Dodaj do ulubionych

Zwyczajne Niemki

IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.01.04, 03:27
Niewątpliwie działo się źle, bardzo źle! To była wojna, i czas
bezpośrednio po niej.
Co my w 2004 roku możemy teraz z tego wiedzieć?! Domyślać się
jedynie, snuć przypuszczenia, spekulować? Prawdy w tym zawrzeć
się i tak nie da, gdyż czasów tych już nie ma, a przeszłość -
zwłaszcza ta trudna i bolesna jest dla zawodowych historyków
raczej...
Artykuł taki bulwersuje, nasuwa różne skojarzenia... może nawet
rozluźni czyjeś zasady moralne ...na dziś czy na jutro.
Słowem - dość przejrzysta próba manipulacji. Ale skoro część
ludzi lubi czytać, to znaczy że godzą się na ten nie
tylko ...komunistyczny zabieg!
Na zdrowie! Bawcie się dobrze: autor i ...odbiorcy jego
dziennikarskiej, czyli plotkarskiej inwencji.
Chyba juz wszystko w prasie ...było - skoro sięga się po
najpłytsze tematy! Przecież to zwykła proza życia - czy autor
rzeczywiście myślał kiedykolwiek, że mogło być WTEDY inaczej? A
te szczegóły, które zebrał - tak naprawdę: po co to komu?
Obserwuj wątek
    • Gość: Niemka Beststseller? Od kiedy? Gdzie? IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.04, 06:18
      Zabawna ta publicystyka pana Krzemińskiego obrazuje tylko stan
      publicystyki GW: wziąć książkę, częściowo nawet przeczytać i
      streścić. Już nie raz dawał taki popis swojej "publicystyki". W
      Niemczech ubiegłego lata było parę innych książek większymi
      bestellerami. Czemu nie streścić tamtych?
      • Gość: ggigus Re: Beststseller? Od kiedy? Gdzie? IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.04, 18:42
        Gość portalu: Niemka napisał(a):

        > Zabawna ta publicystyka pana Krzemińskiego obrazuje tylko stan
        > publicystyki GW: wziąć książkę, częściowo nawet przeczytać i
        > streścić. Już nie raz dawał taki popis swojej "publicystyki".
        W
        > Niemczech ubiegłego lata było parę innych książek większymi
        > bestellerami. Czemu nie streścić tamtych?





        Jesli przegapilas pojawienie sie szczegolnie pamietnikow Anomimy
        na rynyku niemieckim, to gratuluje. Bylo to trudne. Sama
        czytalam art. z Süddeutsche i sledzilam cala te dyskusje.
    • Gość: magda.gdansk Re: Zwyczajne Niemki IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 03.01.04, 09:58
      Gość portalu: govinda napisał(a):

      > Niewątpliwie działo się źle, bardzo źle! To była wojna, i
      czas
      > bezpośrednio po niej.
      > Co my w 2004 roku możemy teraz z tego wiedzieć?! Domyślać się
      > jedynie, snuć przypuszczenia, spekulować? Prawdy w tym
      zawrzeć
      > się i tak nie da, gdyż czasów tych już nie ma, a przeszłość -
      > zwłaszcza ta trudna i bolesna jest dla zawodowych historyków
      > raczej...

      Puknij sie w czolo. Co to za zalosna bzdura, ze "czasow tych
      juz nie ma, a przeszlosc jest dla zawodowych historykow". Co za
      uderzajaca nieporadnosc w formulowaniu mysli. Do czytania i
      wydawania wlasnego sadu wystarczy odrobina wyksztalcenia,
      zmyslu krytycznego i rozumu.
      > Artykuł taki bulwersuje, nasuwa różne skojarzenia

      Jakie skojarzenia, tak konkretnie ?

      ... może nawet
      > rozluźni czyjeś zasady moralne ...na dziś czy na jutro.
      > Słowem - dość przejrzysta próba manipulacji.

      Na czym polega ta manipulacja, twoim zdaniem?

      Ale skoro część
      > ludzi lubi czytać, to znaczy że godzą się na ten nie
      > tylko ...komunistyczny zabieg!

      No, sierotko, po twoim tekscie widac i slychac, ze czytanie nie
      jest twoim ulubionym zajeciem. Z jakimze tu "komunistycznym"
      zabiegiem mamy do czynienia, moze zechcesz wyjasnic ?

      • Gość: govinda Re: Zwyczajne Niemki IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.01.04, 20:02
        madziusiu, nie masz nic lepszego do zrobienia, jak czytanie
        twoim zdaniem czyichś bzdetów?! OK! Ale skoro się decydujesz na
        krewką ripostę to choć zaznacz - co takiego w nich SAMA
        wyczytałaś???
        Skrytykować cokolwiek nie jest żadną sztuką... nie wymaga to
        żadnej inteligencji, zwłaszcza w twój złotko dość mało
        wyrafinowany - agresywny sposób! Bądź zdrowa!
    • Gość: Jan Krzemiński-dawniej STASI, obecnie BND IP: *.lublin.mm.pl 03.01.04, 12:45
    • Gość: KarolV Re: Zwyczajne Niemki IP: *.crowley.pl 03.01.04, 19:24
      pisze Pan, że pochodzenie z rodziny ewangelickiej ułatwiało
      włączenie się w rytuały nazistowskie, być może. Idąc tym
      religijnym tropem, jakie Szanowny Pan wyciągnie też wnioski z
      faktu, że Hitler pochodził z rodziny katolickiej z korzeniami
      żydowskimi.
      Pozdrowienia
      • Gość: n .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 21:38
        Mam 21 lat i wiem, że nieważne co przeczytam i tak nigdy nie
        zrozumiem tego wszystkiego co działo sie w trakcie wojny. Nie
        chciałabym tego zrozumieć bo aby tak było musiałabym to
        przeżyć. Nie znaczy to oczywiście, że takiej literatury nie
        nalezy czytać. I nie chodzi mi tylko o ksiązki o Niemkach. Nie
        jestem ekspertem w tej tematyce. Trochę na temat drugiej wojny
        czytałam, słyszałam od babć i prababci. Poprzez opowieści
        jednej z babć zakorzeniła się niechęć do Niemców, a po
        opowieściach prababci- niechęć do Rosjan. Czasami się człowiek
        zastanawia dlaczego właśnie nasz naród to musiało spotkać i w
        tak ogromnej skali. Są momenty, że śmiać mi się chcę jak
        czytam, że ukazała się ksiązka o wspomnieniach "biednych"
        Niemców. I wydaje mi się, że to co ich spotkało to kropla w
        morzu tego co spotkalo POlaków i Żydów.
        Ale może większośc ludzi, którzy przezyli wojnę chcą podzielić
        się ze swiatem swoją historią, nawet jak to Oni zapoczątkowali
        tę wojnę.
        Nie wiem jak do końca powinnam ustosunkowywać się do cierpienia
        ludzi, którzy w trakcie wojny krzywdzili w odrazający sposób
        innych ludzi. Staram się nie mieć żadnych uprzedzeń do niemców
        a tym bardziej okazywać tego. Mimo to wiem, że gdzies w głębi
        serca kryje się niechęc do tego narodu wpojona przez starsze
        osoby. Nie byłam jeszcze nigdy w Niemczech choć udało mi się
        poznać rówieśniczę stamtąd i zaprzyjaźniłysmy się. Nie mogłabym
        winić jej za coś w czym nie brała udziału. Ale ludzi, którzy
        wszczęli tę wojnę nigdy nie zrozumiem i nienawidze.
        Wydaję mi się, ze moje pokolenie jest juz ostatnie, które mysli
        w ten sposob bo wiem, że niektórzy mysla w podobny do mojego.
        Moje dzieci urodza się już we wspólnocie Europejskiej i
        2wojnaświatowa bedzie dla nich już coraz bardziej odległa.
        Nigdy nie będę jednak chciała im cokolwiek wpajać aby nei miały
        takich uprzedzeń co ja.
    • Gość: AT ewangelicki dom IP: *.crowley.pl 04.01.04, 21:10
      wg Szanownego Autora Melita w trakcie wychowania w ewangelickim
      domu nabyła cechy przydatne do wdrażania rytuałów nazistowskich,
      być może.
      Co by też Szanowny Autor powiedział o katolickim domu z
      korzeniami żydowskimi w którym wychował się główny twórca tych
      rytuałów Adolf Hitler?
      Pozdrowienia
      Ciekaw jestem, czy Cenzura Wybiórcza przepuści dzisiaj, bo
      wczoraj nie dostąpiłe tego zaszczytu.
      • Gość: esesman krzeminski jest zafascynowany czarem IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.04, 21:26
        munduru esesmana, jest to fascynacja conajmniej erotyczna. Tak pisal na lamach
        polityki przed kilku laty. Od lat specjalizuje sie ten facet w relatywizowaniu
        niemieckiej winy. Podczas gdy szczypiorskiemu to uchodzilo, ze wzgledu na wiek
        i doswiadczenia wojenne i zoowocowalo w zaproszeniami, honorowymi tytulami i
        forsa(niemce uwielbiaja takie gesty ze strony swych bylych ofiar, zwlaszcza
        zydow), krzeminski nigdy nie osiagnie tego poziomu popularnosci w niemczech,
        nawet nie wiem, jak sie bedzie starac. Jego koslawa wymowa i zbyt natarczywe
        schlebianie jest oceniane nieufnie.
      • Gość: JerzyZ Re: ewangelicki dom IP: 81.15.189.* 04.01.04, 21:45
        Gość portalu: AT napisał(a):

        > wg Szanownego Autora Melita w trakcie wychowania w
        ewangelickim > domu nabyła cechy przydatne do wdrażania
        rytuałów nazistowskich, > być może.
        > Co by też Szanowny Autor powiedział o katolickim domu z
        > korzeniami żydowskimi w którym wychował się główny twórca tych
        > rytuałów Adolf Hitler?
        > Pozdrowienia
        > Ciekaw jestem, czy Cenzura Wybiórcza przepuści dzisiaj, bo
        > wczoraj nie dostąpiłe tego zaszczytu.
        Masz całkowitą rację, Hitler był ćwierć-Żydem, a inni
        dostojnicy faszystowscy jeszcze gorzej.... I dzięki niemu teraz
        w Polsce panują Żydzi.
        bez szacunku i pozdrowień
        • zokr Prosze sprostowac i przeprosic ("ewangelicki dom") 05.01.04, 10:00
          Szanowna Redakcji,
          Uwagi swoje przesylam po raz drugi (nie moge ich odnalezc na Forum, do ktorego
          usilowalam dolaczyc swoja opinie).
          GW i podpisany Autor powinni wyraznie i zdecydowanie sprostowac opinie, jakoby
          - ewangelicy nie byli chrzescijanami
          - wychowanie ewangelickie sprzyjalo przyjeciu "idei" nazistowskich.

          Prosze przejsc sie po cmentarzu ewangelickim na Mlynarskiej w Warszawie i
          zobaczyc ilu zameczonych w Oswiecimiu.

          Ewangelicyzm jest o wiele mniej autorytny niz kosciol katolicki (glowa
          kosciola ewangelickiego jest Chrystus, ktory nie ma namiestnika, a mowi do
          kazdego czlowieka przez Pismo Swiete. Mniej autorytetu, wiecej
          odpowiedzalnosci.

          Wielkie obrzedy faszystowskie byly takze zewnetrznie bardziej razace dla
          ewangelikow, ktorzy zawsze sa przeciwni zbyt bogatej oprawie.

          Im mocniej i wyrazniej Autor i Redakcja odzegna sie od opinii o zlym wplywie
          domu ewangelickiego - tym lepiej dla GW i jej Autora. Chyba nieszczesna
          ingerencja jakiegos adiustatora zrodzila zdania o "domu ewangelickim", bo
          chyba nie p. Krzeminski, ktory chyba jest dobrze zorientowany.
          Zofia Okrasinska - Warszawa
    • Gość: Hasia Re: Zwyczajne Niemki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 13:23
      Ksiazke moce warto przeczytac. Jak kazda ksiazke. Artykul za to
      jest fatalny. Zle ustrukturyzowany. Napisany byle zapelnic
      miejsce.... o zgrozo!!!
    • Gość: gaduła Re: Nie ma co płakać !! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 08.01.04, 13:51
      Nie ma co płakać - kto sieje wiatr to zbiera burze !!
      dzieki tej akcji niemcy maja w genach duży wlew DNA z azji !!
      I mozna powiedzięc ze poprawili swoje DNA !!
      O Polkach gwałconych przez niemców i armię czerwona to sie nie pisze !!!
      I to jest skandal !!



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka