilajacych sie nastrojow anty-
            zydowskich i anty-amerykanskich na calym swiecie.
    • Gość: xxxx Re: Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i IP: *.acn.waw.pl 03.01.04, 16:10
      Intifada pogłębia rozłam pomiędzy arabskimi i żydowskimi Izraelczykami


      Tomasz Bielecki 01-01-2004, ostatnia aktualizacja 01-01-2004 15:24

      Nasze dzieci mają dość nierówności. Twierdzą, że chcą być Palestyńczykami -
      mówią coraz częściej Arabowie mający izraelski paszport, uważani dotąd za
      lojalnych obywateli państwa żydowskiego. -

      Rodzina 24-letniej Nidal od co najmniej pięciu pokoleń mieszka w Jerozolimie.

      - Na pewno byliśmy tu wcześniej. Tyle że nikt nie pamięta już szczegółów -
      zapewnia Nimer, jej młodszy o kilka lat kuzyn.

      - Kim jesteście?

      - Przecież wiesz, że nie Żydami - odpowiadają ze zdziwieniem.

      - Niektórzy z was nazywają siebie Palestyńczykami, inni "izraelskimi Arabami".
      Na czym polega różnica?

      - Przecież każdy Palestyńczyk jest Arabem - Nidal wyraźnie wykręca się od
      odpowiedzi.

      - Czy zatem każdy mieszkający tu Arab jest Palestyńczykiem?

      - Nie, niekoniecznie. Ja chyba nie... - mówi Nidal.

      - A ja tak! - dodaje zdecydowanym głosem jej krewniak.



      Oboje należą do liczącej 1,25 mln społeczności Arabów mieszkających w granicach
      Izraela i stanowiących 20 proc. ludności całego państwa (bez Terytoriów
      Okupowanych). 82 proc. spośród tej mniejszości to muzułmanie, 9 proc.
      chrześcijanie (przede wszystkim katolicy) i 9 proc. - druzowie. Cudzoziemcowi
      trudno dostrzec żydowsko-arabską linię podziału. Arabowie robią zakupy w tych
      samych sklepach, jeżdżą tymi samymi autobusami, leczą się u tych samych
      lekarzy. Sami twierdzą, że czują się tu coraz bardziej obco. - To przez
      intifadę - wyjaśniają Żydzi.

      U Żydów więcej zarobię

      Beit Ha'am to jedna z największych szkół języka hebrajskiego w Jerozolimie.
      Obok żydowskich imigrantów uczy się tu bardzo wielu Arabów. - Kiedyś, dzień po
      wybuchu bomby przy głównym skrzyżowaniu zachodniej Jerozolimy, nasza
      nauczyciela powiedziała, że to szkoła izraelska, a nie żydowska. Możemy do niej
      przychodzić niezależnie od tego, co się dzieje w Strefie Gazy, i od tego, kto
      dokonał najnowszego zamachu - wspomina Dżasmina, która skończyła kurs w Beit
      Ha'am przed dwoma laty. Po co jej hebrajski? Tłumaczy, że nie zamierza przez
      całe życie mieszkać w Jerozolimie, porozumiewając się w urzędach, na poczcie i
      w sklepach po angielsku. - Zawsze traktowaliby mnie jak cudzoziemkę. Wolę już
      być nielubianą mniejszością - mówi Dżasmina.

      Jako obywatelka Izraela po skończeniu arabskojęzycznej szkoły średniej i dobrym
      kursie hebrajskiego wybrała studia na żydowskim Uniwersytecie Hebrajskim w
      Jerozolimie. Chce być lekarką.

      - Podchodzę do życia praktycznie. Pracując u Żydów, więcej zarobię, a dla
      przyszłej żony i dzieci wolę izraelskie szpitale i opiekę społeczną - mówi
      Albert, kolega Dżasminy z kursu hebrajskiego.

      - Ja też u nich pracuję. Co nie znaczy, że tak ma być zawsze - mówi dobrym
      hebrajskim Hanan, ich wspólna znajoma. Poznałem ją w 2000 roku - pochodzi z
      Jerozolimy wschodniej, nie ma obywatelstwa izraelskiego, tylko kartę stałego
      pobytu. Pamiętam, jak w czasie negocjacji pomiędzy Jaserem Arafatem i ówczesnym
      premierem Izraela Ehudem Barakiem we wrześniu 2000 niechętnie przyznawała, że
      boi się przyszłej Palestyny, bezrobocia i nasilenia nastrojów religijnych,
      które "zagrażają jej kobiecej wolności". Od tego czasu minęły niecałe cztery
      lata. - Jestem Palestynką i chciałabym żyć w Palestynie - mówi teraz. Skąd ta
      zmiana? - Mam rodzinę na Zachodnim Brzegu. Izraelska armia ciągle urządza im
      blokady, zamyka granice. Nas, żyjących po tej stronie "zielonej linii",
      traktują niewiele lepiej. Od trzech lat jestem wciąż przeszukiwana przez
      patrole uliczne. Jako izraelska Arabka zawsze będę obywatelem drugiej
      kategorii. Tak było za rządów lewicy i prawicy. Niewiele mogę z tym zrobić, ale
      przynajmniej nie będę mnożyć pozorów, starając się o obywatelstwo.

      Wstrząs październikowy

      Stosunki pomiędzy żydowskimi i izraelskimi mieszkańcami Izraela pogarszają się
      gwałtownie od trzech lat. Początek załamaniu dały wydarzenia z pierwszego etapu
      obecnej intifady. W październiku 2000 r. setki młodych Arabów, obywateli
      Izraela, postanowiło - po raz pierwszy na tak dużą skalę - zademonstrować
      solidarność z kolejnym powstaniem, które rozpoczęli Palestyńczycy. Dla wielu
      izraelskich, głównie lewicowych, Żydów był to szok. Toczone głównie na północy
      kraju bitwy uliczne z policją, blokowanie dróg, plądrowanie urzędów pocztowych
      i posterunków policji, palenie izraelskich flag - trudno o lepszy dowód, że
      Arabowie uznają Izrael za wroga. Co gorsza, do demonstracji ulicznych
      przyłączyli się arabscy deputowani zasiadający w izraelskim parlamencie.
      Zginęło 13 osób - 12 Arabów i jeden Żyd.

      - Żydzi poważnie wystraszyli się wtedy "odkryciem", że ludzie, których zawsze
      nazywali izraelskim Arabami, w rzeczywistości są Palestyńczykami. Są częścią
      narodu walczącego o własne państwo - twierdzi prof. Nadim Rouhana z Arabskiego
      Centrum Stosowanych Nauk Społecznych w Hajfie. Jego opinię potwierdzają badania
      opinii publicznej. Demonstracje z października 2000 ok. 74 proc. izraelskich
      Żydów uznało za zdradę. Wielu z nich postanowiło się bronić - na początku
      symbolicznie: to wtedy coraz częściej zaczęto zacierać dwujęzyczne napisy z
      nazwami ulic w niektórych żydowskich dzielnicach, sugerując tym samym, że to
      miejsce wyłącznie dla Żydów.

      "Zamieszki z 2000 r. to był gwałtowny wybuch tego, co gromadziło się całymi
      latami. Wśród Arabów od wielu lat rosła frustracja, a wraz z nią identyfikacja
      z rodakami z Terytoriów Okupowanych" - pisze Nachman Tal w raporcie Centrum
      Studiów Strategicznych w Jaffie. Jako przyczynę niezadowolenia Arabów Tal
      wskazuje m.in. niewiarę w to, że jakikolwiek izraelski rząd będzie zdolny do
      rozwiązania nierówności w finansowaniu żydowskiego i arabskiego budownictwa, w
      rozwoju szkół oraz problemu "wewnętrznych uchodźców", czyli Arabów, którzy w
      czasie wojny o niepodległość z 1948 r. stracili domy, ale nadal mieszkają na
      terenie Izraela. - Na początku intifady wielu z nas na nowo poczuło, że
      jesteśmy jednym upokorzonym narodem - mówi Hanan.
      Pozytywiści i dżihadowcy

      Wśród izraelskich Arabów nadal jeszcze przeważają ci, którzy godzą się na życie
      w państwie żydowskim. Część z nich postuluje "desyjonizację" Izraela i chce -
      jak członek Knesetu Azmin Biszara z partii Balad - powołania autonomicznych,
      żydowskich i arabskich instytucji, które miałyby zapewnić reprezentację obu
      równoprawnych grup. Inni, wśród nich wielu "zwykłych ludzi", milcząco godzili
      się na "izraelizację". To postawa nierzadko oparta na chłodnym rachunku strat i
      zysków - pogodzenie się z nierównym traktowaniem w zamian za udział w
      społecznych i gospodarczych dobrodziejstwach Izraela, państwa na poziomie
      europejskim. Jej zwolennicy stawiają na powolną pracę u podstaw. W ubiegłym
      tygodniu postawili kolejny krok - razem z żydowskimi intelektualistami złożyli
      w sądzie najwyższym wniosek o prawne uznanie narodowości izraelskiej. W
      izraelskich dowodach osobistych wpisuje się narodowość: żydowską, gruzińską,
      samarytańską... - Jesteśmy Izraelczykami i tak, bez względu na wyznanie, chcemy
      być rejestrowani - tłumaczył dziennikarzom adwokat Joel Har - Szefi, jeden z
      sygnatariuszy petycji.

      W ostatnich latach wśród Arabów z Izraela na popularności zyskują jednak
      islamiści. Działa tu Ruch Islamski, który w swym oficjalnym programie postuluje
      tworzenie - niezależnego od państwa - szkolnictwa religijnego, opieki
      społecznej, szpitali. Przypomina to działanie palestyńskiego Hamasu (oprócz
      walki zbrojnej prowadzi działalność społeczną, oświatową i charytatywną), który
      zresztą wspomaga Ruch finansowo. Ruch w polityce odwołuje się często do
      sloganów religijnych wygłaszanych przez radykalnych palestyńskich duchownych. -
      Jestem gotowy zostać męczennikiem meczetu al Aksa [tak nazywa się jedna z
      palestyńskich organizacji zbrojnych - red.] - zadeklarował parlamentarzysta
      Ab
    • goldman56 TO FORUM NIE JEST KOSZERNE! 03.01.04, 21:40
      nu, co to? dzisiaj szabas, a tu pelno przdstawicieli "narodu wybranego". nu,
      niedobrze. korzystanie tego dnia z komputera to przeciez grzech. Jak wy sie
      przed bogiem z tego wytlumaczycie? nu, jak tak dalej bedziecie grzeszyc to
      jeszcze traficie do piekla! a tam w piekle same goje! brrr az strach pomyslec!

      poza tym to forum jest NIEKOSZERNE. nu, to juz drugi grzech! nu, dwa grzechy
      za jednym zamachem. to dopiero wyczyn! lepiej zamiast sie wypowiadac prosze
      isc do boznicy modlic sie i pokutowac za grzechy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka