Gość: macias
IP: *.gdynia.mm.pl
16.08.06, 21:04
Hej,
napisałem posta bo od jakiegoś czasu wqrza mnie jeden temat i ciekaw jestem
Waszych odczuć: mam do sprzedania moto, cena rozsądna, serwisowany w
autoryzowanym serwisie swojej marki, stan naprawdę dobry (wszystkie
naprawy/wymiany wykonywane na bieżąco w ASO), w ciągłej eksploatacji (już 7
tys. km w tym sezonie), nawet owiewki nigdzie nie klejone.
Problem: (telefon k-kupiec, j- ja)
(k) ale jaka jest cena ostateczna?
(j) zapraszam do obejrzenia motocykla - wtedy porozmawiamy - jeżeli znajdzie
Pan jakąś wadę - porozmawiamy o cenie.
(k) ale jaka jest cena ostateczna?
....
i tak w kółko - targowanie się bez oglądania sprzętu. Wniosek - lepiej jechać
i kupić g... ale tanio, niż porządny sprzęt, bo "za drogo". Do tego jak juz
sie ktoś znajdzie, umawia się i nie przyjezdza.
Też tak macie? Mam nadzieję że nie...
Pozdrawiam,
Macias.