Dodaj do ulubionych

Dzisiaj zakupiono YZF-R1

24.06.04, 09:26
Witam
Pragne obwiescic wszem i wobec iz w dniu dzisiejszym zakupilem pierwszy
motocykl w swoim zyciu. Yamaha YZF R1 bordowa - "dziewica". Jest bajeczna -
przynajmniej tak wygladala w salonie. W poniedzialek bede ja odbieral wraz z
kaskiem.
I mozecie mi pisac ze za mocna maszyna ze nie nadaje sie na pierwszy
motocykl. Wszystkim tym dziekuje za troske o moje zycie i zdrowie. Tym ktorzy
ciesza sie wraz ze mna dziekuje za te radosc jaka jest posiadanie motocykla.
Czesto widze ze ludzie wachaja sie jaki moto kupowac jako pierwszy - taki
ktory bedzie spelnial wyobrazenie o maszynie marzen i ktory bedzie w
finansowym zasiegu reki.
Zakup motocykla zawsze jest kojarzony z brakiem rozsadku takze nie bede tutaj
nikogo przekonywal ze go mam lub nie.
Motocykl jest pasja ktora udalo mi sie zrealizowac.
Z kaskiem nie wiedzialem jaki - ile ludzi tyle opini. Nikt jednak nie
narzekal zanadto na SHOEI. Wzialem X-11 Ukawa 2 TC1 (czerwone wstaweczki) -
pasuje pod kolorek motorka.

Ciesze sie i przy jednym z marzen postawilem juz "ptaszka".
Szerokich i rownych szlakow
Marcin
Obserwuj wątek
    • jacek_stanczyk Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 09:40
      Szerokiej drogi i wielu zakretow :)
      • pawellisiecki Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 10:11
        no to zazdroszcze!TAKI sprzet za pare dni do odbioru-ja bym juz nie spal po
        nocach i kazda sekunda trwala by wiecznosc. Jak bym byl w twojej skorze to bym
        sie odrazu kazal uspic (jak przed operacja) by obudzic sie z rana w dzien
        odbioru, jesli nie to radze kupic litre kropli nasercowych by w ogole spac. A
        tak pozatym to niezazdroszcze ci docierania,ale to tylko moja opinia.Czekam na
        relacje z pierwszych dni jazdy.HEj!
        • lysout Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 10:24
          Gratulacje, ale odzywaj się czasem na forum, żebyśmy wiedzieli, czy świeczki
          zapalać :P:P:P:P:P:P:P:P
          Szerokiej drogi i wielu pozytywnych doznań, pozdrawiam Lysout 1000R
    • hayabusa68 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 10:27
      Witam

      Motor ma leżeć kierowcy a nie być piękny i bordowy.

      Kask ma być dopasowany i co najmniej e6 a nie z wstawkami pod kolor jak u
      pedzia.

      oby to nie skończyło się w tydzień !!!!!!

      od motorynki do 200 koni przez 27 lat a nie na dzień dobry( a i tak czasami
      sram ze strachu)i dzięki temu chyba żyję.

      niestety takie mam już zdanie na temat potwora na dzień dobry, co potwierdza
      ilość wypadków.
      obyś jeździł lata całe.
      pzdr
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 18:34
        Motocykl kupilem jaki mi lezal (do wyboru byly ZX-12R, ZX-10R oraz R1).
        Mierzylem sie do Hayabusy ale byla troche przymala w sensie gabarytow. Stad
        wybor padl na motocykl ktory najbardziej mi lezal i wizualnie byl najladniejszy.
        W przypadku kasku stawialem na pierwszym miejscu bezpieczenstwo i dlatego
        wybralem taka a nie inna marke i taki a nie inny model. Wstawki - poniewaz
        mialem taka mozliwosc a kierowca z motocyklem powinni stanowic jednosc.
        To sie na pewno nie skonczy w tydzien poniewaz nie mam zamiaru udowadniac
        nikomu jak szybko moge wyjsc ze swiatel, jak szybko moge pojechac na prostej i
        w jak ciasny zakret jestem w stanie sie zlozyc. Kupilem motocykl dla wlasnej
        przyjemnosci a nie zeby komukolwiek cokolwiek udowadniac.
        Przez ten sezon bede jezdzil znacznie wolniej niz pozwalaja przepisy - i niech
        trabia i niech sie smieja ze tak wolno na takim sprzecie.

        Dla uspokojenia innych:
        1. Motocyklem bede poruszal sie w USA.
        2. W Maine gdzie obecnie mieszkam przekroczenie o 30 mil dozwolonego limitu
        jest rownoznaczne z usilowanie zabojstwa - idziesz siedziec - policja jest
        bardzo skuteczna.

        Dziekuje za kazde cieple slowo i za kazde ktore studzi moja radosc.
        Nadal sie ciesze.
        Marcin
        • mirkomz Trollujesz? 24.06.04, 23:06
          > Mierzylem sie do Hayabusy ale byla troche przymala w sensie gabarytow.
          W buzie WSZYSTKO jest wieksze, chyba tylko manetki maja taka sama grubosc a
          siedzenie jest troszke nizej. Mysle ze nawet nie siedziales na tych motocyklach.

          pzdr
          Mirek
          • xing Re: Trollujesz? 25.06.04, 11:18
            Nie troluje. Mam 2 metry wzrostu i zanim wylozylem pieniadze na wymarzonego
            sprzeta zapoznalem sie z tematem. Motocykle do ktorych sie mierzylem:
            ZX-6R, ZX-12R, ZX-10R, CBR-1000RR, R1, GSX-1000, Hayabusa i jeszcze kilka przy
            okazji tylko z ciekawosci. Mozesz wierzyc lub nie ale nogi pasowaly we wcieciu
            pod zbiornikiem tylko w przypadku 3: R1, 12 oraz 10.
            Ciesze sie i staram sie wyrazic moja radosc ale jezeli ktos nie moze tego
            zaakceptowac to jest to tylko i wylacznie jego prywatna sprawa.

            Pozdrawiam
            Marcin
    • navigatorr Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 10:33
      gratulacje z powodu maszynki
      Kupiles ja moze w Bialymstoku? Jesli tak to zlamales dla mego braciaka serce :D
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 18:35
        Twoj brat nadal ma serce cale - motocykl nie byl kuiony w Polsce.
        Dziekuje za gratulacje.
    • sydney2003 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 10:40
      Ja tylko powiem od siebie GŁUPOTA GŁUPOTA GŁUPOT i jak słysze ze kolo na takim
      moto bedzie jezdził ostrożnie to krzyż na droge!!!
      niedawno jeden Ridersowicz rozwalił sie na zakręcie najnowszym Fazerem i to
      przy prędkości koło 100km/h i to nie był jego pierwszy moto w życiu. Przed
      chwilo czytałem, ze w czoraj W Sopocie dwie osoby zgineły na R6 co prawda
      padało ale to świadczy, że kierowca nie zachował należytej ostrożności ( to
      podobno był jego 3 sezon).
      Chciałem przypomnieć, że z tego co pamiętam R1 ma najlepszy wskaźnik mocy do
      masy czytaj więcej mocy niż sama waży (nie pamiętam dokładnie)!!!
      Stary wykazujesz nadwyraz brak szacunku do swojego życia, zresztą, o Twoje
      życie niedbam pamietaj jednak, że może jeszcze ktoś zginąć czy to twój pasażer
      czy ludzie w Katamaranie!!!!!!!!

      • pirus55 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 12:01
        tzn tak... ja sądzę, że jakoś można przeżyć naukę na b.mocnym motocyklu jakim
        jest R1.
        Wiem, ze to niewyobrażalna moc i tylko chwila zapomnienia dzieli nas od gleby,
        ale jeśli ktoś naprawdę bedzie jeździł z głową, będzie cały czas myślał o tym,
        ze pow 6 tys igra ze smiercią, będzie jeździł bardzo asekuracyjnie i nie
        operował nerwowo manetką, to mu się uda. Tak myslę.
        Nie będzie to łatwe i przyjemność z jazdy bedzie znikoma, bo cały czas trzeba
        będzie uważać i jakimkolwiek rozluźnieniu można zapomnieć. Ale da sie to
        zrobić. Tak myślę.
        Chociaż i tak jestem zdania, że pierwsze szlify nalezy zdobywać na małej mocy,
        bo zapomnieć się jest łatwo, a taka maszyna może ponieść jak dziki kustang :-))

        MariuszW
        er5 3miasto
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 18:54
        Moze i glupota ze maszyna taka mocna i tak szybka ale z drugiej strony to
        ludzie doswiadczeni ulegaja wypadkom na malych motocyklach i przy malych
        predkosciach rowniez.
        Takze porady w stylu kup 500 na pierwsze moto czy cos w tym stylu nie maja
        sensu. Wiekszosc wspolczesnych motocykli jest w stanie przekroczyc 100 km/h
        stad co za roznica czy bylo to 500, 600 czy 1300. Zadna.
        Motocyklisci gina w wyniku zlekcewazenia:
        1. wlasnych umiejetnosci,
        2. ich obecnosci na drodze przez kierowcow innych pojazdow,
        3. warunkow panujacych na drodze,
        4. przepisow drogowych.

        Szkoda mi kazdej osoby ktora ostatnie momenty spedzila na motocyklu.
        Co do tego wskaznika to masz po czesci racje - pierwszy moto (seryjny) ktory
        przebil 1KM/1kg. ZX-10R ma nieznacznie lepiej.
        Nie sztuka rozkrecic manetke i prezentowac sie z usmiechem do pierwszego luku.
        Sztuka jezdzic rozsadnie.
        Co do szacunku dla wlasnego zycia mam go nadwyraz duzo i decydujac sie na
        wylozenie pieniedzy na taki motocykl kierowalem sie rozsadkiem. Motocykl kupuje
        sie dla przyjemnosci a nie po to zeby zginac.
        Ja moge wykorzystywac 20% jego mozliwosci ale najwazniejsze ze bede jezdzil na
        motocyklu moich marzen i motocyklu ktory satysfakcjonuje mnie.
        Co do pasazera - nie bede nikogo wozil ze wzgledu na male/brak doswiadczenia a
        nie chce zeby ktos z tylu (50-80 kg) zmienial znacznie obciazenie 172 kg
        motocykla i przyprawial mnie o niepotrzebny dreszczyk emocji.
        Zycie ludzi w samochodach - jezeli bede smigal 200 i wiecej to sa zagrozeni ale
        nie bede poniewaz nie chce tracic wolnosci i lamac przepisow stanowych.

        Dziekuje za poswiecony czas na napisanie tych kilku slow.
        Nadal sie ciesze ze moj wybor padl wlasnie na ten a nie inny motocykl.
        Marcin
      • Gość: MJ Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 15:13
        Stosunek mocy do masy jest najkorzystniejszy w Suzuki GSXR-1000.
        • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 04.12.04, 04:59
          Nie byl bym tego taki pewien. Na dzien w ktorym wsiadalem na moje cudenko
          tenstosunek byl naj dla Kawasaki. A swoja droga nie jestesmy w stanie docenic
          tych parametrow w normalnym ruchu ulicznym. Co gazeta to inna "litrowka"
          wygrywala. Mysle ze z punktu widzenia kierowcy samochodu kazdy jeden
          wspolczesny litrowiec znika.
          Kto jest naj to czysto akademicka dyskusja.

          Pozdrawiam Marcin
          U mnie spadl snieg. Jedyne ruchy maszyny to 1/4 obrotu co 2 tygodnie :-)))))
          • Gość: nico Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 IP: *.kl.amwaw.edu.pl 04.12.04, 12:27
            EEEEEEE kierowcom nie tylko litrówki ale i "600" bardzo łatwo znikają. A nawet
            500 czy część 250. Pozdro.


            hej - cebrunia.....
    • sunshine600 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 12:18
      Witam.

      Gratuluje zakupu motocykla.
      Zazdroscic, nie zazdroszcze. (moze to dziwne ale moja Suzi pasuje mi
      najbardziej) :)

      Ostatnimi czasy dochodze do wniosku ze kupowanie takiego motocylkla mija sie z
      celem. Na drogach nie wykorzystasz nawet 30% potencjału Yamahy R1, a jak
      bedziesz chciał pojechac choc na połowe jej możliwosci (na przeciętnej polskiej
      drodze krajowej)to bedziemy stawiac na forum kolejne swieczki (czego naprawde
      nie zycze).

      ... ale kozak bedziesz na całą wieś, bordowa R1 i SHOEI z czerwonymi wstawkami,
      normalnie wypas (te wstawki najważniejsze). To teraz juz możesz stawiac kolejne
      "ptaszki".

      PZDR
      • szynszyll Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 13:53
        hej!

        rób jak uważasz ale jak dlamnie to weź telefon i zadzwoń do dilera. przeproś
        pana ładnie i poproś o nową XJ 600. kask sobie możesz zostawić ;) Twoje
        tłumaczenia w stylu: nie będe nikogo przekonywał czy mam rozum czy nie do
        niczego się nie przydadzą - to tak jakbyś napisał: mogę polatać pasażerskim
        samolotem chociaż tego nigdy nie robiłem ale mam rozum, albo poprowadzę dzisiaj
        dla odmiany kombajn zbożowy przez zatłoczone miasto - nigdy tego nie robiłem
        ale przecież mam rozum. dlaczego tak sądze:

        1. jeżeli nigdy nie jeździłeś motocyklem to nie masz o tym pojęcia - najlepszy
        dowód to Twój wybór
        2. gdzie zamierzasz tym R1 jeździć? po niemieckich autostradach? bo chyba nie
        po Polsce. w kraju nie ma i długo nie będzie dróg dla takich motocykli - nie ma
        nawet porządnego toru wyścigowego.
        3. podejrzewam, że nie odbyłeś jazdy próbnej - dała by Ci sporo do myślenia.

        Nie gniewaj się na mnie przypadkiem ale niebardzo sobie wyobrażam jak sobie
        poradzisz na czystosportowym bolidzie, który wg mnie jest kresem - tak, uważam,
        że nic więcej już wymyśleć się nie da - jeżeli chodzi o sportowe maszyny. Poza
        tym będziesz się KUREWSKO męczył bo co to za przyjemność walczyć z czymś czego
        nie potrafisz używać? Twój wybór. Nie zabij się.

        szynszyll
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 19:02
        Piszac o zakupie nie chcialem wzbudzic niczyjej zazdrosci. Chcialem podzelic
        sie moim szczesciem. Motocykl odbieram w poniedzialek stad musze dac upust moim
        emocjom.
        To ze Twoja Suzi pasuje Ci najbardziej jest jak najbardziej zrozumiale -
        motocykl jest dla Ciebie a nie dla innych.
        Bede jezdzil na 20% potencjalu tej zabawki - nie mam zamiaru udowadniac braku
        rozsadku na typowej polskiej drodze.
        Moze i ten motor jest wiesniacki, moze te wstaweczki sa wiesniacke ale takie
        wlasnie maja byc.
        Nie bede kozak na cala wies poniewaz ja nie kupilem tego motocykla do
        kozaczenia.

        Ciesze sie jeszcze bardziej.
        Z wyrazami szacunku dla kazdej opini
        Marcin
      • Gość: MJ Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 15:16
        Przecież koleś pisze, że będzie jeździł w Stanach!
        • prych Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 21.11.04, 17:10
          Jak bym sobie kupil w Polsce to bm nie wytrzymal?????
    • cabaniero Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 13:51
      Jak mówił pirus55 da się nauczyć jeżdzić na R1...kwestia wyobraźni, rozsadku i
      wyczucia...jak którejś z tych cech ci zabraknie...to będą Cię zeskrobywac z
      asfaltu ... Poza tym...w zyciu bym nie wydał takiej fury kasy na motocykl
      sportowy...no chyba że mieszkałbym w Niemczech...no albo chociaż w Poznaniu
      (jedyny tor w Polsce) Za taką kasę można sobie łyknąć Hondę Varadero, czy KTMa
      900 Aventure...i zapomnieć o naszych pożal się Boże drogach... pojeździsz R1 to
      zrozumiesz o czym mówię... a motocykla i tak ci zazdroszczę...bo wyjebisty
      jest...
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 19:11
        Dziekuje!
        Jak pojezdze to uswiadomie sobie co kazdy z Was mial na mysli spedzajac te
        kilkanascie minut na wyrazeniu swojego zdania na tym forum.
        Kazda wyowiedz jest cenna i kazda tak samo szanuje.
        Ja uczylem sie jezdzic na WSK-e, pozniej mialem okazje kilka razy poprowadzic
        GPZ900 (otwartego). Zyje. Tak sie zakochalem w motocyklach.
        Teraz bede uczyl sie na R1 plusow i minusow decyzji jaka byl zakup motocykla
        sportowego. Bede sie uczyl powoli - nie spieszy mi sie zbytnio na druga strone.
        Na razie nie bede jezdzil jezdzil po polskich drogach - ten i nastepny sezon
        bede jezdzil po autostradach Maine.

        Jeszcze raz dziekuje.
        Marcin
    • grubz916 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 14:23
      A ja trzeci sie dolaczam do zgody z Pirusiem. Na R1 da sie nauczyc jezdzic,
      ale bedzie to o wiele trudniejsze niz na czyms mniejszym ktore latwiej wybaczy
      bledy. Ja jezdzilem pare lat na 916, poza innymi scigami. To tez sportowy
      moto; lekki, maly, silny... Spokojnie podnosil przednie kolo, nawet jak
      czasami czlowiek sie tego nie spodziewal. Wielka frajda to tak, ale dla
      nieprzygotowanych raczej nie. Zgadzam sie tez ze Szynszylem, lepiej by bylo
      cos mniejszego kupic, ale wiem ze jak bym byl w twoich butach to ciezko byloby
      mi taki moto puscic. Lepiej idz sobie trenuj na pustym parkingu podstawowe
      manewry.

      No i zapamietaj sobie tez ze ekspertska, ostra jazda na motorze to jest wiecej
      zalezna od umiejetnosci kierowcy niz od maszyny. Ja znam goscia ktory na torze
      jezdzi na NSR250 (japonski spec) i spokojnie potrafi mijac mniejdoswiadczonych
      na Firebladach, R1, R6, itd.. Oczywiscie mowie o ciasnym torze gdzie zalezy
      szybkosc utrzymac na zakretach bo niema gdzie otwierac manetke gazu na max. W
      skrocie tylko chce Ci powiedziec ze doswiadczenia niemasz, a jest duzo do nauki.

      Powodzenia - Tomek
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 19:21
        Do pierwszej czesci - wiem ze bedzie to dla mnie trudne do czasu kiedy nie
        wyczuje manetki gazu i nie przyzwyczaje sie do sprzegla. Kolo - nie dla mnie.
        Ja nie musze byc nigdzie pierwszy.
        Na pierwszy moto cos mniejszego - bez roznicy. Nawet przy 100 mozna zginac a
        taka predkosc to zaden wynik dla wiekszosci motocykli. To musial byc duzy
        motocykla poniewaz na mniejszych bylo mi nie wygodnie a nie chcialem choppera
        (bylby to Warrior). Na choppera zawsze przyjdzie czas.
        Bede mial na cwiczenie manewrow sporo czasu.
        Co do drugiej czesci - zgadzam sie a moje umiejetnosci sa praktycznie zerowe.
        Jak poleci obok mnie 250 to niech leci i niech dojedzie szczesliwie do miejsca
        przeznaczenia bez jakiejkolwik sytuacji stresujacej. Jest dobry wie co robi
        niech robi.
        Bede sie uczyl juz od poniedzialku.
        Marcin
        • grubz916 Marcin... 24.06.04, 20:50
          Przeczytalem wszystkie twoje odpowiedzi i ciesze sie ze bierzesz sie do jazdy
          rosadnie :)). A z rosadkiem do dasz sobie rady na takieh rakietcie nauczyc.
          Powod mojej ostrzegi (i napewno innych tez) bylo to ze mi niedawno temu udalo
          sie przejechac na nowym ZX-10R. Dodanie wiecej niz 60% gazu w pierwszym biegu
          i kolo przednie chce na chmury patryc. Dlatego mowilismy ze taki motor nie
          wybacza glupich czynow o ktorzy my WSZYSCY bylismy winni jak sie uczylismy.
          Dlatego tez proponowalem sie pouczyc na jakims pustym parkingu; lepiej te byki
          popelnic tam gdzie siebie i innych nie uszkodzisz. Oczywiscie to ostatnie
          zdanie jest niezalezne od jakiej maszyny ktos posiada.

          Mowisz ze z Maine jestes? Portland moze? Ja jestem z New Jersey ale bede w
          Portland w poniedzialek (6/28) popoludniu czekajac na prom do Nowy Scotcii. A
          przez Maine tez bede wracal pod koniec tyg. (chyba droga 1, kolo morza). Prom
          dopiero o 20 leci to bede siedzial i sie nudzil. Jak chcesz to mozemy sie
          spotkac na piwo.

          PZDR - Tomek
          908-380-0765 kom.
    • mopek41 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 15:11
      Nie przepadam raczej za "rakietami" ale miałem kiedyś przyjemnośc przejechć się
      ZXR`em 750. W owym czasie byłem w posiadaniu VT`eka 700 pomimo to jazda kawą
      pozostawiła na mnie duże wrażenie. Niby jedziesz spokojnie a zegar pnie się w
      góre jak szalony. Wiem że to nie dużo na autostradzie ale we wisi owszem.
      Domyślam się, że R1 to nie ZXR ale świadczy to o tym, że na taki sprzęt
      trzeba naprawde duże umiejętności i DOŚWIADCZENIE no chyba że chcesz jeżdzić z
      prędkością motoroweru.

      Pozdrawiam i polecam kurs doszkalający.
      • wojtekk1000 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 15:37
        Wypasiony motocykl (sam sie przymierzeam - oczywiscie nie do 2004 ale cos
        wczesniejszego). A nauczyc sie jazdy da sie na wszstkim - mam kolege, ktory
        kupil sobie R6 a nigdy w zyciu nie jezdzil - powiedzialem mu co i jak - (gdzie
        sprzeglo i hamulec - doslownie - i po paru dniach normalnie sie nia poruszal -
        obecnie przejechal nia 3 tys km (wbrew pozorom to nie wiele) i moge powiedziec
        ze radzi sobie calkiem niezle (no nie tak jak ja oczywiscie - hehe)! Masz
        rozsadek i odwage to bedziesz jezdzil na wszystkim!! Powodzenia i odezwij sie
        czasem!!

        Kawasaki ZXR 750 (high speed) Wrocław!!
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 19:24
        Jak bedzie zachodzila potrzeba to bede sie poruszal jak na motorynce.
        Zegar to bedzie tyle wskazywal co tablica przydrozna lub mniej.

        Moja radosc niczym nie zmacona
        Marcin
        • koniaczek666 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 20:00
          Witam!
          zobaczymy czy silnej woli Ci starczy, jak bedziesz mial wolna droge, w
          katamaranach beda Cie popedzac bo "motor zawalidroga jedzie", a silnik bedzie
          sie dusil. Przyznam ze ja na mojej Jawie ts tez czasem daje sie poniesc a
          dotychczas Vmax testowana na niej to 120 km/h, choc zdaje sobie sprawe z
          niebezpieczenstwa. Ja mam pod soba tylko 27KM ty bedziesz mial grubo ponad 100...
          • pirus55 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 23:54
            Xing: no nie bajeruj już nas tutaj, że bedziesz ciągle jeździł 30 mil, bo nie
            uwierzę :-) Wiadomo, że pojedziesz i 60 mil i to niebawem.
            Problem moim zdaniem tkwi w tym, że jak już troszkę się wjeździsz w ten motor
            (ok 2 mies), to zaczniesz czuć sie na nim pewniej. Bedziesz sobie myślał -
            eeee, okiełznałem tego killera. I to jest najbardziej zabójcze w tym wszystkim.
            Taki motocykl może Ci nie raz wykręcić niezłego figla. Nie jeździłem co prawda,
            ale zdaję sobie sprawę co to jest.
            Reasumując, jeśli będziesz uważał to prawdopodobnie nic Ci się nie stanie.
            ...ale nie mów nam tutaj, że 30 mil bedziesz jeździł :-))

            Miłego poniedziałku :-))

            MariuszW
            er5 3miasto

            • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 25.06.04, 11:23
              Nie mowie ze non stop bede jezdzil powolutku ale bede sie staral nie przeginac
              tez w druga strone. Bede sie powoli staral wjezdzac w ten motocykl ale to nie
              znaczy ze kiedykolwiek sprawdze jego pelne mozliwosci w normalnym ruchu
              drogowym (poniewaz to zakrawa mi na glupote).
              Na razie czuje ogromny respekt przed poniedzialkowa jazda.

              Wyrazy uznania dla kazdego celnego spostrzezenia.
              Marcin
              • achili Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 25.06.04, 22:50
                Hello,
                pozdrówki dla ziomali zza oceanu:)!!!!
                A powaznie, podpuszczasz?! człowieku, przeczysz sobie w każdym zdaniu! Pierwsza
                rzecz: zacieśniasz się umysłowo po włożeniu kasku i odpaleniu maszyny. chcesz
                trochę pożyć? Zmień moto na słabsze, lepsze do okiełznania.
                POza tym dłuuuuugiego żywotu życzę:)
                Pozdrówki,
                achili
                • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 26.06.04, 03:03
                  Nie podpuszczam nikogo - samemu jest mi ciezko uwierzyc w moje szczescie. Na
                  razie siedze tylko na netcie i staram sie zapamietac kazde slowo kazdego z Was
                  i powiem szczerze jestem coraz bardziej przerazony poniedzialkiem. Wiem ze
                  sobie poradze. Jednak jak ktorys z Was tutaj napisal ze najlepiej kupowac R1
                  (pod warunkiem ze ma sie za soba 30.000 km). A ja nie mam.
                  Ale to bylo moje marzenie od 17 roku zycia - 9 lat to szmat czasu w oczekiwaniu
                  na taka przyjemnosc.
                  To jeszcze 3 dni a ja juz sie dziwnie czuje.
                  Nie mam zamiaru rozbic ani siebie ani maszyny - R1 to nie jest motocykl ale
                  ogromna odpowiedzialnosc za innych uzytkownikow drogi i osoby kochajace mnie.
                  Jak dobrze pojdzie to w nastepny piatek bede mial okazje spotkac sie z jednym z
                  Was-forumowiczow poniewaz tak fajnie sie sklada ze bedzie przejezdzal kilka mil
                  od miejsca w ktorym mieszkam.
                  Dzisiaj bylem w salonie dopelnic formalnosci - wracalem w totalnej ciszy.
                  Radosc i przerazenie.
                  Dobrze ze w trakcie oczekiwania moge sobie popisac z fachowcami w dziedzinie
                  motocyklizmu i majacymi za soba setki tysiecy km i mil (wszyscy razem wzieci).
                  Dziekuje za troske
                  Ja
        • asiorasior Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 25.06.04, 01:05
          zmień sobie amora skrętu bo fabryczny jest gówniany.
          szerokości na drogach
    • kawasaki500 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 24.06.04, 23:59
      Gratuluję zakupu.
      Nie mogę się jednak zgodzić z Twoim tokiem rozumowania.
      Wydaje mi się, że nie wszystko będzie zależeć od tego czy pojedziesz "z głową".
      Podejmujesz próbę poskromienia ŻYWIOŁU (!!!) i Twoje plany i zamiary
      niekoniecznie muszą się przełożyć na oczekiwane przez Ciebie reakcje sprzęta.
      Mam nadzieję że się mylę, i Twoja R1 będzie Ci posłuszna jak japońska gejsza.
      Trzymam kciuki i niech Bóg ma Ciebie w swojej opiece.
    • elkojotee Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 25.06.04, 01:53
      Ave! R1 jako maszyny Ci szczerze gratuluję (jest marzeniem niejednego) :) Ale
      jako wybór niedoświadczonego motocyklisty uważam za BŁĄD. Tak dużo mówisz o
      rozsądku - moim zdaniem, sam wybór R1 tym rozsądkiem trochę zachwiał... Życzę
      Ci dużo silnej woli i sczęścia. Bo MOC w motocyklu jest jak nieustające
      kuszenie... Wystarczy raz i...
      Długiej i bezpiecznej jazdy :)
      Pozdrawiam!
      elkojotee
    • cabaniero Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 25.06.04, 08:43
      Spokojna głowa xing mieszka w Stanach...to i tak szybko nie pojeździ...tam co
      milę stoi patrol policji...a sądy surowo karzą za speeding i za niebezpieczną
      jazde...xing będzie musiał kalkulować, bo do spłacania R1 dojdą mu jeszcze
      mandaty, a może i prawnik... no ale z drugiej strony Stany to nie Polska zakup
      R1 dla przeciętnego obywatela jest jak kupienie dla mnie roweru...zatem stać
      ich i na wysokie ubezpieczenia i mandaty...a i drogi mają gładkie i
      szerokie...ech...i gdzie tu kurwa sprawiedliwość...???
    • sly_na_zjawie Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 25.06.04, 09:21
      gratulacje, trzymaj się i nie daj się, nawiń pierwszy tysiąc i opowiedz jak było
    • edimerc Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 25.06.04, 20:52
      Trza bylo zanim kupiles poradzic sie na forum. Jak jestes taki dlugi to lepsza
      bylbaby dwunastka bo jest najwieksza. A jak jestes taki kozak to dwunastka w
      wersji turbo - w zaleznosci od tunera od 260 do 400 KM. Zadnych kompromisow,
      trza isc na calosc! Ale na radio-jeden tez bedziesz mial fajnie, tylko przed
      jazda posmaruj sobie dupsko terpentyna. Stara kowbojska tradycja.
      • uncledonken Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 25.06.04, 23:37
        Świetny motorek. Też mam 2 m wzrostu, i na R1 2001 siedziało mi się bardzo
        fajnie. Nogi zmieściły się pod zbiornikiem :). POZDRAWIAM
        • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 26.06.04, 03:11
          Dzieki za wsarcie.
          Osobom nizszym z calym szacunkiem dla Nich nigdy nie bedzie zauwazyc niuansow
          gabarytowych pomiedzy motocyklami o ktorych pisalem wyzej.
          Mysle ze decydujaca liczba to odleglosc (seryjna) pomiedzy siedziskiem a
          podnozkami. Faktycznie na papierze to wygladalo czasami ze ten czy tamten
          bedzie wygodnieszy ale rzeczywistosc weryfikowala to na dwa sposoby: wygodny i
          niewygodny.
          Obiecuje kazdemu z Was ze bede uwazal na drodze nawet na przebiegajace
          wiewiorki.
          Niech nikt juz nie pisze o swieczkach!!! Prosze :-)))

          Marcin
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 26.06.04, 03:34
        Na forum czasami sie przygladalem dyskusjom o motorach i nie tylko. Czesto
        osoba ktora miala juz upatrzony motocykl miala prawo zaczac sie wahac czy
        dobrze wybrala po przeczytaniu opini kilku calkiem roznych osob.
        R1 to byl moj wybor i bede musial ponosic jego konsekwencje od poniedzialku.
        W sprawie kasku nie radzilem sie tylko zapamietalem Wasze slowa z
        forum "najlepiej to kupic cos z Arai lub Shoei". Poszukalem, poczytalem i
        kupilem taki ktory uchodzi za najbezpieczniejszy.

        Dwunastki nie wzialem poniewaz byla tak samo komfortowa ale:
        1. Jest wieksza i ciezsza - trudniej taka wyhamowac (nawet z 50 km/h).
        2. Jest troszeczke brzydsza od R1 - nie gniewajcie sie ale na poczatku mialem
        ja kupic (porownanie na zywo z R1 i 10R spowodowalo ze wplacilem na konta
        Yamahy)
        3. Byla drozsza o 50 dolcow :-)))))))

        Te 260-400 koni to Panowie i Panie bardziej dla Was tych bardziej wjezdzonych
        ktorym nie wystarcza seryjna moc. Ja to pewnie i tak wysle na urlop kilka z
        tych koni a niektorych to zapewne nigdy nie wykorzystam.
        A tak na serio jezeli komukolwiek chce sie jeszcze czytac ten zapewne juz nudny
        watek - Jak jest z docieraniem (nie o asfalt)?
        Wiem ze kawasaki (maja taka naklejke na zbiorniku) zeby do 500 mil/800 km nie
        przekraczac okreslonych obrotow. Na mojej i srebrnej obok nic takiego nie bylo.
        Co robic? I jak jezdzic?
        Czy utrzymywac non stop stale obroty czy raczej roznicowac w dozwolonym
        zakresie?
        Czy po tych 500/800 zmieniac olej czy robi sie jeszcze pozniej?
        Bede wdzieczny za w miare krotkie, konkrente i na temat odowiedzi.
        Marcin
    • mac_rys MSF? 26.06.04, 09:27
      Moim zdaniem glupota, choc wyglada na to, ze mozesz jeszcze zamienic na cos
      mniejszego. Mam tylko nadzieje, skonczyles chociaz kurs MSF. A swoja droga
      ciekawi mnie ile Cie wynosi ubezpieczenie tego motoru.
      • xing Re: MSF? 26.06.04, 16:33
        MSF - Nie
        Ubezpieczenie - 2 600 dolarow za rok (pelne)

        Pozdrawiam
        Marcin
    • bigadam Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 26.06.04, 18:47
      Heja. Skuszę się i cos napisze. Sorry ze nie czytałem to co inni tutaj pisali,
      ale chciałbym dodać coś od siebie...

      Kupujesz R1 na początek.... fajnie.
      Jak przejedziesz pierwsze 100 km bez gleby (czego Ci życze), to już będzie
      coś :). To będzie decydujące :)
      Po pierwszym tysiącu km nauczysz się jezdzić i będzie cool.

      Mówie to bo miałem przykre doświadczenie... :(
      Mój pierwszy motor miał zaledwie około 53 KM. (więc w sam raz na początek)
      Wyjechałem z salonu. Przejechałem jakieś 500 metrów i ......miałem farta że nic
      nie jachało na skrzyżowaniu, bo inaczej chyba bym nie pisal juz na tym forum :)

      Brak jakiegokolwiek doświadczenia, hamowanie tylnym (bo przednim się bałem :) i
      przemknąłem przez skrzyzowanie ze znakiem STOP jak strzała , a że prosto drogi
      nie było tylko trawa i krzaki więc się na nich zatrzymałem... :)
      Posrany byłem jak diabli.

      Dwa miesiące potem gleba.....(tu było gorzej-jechałem z pasazerem) :(
      Mnie się niewiele stało.....
      Motor naprawiłem. Zrobiłem nim coś około 12 tys.km.
      Sprzedałem go, w międzyczasie kupiłem KTM 300EXC zeby poszalec w terenie.
      Niedawno kupiłem motor o mocy około 110 KM, i to mi wystarcza.

      Życze Ci żeby Twoje początki nie były takie jak moje albo gorsze.
      (znam kolesi którzy zaczynali jazde silnymi motorami, albo prosili
      kolegów : "daj się przejechać", niestety niejednokrotnie bandaże nie były juz
      potrzebne.....:( )

      pzdr
      VTR1000F

    • misiasty666 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 27.06.04, 13:43
      Witam!!!
      Gratuluje zakupu motocykla według mnie najładniejszego i najbardziej "sexi" :P
      Coś nie wierze w to, że będziesz jeździł tak jak piszesz (może przez kilka
      dni). Wydaje mi się, ze niezbyt mądrze postąpiłeś, ale nie o to mi chodzi tylko
      pytałeś się jak dotrzeć taki motocykl, a z tego co pamiętam mam w jakiejś
      gazecie naprawde spoko opisane jak to dobrze zrobić i napewno nie trzeba nie
      przekraczać np.6000 rpm tylko i pod czerwone powinien być "kręcony". Także nie
      wiem jak to będzie z ta spokojną jazdą:P, bo żeby wskazówka obrotomierza
      powędrowała do czerwonego pola na yzf-r1 '04 to nawet na jedynce z jakieś
      150km/h pewnie będzie:P (zx-10r ok.170km/h). Jutro dokładnie ci wszystko
      przepisze z tej gazety (troche tego będzie no ale :P) i najlepiej będzie jak
      podasz mi swojego mail'a i tam ci to prześle.
      Pozdrawiam ]:->
      mój e-mail: yzf_r1@wp.pl
      • luckyluke-21 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 27.06.04, 17:46
        Hehe no ciekawe ja on ma to zamiar spokojnie dotrzec ten silnik ??:-) jak
        bedzie jezdził przepisowo to silnika w zyciu sie nie dotrze a jak sie go dobrze
        nie dotrze to pózniej jak mu bedzie chciał odkręcic gazu to sie zdziwi ;-). Ja
        na jego miejscu skoro mieszka w USA to na kawałek austostardy wskczył i ile
        fabryka dała :-) jak przezyje to znaczy ze moze nim jezdzic :-) i tak "życie
        chwilą jest " Pozdrawiam
        • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 27.06.04, 18:11
          Na autostradzie mamy 65 mil jak pojade 96 i wiecej to:
          1. postawiony mi zostanie zarzut checi spowodowania katastrofy
          2. nastepnych 30 dni spedze w wiezieniu
          3. strace okolo 1/3 sezonu w towarzystwie ludzi z marginesu.

          Jak bedzie trzeba rozkrecic ja do czerwonego to poprosze jakiegos speca lub
          kolege ktory jezdzi CBR600 zeby to zrobil za mnie na dowolnie przez niego
          wybranej drodze. Motocykl jest ubezpieczony. A ja przezyje takie docieranie.
          Fabryka dala za duzo jak na moje umiejetnosci i zdrowy rozsadek.
          Ze wzgledu na roznice czasowe pomiedzy USA a Polska opisze moje pierwsze
          wrazenia zaraz jak tylko znajde chwile wolnego czasu.

          Na koniec Drog Jak Stol
          Marcin
          • asiorasior Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 27.06.04, 20:37
            Jak będziesz jeździł tą maszyną 96 km/h to dostaniesz się do KSIĘGI REKORDÓW
            GUINESSA! Co ty piszesz za bzdury! Odważny jesteś to fakt, sobie wmawiaj co
            chcesz, ale nam starym wyjadaczom nie mów że będziesz jeździł zgodnie z
            przepisami! TAKIM MOTOREM SIE NIE DA! Jak chcesz jeździć zgodnie z przepisami
            to kup sobie MZ ETZ 150, tylko w miescie nie szalej. Polubiłem cię chłopie bo
            jesteś odważny, ale nie lej wody.

            Pozdrawiam

            P.s. napisz coś od czasu do czasu zebyśmy wiedzieli że zyjesz i dajesz rade.
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 27.06.04, 18:03
        Juz przeslalem wiadomosc na maila ktorego podales.
        Ogromne dziekuje za wsparcie jakie Wszyscy oferujecie mi na tym forum.
        Marcin
        • uncledonken Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 27.06.04, 23:33
          Dobry pomysł z tym docieraniem. Daj motorek jakiemuś doświadczonemu kierowcy,
          niech Ci podociera. Bo faktycznie, jak będziesz "zmulał" to później będą
          kłopoty. Pozdrawiam
    • dwacylindry Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 28.06.04, 00:27
      cze
      no to kiedy pierwsza powazna jazda, taka pod 200 km/h ???
      jak wrazenia ???
      droga robi sie waska, co ???
      i nie bajeruj, ze tam w USA tak wszyscy kurczowo trzymaja sie ograniczen
      predkosci, moze w miastach tak, bo sa korki wieksze niz u nas, he he he, ale na
      highway-u to panowie na szlifierkach raczej nie patrza na znaki, zwlaszcza jak
      sa na dopalaczach (i nie mam na mysli lepszej benzyny czy podtlenku azotu).
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 29.06.04, 09:42
        Pierwsza powazna jazda to odbyla sie w poniedzialek okolo 18-19 czasu
        polskiego. Kiedy Wy sobie spokojnie siedzieliscie i zajadaliscie kolacyjki ja
        uczylem sie procedury zapalania :-))))) Bez jaj kiedys jak mi sasiad dawal
        pojezdzic na swoim GPZ ale zawsze byl zapalony i jakos to bylo inaczej.
        Wybralem autostrade poniewaz nie umiem jeszcze dobrze skoordynowac gazu ze
        sprzeglem i mi albo gasnie albo szarpie ale bez przesady zeby na kolko
        wchodzila. Jak sie robi cieplo to sprzeglo i prawa nozka przychamowuje. Nie
        chcialem jechac przez skrzyzowania i irytowac innych kierowcow - chociaz sa nad
        wyraz cierpliwi. Na autostrade mialem tylko zjazd z ulicy przy ktorej byl salon
        i wio do przodu - na wszelki wypadek za mna jechal (wlokl sie) kolega moim
        samochodem i zabezpieczal tyly :-)))
        Pozniej Augusta - tylko przejazd - kilka swiatel - jedne smiechowe. Start
        wszyscy patrza na to wielkie zolte cudo (kurtke mam zolta jak policjanci w
        Polsce) na tym plastikowym czerwonym pocisku. Obrazek jakze rozny od typowego
        amerykanskiego motocyklisty na zwalistym Harleyu, z broda i bez kasku (tutaj w
        Maine jest takie prawo ze mozna w i mozna bez). Zielone wszyskie glowy poszly
        zdecydowanie do przodu a ja zostalem na swiatlach i zupelnej w ciszy. Panika?
        Skad wszyscy widza ze mam probne rejestracje a ja jeszcze bardziej uradowany.
        Wiem ze ona by nie wybaczyla zbyt duzo gazu i zbyt szybko puszczonego srzegla.
        I tak jeszcze ze trzy razy. Najbardziej denerwowalem sie taka sytuacja przed
        salonem poniewaz nie wiedzialem czy jeszcze dam rade. Dalem i pozniej tylko sie
        smialem jak mi zgasl. W sumie przejechalem dzisiaj 89 mil. Ostatnie 28 w nocy.
        W nocy najbardziej boje sie jak mi na droge wyjdzie jakies cholerstwo. Tutaj
        sporo zwierzakow ginie na drodze ktora jezdze do pracy a inne zwierzaki zywia
        sie tym co pozostalo z ich pobratymcow. Ale jakich najbardziej sie boje w
        przypadku jazdy na motocyklu? Skunks, wiewiorka czy inne tego typu to raczej
        nie zmienia mojej trajektorii az tak bardzo jak ... pieprzone (sorki za wyraz
        ale tego sie obawiam naj) zolwie. Jezdze wolno a i taki zolw to nie wskoczy
        nagle mam nadzieje ze zauwaze go duzo wczesniej w swietle reflektorow.
        Co do ograniczen to trzymaja sie w USA (Maine) jak trzeba - policja nie
        namierza tak jak u nas z pobocza lub w nieoznakowanych "troche szybszych" ale
        kazdy radiowoz czy jedzie z naprzeciwka czy wyjezdza z bocznej czy jedzie za
        Toba w kazdej chwili moze wykonac pomiar. Na autostradzie maja takie
        przejazdowki w ktorych sobie stoja 15 metrow od autostrady i sobie mierza. Jak
        jest 65 to maksymalnie mozesz pojechac 75 (bez mandatu). Tempomat i jedzies.
        Czasami moga z samolotow - znajomy w ten sposob ma zwyzke na ubezpieczeniu.
        Na razie cieszy mnie turystyka na tym super sporcie i owszem czasami
        przeciagalem (do 8-9) na biegu ale tylko jak sie rozpedzalem i mialem przed
        soba czysto i prosto (w nocy).

        Dzieki komentarzom odnosnie tego ze mozna zaczac od R1 tylko z rozsadkiem
        mialem dzisiaj przy odbiorze pewnosc siebie a te pozostale (szczegolnie jeden
        ze slowami GLUPOTA GLUPOTA GLUPOTA) w stylu ze to blad, zeby odwolac transakcje
        itp. jeszcze bardziej wyostrzyly moja czujnosc.
        Za wszystkie slowa razem i kazde oddzielnie OGROMNE DZIEKUJE.
        Jak odbieralem motorek to w glowie mi lataly fragmenty Waszych wypowiedzi.
        Jak moto do nauki to to jednak jest za mocne i jezeli ktos sie zapomni moze
        zrobic duze kuku. W Polsce odradzalbym szybkie na poczatek.
        Pozdrawiam
        Marcin

        Oczywiscie bede relacjonowal moje postepy - na razie jeszcze wiecej szacunku do
        mocy.
    • luckyluke-21 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 28.06.04, 16:58
      JAK TAM JAZDA JUZ PONIEDZIAŁEK !! |ZYJESZ JESZCZE jak tak to odezwij sie na
      forum .....pozdrawiam
    • jacek_stanczyk Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 29.06.04, 11:40
      xing napisał:

      >Wybralem autostrade poniewaz nie umiem jeszcze dobrze skoordynowac gazu ze
      >sprzeglem i mi albo gasnie albo szarpie ale bez przesady zeby na kolko
      >wchodzila. Jak sie robi cieplo to sprzeglo i prawa nozka przychamowuje.

      O BOZE!!! Poczytaj troche stary albo pogadaj z kims o tym, kiedy sie wciska
      sprzeglo i ktorym hamulcem sie hamuje zanim pojedziesz na nastepna
      przejazdzke!!!

      P.S.
      Ci z dlugimi brodami powinni na ten temat cos wiedziec ;)
      • luckyluke-21 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 29.06.04, 18:24
        EE tam Jacke czepiasz sie goo :-). niech hamuje którym mu pasujee dobrze ze
        wogóle hamuje :-) . A podziwam tych kierowców ze cie jeszcze na tej
        autostradzie nie rozjechali jak tobie on tak gasnie itp, w polsce pewnie juz
        bys nie zył :-) . pozdrawiam i bezpiecznej nauki jazdy :-)
        • pirus55 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 29.06.04, 20:43
          Jak Ci tak ciągle gaśnie, to może lepiej następnym razem nie wyskakuj sobie na
          autostradę :-)) tylko pojedź na jakiś większy placyk i tam poćwicz ruszanie i
          hamowanie.
          ...Ruszasz, rozpędzasz moto do niewielkiej prędkości ok 10 km/h i stop, na
          chwilę się zatrzymujesz, ...i znowu ruszasz i znowu stop, ruszasz, stajesz,
          ruszasz, stajesz, ruszasz, stajesz :-))
          Po 20 razach, przyzwyczaisz się troszkę do motoru i zazcznie Ci to wychodzić
          coraz płynniej. Bardzo dobre i proste ćwiczenie, idealne na początek.
          Później rób to bez zdjemowania stóp z podnóżek/podnóżków :-)
          Tylko przy tej mocy musisz naprawdę bardzo uważać na ruchy manetką gazu.
          A tego musisz się koniecznie nauczyć, ...wszystko inne w tym motocyklu
          pracuje "dla" Ciebie, ale manetka wręcz przeciwnie :-)) niesie za sobą duże
          zgrożenie, tym bardziej dla niewprawionego motocyklisty.
          Kiedyś widziałem filmik, jak gościowi spod tyłka wyskakuje dosłownie w ułamku
          sekundy właśnie R1. To się stało strasnzie szybko i bez litości dla jeźdzca :-)
          Nie kwestionuję Twoich umiejętności, ale taka zabawa na placyku przydaje się
          każdemu z nas. Zrób sobie po prostu własną szkołę jazdy :-)
          wymyślaj sobie najróżniejsze ćwiczenia. Tak dla samej zabawy.
          Potem krótka przejażdżka i do domku i czekasz na kolejny dzień :-))

          Pozdrawiam
          MariuszW
          er5 3miasto
      • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 29.06.04, 22:38
        Jacku
        Wybralem autostrade zeby uniknac na poczatek szarpaniny na swiatlach. Na
        autostrade bylo banalnie wjechac i tylko utrzymywac stala predkosc.
        Dojazd do innej trasy niz autostrada wymagalby ode mnie przejazdu przez
        kilkanascie skrzyzowan.
        Juz mi idzie zdecydowanie lepiej.
        Co do hamowania - to ta nozka dzialala tylko i wylacznie przy ruszaniu. A
        doskonale wiem ze zasadniczym hamulcem zarowno w autach jak i motocyklach jest
        hamulec przedni. Ale na malej predkosci noga calkowicie wystarcza tym bardziej
        ze prawa reka i tak byla juz zaabsorbowana manetka gazu.
        Dzisiaj jezdzilem z kolega z pracy (CBR 600 RR 2003) po bocznych uliczkach i
        licznych STOP-ach.
        Ucze sie i juz mniej wiecej wyczulem w jakiej pozycji sprzeglo zaczyna lapac.

        "Poczytaj troche stary albo pogadaj z kims o tym, kiedy sie wciska
        sprzeglo i ktorym hamulcem sie hamuje zanim pojedziesz na nastepna
        przejazdzke!!!" - Dlaczego nie z Toba? Bede wdzieczny.

        Pozdrawiam
        Marcin
        • jacek_stanczyk Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 30.06.04, 07:58
          xing napisał:
          > "Poczytaj troche stary albo pogadaj z kims o tym, kiedy sie wciska
          > sprzeglo i ktorym hamulcem sie hamuje..."
          >Dlaczego nie z Toba?

          Bo najlepiej o technice jazdy "rozmawia" sie najlepiej, jak juz ktos napisal,
          na placyku np. wielki parking, przy sprzetach i z duza dawka cwiczen. Uwagi np.
          kolegi na CBR 600 RR nie zastapia ci "madrowania" sie kolesi na forum, np.
          takich jak ja ;)
          No ale jak tylko bede przejezdzal przez twoja okolice, to mozemy sie spotkac i
          posmigac :)

          P.S.
          Dzisiaj konczy mi sie umowa w robocie, wiec nie wiadomo, gdzie mnie poniesie
          na mym motocyklu ;)

          Pozdrawiam.
          • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 30.06.04, 09:24
            Dzisiaj w pracy myslalem sobie o tych cwiczeniach - mysle ze na poczatek jakies
            osemki (klasycznie jak za pierwszym razem na WSK na kursie - dobrych kilka lat
            temu) oraz w nocy jak wracalem dzisiaj z pracy sprawdzalem takie mocniejsze
            hamowania (z 15-20 mil). Szybciutko hamuje ale to jednak trudne na wiekszej
            predkosci (oj trzeba miec jaja zeby awaryjnie z 60 mil do zera). Bede jednak
            cwiczyl na razie trzymam bardzo duze odstepy a i tak nikt mnie nie wyprzedza bo
            amerykanie najzwyczajniej sie boja wykonywac ten manewr. Dodatkowo przepisy
            ruchu drogowego w tym stanie zobowiazuja ich do utrzymywania znacznie wiekszej
            odleglosci za motocyklista niz za samochodem na wypadek gdyby ten sie wylozyl.
            Takze jest bezpiecznie i fajnie.
            A co mi sie jeszcze podoba? Dzisiaj jezdzilem z tym kumplem i wyjechalismy na
            trase taka mniej wiecej jak W-wa Bialystok lub W-wa Gdansk czyli dwa normalne
            pasy w dwoch kierunkach plus podobna szerokosc na pobocza. On lecial przodem ja
            za nim i patrzylem co i jak. Za nami koles w pick-up-ie tak mniej wiecej 50-70
            metrow. I tak sobie jechalismy dobre 15 mil czasami przyspieszajac mocniej
            czasami mniej koles caly czas za nami. W koncu zjezdzamy z drogi ja pierwszy
            (jako ze lepiej znalem droge) kumpel drugi. Skrecilem i slysze krotki klakson
            obrot przez ramie i w oknie bocznym tamtego samochodu "victoria" i szeroki
            usmiech kierowcy - po prostu czad.
            Druga sytuacja z kierowca. Dojezdzamy z dwoch przeciwnych kierunkow do drogi
            glownej stoimy twarza w twarz - ten koles chce prosto ja w lewo. Ustepujemy
            pierwszenstwa tym na glownej i czekam az koles przejedzie a pozniej ja (on mial
            pierwszenstwo). Czy tak wyszlo? Nie. Facet do mnie machnal zebym to ja pierwszy
            zjechal ze skrzyzowania -jemu sie przeciez nie spieszy a druga sprawa ma
            automatyczna skrzynie - jemu bedzie latwiej ruszyc niz komus ze skrzynia
            manualna. Ludzie sie super odnosza do motocyklistow zawsze pozytywnie lub
            obojetnie nigdy negatywnie.
            Co od posmigania w mojej okolicy to jak najbardziej ale dopiero w sierpniu
            2005 - wtedy zamierzam wrocic do Polski.
            Zawsze bede jednak odwiedzal forum i zdawal relacje z jezdzenia.

            "Dzisiaj konczy mi sie umowa w robocie, wiec nie wiadomo, gdzie mnie poniesie
            na mym motocyklu ;)"
            Na lepsze :-)))

            Pozdrowienia
            Marcin
            • jacek_stanczyk Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 30.06.04, 09:57
              xing napisał:
              > Co od posmigania w mojej okolicy to jak najbardziej ale dopiero w sierpniu
              > 2005 - wtedy zamierzam wrocic do Polski.

              I co wtedy? Rozstaniesz sie z ukochana R1, czy bedziecie zyli dlugo i
              szczesliwie w kraju nad Wisla?

              P.S.
              A wlasciwie to (jesli mozna spytac) po co tu wracasz? Tu nic nie ma ;)
              Mnie to chyba by musieli sila przerzycic przez ocean :))
              • xing Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 30.06.04, 19:21
                Jak wroce do Polski to nie bede mogl sprzedac motocykla przez kolejny rok
                (regulacje mienia przesiedlenczego) takze pojezdze odrobine i zobaczymy na ile
                tolerancyjne bedzie srodowisko polskie dla takiego potworka jak R1.
                Nie chce tez otrzymac "wilczego biletu" na najblizsze 10 lat. Jestem tutaj
                legalnie i po powrocie do Polski, gdybym dostal prace w duzym koncernie (przed
                wylotem do USA w takim wlasnie pracowalem) i mieliby mnie wyslac na szkolenie
                do USA zebym nie musial sie tlumaczyc ze ja nie moge poniewaz zrobilem cos
                nielegalnego wczesniej. A w duzych firmach takie szkolenia odbywaja sie czasami
                i nie wiadomo na kogo trafi.
                Pozdrawiam
                Marcin
    • los_bandidos Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 30.06.04, 08:38
      Gratulacje,
      nie przejmuj sie tymi malkontentami. Kupiłeś sobie co chciałeś i bardzo dobrze.
      Też sprawiłem sobie miesiąc temu YAMAHE TRX 850, to mój drugi motor (pierwsza
      była Jawa 350) i jeszcze żyję. Jeżdżę póki co sam, ćwiczę różne sytuacje i dużo
      bardziej podoba mi się dobre wejście w zakręt, niż wyprzedzanie.
      Jak ktoś jeździ jak palant, to przykłada swoją miarkę do wszystkiego co się
      rusza. Mając powietrze zamiast rozumu można być postrachem szos tuningowanym
      maluchem - nie trzeba do tego szybkiego motocykla.

      pozdrowienia

      Rafał






    • danow1000ds Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 30.06.04, 13:10
      Gratulacje. Jeżeli masz głowę na karku to też nie przejmowałbym się opiniami,
      że zdecydowałeś się na zbyt mocny motocykl. Ja w tym roku zdecydowałem się na
      Ducati Multistrada. To również mój pierwszy motocykl (nie licząc 2 sezonów na
      WSK 125 17 lat temu), podobnie jak moi doradcy przed zakupem, uważam że Ducati
      jest za mocny, za szybki, za dobry itd. ale z każdym pokonanym 1000 km. radzę
      sobie z opanowaniem go coraz lepiej. Wszystko jest kwestią umiejętności oceny
      swoich możliwości. Np. pierwsze 500 km starałem się przejechać na drogach i
      porach dnia o małym natężeniu ruchu, nie przekraczając 90 km/h, chociaż dla
      Ducati to zwykła męczarnia (nie cierpi obrotów niższych niż 4000). Mam
      nadzieję, że wśród ludzi kupujących nowe silne motocykle zwycięży rozsądek, a
      zabić można się nawet potykając się na chodniku. Pozdrowienia dla wszystkich
      forumowiczów.
      • karol128 Re: Dzisiaj zakupiono YZF-R1 30.06.04, 21:16
        To teraz ja napiszepare madrych zdan.

        Po co kupowac mocny motocykl na początek. Zeby sie 2lata w niego wczowac, caly
        czas sie zastanawiac czy dodac mniej czy wiecej gazu. Martwic sie czy podczas
        kichniecia moto nie pojdzie na kolo.( w czsie kichniecia wiekszosc ludzi
        mimowolnie dodaje gazu). Przeciez to wszystko odbiera przyjemnosc z jazdy. Czy
        nie lepiej kupic na poczatek 125 i w pierwszych dniach juz na nim dzidowac. Na
        2 moto 250 i w pierwszych dniach dzidowac. Pozniej 500 i w pierwszych dniach
        dzidowac. Az wkoncu 1000 i tez go bardzo szybko opanowac. Napewno bedzie to
        bezpieczniejsza droga (a moze i szybsza)do pełnego opanowania motocykla.

        Ja przynajmniej tak robie i jestem zadowolony. Ale xing rozumiem twoja decyzje.
        Jezeli dalej bedziesz taki wytrwaly to pewnie przezyjesz.w kazdym razie ja
        jestem pewien ze gdybym dostal r1 to w pierwszym dniu pewnie bym lecial ze
        280km/h. Ale widac ze tez na forum sa tez bardziej rozsadni ludzie. I bardzo
        bobrze:-)

        pozdr.
        • luckyluke-21 Żyjesz jeszcze ???!! 03.07.04, 15:18
          Napisz jak sie jezdzi czy juz czujesz sie pewniej ?? bo jakos sie długo juz nie
          odzywasz jestes jeszcze cały ?! pozdrawiam
          • uncledonken Re: Żyjesz jeszcze ???!! 03.07.04, 15:37
            Też zacząłem się zastanawiac co z kolegą. Mam nadzieję, że nic mu nie jest i
            teraz zamiast pisać na forum jeździ!
    • dwacylindry pewno stalo sie najgorsze, nasz amerykanski 05.07.04, 02:24
      rycerz w najlepszej damascenskiej zbroi (R-1) padl na placu w pojedynku z
      nieznanym jezdzcem apokalipsy.
      • luckyluke-21 NIE USMIERCAJMY GO PRZEDWCZESNIE........ 05.07.04, 08:45
        Moze on zyje ?! tylko postawnowił sobie zrobic jakies wczasy na moto ?i
        pojechal gdzies ze znajomymi i za miesiac zda nam relacje ?:-).Poczekajmy
        jesscze troche moze sie odezwie jak nie tio (') :-( . Pozdrawiam.
        • pete1000s Re: NIE USMIERCAJMY GO PRZEDWCZESNIE........ 07.07.04, 06:04
          Witam! Tez mieszkam w USA(CT.) W jakim stanie mieszkasz? A co do policji to
          jedna rada zawsze redukcja i do przodu jesli sytuacja pozwoli (naprzyklad na
          autostradzie). Z doswiadczenia wiem ze Amerykanscy policjanci moga byc
          prawdziwymi dick-ami. Jeden kolega omalo niezgina bo go policjant w
          nieoznakowanym samochodzie podpuscilzeby szybciej pojechal a potem zajechal mu
          droge, dobrze ze wiedzial co robic bo inaczej juz by niewstal.
          Gratuluje maszyny i moze sie zobaczymy na drogach USA
          Peter tl 1000s
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka