Dodaj do ulubionych

bicie motocyklistów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 18:22
już 2 razy na tym forum pojawiło się info o dziwnych przypadkach zaczepiania
motonitów i użycia siły wobec nas i naszych maszyn.
podobny przypadek miał mój kumpel w niedziele...

ciekawe czy takie patenty zdarzają sie w innych miastach.

jakieś propozycje jak się bronić i co robić ?

sam nie wiem jak bym zareagował, na spokojnie czy bym wpadł w furię i rozj...
kolesia, ale zwykła czujnośc zaczyna nie wystarczać.

jakieś pomysły, koledzy ?
Obserwuj wątek
    • carina79 Re: bicie motocyklistów 02.04.07, 20:12
      ja mam takie kobiece sposoby na obrone, ale nie wiem, czy powinnam o tym
      mowic...a zreszta co mi tam!!
      kiedys podeszlo kilku skinow i chcieli mnie wywrocic razem z motocyklem, wtedy
      zdjełam kask, no to chlopaki zmienili zdanie i wymyslili, ze mnie zgwałcą.
      szybko zeszłam z motocykla, zeby go nie przybrudzili spermą gdyby moj sposob na
      bandytów zawiódl i jak tylko zdjęli spodnie to wyobraziłam sobie hemoroidy
      babci i się zerzygałam (w miare mozliwosci na nich). uciekali jak popieprzeni
      wzywajac imie pana boga nadaremno.
      • Gość: nyorker Re: bicie motocyklistów IP: 70.19.14.* 02.04.07, 20:41
        bylo im lepiej pokazac wlasne hemoroidy - to oni by sie zrzygali.
        a chlopom to moge tylko doradzic jedzenie kaszy i cwiczenia fizyczne. nikt nie
        zaczepi. motocykl wielkosci duzego gs'a tez zniecheca do konfrontacji.
    • Gość: nyorker scinanie motocyklistow IP: 70.19.14.* 12.04.07, 21:26
      tak sobie pomyslalem, ze polscy motocyklisci nie maja jeszcze tak zle...

      www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2007/04/11/wdecap11.xml

      motocyklista zostal sciety przez drut kolczasty rozpiety miedzy drzewami na
      szlaku. czterdziestoosmioletni inzynier z modeny, ojciec dwojga dzieci bral
      udzial w grupowej, przyjacielskij ekspedycji w apeninach.
      swiadkowie nie mieli watpliwosci, iz drut zostal rozpiety celowo. grupa
      motocyklistow utrzymywala bardzo dobre stosunki z wlascicielem posiadlosci...

      komu tam marzyly sie wlochy?
      • Gość: shit Re: scinanie motocyklistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 21:31
        z drutem to nieciekawa sprawa, osobiście spotkałem się ze stalową linką, tylko
        dzięki odbitemu słońcu uniknąłem ścięcia, najbliższy dom od tego miejsca ok 3km
        w linii prostej ....
    • Gość: tatajacek Re: bicie motocyklistów IP: 77.209.15.* 12.04.07, 22:56
      pewnie standardowo jak na wiejskiej zabawie bywa. lac pierwszemu, s...lac albo
      i jedno i drugie.
      ale co maja robic dziewczyny? no nie kazdy potrafi tak na zawolanie jak carina.
      hmmm.
      • ireo Re: bicie piany 12.04.07, 23:33
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: tatajacek napisał(a):

        > ...no nie kazdy potrafi tak na zawolanie jak carina.
        >

        ...popisać się w stylu galant_a'la_Ząbkowska, czyli wulgarnie napyskować.
        można ją skrzyżować z drobiem z Wołomina i zobaczyć, co wyjdzie. pewnie
        Prawdziwy Motocyklista o genotypie XXY i kurzym móżdżku
        • Gość: Intel Re: bicie piany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 11:14
          Chyba jestem sadystom, bo osobę która to zrobiła przywiązałbym do ściany i za
          pomocą takiego samego drutu powoli dusił tym drutem zainstalowanym na
          hydraulicznych wysięgnikach z baaardzo powolnym posuwem , tak żeby z 3 dni
          zdychał i cierpiał – nie ma łatwo – powieszenie czy krzesło elektryczne to
          zbyt duży luksus.
        • carina79 bicie konia 13.04.07, 16:14
          ireo, zwal sobie od czasu do czasu to bedziesz bardziej na luzie :)
          • Gość: yamasz karinko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 23:14
            głodnemu chleb na myśli, wię sama sobie zwal.
    • Gość: Aleks Re: bicie motocyklistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 16:49
      Panowie trzeba cwiczyc, kupcie sobie ciezarki, uczeszczajcie na silownie,
      zapiszcie sie do jakiejs szkoly walki i wtedy nie bedziecie jeczec jak cioty,
      tylko dacie sobie rade.

      Kilka lat temu mojemu znajomem zabraklo benzyny w w motocyklu, wiec prowadzil
      ja na stacje, zaczepilo go 4 gosci i chceili mu zabrac moto, jednak nie
      wiedzieli ze gosc trenuje kick boxing , caporeire ( pewnie blad w pisowni) i
      jeszcze cos tam cwiczyl, nie wiem czy minelo 30 sekund a cala ta czworka lezala
      z powybijanymi zebami na glebie; wiem to z relacji swiadkow ktorzy widzieli
      cale zajscie, wiec panowie nie biadolcie tylko wescie sprawy w swoje rece.

      • Gość: Yana Re: bicie motocyklistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 20:08
        a kobietki? ale nie takie jak carina
        • Gość: nyorker Re: bicie motocyklistów IP: 70.19.14.* 13.04.07, 20:24
          a sa jakies inne?
          • carina79 Re: bicie motocyklistów 13.04.07, 20:56
            nie, tak naprawde wszystkie jestesmy takie same: mamy bardziej ograniczone od
            was horyzonty, poł zycia upływa nam na szukaniu reproduktora a dalsze pół na
            trosce o owoc połączenia naszego jajeczka z waszym plemnikiem. potem czekamy na
            wnuki i zmuszamy wszystkich dookoła do żarcia tego co gotujemy przez pół dnia.
            czasem mamy zainteresowania, ale zwykle te same co 'nasz Pan'
            • Gość: nyorker zwrot IP: 70.19.14.* 13.04.07, 21:04
              ktos sie podpial z odpowiedzia na moje pytanie. ale ze pojecia nie mam, o czym
              pisze, to zwracam list, bo to pewnie nie do mnie.
              • carina79 Re: zwrot 13.04.07, 21:13
                pie.. bez sensu, jak zawsze, nie nalezy pochopnie zwracac.
            • Gość: Zmuda600f Re: bicie motocyklistów IP: 80.50.232.* 13.04.07, 21:07
              carina jestes prze kolesiowa....zwala na maxa i tak sie zyc powinno:D a co do
              obrony to tak jak wszyscy mowia tza sie przpakowac i nie mam
              problemow.....zaczepilo mnie raz 3 gosci,zatrzymalem sie,postawilem CBRe na
              nuzce,wpier****olilem im i pojechalem dalej...;)
              A dla pan np kastet w kieszeni,paralizateor...i jak komus sie zmiesci to moze
              "bejsbol":D
              pzdro
            • Gość: tatajacek Re: bicie motocyklistów IP: 77.209.26.* 14.04.07, 00:25
              wiesz carina?
              my to, z kolei, wszyscy, myslimy zawsze tylko o jednym, nogi nam capia, bekamy
              i pierdzimy, nie podnosimy klapy (na kiblu co jest) i "czy cywil czy wojskowy,
              zawsze to pies lancuchowy". co do zarcia to zremy wszystko co nam podstawicie i
              zachwycamy sie jakie to swietne jest za rzadko.
              a zainteresowania? oczywiscie msza i spacer w niedziele. :)
              innych nie miewamy bo nas na nie nie stac gdyz zgadzamy sie z tym ze stare
              meble nalezy wymienic na inne, mieszkanie na wieksze, a sporty wszelakie, ryby
              i kumple to niepotrzebna strata czasu.
              no i po co nam ten sex tak czesto??
              nooormalnie dopust Bozy my som. i nie przepraszamy za to codziennie. tfu.

              pozdrawiam
    • Gość: Gość Re: bicie motocyklistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 09:40
      Kask w dłoń (najlepiej integral) i przywalić przez łeb takiemu to już nie
      wstanie... Ja sobie myślę, że to zazdrość... Sam nie mam jeszcze motocykla,
      jedynie skuter i póki co nie zdarzyły mi się takie sytuacje... I tak sobie
      myślę, że to może przez zwykłą zazdrość...??
      • Gość: Szuryga Re: bicie motocyklistów IP: 88.220.139.* 16.04.07, 22:20
        Witam raz miałem taka oto przygodę wyjeżdżałem z kolego z cepenu ja motocyklem
        i kolega jakieś 40 metrów była boczna droga, w której stał samochód a w nim, co
        się potem okazało ojciec z synem zobaczyli jak wyjeżdżamy z cepenu i jak
        byliśmy tak do nich jakieś 5-6 metrów zaczęli wyjeżdżać mimo wszystko nas
        wydzieli jak jedziemy ledwo wyhamowaliśmy i zaczęło się motocykle w poprzeg
        drogi zajechaliśmy ja z tyłu a kolega z przodu ja do kierowcy a kolega do
        pasażera i się pytam kierowcy czy nas nie widzi czy jest ślepy a on ze nas
        chciał nastraszyć i zobaczyć czy wyhamujemy i w śmiech .Kierowcę za łeb z
        samochodu kolega ojca napie.. ja kolesiowi łeb miedzy drzwi i zawsze mam za
        pazucho taka blondynę jak nosiło zomo taki daliśmy wpie..ze byli
        nieprzytomni i tatuś i synek.
        • Gość: MarcinD Re: bicie motocyklistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:02
          No właśnie. "Tak chcieli sprawdzić, czy Was zabiją, czy się tylko potłuczecie".
          Skandal. Tacy ludzie w ogóle nie powinni mieć prawa jazdy nawet na sklepowy wózek.
    • Gość: Doc Re: bicie motocyklistów IP: *.chello.pl 19.04.07, 12:26
      No cóż.... Kaskiem przez łeb. Poza tym mam klamke i pozwolenie...
    • rapatapatuia Re: bicie motocyklistów 22.04.07, 00:54
      A ja jestem łysy i ważę prawie tyle co moj motocykl i nie przypominam sobie żeby
      ktoś chciał kiedyś posiąść moją maszynę lub przez pomyłkę mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka