23.05.11, 10:49
Zasługuje tu na osobny wątek. Nie tylko dlatego, że - ja osobiście jestem jego fanką, ale także - to chyba pierwszy taki artysta, który ze zwykłej piosenki , ktora do tej pory służyła celom wyłącznie rozrywkowym - uczynił dzieło sztuki, gdzie tekst liczy się tak samo jak muzyka!
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Bob Dylan 24.05.11, 12:16
      no,gdzieś tu już wcześniej zapodałem ze w pierwszej 10 wszechczasów jest u mnie knocking on e heaven doors.
      • w.ell Re: Bob Dylan 25.05.11, 16:27
        Dla mnie te czasy to legenda, ale tacy ludzie jak Dylan, Neil Young i wielu innych (wymienianych tu częściej) zachwycają mnie, nie tylko jako muzycy, ale jako osoby z ich myśleniem. I wrażliwością (tego najbardziej brakuje w obecnych popłuczynach rocka)
    • sexilola_automatic Re: Bob Dylan 26.05.11, 00:29
      Tak, podpisuję się pod tym co powyżej. Zwracam uwagę na samo słowo: "piosenka". To faktycznie kojarzy się z czymś niepoważnym, z tanią rozrywką. Nawet to samo slowo po angielsku : "the song" ma jakby inny wymiar. Oczywiście nie tylko Dylan, bo i Beatlesi i Jefferson Airplane i wielu innych. A już np. w odniesieniu do np. Doorsów, czy LZeppelin - chociaż wykonywali piosenki (pojedyncze utwory wokalne 3-5 min.), to jakoś to słowo "piosenka" do nich nie pasuje (ale może to subiektywne moje odczucie).
      • basilisque Re: Bob Dylan 30.05.11, 21:33
        Co do piosenki - to faktycznie, w ramach szeroko rozumianej pop-muzyki, odeszli od niej progresywiści (Yes, Genesis, Jethro Tull, Mike Oldfield no i w jakimś stopniu np. Pink Floyd) tworząc concept-albumy, czyli 30-40 min. utwory, co najwyżej podzielone na części. Ale zgadzam się, że Dylan, ale i Beatles i też np. Jefferson Airplane nadali temu pojęciu "piosenki" zupełnie nowy sens.
        • bartos29 Re: Bob Dylan 05.06.11, 21:46
          A tak a propos: wiecie, że Bob Dylan (Robert Zimmerman, jak nasz słynny pianista) ukończył 70 lat? (10 dni temu)
          • jo_ember Re: Bob Dylan 25.05.12, 23:06
            Blowin' the wind - jego najslynniejszy kawałek. Na listy trafił nnie w jego wykonaniu, ale tria Peter Paul and Mary, a także Stevie Wondera.
    • sphinx10 Re: Bob Dylan 26.05.12, 20:20
      Miał/ma fatalny głos. Nie nadaje się zupełnie na wokalistę, za to jest znakomity jako kompozytor.
      Szczerze go nie lubiłem, do czasu jednej z ostatnich płyt, takiej z harmonią w roli głównej.
      • basilisque Re: Bob Dylan 26.05.12, 22:51
        Ha, ha - "fatalny głos"! smile
        No niech będzie, zgoda. Ale właśnie na tym polegała jego siła. I jego ekspresja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka