wojtekk1000
09.07.06, 01:48
Tak jak obiecałem – wrzucam fotki z toru, na którym dzisiaj wraz z
kumplami „katowaliśmy” sprzęty. Tor znajduje się obok Zielonej Góry
(kartingowy), nowa nawierzchnia i techniczne zakręty skusiły nas aby
sprawdzić nasze umiejętności (aha – jest tanio ponad 4 godzimy kosztowały 300
zł – pełna wyłączność). Polecieliśmy w 6 motocykli, Ja na swojej R1 (2003),
Marcin na GSX-R 750 (czarny mat) – Marcin na co dzień lata na torze Poznań i
całkiem nieźle mu to wychodzi (GSX-R 1000 – klasa Rooki 1000 / jakoś tak),
Michał R6 (2004), koleś na R1 (2005 – jego pierwszy motor), kumpel na KTMie
SX 450 + koła supermoto (2004), i kolega na Hornecie 600 (on nie latał na
torze – robił foty i kręcił filmy). Tor mega przyczepny i techniczny (ciasne
winkle – jak przystało na tor kartingowy). Na koniec dnia nie obyło się
oczywiście bez wyścigu, który poprzedzały kwalifikacje, czyli dwa okrążenia z
czego najlepsze jest odnotowane. Tor ma ponad kilometr (niewiele ponad) – i
tak Marcin uzyskał czas 44,1 s., kolega na supermoto 44,2 s. Ja (niestety
przeholowałem na dohamowaniu z prostej i wyleciałem z trasy tracąc cenny
czas / dwa razy w tym samym miejscu) uzyskałem 48,00 s. (wstyd!!), Michał na
R6 51 s. / wcześniej ustaliłem granicę wstydu na 1 minutę. Kolega na R1
(2005) nie chciał brać w tym udziału (może i lepiej!). W takiej kolejności
ustawiliśmy się na starcie (wyścig miał 3 okrążenia). Co było do przewidzenia
dokładnie w takiej kolejności jak wystartowaliśmy dojechaliśmy do mety. GSXR
750 – 1, KTM – 2, R1 – 3, R6 – 4. Na powrocie do Wrocławia złapał nas
oczywiście mega deszcz – ale co tam. Oczywiście lecimy tam za dwa tygodnie
ponieważ muszę poprawić swój oficjalny czas (nieoficjalny, kiedy to nie
wypadłem z toru robiłem wg mnie lepszy o około 3 s.). Aha – na fotkach ja i
Michał od R6 mamy takie same kaski i kurtki Alpinesa oraz niebieskie Yamahy
(moja to R1, jego R6 – łatwo się pomylić, rzecz w tym, że ja jako prawdziwy
ulicznik latam w „dżinsach” – nie ma to jak Tommy Hilfiger (nie mogę się
odzwyczaić – heh). Ogólnie CZAD – polecam każdemu i nikt nie wmówi mi, że na
Moto Extreme Show było lepiej!!
www.bikepics.com/members/wojtek1/personal/