Dodaj do ulubionych

zupełny początek

04.07.05, 16:22
Starałem się odszukać trochę informacji na ten temat, ale nie znalazłem tylu,
żeby czuć się usatysfakcjonowanym, więc postanowiłem się zapytać.

Od jakiegoś czasu narasta we mnie myśl, żeby nauczyć się jeździć na motorze.
Jednak blokuję mnie trochę strach i pytania, czy dam radę itp.

Jestem osobą, która w życiu na motorze nie siedziała, a i koordynacji na
rowerze zbytnio wyrobionej nie mam, bo ostatni raz jeździłem na nim w
okolicach komunii (ok. 10 lat temu...), a potem mi go ukradli i się skończyło. ;)
Wokół tyle kursów jest. Czy jest szansa, że zdam egzamin na prawo jazdy tylko
po takim kursie?
Obserwuj wątek
    • Gość: MJ Re: zupełny początek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 16:26
      Oczywiście.
      Tylko pod warunkiem, że kurs i egzamin będzie na takim samym modelu motocykla, i
      że jeden i drugi (a zwłaszcza ten na kursie) będą w należytym stanie technicznym.
      • rudahonda Re: zupełny początek 05.07.05, 11:50
        Zdawałam egzamin w zeszlym roku. Muszę przyznać, że moto na kursie mialam w
        idealnym stanie technicznym, natomiast model egzaminacyjny pozostawił wiele do
        życzenia i moim zdaniem nie powinien byc dopuszczony do ruchu. Jak jechałam to
        każda śrubka osobno dzwoniła, hamulec przedni nie działał wcale, motocykl był
        ustawiony na zdychających obrotach, więc jak się zdejmowało rękę z gazu to gasł
        itd. Jak zdawałam to był też koleś, który jeździł motocyklem i postanowil to
        zalegalizowć. Nie chodził na kurs praktyczny, bo to jak twierdził miał
        opanowane (na egzamin przyjechał swoim moto), stwierdził, że to w jego
        przypadku tylko formalność. niestety nie zdał, bo nie przewidział, że motocykl
        egzaminacyjny jest w takim stanie technicznym.
    • draka00 Re: zupełny początek 04.07.05, 20:27
      Wszystkim sie chyba wydaje, że większość idących na kurs umie już jeździć.
      Naprawdę dużo jest takich, którzy kompletnie jeździć nie umieją. Teraz kurs ma
      20 godzin, więc spokojnie się nauczysz. A na wypadek, jakbyś się nie
      orientował, dodam, ze na mieście jest stała trasa egzaminacyjna, po której
      jeździć uczysz się na kursie.
      No ale rowerem pojeździć wcześniej chyba nie zaszkodzi. Może pożycz od kogoś?
    • Gość: Piotrmoto Re: zupełny początek IP: 193.29.207.* 05.07.05, 11:33
      Jasne, że dasz radę ! Nawet małpę można nauczyć jazdy na moto. 20 godzin to ho ho i jeszcze troszkę. Pamiętaj tylko o opanowaniu. Nie ma z czym się spieszyć.
      PZDR
    • rudahonda Re: zupełny początek 05.07.05, 11:54
      byłam dokładnie w takiej samej sytuacji, tylko, że komunię miałam 20 lat temu.
      Poszłam na kurs, nauczyli mnie jeździć, zdałam egzamin i kupiłam moto. Nie
      przejmój sie, tylko zaczynaj kurs, na pewno sobie poradzisz, skoro taka stara
      krowa jak ja dała sobie radę, to Ty tym bardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka