Dodaj do ulubionych

Debata w Polityce

IP: *.subscribers.sferia.net 30.09.09, 20:23
Tygodnik POLITYKA zaprasza w najbliższy piątek 2 października o
godz. 17.00 na debatę pomiędzy przedstawicielami środowiska
motocyklistów a policją. To będzie pierwsze tak duże spotkanie obu
środowisk – jego potrzeba zrodziła się podczas powstawania tekstu
Edyty Gietki „Komu bije dzwon” (POLITYKA nr 39 oraz na
www.polityka.pl/moto ).


Spotkanie poprowadzi Adam Grzeszak, dziennikarz „Polityki”, w roli
panelistów wystąpią: insp. Wojciech Pasieczny z Wydziału Ruchu
Drogowego KSP, Anna Zielińska z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu
Drogowego w Instytucie Transportu Samochodowego, Mariusz Stuszewski
z Akademii Jazdy Opel, doszkalającej kierowców motocykli, Szymon
Dziawer ze „Świata motocykli” oraz Piotr Szenk, służbowo chirurg,
prywatnie fan motocykli.


Zapraszamy do redakcji POLITYKI na ul. Słupecką 6 w Warszawie,
wejście B. Wstęp wolny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Panel Re: Debata w Polityce IP: *.multimo.pl 01.10.09, 13:21
      a co z giętką gietką? czy ona też wystąpi? i w jakim charakterze?
      • Gość: pitt Re: Debata w Polityce IP: 217.153.242.* 01.10.09, 15:42
        hmmm.., nie znam kto to taki ?
    • Gość: JK Re: Debata w Polityce IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.09, 17:07
      Przeczytaj swojego posta;)
      • Gość: motodebil Re: Debata w Polityce IP: 94.254.166.* 01.10.09, 18:19
        albo swój/jej artykuł... :-D



        Gość portalu: JK napisał(a):

        > Przeczytaj swojego posta;)
    • Gość: andy Re: Debata w Polityce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 23:52
      www.polityka.pl/zmory-motory/Lead33,933,302640,18/
      oj pani edydka giętka ma chyba jakis problem wewnętrzny...
      może taki że nikt nigdy nie chciał jej wziac na motocykl w przeciwieństwie do
      jej ładniejszych kolezanek???
      po lekturze artykułu mozna bowiem stwierdzic że nie jechała ani jako pasażerka,
      tym bardziej za sterami... szkoda słów... myslę że w ramach przygotowań do
      napisania tego swojego artykuliku mogłaby sie pofatygować i sprawdzic jak to
      wygląda z drugiej strony...
      zresztą... nie ma o czym gadać.. poziom szmatławca który az dziwi w czasopismie
      z takimi ambicjami jak "polityka"...


      • Gość: zi-k Re: Debata w Polityce IP: *.chello.pl 02.10.09, 10:07
        Tekst potraktowałem jako wstępniak do dyskusji,z trafnie postawionymi
        pytaniami.Autorka nie wali pałą na oślep tylko zmusza do analizy swojego
        zachowania na drodze ,którą powinien przeprowadzić każdy motocyklista.
        W naszym środowisku panuje ogromna hipokryzja,wszyscy wiemy że jeździmy na
        granicy bezpieczeństwa,a wściekle reagujemy na najmniejszą krytykę.Samych siebie
        oszukujemy.

        Nie wiem skąd ta pogarda dla warsztatu pisarskiego Edyty,całkiem sprawnie
        operuje piórem.
        • Gość: spiwor Re: Debata w Polityce IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.10.09, 12:59
          zi-k Ostatnio zastanawiałem się na wcześniejszym Twoim tematem o
          przepisowej jeździe i spróbowałem, uwzględniając też osobówki, spoglądać na
          motocyklistów inaczej, obiektywnie z kabiny tira.

          Droga to rzeka, tiry to wieloryby, osobówki to wszelkiego rodzaju różne gatunki
          ryb. A motocykle to pstrągi. Zwinne, małych gabarytów, z dużym przyspieszeniem.
          Ale aby przetrwać w tym środowisku muszą mieć totalny Animal instinct. Albo
          zjadasz albo jesteś zjedzony. Tu nie ma żadnych barier ochronnych. Byle stłuczka
          to kontuzja, tak więc motocykliści muszą się ślizgać wokół innych, drapieżnych
          ryb czyhających na łatwą zdobycz. Fakt faktem niektórzy przeginają, pewnie
          jeszcze niby małe pstrągi a mają jad w sobie i nie dają innym, mimo, że są na
          końcu łańcucha pokarmowego, szans dla innych ryb na obronę przed jadem. Ale są
          też inni.
          Pewnego razu, trzy pasy. Wielkim wielorybem trzeba się wbić pomiędzy oszalałe
          tuńczyki na środkowy pas tak żeby obrać dobry kierunek. Na moje jedno auto
          przypada około pięciu rybek jadących dziubek w dziubek. Kierunek włączony, nie
          ma jak się wbić, po akcjach samobójczych moto nie chce się za bardzo mordować
          tirem, totalne ying yang. A tu w tym ciągu oszalałych ryb nagle koleś banditem
          zatrzymuje cały ciąg rybek tak żeby dać mi miejsce na wbicie się. Szczerze
          mówiąc szok. Szczerze mówiąc nie spodziewałbym sie tego po pstrągach walczących
          o życie.
          Dzięki.
          • Gość: zi-k Re: Debata w Polityce IP: *.chello.pl 03.10.09, 15:10
            Trafne porównanie,ale do cholery ,co robi wieloryb w rzece? :-D
            I kim ja tam jestem jak jadę na mopliku?

            Na niedawnym meczu siatkówki parę osób na siedzeniach za mną kupiło sobie po
            dwie trąbki i dawali mi upierdliwie po uszach tak strasznie i ponad normę że
            odwróciłem się z zamiarem wsadzenia im tych trąbek w dupę.Spodziewałem się
            pijanych porąbańców a okazało się że to parę dzieciaków z twarzami aniołków,
            świetnie się bawiących.
            Podobnie jest z szalejącym motocyklistą,który po ściagnieciu kasku okazuje się o
            dziwo twoim kolegą,przykładnym ojcem rodziny i wspaniałym duszpasterzem :-)
            Powodów takiej a nie innej jazdy motocyklistów jest pewnie wiele.Daleko mi do
            myśli że wszyscy to wariaci albo źli ludzie po prostu motocykl powoduje duże
            emocje,czasem niedobre.
            Irytuje mnie tylko zaprzeczanie że często sie jeżdzi niebezpiecznie i szukanie
            wymówek w rodzaju"a co samochodziarze to jeżdżą normalnie?"
            Pozdro.
      • pablo-se Re: Debata w Polityce 02.10.09, 13:12
        Gość portalu: andy napisał(a):

        > www.polityka.pl/zmory-motory/Lead33,933,302640,18/
        > oj pani edydka giętka ma chyba jakis problem wewnętrzny...
        > może taki że nikt nigdy nie chciał jej wziac na motocykl w przeciwieństwie do
        > jej ładniejszych kolezanek???
        > po lekturze artykułu mozna bowiem stwierdzic że nie jechała ani jako pasażerka,
        > tym bardziej za sterami... szkoda słów... myslę że w ramach przygotowań do
        > napisania tego swojego artykuliku mogłaby sie pofatygować i sprawdzic jak to
        > wygląda z drugiej strony...
        > zresztą... nie ma o czym gadać.. poziom szmatławca który az dziwi w czasopismi
        > e
        > z takimi ambicjami jak "polityka"...
        >
        >


        Najprawdopodobniej Pani Giętka ma jakieś emocjonalne problemy i pała nienawiścią
        do motocyklistów. Dla czego tak jest nie będę dociekać.
        Ostro wytyka nasze zachowania ale czemu nikt nie porusza z taką zaciekliwością
        tematów związanych z zachowaniem kierowców aut. Niedawno podczas wyjazdu
        urlopowego w Bieszczady miałem okazję do obserwacji zachowań na drodze
        motocyklistów i puszkarzy. W czasie przejazdu liczącego łącznie ponad 1,5 tys
        kilometrów spotkałem ok 200 motocyklistów poruszających się grupami jak i
        indywidualnie i powiem, że może 1/5 z nich swoim zachowaniem nie przysparzała
        nam chwały, ale do pozostałych nic nie miałem i z przyjemnością patrzyłem jak
        lecieli a wręcz byłem wkurzony, że sam nie mogę dołączyć na swoich 2oo ( z racji
        ilości bagażu i rodzinki jechałem samochodem). W czasie całego przejazdu byłem
        wielokrotnie wymijany, wyprzedzany i sam wyprzedzałem motocyklistów i żaden nie
        spowodował u mnie ani nikogo z moich pasażerów dreszczy ani przerażenia swoim
        zachowaniem w przeciwieństwie do innych kierowców aut gdzie niejednokrotnie
        byłem świadkiem stwarzania podbramkowych sytuacji gdzie o włos nie doszło by do
        tragedii. Poza tym jadąc widziałem kilka aut rozbitych i dwa w rowie ale za to
        żadnego motocykla. Przypadek?

        Może niech Pani Gietka zajmie się właśnie zachowaniem kierowców samochodów. Ale
        kto będzie wówczas czytać takie artykuły? Przecież jest to już tak oklepany
        temat i śmierć lub okaleczenie kilku osób przez rozpędzony samochód do 120 km/h
        w terenie zabudowanym nie robi wrażenia w przeciwieństwie do motocyklistów
        którzy okazuje się, że są idealnym materiałem na obrzucanie g... i zwalanie
        całego nieszczęścia jakie dzieje się na drogach.
    • Gość: Potas Re: Debata w Polityce IP: *.stacje.agora.pl 02.10.09, 10:00
      Moim zdaniem to za bardzo nie ma o czym debatować. A z pewnością
      najmniej o tym nieszczesnym tekście z "Polityki". Przecież on jest
      absolutnie O NICZYM. Ani żadnej tezy (więc i wniosków być nie może)
      a ni ogólnie żadnej głebszej myśli. Trochę się dziwię Polityce -
      pismu skądinąd prezentującemu jakiś poziom, że wogóle puściła
      takiego knota. Merytoryczne zero, poparte całkowitym brakiem
      warszatau dziennikarskiego, że o literackim przez grzeczność nie
      wspomnę
      • Gość: motodebil Re: Debata w Polityce IP: 188.33.33.* 05.10.09, 00:25
        fucktycznie.
        • fastaxe77 Re: Debata w Polityce 05.10.09, 13:04
          Wiesz Potas, fajny, inteligentny i zrównoważony z Ciebie gość.
          Do tego praktykujący motocyklista.
          Szkoda, że musisz znosić takich ludzi jak ci, którzy zdecydowali się na to:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7104133,Komu_bije_dzwon.html
          Polityczne ścierwojadztwo? Co chcą przykryć dając to na pierwszą, internetową stronę? Pstryk!
          i "wontek" przoduje na forum wiadomości...
      • Gość: tatajacek Re: Debata w Polityce IP: *.Red-80-58-205.staticIP.rima-tde.net 05.10.09, 17:43
        Na poczatku mialem podobne wrazenie.
        O SO TU CHOSI!? Pannasmutnoupity wynurza sie jakie to smutne mial i
        ma zycie.

        Tylko, ze tu, mysle, nie mialo byc tezy, dowodu, wnioskow.
        To raczej takie krzywe zwierciadlo. Zestawienie deklaracji i
        ideologii z faktami.
        Nie widze tu zlosliwosci, zgorzknialosc raczej.
        Jakby autor-ka sama byla motocyklistka?

        pzdr
        • fastaxe77 Re: Debata w Polityce 05.10.09, 19:49
          (...)Zdjęcie z ul. Ostrobramskiej. Motocykl przeciął na pół Renault Megane, z
          którego wypadł duży pies. Zdechł od siły uderzenia. Kierowca motocykla też. To
          znaczy zmarł.(...)


          tatojacku,
          sądzisz, że coś takiego wydalił z siebie motocyklista/tka..?
          raczej sęp ścierwnik, jakich pełno krąży wokół tematów motocyklowych. :-(
          • Gość: tatajacek Re: Debata w Polityce IP: *.Red-79-148-11.dynamicIP.rima-tde.net 05.10.09, 21:34
            fastaxe77 napisał:
            "tatojacku,
            sądzisz, że coś takiego wydalił z siebie motocyklista/tka..?
            raczej sęp ścierwnik, jakich pełno krąży wokół tematów
            motocyklowych. :-("

            A czy jedno wyklucza drugie?
            Pamietasz takaz swolocz co, na tym forum, (tak ponad dwa lata temu
            chyba) w imie, dla dobra i q przestrodze zamieszczala (albo na priv
            chciala przeslac?) zdjecia z wypadku gdzie zapalil sie motocykl, a
            przygnieciony motocyklista splonal wraz z nim?
            Niektorzy dla czyjegos dobra potrafia poswiecic jego samego.
            Z nadgorliwosci. :-[
            • fastaxe77 Re: Debata w Polityce 05.10.09, 22:25
              Gość portalu: tatajacek napisał(a):
              > A czy jedno wyklucza drugie?


              masz rację.
              nieodgadniona jest przyroda, w wykwitach swoich...
              pzdr
        • Gość: zi-k Re: Debata w Polityce IP: *.chello.pl 06.10.09, 08:52
          Dokładnie to samo przyszło mi do głowy że autorka to motocyklistka,bo sporo
          rzeczy w artykule jest jakby z tej właśnie perspektywy.Jeżeli nie,to gratuluję
          empatii.
          Budujące jest to że niektórzy próbują przemyśleć i rozgryźć artykuł,intencje
          autorki,ze zrozumieniem i bez zacietrzewienia.
          Pozdro.
          • Gość: zi-k Re: Debata w Polityce IP: *.chello.pl 06.10.09, 08:54
            To miało byc pod postem tatajacek.
    • Gość: Bimota Re: Debata w Polityce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 14:59
      "Poza tym jadąc widziałem kilka aut rozbitych i dwa w rowie ale za
      to
      żadnego motocykla. Przypadek? "
      Nie - statystyka.

      Artykul jest ok. Moze go poprostu nie rozumiecie... No ale z drugiej
      strony - to tylko zycie... Przypomnialo mi sie jak zostalem wywalony
      z forum motocyklowego po tym jak osmielilem sie krytycznie wyrazic
      o "akcji charytatywnej" polegajacej na zakupie drogiego prezentu
      (poczatkowo mial byc tani) dla dzieciaka potraconego przez
      motocykliste, ktoremu praktycznie nic sie nie stalo (dzieciakowi)...
      • Gość: woo Re: Debata w Polityce IP: *.subscribers.sferia.net 05.10.09, 17:01
        Alpiniści wspinając się na szczyt często narażają swoje życie a
        mimo wszystko coś ich popycha do tego czynu i narażają swoje zdrowie
        i życie ,podobnie jak niektórzy z nas odkręcając mocniej manetkę
        gazu, różnica jest taka że alpinista popełniając błąd i odpadająć od
        półki nie spada z nieba na jakąś metropolie i nikt nie podnosi
        larum ,choć i w tym przypadku znajdzie się grupa ludzi ,która
        powie po co idiot.... tam właził. NIEMA sensu debatować , nie zawsze
        pies z kotem się dogada ,aby debata miał sens powinien być spełniony
        podstawowy warunek zrozumienie i tolerancja, a każdy artykuł czy
        publikacja na temat motocyklistów skupia przeważnie fanatyków swojej
        tezy i prowadzi na ogół do wojny.
        • Gość: pytacz Re: Debata w Polityce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 17:42
          Chcialem spytac jakie byly 2 pytanie quizowe na debacie ??
          • Gość: motodebil Re: Debata w Polityce IP: 89.108.218.* 05.10.09, 20:20
            1.jak ma na imię giętka?
            2.kto jest autorem tej jenady?
            • xplict Re: Debata w Polityce 06.10.09, 09:51
              1. Edyta Gietka

              PS
              I właśnie - czemu Edzia nie została wydelegowana przez POLITYKĘ na
              czoło panelu? Przecież tak zajebiaszczo bije pianę ;-)
              • Gość: dingo Re: Debata w Polityce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 10:26
                www.scigacz.pl/Bezpieczenstwo,motocyklistow,8211;,nadziei,brak,10814.html

                Nie jesteśmy wyjątkowi.
                Kto pierwszt to zrozumie ten przeżyje.
                • Gość: motodebil Re: Debata w Polityce- mój głos w dyskusji na Ści IP: 188.33.156.* 06.10.09, 19:49
                  gaczu

                  Pytania były ... no dobra,...
                  tendencyjne. Czy pan Pasieczny, naprawdę sądzi, że wypadki z udziałem motocyklistów maja miejsce najczęściej "na drodze ekspresowej jednojezdniowej oraz na drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu" oraz "w strefie zamieszkania"? Chyba troszkę mu się pomyliły priorytety i statystyk dawno nie analizował... Mógł się troszkę bardziej wysilić i dyskusja była by ciekawsza, gdyby np. spytał o dopuszczalność jazdy między samochodami stojącymi w korku czy innymi zachowaniami motocyklowej braci, które psują krew i powodują wybuchy agresji wśród naszych kolegów puszkarzy. ;) Dozwolone prędkości to samograj, zawsze znajdzie się dziesiątki przykładów na ich przekraczanie. Po OBU stronach... Pan Pasieczny wpisał się tymi pytaniami w ogólny nurt wszystkich utyskiwaczy: motocykliści to dawcy i debile którzy zapie.dalają na motkach jak głupi, bo nawet, na takie podstawowe pytania nie znają odpowiedzi. :-/ A problem nasza kochana waaadza załatwia prosto i efektywnie ( w sensie finansowym) . Jeszcze jeden "jednooki bandyta" przy drodze i jeszcze jedno debilne ograniczenie i jeszcze jeden patrol z suszarką w "niebezpiecznym miejscu". Bo waaadza ma krótką pamięć i nie pamięta jak się nabijała z "fotoradarów zamiast dróg", oraz ma lemuzyny z kierowcą, który jedzie z niedozwoloną prędkością, aby dowieźć Pana na spotkanie opłatkowe. A jak się nie podoba to podwładni pana Pasiecznego, zgodnie z prawem, wśród czerwono niebieskich błysków ruszą na pomoc by waaadza się nie spóźniła na powitalną lampkę szampana. Moim zdaniem, artykuł pani Edzi jest takim samym szajsem jak to co się ukazuje na "nasz" temat w różnych "Fucktach" i "Superexpresach" tylko napisanym w trochę innej manierze, bo Polityce, nie przystoi pisać tak, jak w/wym gadzinówki. A cały ten 'panel' zorganizowano po to aby potwierdzić stereotypy i urban legends o niedobrych, nieodpowiedzialnych i upierdliwych motocyklistach. Nasz kraj jest chory.Czyż nie są CHORZY ludzie, którzy ZWĘŻAJĄ istniejącą drogę , aby uniemożliwić jazdę po niej - motocyklistom?? :-D Tym optymistycznym akcentem kończę i cieszę się, że na panel nie dotarłem, bo wkurzony motocyklista to diabeł wcielony... :-D)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka