Wiarygodność sprawozdań

IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 16:35
Oj naiwni idealiści. Sprawdziłem trzy szkoły w moim rodzinnym mieście, które
znalazły się na liście "szkoła z klasą".
Sztampa,pedagogiczny schemat,banał - akademia,pogadanka,zabawa andrzejkowa...
Nic nowego,nic nowatorskiego !!!
Takie bzdury są organizowane w placówkach oświatowych od zawsze.
Chyba szwankuje weryfikacja sprawozdań,albo kryteria jakimi kierują się
oceniający-są bardzo liberalne.
Może koordynatorzy projektu ,powinni odwiedzać szkoły i osobiście oceniać
efekty pracy (wiem,wiem -koszty )?
Podejrzewam, że takich "nowatorskich" szkół na waszej liście jest więcej.
Ale za pomysł ,wielkie brawa !!!
    • Gość: s Re: Wiarygodność sprawozdań IP: 62.190.198.* 24.06.03, 21:19
      s
    • unsatisfied6 Re: Wiarygodność sprawozdań 25.06.03, 21:55
      Gość portalu: Realista napisał(a):

      > Oj naiwni idealiści. Sprawdziłem trzy szkoły w moim rodzinnym mieście, które
      > znalazły się na liście "szkoła z klasą".
      > Sztampa,pedagogiczny schemat,banał - akademia,pogadanka,zabawa andrzejkowa...
      > Nic nowego,nic nowatorskiego !!!
      > Takie bzdury są organizowane w placówkach oświatowych od zawsze.
      > Chyba szwankuje weryfikacja sprawozdań,albo kryteria jakimi kierują się
      > oceniający-są bardzo liberalne.
      > Może koordynatorzy projektu ,powinni odwiedzać szkoły i osobiście oceniać
      > efekty pracy (wiem,wiem -koszty )?
      > Podejrzewam, że takich "nowatorskich" szkół na waszej liście jest więcej.
      > Ale za pomysł ,wielkie brawa !!!
      Tę zdolność nabywamy na studiach . Pamietam laborki , na których trzeba było
      wymysleć wyniki i napisać coś wg oczekiwań prowadzącego . Wpisanie wyników
      jakie faktycznie wychodziły było oceniane na ndst.

      Tak nie musi być . To odkryłem w USA .Tam mogłem wpisywać faktyczne dane .
      Co za ulga !!!
    • Gość: syla Re: Wiarygodność sprawozdań IP: gnom:* / 10.200.52.* 03.07.03, 15:04
      Rzeczywiście - wiele rzeczy w szkołach i nie tylko tam - robi się "na pokaz".
      Zastanawiam się tylko - czy to pozostałość PRL-u, czy wpływ amerykańskiego
      stylu: człowiek zawsze usmiechnięty i ciągle się chwali albo nawet: wyścigu
      szczurów i walki o klienta.
      Niech mi odpowie ktoś ze szkoły - o to tak naprawdę chodzi i jak z tym walczyć?
      Oczekuję pomysłów.

Pełna wersja