Dodaj do ulubionych

jazda na gumie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 10:56
(tekst zaczerpnięty z badboyz.pl) Jazdę na tylnym kole można chyba śmiało
uznać za podstawową ewolucję, jeśli chodzi o Stunt. Nazywana jest u nas
bardzo różnie... potocznie określa się ją "jazdą na gumie"(lub po
prostu "gumą"), "jazdą na kole" albo z angielskiego po prostu jako "wheelie".
Bez względu na nazwę chodzi o to samo- trzeba podnieść do góry przednie koło
i jechać w tej pozycji aż się znudzi.;)
Jest coraz więcej ludzi dobrych w te klocki jednak ciągle pojawiają się
nowi, którzy też chcieliby opanować ten trick jednak nie bardzo wiedzą jak
zacząć i to z myślą o nich powstał ten tekst. Ogólnie jest to temat rzeka, o
którym można by napisać książkę(może nawet kilka tomów), ale myślę, że ten
krótki tekścik, choć grubsza da wam obraz, co na początek i jak robić.

UWAGA!!!
Jeśli chcecie dowiedzieć się jak bezpiecznie nauczyć się eXtremalnej jazdy to
lepiej od razu sobie darujcie... Jak sama nazwa mówi jest to jazda na granicy
(ta niestety jest bardzo cienka)i jest z natury rzeczy niebezpieczna- zawsze
jest ryzyko, że coś pójdzie nie tak, bo błędy przytrafiają się nawet
najlepszym a wtedy o glebę naprawdę nie trudno. Możecie wtedy zrobić krzywdę
sobie, komuś i przy okazji zdemolować motocykl.
Z tego względu, jeśli się na to zdecydujecie(*pamiętajcie ze robicie to na
własną odpowiedzialność- ekipa BB nikogo nie namawia do tego typu wyczynów i
nie bierzemy odpowiedzialności za skutki ewentualnych niepowodzeń!!)
trenujcie zawsze w bezpiecznych miejscach(gdzie droga jest równa, prosta, o
dobrej nawierzchni i nie ma tam pędzących z każdej strony samochodów). Poza
tym zawsze starajcie się ćwiczyć w kasku, skórach(lub innych solidnych
ciuchach protektorami), rękawicach i solidnych motocyklowych butach.

Jeździć na gumie można praktycznie wszystkim, co ma dwa koła i silnik-
począwszy od motorynki, przez mocną i lekką R1 na kolosie pokroju Gold Wing
skończywszy. Nie ma jednak identycznej uniwersalnej metody, która sprawdza
się dokładnie tak samo dobrze na każdym motocyklu. Tak czy siak żeby w ogóle
myśleć o zabraniu się za naukę gumowania warto mieć już naprawdę dobrze
opanowany swój motocykl(nie radzę zaczynać nauki drugiego dnia po zakupie
pierwszego moto w życiu). Musicie czuć się na nim komfortowo, pewnie i dobrze
się z nim rozumieć.

OK zaczynamy. Są dwie szkoły stawiania motocykla na koło(z gazu i z
klamy- czyli ze sprzęgła) i dwie podstawowe pozycje(siedząca i stojąca).
Jeśli chodzi o sposób stawiania motocykla na koło to dużo zależy od motocykla-
jeśli dysponujesz słabszym albo ciężkim sprzętem to postawienie z gazu może
być problemem i wtedy stawianie z klamy jest jedynym wyjściem. Jeśli masz
szybki motocykl sportowy to tutaj raczej rzecz gustu- większość supersportów
o mocy od ok.100KM w górę nie ma najmniejszego problemu z podniesieniem koła
na jedynce z gazu. Którą metodę wybierzesz to już Twój wybór.

Metoda z gazu- każdy motocykl ma nieco inną charakterystykę oddawania mocy i
przebiegu momentu obrotowego silnika, dlatego sam musisz ocenić, przy jakich
obrotach Twój motocykl zaczyna mieć już konkretny ciąg. W 600tkach
najczęściej konkretny kop pojawia się w okolicach 6000-8000, w silniejszych
motocyklach wcześniej. Siadasz wygodnie, tak żebyś zadkiem opierał się o
zadupek czy fotel pasażera- uchroni Cię to przed niekontrolowanym
przesuwaniem się po siedzeniu. Rozluźnij się, kierownice trzymaj pewnie, ale
nie spinaj się. Teraz rozpędź się do obrotów, przy których zaczyna się kop i
wykonaj szybką akcję przymknięcia gazu i natychmiastowego ponownego jego
otwarcia. Jednak cała ta akcja musi odbywać się dość dynamicznie, czyli nie
możesz powoli rozpędzić się do tych obrotów, potem zamknąć gaz i dopiero po
chwili znowu go otworzyć- musisz żwawo przyspieszać i w momencie, gdy
wskazówka obrotomierza zbliży się do oczekiwanych obrotów gwałtownie
przymykasz gaz i natychmiast(bez żadnej przerwy) odwijasz ponownie. UWAGA!!!
Na każdym motocyklu wygląda to nieco inaczej. Przykładowo na CBR 600F2 trzeba
tą akcje wykonać dość gwałtownie i raczej brutalnie, bo inaczej nic z tego
nie wyjdzie, ale na motocyklu pokroju GSXR1000 czy R1 da się to zrobić nawet
bez przymykania gazu i z o wiele mniej brutalnym otwarciem gazu. Musisz
próbować delikatnie i stopniowo sam wyczujesz jak dużo gazu musisz dodać i
jak dynamicznie wykonać tą akcje żeby koło poszybowało w górę.

Metoda ze sprzęgła- tutaj sprawa wygląda nieco inaczej. Należy rozpędzić się
do prędkości powiedzmy 40-50km/h i wtedy dość mocno odkręcić gaz(tak jakby
celem było dość dynamiczne przyspieszenie) i jednocześnie dwoma(lub jednym)
palcem delikatnie nacisnąć klamkę sprzęgła. Silnik w tym momencie powinien
zacząć wkręcać się szybko na dużo wyższe obroty i wtedy należy płynnie(ale
zdecydowanie i szybko) puścić sprzęgło. To na jak wysokie obroty trzeba
wkręcić silnik i jak szybko puścić sprzęgło musicie przetestować sami
próbując małymi kroczkami aż znajdziecie właściwą kombinację tych dwóch
akcji.

Pozycja- tak jak już było wspomniane wyżej są dwie zasadnicze pozycje-
siedząca i stojąca. Nie ma prostej odpowiedzi, która z nich jest lepsza. To
raczej rzecz gustu. W pozycji siedzącej łatwiej jest się przełamać żeby
podnieść przednie koło do góry jednak stojąc kierowca ma większą swobodę
ruchów, widzi doskonale drogę przed motocyklem- podczas wysokiej(w punkcie
balansu) gumy siedzącej kierowca nie widzi nic poza zegarami i zbiornikiem a
wychylanie się na bok jest mało wygodne i często nie wiele daje. Poza tym
stojąc można znacznie pomóc motocyklowi stanąć na gumie(bez względu na to czy
ze sprzęgła czy z gazu) poprzez dobicie zawieszenia w chwili stawiania
motocykla w pion(wystarczy dynamicznie nacisnąć całym ciałem na kierownicę).
Jest to na tyle skuteczne, że pozwala stawiać na gumę motocykle, które albo
nie chcą gumować wcale albo robią to z dużym oporem. Jeśli już
zdecydowalibyście się na gumy na stojąco to polecam jazdę z lewą nogą na
podnóżku pasażera a prawą z przodu(pozwala to na lepszą kontrole nad
motocyklem podczas jazdy na gumie a także na kontrolę tylnego hamulca, która
jest prawie nie wykonalna, gdy stoi się z obydwoma nogami z przodu).

Kilka ważnych dodatkowych rad...
To, co zostało napisane powyżej powinno grubsza dać wam zarys, co i jak
powinniście robić żeby postawić motocykl na gumie. Nie da się jednak w
krótkim tekście opisać wszystkiego w najdrobniejszych szczegółach. To jest
tylko podstawa, która pozwoli wam właściwie zacząć, ale wszystkiego musicie
nauczyć się sami i tutaj najważniejszy będzie trening, trening i jeszcze raz
trening!
Nie spieszcie się. Pośpiech w nauce gumowania najczęściej kończy się na
plecach. Dajcie sobie czas, nie zmuszajcie się do przekraczania swoich granic
na siłę. Wszystko róbcie powoli i spokojnie i zawsze małymi kroczkami. Na
początku na pewno będziecie raptownie zamykali gaz i koło będzie momentalnie
lądowało na ziemi, ale nie warto się tym zrażać. Wszyscy tak zaczynali.
Dobrze byłoby gdyby ktoś filmował waszą naukę(lub, chociaż pstrykał
zdjęcia), bo z początku 10-20cm będzie wydawało się wam straszną wysokością a
taki film szybko pokaże wam jak dużo zapasu jeszcze macie i będzie pomagał
się przełamać żeby unieść koło nieco wyżej.
Starajcie się wyrobić w sobie nawyk asekurowania się tylnym hamulcem- w
razie gdyby coś poszło nie tak to delikatnym depnięciem(DELIKATNYM bo duże
spowoduje potężne uderzenie przednim kołem o asfalt które może was nawet
wysadzić z motocykla) dźwigni tylnego hamulca możecie sprowadzić motocykl na
dwa koła z naprawdę extremalnego pionu.
Warto również nie ciągnąć gum do odcięcia tylko odpuszczać nieco przed
zamknięciem obrotomierza i w ostatniej chwili tuż przed tym, gdy przednie
koło wróci na ziemie dodawać zawsze nieco gazu- lądowanie będzie wtedy
znacznie łagodniejsze(us
Obserwuj wątek
    • Gość: Lysout Re: jazda na gumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 13:59
      Kopiuj, wklej.
      Ale moze komus się to przyda, pozdrawiam
      • Gość: Yamaszek Re: jazda na gumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 14:02
        mi sie przydalo...to moze komus jeszcze...ja z reguly kombinuje tak zeby
        zrobic, a sie nie narobic ;-p
    • Gość: paweł Re: jazda na gumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 17:53
      a ktoś mi moze doradzić jakie przełożenie na zebatkach dobrac do jazdy na kole
      na 50-tce(prosze sie nie smiac;p) obecne to 12/51. motopierd to aprilia pegaso
      50/70. Moc okolo 8KM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka