tropem_misia1
31.08.09, 21:32
Artyści i filozofowie od wieków próbowali rozwikłać zagadkę jaki powinien być idealny mężczyzna. Głowili się i trudzili, podstawiali liczby do wzorów, a wzory do wykresów.
Z tych wszystkich matematycznych wyliczeń niewiele wyszło, idealnego mężczyzny „wyhodować” się nie dało. I kiedy już wszyscy myśleli, że wszystko jest stracone pojawił się on - Keith MacDonald, 24-letni syn śmieciarza!
Nie jest ani bogaty, ani przystojny, ale z pewnością można powiedzieć o nim, że jest supersamcem.