trzcinka78
27.05.11, 14:36
Ja jestem może bardziej wybredna, albo ukierunkowana, w każdym razie nie przepadam za obecnym popem i rockiem (może momentami niezły, ale powiela to co już kiedyś było), ale przepadam za piosenkami hipisów, takimi jak Jefferson Airplane, Beach Boys, Mamas&Papas, a szczególnie za kawalkami z Hair. No i oczywiście hymn hipisowski: If you are going to San Francisco. Teraz mi brakuje takiej spontaniczności, potrzeby ekspresji. Czegoś czego nie ma w przemyśle rozrywkowym ale jest w duszy. Dziś króluje plastikowy showbiznes z Lady Gagą i jej rozmaitymi mutacjami.