Gość: Dobromił
IP: *.dynamic.chello.pl
31.01.16, 18:41
Witam,
Widziałem w sklepie motocyklowym ochraniacz na plecy, taki wsadzany do kieszenie kurtki. Widziałem też tzw żółwia na szelkach. Moje pytanie to: co jest lepsze? Czy warto? Czy jest sens wymieniać fabryczny protektor na taki? Nie mówię o egzemplarzach o wartości paczki papierosów tylko takich wydających się konkretnymi.
Pozdrawiam,
Dziękuję.