Dodaj do ulubionych

Wykokosiłem się

19.10.13, 20:38
wreszcie z artykułem o grawitacji
Najgorsze to było dorabianie gonków i kreseczek smile
Obserwuj wątek
    • darima_ka Re: Wykokosiłem się 19.10.13, 21:04
      Gratuluję Al.
      Nie masz polskiej czcionki,to faktycznie miałeś problembig_grin
      • al.1 Re: Wykokosiłem się 19.10.13, 21:09
        Dzieki.
        Zeby pisac tu pisac to musze kopiowac litery, bo z klawiatury nie da sie sad
        • darima_ka Re: Wykokosiłem się 19.10.13, 21:22
          Fakt ,to utrudnia trochę pisanie.Trzeba pamiętać stale o kopiuj-wklejbig_grin
        • darima_ka Re: Wykokosiłem się 20.10.13, 11:28
          To ja podniosę dla zainteresowanych ,pewnie wiele osób to zainteresuje.
          • czarek_sz Re: Wykokosiłem się 20.10.13, 12:00
            Do AL. Pisz tak jakie masz możliwości. Bo człowiek kulturalny nie zwróci uwagi na lterówki czy potknięcia językowe bo to są rzeczy które noblistom i innym gigantom językowym się przydarzają a co dopiero nam szaraczkom smile
            • darima_ka Re: Wykokosiłem się 20.10.13, 15:19
              " Pisz tak jakie masz możliwości."

              Oczywiście,ja też nie zwracam uwagi na drobnostki.
              Alowi zapewne chodziło o to, że art. opublikowany na portalu poczytnym,
              powinien być staranny?
              • al.1 Re: Wykokosiłem się 20.10.13, 16:31
                darima_ka napisała:

                > Oczywiście,ja też nie zwracam uwagi na drobnostki.
                > Alowi zapewne chodziło o to, że art. opublikowany na portalu poczytnym,
                > powinien być staranny?

                Tam jest to wymagane. A i tak pojawiaja się blędy, których nie daje się poprawić. Daję "zapamiętaj" a z uporem maniaka nie zapamiętuje.
            • al.1 Re: Wykokosiłem się 20.10.13, 16:26
              czarek_sz napisał(a):

              > Do AL. Pisz tak jakie masz możliwości. Bo człowiek kulturalny nie zwróci uwagi
              > na lterówki czy potknięcia językowe bo to są rzeczy które noblistom i innym gig
              > antom językowym się przydarzają a co dopiero nam szaraczkom smile

              Staram się pisać ze znakami diakrytycznymi jak krótko i się nie spieszę. Wczoraj wylatywalem w pośpiechu. Prof. Bralczyk byłby zbulwersowany. Bo jemu się zdaje, że forumowicze piszą tak z niechlujstwa albo z wygody. Tymczasem jest ich sporo za granicą i jest to ogromna oszczędność czasu. Ponadto, muszę stale kontrolować "i", bo automatyczny korektor momentalnie zamienia mi na "I". Niemniej, może się zdarzyć, że polecę tekstem bez polskich liter. smile
    • tadeusz_ski.51 Ludzie tak mają, 20.10.13, 21:27
      że wszystko zakończają. W czasach pradawnych koniec świata był za horyzontem, później, gdy wymyślili płaską ziemię w kształcie koła, koniec świata był poza obrębem tego koła. Wreszcie przełom, Ziemia jest kulą! Koniec świata jest tam gdzie kończą się gwiazdy. Wymyślili sfery, zakrzywienie czasoprzestrzeni. I po co to wszystko? Bo ludzie nie są w stanie pojąć nieskończoności. Ja też nie pojmuję ale przyjmuje jako pewnik, że wszechświat jest nieskończony. Kto chce go ograniczać, zamykać w przestrzeni, głosi brednie.
      • tadeusz_ski.51 Drugim pewnikiem 20.10.13, 21:31
        jest zero. Czyli zerowy bilans wszystkich elementów w Wszechświecie. Też nie może być inaczej, po prostu wszystko musi się bilansować. Wyszliśmy od zera i skończymy na zerze.
        • al.1 Re: Drugim pewnikiem 21.10.13, 11:08
          tadeusz_ski.51 napisał:

          > jest zero. Czyli zerowy bilans wszystkich elementów w Wszechświecie. Też nie może być
          > inaczej, po prostu wszystko musi się bilansować. Wyszliśmy od zera i skończymy na zerze.

          Nie zgadzam sie z tym, bo nic z NICa nie moze powstac. Materia wszechswiata zrodzona zostala przez cos, co bylo (i nadal jest lecz w innej proporcji) pierwotnym bytem (premateria), czyli eterem. Nie wydaje mi sie prawdopodobny scenariusz powrotu materii do stanu przedmaterialnego, czyli eteru.

          --
          I had a dream that I was over the Moon, but when I woke up I was still down to Earth
      • al.1 Re: Ludzie tak mają, 21.10.13, 10:58
        tadeusz_ski.51 napisał:

        > Wymyślili sfery, zakrzywienie czasoprzestrzeni.

        Nie ma czasoprzestrzeni. Jest przestrzen, a jedynym jej zakrzywieniem jest jej sferycznosc. Przestrzen nie podlega odksztalceniom.

        > I po co to wszystko? Bo ludzie nie są w stanie pojąć nieskończoności. Ja też nie pojmuję ale
        > przyjmuje jako pewnik, że wszechświat jest nieskończony.

        A widzisz. Nie pojmujesz? I bardzo dobrze robisz! Nieskonczonosci wystepuja w matematyce. Na przyrode sie nie przekladaja. Wrzechswiat jest bytem realnym, a wszystkie realne sa wyobrazalne, a to oznacza, ze daja sie zamknac w bryle; naszkicowac (pomijajac dokladnosc i skale) na papierze. Nieskonczonego nie naszkicujesz, wiec taki nie moze istniec!

        > Kto chce go ograniczać, zamykać w przestrzeni, głosi brednie.

        Brednią jest akurat odwrotne stanowisko. Ludzie nie potrafia sobie wyobrazic, lub przyjac do wiadomosci, ze w "pustej" przestrzeni, moze byc cos tak malego a jednoczesnie bardzo gęstego, ze potrafi ostro graniczyc z brakiem przestrzeni.

        --
        Śniło mi się, że na moim podwórku wylądowało UFO, ale jak się obudziłem to już ich nie było
        • rena-ta49 Re: Ludzie tak mają, 21.10.13, 13:41
          Podoba mi się jak dyskutujecie,
          Tadzio jak zwykle chce narzucić każdemu swój
          punkt widzenia.Nie przyjmuje ,że może być inaczej?smile
          • al.1 Re: Ludzie tak mają, 22.10.13, 19:05
            rena-ta49 napisała:

            > Podoba mi się jak dyskutujecie,
            > Tadzio jak zwykle chce narzucić każdemu swój
            > punkt widzenia.Nie przyjmuje ,że może być inaczej?smile

            Ja mile widze odmienne punkty widzenia, bo to jest, jakby nie bylo, przyczynek rozwoju nauki. Niemniej racje musza byc racjonalnie argumentowane.
            https://www.mojawyspa.co.uk/modules/Forum/images/smiles//cool.gif

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka