Dodaj do ulubionych

Miłość i seks

21.03.08, 08:34
Jak sie mają we wzajemnej relacji? Wiadomo, seks bez miłości jest częsty. Dla
zaspokojenia potrzeby, z fascynacji, dla osiągnięcia satysfakcji ze "zdobyczy"
itd. A miłość bez seksu? Czy jest możliwa? Mówimy o relacjach damsko-męskich.
I dalej, czy można kochać jedną(-ego) a seksić się z inną(-nym)?
Obserwuj wątek
    • blue_monique Re: Miłość i seks 21.03.08, 08:37
      Miłość bez seksu?! To nie dla mnie... życia w czystości nie
      ślubowałam wink))
      • tadeusz_ski.51 Re: Miłość i seks 21.03.08, 08:43
        A seks bez miłości?
        • blue_monique Re: Miłość i seks 21.03.08, 08:48
          Jak najbardziej... tak od czasu do czasu...
          • tadeusz_ski.51 Re: Miłość i seks 21.03.08, 08:53
            blue_monique napisała:
            > Jak najbardziej... tak od czasu do czasu...
            ---------
            O właśnie, tu jesteśmy zgodni! wink)
            • blue_monique Re: Miłość i seks 21.03.08, 09:02
              No widzisz? Nadajemy na tych samych falach...
              • tadeusz_ski.51 Re: Miłość i seks 21.03.08, 09:16
                To może być "niebezpieczne", bo a nuż nastąpi synchronizacja... "tych fal"... to
                może doprowadzić nawet do zerwania się sprężyn w sprzęcie do spania! big_grinDD
                • blue_monique Re: Miłość i seks 21.03.08, 15:53
                  Wtedy można się przenieść na podłogę wink Nie widzę przeszkód smile)
                  • inka-1 Re: Miłość i seks 21.03.08, 23:25
                    Podobno bywaja milosci platoniczne nie spelnione..ale czy osoba z
                    temperamentem moze zyc bez sexu..no ja sobie takiej milosci nie
                    wyobrazam..
                    Choc pewnie bywaja takie uklady...
                    Seks bez milosci istnieje bo wystarczy porzadanie,a to nie milosc..
                    Najlepiej gdy jest jedno i drugie..
                    • tadeusz_ski.51 O widzisz, tu trafiłaś w sedno! 22.03.08, 18:08
                      inka-1 napisała:
                      > Seks bez milosci istnieje bo wystarczy pożądanie, a to nie milosc..
                      ------------
                      Niekiedy niektórym ludziom mylą się te pojęcia. Wydaje im się, że kochają, a tak
                      naprawdę zależy im wyłącznie na seksie! big_grinDD
                  • tadeusz_ski.51 Niestety są i to z Twojej strony 22.03.08, 18:04
                    blue_monique napisała:
                    > ...Nie widzę przeszkód smile)
                    ---------
                    A tu co napisała?
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50394&w=77277606&a=77278830 Jeszcze nie
                    nawinąłem a już się wycofała, haha..
                    • blue_monique Re: Wcale się nie wycofała... 22.03.08, 20:50
                      przeczytaj odpowiedź!!!
                      • tadeusz_ski.51 Re: Wcale się nie wycofała... 24.03.08, 16:03
                        Zaraz, chwila, dopiero co wstałem. Wczorajszą dobę spędzoną w pracy odsypiałem.
    • darima_ka Re: Miłość i seks 22.03.08, 10:45
      w dzisiejszych czasach , w dobie samolotów , samochodów , tzw
      miłość platoniczna zdarza sie prawdopodobnie rzadko, , nie są to czasy zesłań na
      Sybir, kiedy to romantyczna miłość była wystawiana na próbę. Taka platoniczna
      miłość może mieć miejsce przez jakiś
      czas kiedy to jeden z partnerów jest poważnie chory, lub
      musi wyjechać na dłuższy czas, a i to istnieją różne możliwości
      przecież, dzisiaj nie ma sytuacji niemożliwych , trzeba tylko mieć
      silna motywacje, potrzymania uczucia. Tutaj kłania sie powiedzenie:
      dla chcącego ....
      Czy można kochać jedną(-ego) a seksić sie z inną(-nym)?
      teoretycznie można , praktycznie według moich kryteriów NIE,
      ale dla kogoś kto chce być "psem ogrodnika"
      pewnie w jego wyobraźnie jest to możliwe,
      temat rzeka , prawdopodobnie każdy ma inne zdanie n/t...
      • tadeusz_ski.51 Re: Miłość i seks 22.03.08, 18:16
        darima_ka napisała:
        > ...dzisiaj nie ma sytuacji niemożliwych , trzeba tylko mieć
        > silna motywacje, potrzymania uczucia....
        ---------
        Są sytuacje niemożliwe, ale nie będę rozwijał, zgodzisz się, że bywają trudności
        o różnej skali? A ta motywacja to jaka, do czego? Podtrzymanie uczucia seksem?
        To dość słabe to "uczucie" jeśli wymaga podtrzymywania... Bp mnie się zdawało,
        że seks nie jest warunkiem niezbędnym do uczucia zwanego miłością? Chyba się
        starzeję... big_grinDD
        • inka-1 Powtorze sie... 22.03.08, 18:26
          a co gdy ten sex przeradza sie w ,,obowiazek.".dla niektorych
          wrecz ,,panszczyzne" by zwiazek przetrwal....ja wiele razy zadawalam
          sobie pytanie sluchajac opowiesci jakis znajomych,czy to ma sens -
          tkwic w takim uklazie gdzie ani ogrzac ,ani sie przeziebic...lub
          jeszcze gorzej..
          • tadeusz_ski.51 Obowiązek? Uuuuuu-u... chociaż znam 22.03.08, 18:39
            takiego faceta, męża, ojca dwójki dzieci, któremu "się odmieniło" i zmienił
            preferencje, pod nieobecność domowników, sprowadza do domu "przyjaciela",
            przyjeżdżają z pracy zresztą, tak na godzinkę, półtora i wracają... Jak tam jest
            z seksem w tym małżeństwie, nie wiem. Możliwe, że dla niego, to obowiązek? Bo
            żona chyba nie zdradza? Zresztą, kto tam wie??
            • inka-1 OOO!-a ja myslalam ze... 22.03.08, 18:43
              to panie czesciej ,,spelniaja obowiazek malzenski'..lub wymawiaja
              sie bolem glowy..
              • tadeusz_ski.51 Moim zdaniem, Panie 22.03.08, 18:49
                są bardziej namiętne. Chyba w większości to one są stroną wiodącą? A tak dla
                picu powiadają, że chłopom z musu dają big_grinDD
                • inka-1 Z musu ..bo ,,biorca"zle zabiega... 22.03.08, 18:53
                  jak odpowiednio zadba to przymus w przyjemnosc sie przerodzi...
                  • tadeusz_ski.51 Nie rozumiem tego "musu"? 22.03.08, 18:58
                    Jeśli kogoś, nawet w małżeństwie, zmusza się do seksu, to jest to gwałt karany
                    sądownie. Więc wyjaśnij mi proszę, jak ten "mus" rozumieć? Bo chyba nie chodzi o
                    owocowy, taki do wypicia? big_grinDD
                    • inka-1 Ja tego tez nie rozumie,a jednak znam osoby.. 22.03.08, 19:07
                      ktore dla tak zwanego swietego spokoju lub np.wyciagniecia czegos od
                      meza zgadzaja sie na sex,a potem robia z siebie cierpietnice..no
                      bywa tak i to nie sporadycznie...i wtedy zaczyna sie to dawkowanie-
                      poswiece sie i ,,dam"raz w miesiacu"...bywa tak ,bywa
                      • tadeusz_ski.51 A nie wydaje Ci się, że ta "oszczędna" ściemnia? 22.03.08, 19:13
                        Robi z siebie cierpiętnicę "dla dobra..." a może sama pcha się na męża?
                        • tadeusz_ski.51 Bo widzisz, my tak mamy, że jak nie chcemy 22.03.08, 19:17
                          to nie możemy. Nie stanie i co zrobić? Więc chyba częściej zdarza się, że to
                          facetowi się nie chce (albo np. ze stresu - nie może). A słyszałaś o coraz
                          większym problemie impotencji? Dotyka coraz większej liczby młodych mężczyzn.
                          • inka-1 Re: Bo widzisz, my tak mamy, że jak nie chcemy 22.03.08, 19:22
                            no Ty tu zaczynasz o jakis skrajnosciach..problemach zdrowotnych..a
                            tu chodzilo chyba o zwykle relacje miedzy dwojgiem zdrowych
                            ludzi....A co powiesz na sytuacje gdy zona odstawia meza od loza i
                            zaczyna sypiac z dzieckiem by uniknac zblizen itd.takich przykladow
                            mozna mnozyc ..
                            • tadeusz_ski.51 Re: Bo widzisz, my tak mamy, że jak nie chcemy 22.03.08, 19:32
                              Bo ma kochanka, który ją zaspokaja w stopniu wystarczającym, no i ma obawy, że
                              mąż coś może wyczaić? Bo gdyby np. w uniesieniu jęknęła imię kochanka, ojjjjjj,
                              to by dopiero było! Więc woli nie ryzykować i idzie spać do dziecka. big_grinDD
                              • inka-1 A Ty to zaraz rozwiazla kobiete widzisz.... 22.03.08, 19:40
                                a moze ona unika zblizen bo nikt jej nie pokazal ze to moze byc piekne...
                                • tadeusz_ski.51 Re: A Ty to zaraz rozwiazla kobiete widzisz.... 24.03.08, 16:13
                                  To trzeba najpierw pokazywać? A gdzie jest naturalna skłonność do płci
                                  przeciwnej? Może to są osoby z kompleksami lub z jakimiś przykrymi
                                  doświadczeniami (np. gwałt, bolesne doświadczenia z pedofilem, wyśmianie przez
                                  partnera po pierwszym stosunku, filmik zrobiony skrycie i opublikowany itp.), co
                                  powoduje zahamowania, blokadę psychiczną?
          • samantha.1 Re: Powtorze sie... 23.03.08, 10:05
            Jaki sens ma utrzymywanie czegoś , co i tak nie istnieje?
            to hipokryzja! Chyba często spotykana niestety w związkach.
            Jeden ,lub oboje partnerów robi skoki na boki, i udają że wszystko "cacy" jest!!
      • tadeusz_ski.51 No bo widzisz Darima, ja 24.03.08, 17:00
        romantyk jestem... Co Ty możesz tak naprawdę wiedzieć o miłości? Młode toto i
        wychowane na współczesnym pojęciu, że miłość to jest coś, co się uprawia w
        łóżku. Ja rozumuję jeszcze po staremu, że miłość to uczucie, *więź duchowa!*
        która może (ale nie musi) być wspierana seksem, rozumiesz laska? Eeee, chyba nie
        rozumiesz? Łączysz uczucie z czynnością i tyle.
        ------
        darima_ka napisała:
        > w dzisiejszych czasach , w dobie samolotów , samochodów , tzw
        > miłość platoniczna zdarza sie prawdopodobnie rzadko, , nie są to > czasy
        zesłań na Sybir, kiedy to romantyczna miłość była wystawiana na próbę.
        • darima_ka Re: No bo widzisz Darima, ja 24.03.08, 17:57
          Masz absolutną rację !!!
          Zgadzam sie z Tobą
          • tadeusz_ski.51 Re: No bo widzisz Darima, ja 28.03.08, 20:31
            darima_ka napisała:
            > Masz absolutną rację !!!
            > Zgadzam sie z Tobą
            -----------
            Hyyyyyyyyyh, mówisz poważnie? Chyba pierwszy raz tak mnie tu traktujesz? Z
            reguły jestem krytykowany, pouczany i strofowany. big_grinDD
    • samantha.1 Re: Miłość i seks 23.03.08, 10:00
      Miłość i seks są nierozłączne, seks jest ukoronowaniem miłości.
      Sam seks bez uczucia mnie nie interesował nigdy!!

      • tadeusz_ski.51 Tak mówisz? 24.03.08, 16:23
        samantha.1 napisała:
        > Miłość i seks są nierozłączne, seks jest ukoronowaniem miłości...
        --------
        No to chyba uznajesz definicję wg pktu 6?
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=mi%B3o%B6%E6
        ...
        6. «pożycie seksualne»
        Ja jestem staromodny i dla mnie miłość to uczucie, stan ducha, a seks to
        przyjemna czynność, którą można dokonywać bez miłości.
        • samantha.1 Re: Tak mówisz? 25.03.08, 13:45
          Tytuł wątku 'seks i miłość"
          natomiast z Twojej odpowiedzi tu:
          <...
          6. «pożycie seksualne»
          Ja jestem staromodny i dla mnie miłość to uczucie, stan ducha, a seks to
          przyjemna czynność, którą można dokonywać bez miłości.

          Czyli chcesz mi powiedzieć że Ty staromdny i dlatego tylko kochasz
          a seksu nie uprawiasz z ukochaną? big_grinDD
          owszem można i bez miłości jak ktoś lubi , ja nie!!!
          • dioskorides Re: Tak mówisz? 25.03.08, 20:30
            > owszem można i bez miłości jak ktoś lubi , ja nie!!!

            no wlasnie jak to powiedziała moja kolezanka (tylko koleżanka, nic nie było wink )
            można się rżnąć i można sie kochać
            ja wole to drugie
            • tadeusz_ski.51 Re: Tak mówisz? 27.03.08, 08:23
              Aaaa, to p. Paweł romantyk? Miłości się zachciewa? Taki młody a taki
              staromodny... hmmm... wink
              Nie no, sorry, w rzeczywistości podziwiam ludzi z zasadami, też mam swoje, ale w
              tym temacie własne zachowanie dostosowuję do sytuacji. Nie ukrywam, że jestem
              żonaty i szukam takich Dam, którym to nie przeszkadza. Cóż, seks dzisiaj to
              żaden problem i wiele osób traktuje to podobnie, lekko i swobodnie.
              Niezobowiązująco. Traktując miłość jako poważne i trwałe uczucie, unikam
              hipokryzji i nie obiecuję Pani, z którą mam zamiar się przespać, że będę ją
              kochał do "grobowej deski". Oczywiście wiem też, że zawsze jest "ryzyko", gdyż
              po dobrym seksie, poznaniu kobiety, można wpaść w sidła miłości? Ale ja tu jakby
              odwracam kolejność, najpierw "próba łóżkowa" a później sie zobaczy... big_grinDD
              • dioskorides Re: Tak mówisz? 28.03.08, 23:03
                no zgadza sie romantyk , jakby nie patrzył
                jak juz mówiłem wole kochanie od pieprzenia, co nie znaczy ze te
                drugie sie nie trafia smile
                no zgadza sie ze najpierw czesto jest łózko a dopiero potem wzajemne
                poznawanie i jakieś gorętsze uczucia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka