kubek145
10.11.05, 11:19
Takie pytanie nasuwa mi sie do glowy gdy ogladam trzeci juz z rzedu spot
edukacyjny w TV z serii "THINK". Seria ta ma na celu promowane bezpiecznej i
rozwaznej jazdy motocyklem po angielskich drogach. Po pierwsze sama jazda w
tych wrunkach znaczy ze trzeba zawsze jechac pod prad a to juz jest
niebezpieczne ;) ale tak na serio:
pierwszy spot: widzimy z oczu kierowcy-uciekajacy przechodnie, wygrazajacy
kierowcy samochodow,wymijanie i wyprzedzanie w najdziwniejszych miejscach z
mozliwych a na koniec zakret szerokim lukiem i czolowka z samochodem - moral:
slow down - zwolnij.
Drugi spot: akcja na drogach pozamiejskich gdzie znaki drogowe podpowiadaja
kierowcy ze: z bocznej drogi wyjedzie traktor, ze na zewnetrznej zakretu jest
kaluza, ze na mostku lezy krowi placek, itd, moral: drive responsibly - jedz
rozwaznie.
Trzeci: smiga motocyklista z wygladu pusta ulica i nagle uderza w niewidoczna
przeszkode, cofniecie akcji, nalozenie tla i widac ze motocyklista jechal
wzdluz sznurka samochodow z ktorego nagle jeden postanowil skrecic, w
podtekscie: on nigdy nie wiedzial co go zabilo.
Po obejrzeniu zastanawia mnie to czy rzad angielski sadzi ze motocyklisci to
bezmozgi ktorzy niewiedza z jakimi niebezpieczenstwami laczy sie jazda na
motorze, czy to raczej anglicy sa tak tepi ze trzeba ich uswiadamiac.. w co
watpie bo ilosci skuterow tu na ulicach sa ogromne a wiekszosc z nich
przesiada sie potem na motory wiec raczej wiedza o co chodzi.. Jestem ciekaw
kiedy jak wroce do kraju zobacze taki spot na TVP1.. Czy moze w Polsce jest
za malo motocyklistow zeby wogole ich uwzglednic jako uzytkownikow drogi..
A tak z innej beczki, to szukam kogos z W-wy kto moglby ze mna podjechac i
obejrzec 2 motorki i powiedziec czy te sprzety nadaja sie do kupienia.
Pozdroowka z Londynu 4 all