Gość: santorina IP: 80.240.166.* 22.10.04, 11:58 moze nie powinnam tego pisac na tym forum.ale chciałam sie podzielic tym problemem.najgorsze jest to ze moj chłopak kupił motor.:((((czemu??czy jest kobieta ktora ma podobny problem?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: cień1100 Re: nienawidze motorków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 12:05 Masz rację ,nie powinnaś tego tu pisać.A kupił dlatego,że pewnie lubi jazdę motocyklem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Izunia Re: nienawidze motorków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 11:15 Moj facet(aktualnie byly)kupil sobie trzy lata temu scigacza,bardzo fajna zabawka-nietrawilam ten motor!Byl zawsze wazniejszy niz ja!!!Nawet po wypadku z ktorego wyszedl ledwo zywy,motor nadal byl najwazniejszy:((Mniejwiecej dlatego z nim zerwala!! Teraz sama mam jobla na punkcie motorow i mnie szlak trafia jesli widze ze ktos jezdzi a ja nie!!!! Moj byly Gnojeczek mnie zarazil!!!! Sprobuj polubiec motorki:)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzycielka Re: nienawidze motorków IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 01.11.04, 23:53 Hej!Zazdroszczę Ci,że miałaś faceta na motorze.Gdzie takich szukać?;) Szczerze, to współczuję Ci, że jego zabawka była ważniejsza od Ciebie, ale teraz chyba sama rozumiesz dlaczego skoro zaraziłaś się jego pasją. Ja choruje na motory (ścigacze przede wszystkim)i marzę,żeby spbie taki w przyszłości sprawić, albo sprawić faceta z maszynką. Serdecznie pozdrawiam i sorry za to wtrącenie (chyba bez sensu). NIECH CI CO NIE LUBIĄ, NIECH POLUBIĄ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reggie Re: nienawidze motorków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 12:17 a kto Tobie kaze na nim jezdzic? Tutaj nie znajdziesz kobiet z takimi "problemami". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 22.10.04, 12:27 hmmm a jak sobie to wyobrażasz?ze ja bede jechała autobanem a On motorem? zreszta Jemu zalezy zebym na nim jezdziła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYorker darujcie sobie androny... IP: 70.18.10.* 24.10.04, 00:39 santorino, wybacz, ale to zwyczjnie glupie jest... jesli chlopak kocha, to nie moze do niczego zmuszac i vice versa. milosc jest wolna. nie chcesz jezdzic, nie jezdzij. dla chlopaka wazniejszy motor od twojej opinii? na co ci taki facet? jak ja wam dzieci zazdroszcze problemow... pozdrawiam, kamil, dakar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizard Re: nienawidze motorków IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 22.10.04, 12:35 widzisz, każdy lubi to co lubi! Twoj chłopak pewnie lubi, może więcej nawet - kocha motocykle skoro kupił. napewno zrozumie, że nie chcesz na nim jeździć, ale nie masz prawa i nie możesz mu zabraniać na nim jeździć, skoro to kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
szymon.dziawer Re: nienawidze motorków 22.10.04, 12:44 > ale nie masz prawa i nie możesz mu zabraniać na nim jeździć, skoro to kocha. Ha! Ja to nawet znam kilku, co szybciej przestali kochać swoje żony/dziewczyny, niż motocykle. ;) Pozdrawiam Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 22.10.04, 13:17 i tego własnie zaczynam sie bac.kiedys ja byłąm najważniejsza.a teraz...ten głupi motor.i jest jeszcze jedna sprawa poza zazdrością...tak bardzo sie boje o Jego życie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYorker prosze raz jeszcze: bez dziecinady... IP: 70.18.10.* 24.10.04, 00:41 boisz sie o jego zycie? czyzbys nie ufala mu? nie ufala jego rozsadkowi? moze nie dorosl do tego? raz jeszcze: na co ci taki facet? Odpowiedz Link Zgłoś
hun660 Re: nienawidze motorków 22.10.04, 13:18 Kumpel postawiony przez eks-dziewczynę w sytuacji: albo ja albo motor, po prostu wsiadł i odjechał. I jest jej (bo to Sabre) wierny do dzisiaj. Narazka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reggie Re: nienawidze motorków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 13:35 Moj mezczyzna jezdzi na motocyklach od lat,a ja tez na poczatku bylam zazdrosna,ze siedzi w garazu i ciagle cos grzebie,albo szaleje na kole,ale przyzwyczailam sie i sama pokochalam motocykle.podejzewam,ze u was bedzie podobnie,to naprawde wspanialy sport a jak sama usiadziesz za kiera to zobaczysz,ze to niesamowite przezycie.Pozdrawiam i zycze cierpliwosci:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 22.10.04, 13:47 ale ja naprawde chciałam pokochac ten motor...niestety nie wyszło i teraz jest odwrotnie.ehh chyba nie bedzie konca tego problemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kawasakizx12ninja Re: nienawidze motorków IP: *.traco.pl / 195.117.15.* 26.10.04, 20:05 Witam!Moja byla dziewczyna wprost ubóstwiala jazde na motocyklu do tego stopnia ze snulismy plany wspolnego spedzenia jej urlopu w siodle motocykla ,w gre wchodzil wyjazd do Chorwacji! Moze sie powtarzam ale doprawdy brak mi slow by opisac jej ekscytacje motocyklem ,chciala wrecz wykorzystac swoje znajomosci po to aby zdobyc prawko na moto w tzw. "trybie przyspieszonym".Przyszla zima a wraz z nia zastoj w kwesti jazdy na moto,i ta kilku miesieczna przerwa sprawila ze zainteresowanie motocyklami opuscilo ja na dobre a jego miejsce zajela chec rozkoszowania sie komfortem jazdy jaki oferuje auto.Jej presja wywierana na mnie odnosnie zmiany srodka lokomocji byla tak silna ze praktycznie rzecz biorac bylem zmuszony go sprzedac gdyz postawila mnie przed wyborem ,albo on albo Ona!!! Z pomoca przy dokonaniu wyboru ,przyszedl mi kumpel ktory podzieli sie ze mna zaslyszana skadinad informacja ze moja "luba" spotyka sie od dluzszego czsau z jakims dresem w Oplu Calibra ,jak latwo sie domyslic wybor stal w tym momencie oczywisty.Wnioski wyciagnalem z tej lekcji takie ze nigdy wiecej juz nawet nie pomysle o sprzedazy moto bedac naciskany przez swoja kobiete ,bo mam silne przekonanie ze kobiety zawodza znacznie czesciej niz maszynki ,latwiej je zmienic i zdobyc a sprawa motocykla w wymienionych aspektach nie przedstawia sie tak rozowo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizard Re: nienawidze motorków IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 26.10.04, 20:36 zgadzam się w 100%! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 22.10.04, 13:42 wiesz ale panna w niektórych sytuacjach jest niezastąpiona.zresztą co za porownanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizard Re: nienawidze motorków IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 22.10.04, 13:58 niezastąpiona? owszem... ale taka, która mówi ci że masz nie jeździć albo od ciebie odejdzie chyba niezastąpiona jednak nie jest:) musisz zrozumieć po prostu że facet ma zajawke którą kocha, która jest dla niego ucieczką od tego całego syfu.. od pracy, od reszty negatywnych wrażeń. nie kupił moto tobie na złość zapewne tylko dlatego że to jest coś o czym zawsze marzył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 22.10.04, 14:22 ale ten motor zniszczył cały mój piękny świat:((((( Odpowiedz Link Zgłoś
iffa Re: nienawidze motorków 22.10.04, 14:29 To jakieś pierdoły, chyba ktoś sobie jaja robi Odpowiedz Link Zgłoś
odanek Re: nienawidze motorków 22.10.04, 14:37 Twoj swiat...a powinnas tez pomyslec ze Twoj chlopak ma swoj wlasy swiat w ktorym jest tez miejsce na moto...bardzo egoistyczne jest to co powiedzialas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 22.10.04, 14:40 ale mozna chyba jakos dojsc do jakiegos porozumienia.czy nie uwazacie ze samochod jest milion razy lepszy, bezpieczniejszy?serio nie rozumiem jak mozna wolec motorki Odpowiedz Link Zgłoś
uncledonken Re: nienawidze motorków 22.10.04, 14:44 Santorina, wsiądź na motor i przejedź sie kawałem, z przodu, wtedy podyskutujemy :) POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
odanek Re: nienawidze motorków 22.10.04, 14:47 uuuu....to Ty nierozumiesz pasji i milosci do moto...nigdy w zyciu bym sie nie przesiadl na samochod...nawet jesli mialbym do wyboru jedno albo drugie w czasie gradu i burzy wybral bym moto (swoja droga ciekawe przezycie by bylo:D) i zapewniam Cie ze moto jest milion razy lepsze od samochodu!!!!!!!!!!!! tylko raz jechalem samochodem (prowadzilem) hehe...i postanowilem ze nigdy nie zrobie prawka na samochod:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 22.10.04, 14:54 ale ja sie zmusiałam i wsiadłam.było okropnie:(i juz wiecej nie wsiade.bałam sie ze mi nogi urwie;(a tak nawiasem co jest fajnego w motorku?hmmm pomyslałam chwilke i nic nie znalazłam.ale moze kiedys... Odpowiedz Link Zgłoś
odanek Re: nienawidze motorków 22.10.04, 15:02 Twoje slowa sa jak sztylet w sercu motocyklisty:D:D hmmm ale czy tylko dlatego bylo kropnie bo sie balas?? i czy prowadzilas czy siedzialas jako pasazerka?? bo jesli to drugie to rzeczywiscie pierwsze jazdy na moto moga byc troche straszne:D a co w moto jest takiego fajnego?? to jak sie go prowadzi...jak sie na nim siedzi jakby byl czescia Ciebie i co sie czuje tnac wiatr...to ze kazdy ruch Twojego ciala przeklada sie na jego kierunek jazdy...i wiele wiele innych rzeczy ktore moze wiedziec tylko osoba ktora prowadzila motocykl:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: nienawidze motorków IP: *.icpnet.pl 23.10.04, 22:50 Onanek przepraszam ale chyba sie za bardzo podnieciłeś. Powiedz po prostu że cię nie stać w tej chwili na luksus posiadania auta i moto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: nienawidze motorków IP: *.icpnet.pl 23.10.04, 22:56 Przepraszam zamiast odanek napisałem onanek.(literówka) Odpowiedz Link Zgłoś
odanek Re: nienawidze motorków 23.10.04, 23:56 jechalem samochodem tylko raz prowadzac go..zapewniam Cie ze nienawidze samochodow nie nawidze ich prowadzic a nawet nimi jezdzic...jak robilem prawko pare lat temu wszyscy sie pytali czemu nei robie odrazu na A i B a ja poprostu nigdy nie chce jezdzic samochodem...kocham moto i nigdy z nich nie zsiade a do zrobienia prawka na samochod chyba sila by mnie musieli zaciagnac....tak jestem kur...mac fanatycznym motocyklista i jestem z tego DUMNY!!! i wlasnie dla udowodnienia tego mam dodatkowy powod zeby nie jezdzic samochodami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
odanek Re: nienawidze motorków 23.10.04, 23:57 PS i kur...dopiero teraz sie podniecilem!!!!!!!!!!!buahahhaha Odpowiedz Link Zgłoś
prc1 Najlepsze wyjście 26.10.04, 20:52 Musicie dojść do porozumienia. Moja propozycja: (2 koła motorku + 4 koła samochodu)/2= 3 koła. A więc najlepszym wyjściem będzie trajka. :) PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
odanek Re: nienawidze motorków 22.10.04, 14:44 PS. wybacz ze walne prosto z mostu...ale jesli Twoj chlopak kocha moto tak jak wiekszosc ludzi ktora pisze na tym forum...to masz takie wyjscia 1. rzucic go 2. zabronic mu jezdzic (wtedy jesli bardzo Cie kocha to Cie nie rzuci ale moto sie nie pozbedzie wiec pozostaje punkt 1. albo 3.) 3. zaakceptowac to. Innych mozliwosci nie widze i chyba inne nie istnieja...no oczywiscie mozesz miec nadzieje ze to chwilowe zauroczenie motocyklami...ale jesli jest inaczej...to stoisz na przegranej pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 22.10.04, 14:49 niestety jest to miłośc wiec Go nie rzuce bo nie potrafie.najgorsze ze nie mam zadnego wpływu na Jego decyzje co do motoru i to mnie przeraza.chiałabym zmienic swoje nastawienie ale nie potrafie ehh .dzieki i sorki za zawracanie du.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizard Re: nienawidze motorków IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 22.10.04, 15:01 to żadne zawracanie dupy. po prostu teraz wsiądziesz na moto kiedy będziesz uważała za stosowne. byłaś zestresowana tym że wsiadasz, że to on chciał, jak wcześniej napisałas, zebys z nim jechała. napewno nie bedzie cie juz do tego zmuszał. ale zaakceptuj to ze Twój chłopak ma pasję, której wcale nie musisz podzielać. skoro tak bardzo chcesz mieć samochód (dla mnie to niezrozumiałe;p - nie ma nic piękniejszego od motocykla, od jazdy na nim, chociaz samochód jest praktyczny-owszem) to może i on to zrozumie i kupi też samochód niedługo :) ale nie licz na to że sprzeda motocykl :D takie moje zdanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
lisena (...) ekhm 22.10.04, 15:24 Jesli moge wtracic, pytanie zadane przez Santorine jest dla mnie jak "Czemu swieci slonce?". Byc moze nie moge zrozumiec jej problemu. Moja pierwsza jazda na moto, jako pasazerka, byla fantastyczna i niezapomniana. Kumpel od razu wyrwal mnie na dwugodzinna wyprawe i smigalismy ostro ponad 100. i to ja go prowokowalam do jazdy np. przez chodnik. Moim zdaniem, nawet jezeli Ci to nie odpowiada, a az tak bardzo Ci na Nim zalezy, powinnas to zaakceptowac i tolerowac. Nie ma nic gorszego niz porzucenie pasji, nie ma nic gorszego niz zakazy ktorejs ze stron w zwiazku. Poza tym.. to pytanie jest dla mnie dosc osobiste i na pewno nie zadalabym go na forum. To sa rzeczy, ktore powinnas rozwiazac indywidualnie. Ale moze po prosu chcialas poznac opinie ludzi z zewnatrz.. nie wiem. W kazdym badz razie - zycze powodzenia. Marta (Lisena) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reggie Re: (...) ekhm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 15:53 Podzielam w pełni zdanie Wizarda:) A jako kobieta moge ci powiedziec tylko,ze to naprawde super sprawa.Moja pierwsza jazda jako pasazerka tez była przerazajaca,ale i zarazem podniecajaca:) Musisz wsiasc bez stresu i oddac sie poprostu tej predkosci, przeciez nie ma nic lepszego.a co do bezpieczenstwa to w samochodzie tez moze sie rozwalic,a jezeli bedzie jezdzil uwaznie to nic nikomu sie nie stanie!A tak w ogole to nie mozesz zabraniac mu czegos,Ty tez napewno masz jakas swoja pasje i jakbys sie czuła kiedy twoj facet robiłby Ci o nia afery?pewnie nie za miło:( Zapraszam Cie na nasze babskie forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20544 poczytaj sobie i zobacz w ilu przypadkach kobiety dzieki facetom pokochaly moto:)jesli chcialabys pogadac to to moj nr GG 7397032, chetnie sprobuje przekonac Cie,ze moto to fantastyczna sprawa,a o wiele lepiej bedzie wam sie zylo jezeli nie bedziecie sie zrec o jago pasje.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYorker "do jazdy np. przez chodnik" - jezu... IP: 70.18.10.* 24.10.04, 00:50 jednak gowniarstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYorker irytujace... IP: 70.18.10.* 24.10.04, 00:49 byc moze sie myle, ale z tego, co rozumiem, chlopak kupil pierwszy motor w zyciu. zastanawiam sie, czy jazda we dwoje jest dobrym sposobem na nauke jazdy. przez ponad pol roku (chyba dluzej - nim uzyskalem minimum pewnosci, iz moje umiejetnosci na to pozwalaja) wykluczalem jazde z pasazerem na kanapie. potrafie sobie jednak wyobrazic, ze odpowiedzialnosc jest kwestia wzgledna i subiektywna. mowcie co chcecie, ale odbieram duza czesc tekstow tutaj jako gowniarstwo. pewnie trudno bedzie mi was przekonac, ze nie chce nikogo obrazic... pozdrawiam serdecznie entuzjastow, kamil, dakar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYorker nie rozumiem was... IP: 70.18.10.* 24.10.04, 00:44 dla mnie motocykl jest pasja i jazda nim przyjemnoscia. litosci "ludzie", jak mozna kochac przedmioty? czy aby wszystko w porzadku z waszym systemem wartosci? skad bierzecie pryncypia? zastanawiacie sie nad znaczeniem slow, ktore - mam nadzieje - dobieracie? pozdrawiam, kamil, dakar Odpowiedz Link Zgłoś
odanek Re: nie rozumiem was... 24.10.04, 00:59 tak tylko szepne slowko bo wdawac sie w dyskusje na ten temat chyba nie ma wielkiego sensu...nie chodzi o kochanie motocykla jako przedmiotu...ale tego co budzi w nas i co nam daje...a to juz troche inna sprawa niz kochanie przedmiotu...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYorker Re: nie rozumiem was... IP: *.ny325.east.verizon.net 24.10.04, 18:55 zgadzam sie i rozumiem. jakby nie patrzyl, wszystko to jest chemia mozgu, adrenalina i innymi enzymami. wciaz jednak zdaje mi sie, ze emocje wobec ludzi winny byc przed pozostalymi. ale to tylko opinia perwersyjnego romantyka. chrzescijanie powiadaja: kochaj blizniego swego, jak siebie samego. trudno sie z tym nie zgodzic, chociaz odpowiadalaby mi odwrotna kolejnosc... zima idzie, trza bedzie motocykle odstawic do garazow. mezczyzni sila rzeczy zbliza sie do kobiet i zapanuje 'kompromis'. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
odanek Re: nie rozumiem was... 24.10.04, 19:56 masz racje jesli chodzi o emocje do innych ludzi...ze powinny byc najwazniejsze...ale domyslam sie ze gdyby najblizsza Ci osoba zabronila jezdzic na moto to nie czulbys sie dobrze...tu jest wiele zawilych uczuc (moto tez budzi ich wiele) i ciezko o tym rozmawiac...najwazniejsze to sie dogadac...nie mialem takich problemow z moja dziewczyna wiedziala jak wazne jest to dla mnie... i wszystko poszlo gladko:) Ps. zima ma byc ciepla:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizard Re: nie rozumiem was... IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 24.10.04, 22:47 ty po psychologii jesteś czy jak? oceniasz każde słowo... niestety możesz się mylić w wielu sprawach, a tutaj możesz się mylić we wszystkich, weż to pod uwagę. nie zakładaj, że masz rację. nie chodzi o miłość do motocykla... chyba raczej o to, jak na nas działa, nie? skoro koleś czuje się pewnie, ma w głowie coś zamiast sieczki to dlaczego ma nie brać panny (oczywiście jeśli ona chce) na kanape i latać z nią? bo ty tak miałeś i tak zakładałeś?? a kogo to obchodzi? każdy jest inny. oczywiście nie ma 100%owej recepty jak powinno być, ale chyba trochę obiektywizmu nie zaszkodziłoby. bez urazy, oczywiście. odpowiadam tylko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BNX Re: nienawidze motorków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 14:10 NO,TAK.DOM Z OGRODEM ,KARIERA,SAMOCHÓD(KOLORU RÓŻOWEGO-POD KOLOR TWOJEJ KIECKI),FACET WYTRESOWANY JAK PIESEK ZAPATRZONY TYLKO W CIEBIE.TAK, TO JEST (TWÓJ!!!!!!!!!!!!!!!!) PIĘKNY ŚWIAT.TWÓJ ŚWIAT WYGLĄDA JAK PUZZLE.A FACET Z MOTOCYKLEM TO JAK NIE PASUJĄCY ELEMENT TWOJEGO ŚWIATA, KTÓRY ZRUJNOWAŁ CI ŻYCIE.OJ BIEDNA DZIEWCZYNKA.ALE TEN MOTOR ZNISZCZYŁ CAŁY (MÓJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)PIĘKNY ŚWIAT. Odpowiedz Link Zgłoś
fidorek1 Re: nienawidze motorków 23.10.04, 20:32 Nienawidzisz motocykli bo jak twierdzisz motor odbiera Ci chłopaka i jestaś zazdrosna. A co by było gdy by obiektem zainteresowania twojego chłopaka była jakaś długonoga blondyna z włosami po dupę? Albo na przykład dwie? Chyba motor jest bezpieczniejszy dla Ciebie. Boisz się jeździć? Powiezdz chłopakowi żeby woził Cię tak żebyś się nie bała. To jest właśnie ten kompromis. Samochód sobie odpuść do czasu jak bądziecie mieli gromadkę dzieci, które nijak na motor się nie zmieszczą. Spróbuj jednak pokochać motocykl, pierwsze piwo też nie zawsze smakuje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vmaxer Re: nienawidze motorków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 01:07 ty jesteś trochę przygłupia albo coś nudzisz mała, stawiam na pierwsze i drugie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizard Re: nienawidze motorków IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 25.10.04, 07:05 twierdzisz, że kto jest przygłupi????!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
speedone Re: nienawidze motorków 02.11.04, 01:58 vmaxer to ciota i tyle Pozdro SPEEDONE Odpowiedz Link Zgłoś
vlaad1 Re: nienawidze motorków 26.10.04, 06:07 Temat i pytanie santoriny nadaje się na forum "Pani Domu", "Gali" itp pism, ale nie motocyklistów. Totalna żenada. pozdro vlaad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizard Re: nienawidze motorków IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 26.10.04, 14:34 a czemu, bo nie bardzo rozumiem? "Pani domu" to pismo dla pani domu :D (przepisy,porady), "Gala" to pismo typowo plotkarskie (głównie o gwiazdach Hollywood). Forum "Motocykle" jest o motocyklach - dla ludzi, którzy je kochają (pozdrawiam pana piszącego o miłości do przedmiotów - tu akurat chodzi mi o coś więcej niż przedmiot) i którzy mają szereg wątpliwości, którzy może chcą je pokochać bądź tylko polubić ze względu na swoją drugą połowę... tak więc o co Ci konkretnie Vlaad chodziło bo nie kumam? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: santorina Re: nienawidze motorków IP: 80.240.166.* 27.10.04, 16:04 hmmm chyba zyjemy w wolnym swiecie.miałam ochote napisac na tym forum to napisałam.zreszta sorki ale nie miałam jakos czasu zastanawiac sie do jakiej gazety napisac o moim problemie.komus ten problem moze wydac sie banalny ale dla mnie jest własciwie nierealny do rozwiazania.poczytałam sobie opinie innych i jest mi zajebiscie...ale fajnie ze napisałam ten post :)pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: nienawidze motorków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:46 Droga santorino???, nie wróżę nic dobrego temu związkowi. Moja dziewczyna, obecnie żona też nie mogła i nie może zrozumieć tego co ja widzę w motocyklach. Myslałem, że kiedyś zaakceptuje moje hobby i bedzie OK. Ale się przeliczyłem i teraz kiedy w niedzielę świeci słońce i jest okazja by posmigać po winkielkach ja siedzę u teściów na obiedzie i aż mnie skręca by wsiąść na moją hondę i oderwać się choć na godzinkę. Moja kobieta pozornie nie ma nic przeciwko ale gdy tylko chcę gdzieś pojechać, to uzywa wszystkich możliwych kobiecych chwytów by mnie zatrzymać w domu. Muszę napisać, że jest to bardzo męczące dla mnie i chwilami czuję się nieszczęsliwy. Tak, że Santorino zastanów się czy lepiej dołączyć do twojego wybranka, czy później się z nim męczyć i zatruwać sobie życie nawzajem. PS. Wcale nie uważam tego problemu za błachy i nie powinnaś go bagatelizować. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: nienawidze motorków IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 01.11.04, 23:59 Tylko jedno zdanko z mojej strony: Wsiadaj na motor i wpadaj po mnie, ja nie mam nic przeciwko temu żeby pobrykać w słoneczny dzionek po szosach (wolę to niż nudny obiad w towarzystwie nawet najukochańszych teściów)Pozdrawiam i głowa do góry.Wytłumacz kochanej,że ona też ma swoje pasję tak jak Ty i Ty to rozumiesz, więc nich ona też zrozumie twoje hobby. Ja rozumiem;)Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fazer Re: nienawidze motorków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 17:08 A ja mam smutną minę bo musze sprzedac moja yamahe fazer :( Powód: potrzebuje srodka lokomocji na wszystkie pory roku z powodu pracy :(((( i co na to poradzic?? Odpowiedz Link Zgłoś
matej23 Re: nienawidze motorków 04.11.04, 17:53 Kupić jakiegoś taniego trupa na czterech kołach. Tyle tego naciągnęli z Zachodu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hun660 Re: nienawidze motorków IP: 212.69.75.* 05.11.04, 14:35 Dokładnie zrób jak matej23 pisał powyżej. Kup trupa za grosze, na wiosne go po prostu wyrzucisz. A dobrego motocykla nie sprzedawaj. Potem możesz kupić minę. Odpowiedz Link Zgłoś