Dodaj do ulubionych

H-D Sportster - pare pytan.

28.05.04, 00:06
Witam, mam pare pytan a propos tego motorka i bylbym wdzieczny gdyby ktos
moglby mi pomoc.
Czy jest to w miare porzadna maszyna, jakie sa jej zalety i wady? Czy ten typ
jest w Polsce popularny?
Skad moje pytania? Otoz szczesliwym trafem jestem (a wlasciwie w krotkim
czasie bede) posiadaczem nowego Sportstera 883xl. Na moje nieszczescie jednak
zawsze bylem wiekszym fanem 4 kolek, poza tym motor to jednak pare wydatkow
(prawko, ubezp., paliwo...). Dlatego chcialbym sie go pozbyc. Podobno jest
gdzies w Wawie komis motocyklowy, na Jerozolimskich gdzies? Czy warto by go
bylo tam wstawic, czy moze klienta znajde w miare szybko?
A moze ktos z Forumowiczow bylby zainteresowany?;)
Z gory dziekuje za odpowiedzi,

Pozdrawiam
Tommy
Obserwuj wątek
    • hun_xtz660 Re: H-D Sportster - pare pytan. 28.05.04, 09:24
      Komis motocyklowy jest między Pruszkowem a Piastowem na al. Jerozolimskich,
      przy komisie samochodowym. Naprzeciwko jest chyba REMA1000. Spróbuj też
      zostawić informacje u dealerów H-D. Pozdr.
    • ksliwowski Re: H-D Sportster - pare pytan. 28.05.04, 09:42
      Za ile chcesz go sprzedac?
      • tommy_man Re: H-D Sportster - pare pytan. 28.05.04, 10:26
        ksliwowski napisał:

        > Za ile chcesz go sprzedac

        W salonie nowka kosztuje 38000 wiec mysle ze 32000 to rozsadna cena.
    • tommy_man Re: H-D Sportster - pare pytan. 01.06.04, 00:00
      Dzieki za zajebiscie oszalamiajaca liczbe odpowiedzi.
      • rafek38 Re: H-D Sportster - pare pytan. 02.06.04, 23:30
        a co sie dziwisz? chcesz sprzdac moto a pytasz o opinie na jego temat. po co ?
        a jesli chodzi o HD - nie wiem jako to maszynka ale wiem kto jeździ -
        świeżo "dorobione" palanty - z gatunku cwaniaczek ew manager z jakiejsc dupnej
        firmy. pozdrowienia
        • jacek_stanczyk Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 08:35
          Troche jestes niesprawiedliwy w swojej opinii. Sa ludzie, dla ktorych Sportster
          (czy inny z tych nowszych) jest kolejnym motocyklem zaraz po WLA42 skladanej z
          czesci kupowanych na motobazarach, lub dorabianych. Sa to ludzie zabujani w
          marce, ktorzy nie zasluzyli na miano cwaniakow.
          A jesli chodzi o autora tego watku, to pewnie tak jest jak napisales. Motocykl
          nabyty przypadkiem, po okazyjnej cenie, pyta sie o wady i zalety, jakby nie
          wiedzial co kupuje. I jesli woli cztery kolka od dwoch to niech wypier....!
          • tommy_man Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 09:29
            Ludzie, pytam sie o wady i zalety bom ciekaw. Jako, ze sie kompletnie na tym
            nie znam to myslalem ze na forum motocykle ktos mi cos o Sportsterze powie. To
            skad go mam i co chce z nim zrobic napisalem jako dodatek do glownego pytania.
            Ale widze ze tu kultura panuje, ze hoho.
            • elkojotee Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 09:40
              Masz H-D Sportstera, jeździsz nim i nas pytasz o opinie??? Twoj post jest
              raczej nielogiczny. Mamy Ci reklamowac sprzet, który Ty sprzedajesz? Przeczytaj
              wątek "CZYM JEŹDZISZ?" Poszukaj kogos, kto ma lub miał harleya i wyciągnij
              wnioski dlaczego nie ma postów.
              Ale żeby nie było że jesteśmy tacy "be" - poszukaj w necie stron harleyowców i
              tam dostaniesz rady i zamieścisz ogłoszenie sprzedaży.
              Pzdr
              elkojotee
              • tommy_man Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 22:40
                W ktorym miejscu napisalem, ze jezdze?
        • korejwo Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 22:04
          > nie wiem jako to maszynka ale wiem kto jeździ -
          > świeżo "dorobione" palanty - z gatunku cwaniaczek ew manager z jakiejsc
          dupnej
          > firmy. pozdrowienia

          ...albo ktos kto juz od wczesnego dziecinstwa marzyl o Harleyu, od konca
          podstawowki wszelkie fundusze, czyli kieszonkowe, forse z dorywczej pracy,
          potem kredyt studencki, stypendium za wyniki w nauce, a potem taka czesc pensji
          jaka tylko sie da, przelewal na rozwijanie motocyklowego hobby restaurujac
          stare motocykle, budujac od podstaw w miare porzadne motocykle z
          ruskiego "badziewia". Kiedy po LATACH inwestowania w siebie udaje mu sie
          osiagnac jako-taka stabilizacje zawodowa, dowiaduje sie ze kumpel ma do
          sprzedania Sporciaka, to zamiast zmienic starszawy juz samochod, czy inwestowac
          w mieszkanie jak znajomi z pracy, podejmuje ryzyko, bierze kolejny kredyt i
          kupuje tego Sporta. Jego inwestycje moga zostac przelane na zrealizowanie
          kolejnego motocyklowego marzenia. Ktoregos dnia, siedzac po godzinach w pracy
          wchodzi sobie na forum internetowe pisma ktore odegralo niebagatelna role w
          rozwoju jego motocyklowej swiadomosci. A tam jakis Mistrzuniu bez zastanowienia
          nazywa go "swiezo dorobionym palantem z gatunku cwaniaczek", albo tez - z wcale
          nie mniejsza pogarda - "managerem z dupnej firmy"...
          Masz cos do dodania? To najpierw sie zastanow. Potem dodaj.

          A wracajac do pierwotnego watku...
          Sporciak - jak to Harley. W standardzie to nic specjalnego. Mala moc, strasznie
          ograniczony kat pochylania w zakrecie, nierewelacyjne hamulce, malutki zbiornik
          paliwa (chociaz od br. nieznacznie powiekszony), ale za to bardzo oszczedny.
          Plusy to swietny produkt wyjsciowy do zabawy w tuning i customizing. Przy
          relatywnie niskich kosztach latwo podniesc moc o 25%, przy nieco wiekszych
          drugie tyle. A i potem pozostaje jeszcze wieeelkie pole do popisu, tyle ze
          zaczyna to juz wiecej kosztowac. No i ta legenda. ...Jesli komus zalezy ;-)
          • tommy_man Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 22:44
            Dzieki za rzeczowy post. Slyszalem opinie, ze ludzie chcacy miec haleya od razu
            kupuja takiego za 100000zl. Wiec zastanawialem sie czy sportster to tez jest
            Harley - czyli motor z legenda.
            • korejwo Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 23:06
              tommy_man napisał:

              > Dzieki za rzeczowy post. Slyszalem opinie, ze ludzie chcacy miec haleya od
              razu
              >
              > kupuja takiego za 100000zl. Wiec zastanawialem sie czy sportster to tez jest
              > Harley - czyli motor z legenda.

              Tyle opinii ile osob. Ludzie chcacy miec Harleya kupuja takiego na jakiego moga
              sobie pozwolic i jaki im sie podoba. Jednych moze interesowac tylko WLA lub Duo
              Glide w oryginale i nawet jesli bedzie go stac na cos drozszego to i tak nie
              kupi. Kogos innego moze interesowac tylko "duzy" i tak dlugo bedzie ciulal
              kase, az usklada wlasnie na "duzego" (sam tak zamierzalem, ale trafila sie
              okazja ;-)). Nowego za 100.000 lub starego za 40.000. Dla jeszcze kogos innego
              bedzie wazne tylko zamanifestowanie pozycji i mimo ze prawie nie jezdzi
              motocyklem, kupi jeden z najdrozszych modeli. Generalizowanie w tym temacie
              mozna zostawic antyharleyowym radykalom. Rowniez w temacie czy Sportster moze
              sobie roscic prawa do wspomnianej "legendy".

              A ze swoim Sporciakiem zrob jak uwazasz. Jak chcesz, zrob prawko, polataj sezon
              i zobacz czy chcesz dalej jezdzic motocyklem czy nie. Czy chcesz pozostac przy
              Harleyu, czy tez zaczna Cie "krecic" inne marki lub rodzaje motocykli. Zajrzyj
              sobie na www.sportster.org i popatrz co ludzie robia ze Sportsterow. Moze Ci
              sie to spodoba, a moze nie. Jesli uznasz ze jednak chcesz go sprzedac, to tak
              jak juz ktos wspominal, skontaktuj sie z najblizszym dealerem. Albo zamiesc
              ogloszenie w Swiecie Motocykli, Dizmarze, albo jeszcze gdzies. To TWOJ wybor.

              BTW, wygrales go w jakiejs loterii, czy co?
    • pluto9 Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 13:40
      Cześć kolego !
      No widzisz z motocyklistami to jest tak, że jest to stosunkowo zwarta i
      solidarna grupa ludzi uwielbiających swoje maszyny. A twój list brzmi tak: nie
      przepadam za motorami i chcę sprzedać swój sprzęt ale ciekaw jestem czy harley
      to dobry motor...................nie ma co się dziwić reakcji ludzi z forum. No
      bo właściwie po co Ci ta opinia ? Przecież i tak go sprzedasz..........Po
      prostu twój list nie został potraktowany jako prośba o pomoc i sam jesteś sobie
      winien.
      A teraz do rzeczy: sądzę, że najłatwiej sprzedaż harleya w salonie harleya.
      Wszyscy dealerzy HD biorą w komis. Normalne komisy raczej bym odpuścił.
      pozdrawiam
      M
      • tommy_man Re: H-D Sportster - pare pytan. 03.06.04, 22:50
        Aha czyli na moj post mozna odpowiedziec, zebym wypi...al z forum?
        Nie tyle nie przepadam co nie stac mnie na ten sport, nie mam nawet prawka A. A
        prawda jest taka, ze im dluzej go mam tym bardziej sie w to wkrecam:)
        Po prostu chcialem sie zapytac jaki to jest sprzet, bo to, ze nazywa sie harley
        o niczym nie swiadczy. Ciekawy jestem i tyle. Ale widac ze jak chce go sprzedac
        to nie moge nic sie o nim dowiedziec.
        • patmate Re: H-D Sportster - pare pytan. 04.06.04, 12:12
          Podaj emaila to mogę przesłać skan.
          Pzdr
    • ksliwowski Re: H-D Sportster - pare pytan. 04.06.04, 12:42
      Witam! Mnie od zawsze krecil tylko jeden model harleya i to wlasnie sportster.
      Jest piekny bo jest bardzo prosty. Oczywiscie to cudem techniki on nie jest i
      jak kazdy harley te braki konstrukcji wychodza na wierzch. Ni zmienia to faktu
      ze primo jest to harley czyli legenda na kolkach a po drugie to jest to mily
      motorek to spokojnej jazdy. Po trzecie gdybym mial tylko kase to juz bym go
      kupil.

      Chcialem tez dodac ze nie jestem ani snobem ani managerem z jakiejs lipnej
      firmy. Ja poprostu lubie ten bike i tyle.
      • sabestian Re: H-D Sportster - pare pytan. 04.06.04, 19:17
        Pełne poparcie. Czy fajne jest tylko to co ma 1509 KM i popi@#$ala 350 km/h?
        Jest jeszcze coś takiego jak gust i osobiste preferencje. Jedni lubią grube a
        inni chude. Litości panowie. Sam jeżdze na japońcu, co nie znaczy, że nie lubie
        harego. Jeździłem nie raz i muszę przyznać, że ma w sobie coś. Co nie znaczy,
        że muszę go mieć. Ale nie będę też pluł na jego zażółknięte chromy. Amen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka