Dodaj do ulubionych

Torque. Arcydzielo czy badziew?

21.04.04, 00:14
Ciekawi mnie jakie sa wasze wrazenia po obejrzeniu tego filmu.

Ja wlasnie jestem na swierzo po, i musze powiedziec ze mam dosc mieszane
uczucia. Torque`a trzeba obejrzec jako ze tez sie smiga na moto. W dodatku
filmow traktujacych o motocyklach nie ma prawie w ogole.
Co do samego obrazu to mam dosc mieszane uczucia. Z jednej strony widowisko
zrobione dosc przyjemnie dla oka i ucha. Motorki ladne, motocyklistki
rowniez. Zaj... pokazane jazdy na kole.
Z drugiej strony zostaje straszny niedosyt. Fabyla jakas taka splaszczona. W
dodatku niektorych scen poscigu nie da ogladac bez smiechu na ustach. Za malo
fizyki. Zdecydowanie.

Taka jest moja opinia.

PZDR
Obserwuj wątek
    • kollector Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 21.04.04, 00:42
      czytalem wiele wypowiedzi o tym filmie na innych forac i niemal wszyscy mówią
      b. podobnie jak Ty.
      Pójść trzeba,bo wiadomo, ale nie spodziewac sie niczego niesamowitego...
      • speedy600 Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 21.04.04, 08:15
        ja takze nie ogladalem, ale slyszalemwiele opinii ktore takze byly podobne do
        Twoich. Taka bajka....
        POZDR.....
        • hsv111 Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 21.04.04, 12:15
          sam osobiscie nie widzialem jeszcze tego filmu ale slyszalem rozne opinie ktore
          sie pokrywaja z twoja. Sam osobiscie jestem fanem jazdy ekstremalnej i mam
          kolegow ktory tak jezdza i powiedzieli ze w necie mozna znalesc ciekawsze
          filmiki ktore sa amatorskie i bardziej wciagajace. Ale pomimo roznych
          slyszanych opini i wyrobilem sobie zdanie ze film jest warty obejzenia
          szczegolnie dla tych co jezdza na motorach.

          Pozdro
          • roberthom Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 02.05.04, 22:47
            hsv111 napisał:

            > sam osobiscie nie widzialem jeszcze tego filmu ale slyszalem rozne opinie
            ktore
            >
            > sie pokrywaja z twoja. Sam osobiscie jestem fanem jazdy ekstremalnej i mam
            > kolegow ktory tak jezdza i powiedzieli ze w necie mozna znalesc ciekawsze
            > filmiki ktore sa amatorskie i bardziej wciagajace. Ale pomimo roznych
            > slyszanych opini i wyrobilem sobie zdanie ze film jest warty obejzenia
            > szczegolnie dla tych co jezdza na motorach.
            >
            > Pozdro
            Hej!Jestem zainteresowany stronkami internetowymi na ktorych moge obejzec te
            amatorskie filmiki.Bardzo mnie to ciekawi.Dzieki
    • jacek_stanczyk Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 23.04.04, 08:11
      Film jak cale dzisiejsze kino akcji...
      Nuda i dluzyzna, nic sie nie dzieje .. ;-)
      Ale fajnie bylo zobaczyc Y2K w akcji (nawet jesli "lekko" naciaganej - latajace
      motocykle OK!!!). Mam tylko nadzieje ze dzwiek silnika byl autentyczny.
      No i Jessy James chcacy kupic felge od VF.
      ... i jego motocykle z "towarem" w zbiorniku.
      ... no i jeszcze myjnia motocyklowa :-).
      ... no i dzwiek silnika Aprilii :-))
      ... no i oczywiscie ogniwo lancucha mordercy idealnie pasujace do jednego kola
      zebatego na swiecie :-)))

      Film jak film. A ze jezdza tam motocykle, wiec nie szkoda czasu na ogladanie.
      • xtz Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 24.04.04, 12:27
        Wiecie, jestem kierownikiem jednego z dużych kin, film oglądałem jakieś dwa
        tygodnie przed premierą i jak w dzień premiery pod kino zaczeły zjezdżać się
        motorki to miałem ochotę połozyć się w wejściu i krzyczeć- ludzie NIE!!!
        Film jest kompletnym dnem w chyba każdym aspekcie...no może rzeczywiście Jessie
        w jednej sekundzie i potem jego dwa sprzęty są warte uwagi, ale wydać na to
        20pln....Jak już ktoś pójdzie to niech zwóci uwagę jak z ujęcia na ujęcie
        zmieniają się motory którymi jezdża "bohaterowie", jak zmieniają im się opony w
        zależności od nawierzchni. Aaaaa nawet nie chce mi się pisać...!!!DNO!!!
        XTZ
        p.s niestety nie udał nam się wskoczyć z kumplami na żaden pociąg, a na
        tramwajach przeszkadzają pałąki co by sobie beztrosko pośmigać:):):):)
        • sunshine600 Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 24.04.04, 14:10
          xtz napisał:
          > Jak już ktoś pójdzie to niech zwóci uwagę jak z ujęcia na ujęcie
          > zmieniają się motory którymi jezdża "bohaterowie", jak zmieniają im się opony
          > w zależności od nawierzchni

          Faktycznie zenujace, az razi w oczy. Jak widze jadaca aprilie RSV z tylnia
          opona 130 to nie wiem czy mam sie smiac czy wychodzic z kina. Slyszalem ze byly
          to jakies enduro 50 poubierane w plastiki. Ktos kto nie jest totalnym laikem od
          razu zauwazy i wysmieje.

          Co jak co, ale sam poczatek filmu jest WIELKI.
          Choc jezdze tez samochodem (na szczescie nie zadnym tuningowanym) nigdy do
          glowy mi nie przyszlo zeby probowac scigac sie z motocyklem.

          PZDR
          • xtz Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 24.04.04, 15:36
            POCZĄTEK RZECZYWIŚCIE...NAPIS NA ZNAKU KTÓRY ZACZYNA SIĘ KRECIC...MYSLAŁEM ZE
            TAKICH "SMACZKÓW" BĘDZIE WIECEJ, NO I SIĘ ZAWIODŁEM.
            XTZ
    • scorel Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 25.04.04, 00:51
      Lipa na maxa! Ciekawi mnie skąd te światła na środku pustyni? (pierwsze chwile
      filmu) Wogole kto wpadł na pomysł żeby kręcić film o ścigaczach jeżdżących po
      polach , łąkach i szutrowych drogach (czasem ewentualnie po lub w pociągach :D)
      L.I.P.A.!!! Ostatnio oglądałem też Biker Boyz i tam śmiesznym wydało mi się te
      specyficzne zamyślenie kierowcy po ktorym nagle dostawał porządnego kopa itd
      itp... Do tej pory najlepszy wg. mnie film o tematyce motocyklowej to bez
      wątpienia GHOST RIDER d;-D
      • gallarda Torque 25.04.04, 18:05
        Beznadziejny jest ten film.Cale szczescie,ze nie poszlam na niego do kina
        tylko obejrzalam sobie na komputerze,bo chyba bym zalowala,ze nie wybralam
        czegos ciekawszego.A spodziewalam sie,ze bedzie naprawde dobry.A tu taka
        straszna bajka.A ogladal ktos z Was Biker Boyz? - zdecydowanie lepszy :)))
        • xtz Re: Torque 26.04.04, 18:54
          zdecydowanie nie....:):):):)
    • cbr4 Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 29.04.04, 08:28
      bylam na tym filmie i nie byl taki zly. Chociaz byl bardziej w formie bajki niz
      filmu. ale milo bylo posluchac dzwiekow motorow. a aktorzy tez niczemu sobie.
      • boorys83 Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 30.04.04, 11:42
        Biker Boyz i Torque... hmm.. dwa filmy o temacie motocykli, że fabuła do bani,
        nic nowego, ale można oglądnąć dla samej przyjemności oglądnięcia motocykli.
        Zdecydowanie bardziej podobał mi się Biker Boyz, że filmowcy zaczynają
        interesować się motocyklami to chyba dobże?? może się kiedyś doczekamy niezłego
        filmu, a jak narazie bajki też są fajne (czasem) :))) tylko mam nadzieje że nie
        zrobią tego co w bodajże Taxi 2, nie doczepią skrzydła do motoru i nie zacznie
        latać nad lotniskiem :))) hehehe...
        pozdrowionka, hej
    • dietrich2 Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 04.05.04, 15:36
      Poza pierwszymi 5 minutami to ŻENADA !!!
    • monster_600 Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 07.05.04, 20:24
      Wczoraj trafiłem do kina na ten film i wcześniej czytając wasze wypowiedzi
      myślałem że przesadzacie... myliłem się ogromnie.
      Film to katastrofa, masakra, żenada, sajgon po prostu 80 minutowe g.....
      jednocześnie chce się śmiać, a zarazem płakać za straconym czasem i wydaną kasą
      na bilety.
      Chce się krzyczeć NIEEEEEE!
      Ścigacze śmigaja po polach, łąkach, nasypach kolejowych, pociągach pędzących po
      czym zeskakują między wagony i dalej pędzą wewnątrz pociagu.
      Goście śmigają zawrotnymi prędkościami bez kasków i zero zmian na twarzach od
      pędu powietrza, za to ci co mają kask szczelają takie miny jak by mieli się
      zaraz udusić. Dwie kobitki w filmie stają dęba na tylnych kołach, a przednimi
      stukają się jak rogacze. Gość śmiga sportową furą nieprzeciętną prędkością obok
      jego koleś na motorku w kasku, powtarzam predkość zawrotna i rozmawiają sobie.

      Jeśli ktoś z WAS myśli by się na ten film wybrać. Zaklinam WAS poczekajcie
      trochę i zobaczcie na kompie. Szkoda kasy... Po wyjściu z kina miałem takiego
      kaca że szkoda gadać. A jeśli ktoś z was powtórzy mój błąd i zorientuje się że
      to badziew to zalecam sprawdzić sobie jakie filmy grają w innej sali i poprostu
      zmienić film. Pozdrawiam monster 600 z Poznania.
    • kollector Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 07.05.04, 20:35
      Oglądałem dzisiaj - KOMPLETNE DNO I SYF Z MALARIĄ,
      ale osobom które nigdy nie siedziały na motorze może sie spodobaci zachęcić do
      motocykli,
      całe szczęście, ze mój bilet (w St.Woli) kosztował 12 zl (czyli tyle ile
      niebawem benzyna)
      • xtz Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 07.05.04, 21:03
        Oj, Panowie -niewierzyliście???:):):):)

        Pozdrawiam
        XTZ
    • kollector Re: Torque. Arcydzielo czy badziew? 07.05.04, 21:08
      wierzyłem, ale ja lubie gnioty (im większy gniot tym bardziej mi się podoba),
      ale Torque to przesada - ostatnio tak się nudziałem na Armaggedonie i na
      Wiedźminie - strasznie bolała mnie na nich du**, tj. tyłek, co przy dobrych
      filmach sięnie zdarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka