Dodaj do ulubionych

Jak kupić moto? Problem.

01.06.08, 14:56
Ja z taką kwestią. Czas zakupu motocykla zbliża się nieuchronnie. Ma to być sprzęt używany za sumę powiedzmy 10 - 12 tyś. Problem jest taki, że wiele fajnych motocykli z ofert jest daleko ode mnie (500 km). Na taką wycieczkę mogę się zdecydować (busem mojej kobiety), ale chciałbmy żeby jakiś serwis ocenił stan techniczny motocykla (moja wiedza jest mała). No i gdy moto jest np. w Poznaniu albo w okolicach Poznania (albo innego dużego miasta) to nie problem, właściciel z pewnością zgodzi się na badanie techniczne w serwisie. Kłopot pojawia się gdy moto jest w mniejszym mieście. Gonić właścicela 100 km do serwisu? Szukać jakiegoś mniejszego w okolicy? Sprawdzić samemu? Nie znam nikogo kto by pojechał ze mną i zna się na motocyklach.
Pytanie drugie. Jak załadować motocykl na busa? Mam zbić jakiś pomost z desek, żeby go wtoczyć na pakę? Czy 4-chłopa i podnieść to 200 kg?
Pytanie trzecie. Kiedy jest największa różnorodność ofert motocykli? Wrzesień - październik?
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Jak kupić moto? Problem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 17:07
      Lepiej chyba kupic pod koniec sezonu moto bo ceny spadaja, to jest tak samo jak
      z ciuchami.
      • Gość: spiwor Re: Jak kupić moto? Problem. IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.08, 18:27
        Teraz z moto pod koniec sezonu to już tak nie bardzo, różnice w cenach są minimalne.

        A dlaczego by nie wrócić na kółkach? Z busem to sam kłopot - jak wjechać,
        później jak zamocować, chyba, że ma uchwyty w podłodze....
        • marcin-z-lasu Re: Jak kupić moto? Problem. 01.06.08, 20:29
          Nie chodzi mi o niskie ceny a o ilość ofert - kiedy jest najwięcej.
          Na kołach nie dam rady. To ma być pierwszy motocykl, także 100 - 200 km to jeszcze bym zaryzykował, ale 500 już nie.
          Uchwyty w podłodze pewnie są. Oczywiście, że na pace moto musi być umocowane, a wprowadzimy pewnie po pomoście z desek.
    • pablo-se Re: Jak kupić moto? Problem. 01.06.08, 23:31
      Odkąd istnieje rynek wtórny zawsze istnieje problem kupienia czegoś w dobrym
      stanie. Jeśli nie znasz się na diagnostyce i ocenie kupowanego motocykla to jest
      kilka sposobów.

      Jednym z nich jest taki jak opisałeś czyli jakiś warsztat. Drugim to poprosić
      kogoś co zna się i oceni stan motocykla. No i ostatni sposób zdać się na własną
      intuicję i jakąś wiedzę zdobytą dotychczas i polegać na ocenie jaką daje
      sprzedający. W końcu on ryzykuje (kodeks cywilny) zatajając informacje o stanie
      technicznym motocykla, o naprawach w stylu Macgajwera na gumę do żucia i sznurówkę.
      Nie jest łatwo później wyegzekwować od poprzedniego właściciela jakiegoś zadość
      uczynienia więc dla spokoju dobrze jest aby podczas targów i opisów robionych
      przez sprzedającego było obecnych kilku świadków, którzy poświadczą ewentualnie
      co twierdził poprzedni właściciel jeśli stan techniczny będzie odbiegał od
      deklarowanego.

      Zbierz informacje o dokonanych pracach serwisowych i kiedy były robione, co
      zostało wlane do silnika (jaki olej) dokonane wymiany i przybliżony czas wymiany
      np. łańcuszka rozrządu.

      Zawsze trzeba się liczyć z jakimś nakładem finansowym na początku chociaż zdarza
      się że tak nie jest. Czasami wystarczy wymiana opon czy płynów lub okładzin
      hamulcowych. Ja osobiście kiedy kupiłem swojego ostatniego sprzęta zostawiłem go
      u znajomych prowadzących komis i warsztat aby dokonali przeglądu i wymienili
      płyny, świece tak dla świętego spokoju. Wydatek na te prace w porównaniu do
      kwoty jaką zapłaciłem za moto był niewielki (200-300zł).

      Jeśli dojdzie do tego że nie znajdziesz nikogo chętnego do oceny motocykla to w
      brew niektórym opiniom stan wizualny motocykla może powiedzieć jak był
      eksploatowany. Posłuchaj pracy silnika czy jest równa, nie ma niepokojących
      stuków jak reaguje na dodanie gazu, jak odpala na zimnym i rozgrzanym silniku,
      czy kopci. Obejrzyj tarcze hamulcowe (ich powierzchnię) przejedź się kawałek.
      Możesz sam sprawdzić np czy łożyska w główce ramy nie mają luzów ciskając
      przedni hamulec i na zablokowanym kole popychaj i ciągnij do tyłu na przemian
      motocykl. Zobacz czy nie ma wycieków lub wypocin oleju na uszczelkach w silniku.

      Zawsze jest ta niepewność, że coś jest nie tak w motocyklu. Nawet najlepszy
      mechanik nie da ci 100% pewności, że moto jest miodzio. Trzeba czasami się zdać
      na szczęście i mieć cichą nadzieje, że nie okaże się totalną kupą złomu. Nawet
      nowy motocykl nie daje pewności, że nie popsuje się (znam parę takich historii)
      ale tu mamy przynajmniej gwarancję.

      Co do transportu to weź ze sobą dwóch kolegów do pomocy przy załadunku i dla
      bezpieczeństwa. Bywa tak, że na miejscu znajdzie się jedna lub dwie osoby do
      pomocy przy załadunku. Za rampę załadunkową posłużą ci dwie mocne deski zbite ze
      sobą poprzecznymi listwami. Motocykl umocujesz pasami z napinaczami do uchwytów
      w podłodze jeśli takowe są w busie. Motor najlepiej postawić na centralnych
      stopkach pod które podłóż coś (deseczkę) aby nie zrobić dziur w podłodze lub
      wykładzinie.

      Może się tak zdarzyć, że ten motocykl będzie jakimś częściowym niewypałem ale
      jest to dobra droga do nabycia doświadczenia, które przy następnym moto będzie
      jak najbardziej potrzebne.
      • marcin-z-lasu Re: Jak kupić moto? Problem. 01.06.08, 23:53
        Bardzo ogólna odpowiedź.
        Jeżeli jakiś problem z motocyklem wyniknie po zakupie to będę się procesował ze sprzedającym? Taka sprawa może ciągnąć się latami (nawet jak będą świadkowie, opisy, itd).
        Wątpię czy sprzedający da mi przejechać się motocyklem, którego jeszcze nie kupiłem.
        Co do dźwięków, silnik np. suzuki gsx 600f jest znany z różnych dziwnych dźwięków, które w nim są całkowicie normalne.
        Czy nie kopci i czy dobrze odpala to OK, sprawdzę ale nie zdejmę przy sprzedającym owiewek np. z suzuki gsx f albo z thundercata.
        Chyba pozostaje zawęzić kryteria wyszukiwania do dużych miast...
        • pablo-se Re: Jak kupić moto? Problem. 02.06.08, 03:19
          Piszesz że opisałem ci bardzo ogólnie ale nie da się wszystkiego zawrzeć w kilku
          słowach. Pamiętam taki temat w ŚM to tam bodajże zajął on całą stronę i tak nie
          zostały poruszone wszystkie tematy. Nie napisze ci wszystkiego czego nauczyłem
          się o motocyklach przez 23 lata obcowania z nimi i grzebania w ich bebechach. To
          co ci podałem to sposób na "kosmetyczne" sprawdzenie motocykla ale jeśli jesteś
          chętny to mogę ci jeszcze dorzucić kilka tematów po których sprzedający może cię
          wywalić za drzwi. Dla jednego spojrzenie w tłumik i na połączenia jego z
          kolektorem powie sporo a dla drugiego nic. Mam ci napisać że masz wziąć ze sobą
          przyrząd do pomiaru ciśnienia na cylindrach? Że masz sprawdzić filtr powietrza
          wycieki na amortyzatorach, czy kolor porcelanowego izolatora na świecy? Niestety
          przy zakupie nowego czy używanego motocykla chcemy czy też nie musimy w jakimś
          stopniu zaufać temu co mówi mam sprzedający w salonie czy w stodole.

          Osobiście powiem tak że unikam wyjazdów dla kogoś w celu oszacowania motocykla
          gdyż nie jestem jasnowidzem. Nie powiem że ten czy inny motocykl z gola
          porządnie wyglądający za 10 tys kilosów nie stanie w trasie a wówczas do kogo
          będą pretensje?

          Co do tematu ewentualnych roszczeń przed sądem nie piszę, że jest to łatwa i
          szybka procedura ale o sposobie ułatwienia sobie życia (świadkowie transakcji)
          gdy wynikną komplikacje. Zanim sprawa trafi do sadu najpierw jest sprawa
          pojednawcza gdzie spora część sporów jest rozwiązywana i nie trafia na wokandę.

          Życzę ci abyś trafił na dobry sprzęt i zwracaj uwagę na wszystko bo diabeł tkwi
          w szczegółach.
    • Gość: tomi Re: Jak kupić moto? Problem. IP: *.karoo.KCOM.COM 02.06.08, 00:30
      Jak kupujesz to sprawdzaj rekami czy farba nie jest za gruba , czy olej nie
      cieknie po owiewkach od srodka ( nie trzeba sciagac bo jesli cieknie to sie
      powinien zbieac na dole) i na czesciach silnika. Zawsze mozesz pozyczyc
      woltomierz zmierzyc jakie napiecie jest na klamach. Jesli moto bylo trzymane w
      jakims wilgotnym miejscu i nie bylo zadbane na koncowkach przewodow zobaczysz
      wyrazny nalot tlenku miedzi. Przy przepychaniu sprawdz czy klocki nie szoruja o
      tarcze. Wszystkie zewnetrzne wystajace elementy nie powinny byc porysowane
      (klamki, lusterka, nozki). Zalezy tez od wieku maszyny. Warto kupowac od
      wlascicieli, ktorzy dbaja o takie rzeczy jak ksiazki serwisowe, rachunki i maja
      cos do powiedzenia o utzymaniu maszyny i stanie wiecej niz to, ze jest igla.
      Ciezko wymagac, zeby uzywany motocykl byl w lepszym stanie niz nowka z salonu.
      Pozostaje tylko kwestia ceny, ktora dla kupca powinna byc na tyle atrakcyjna,
      zeby pokryc podstawowe usterki, ktore moga sie zdarzyc. Dobrze miec kogos kto ci
      schlodzi glowe i nie bedzie tak bardzo zainteresowany w kupieniu sprzetu, ktory
      ci sie pasuje. Jak kupujesz udawaj, ze ci sie sprzet tak bardzo jednak nie
      podoba. Sprobuj wyczuc sprzedawce. Jesli wyglada i zachowuje sie jak cwaniak
      zastanow sie 2 x. Zreszta zawsze lepiej troche doplacic do nowej maszyny
      motocykliscie niz dac zarobic jakiemus handlarzowi. Nie daj sie zrobic w ch..a!
      pzdr
      • marcin-z-lasu Re: Jak kupić moto? Problem. 02.06.08, 07:14
        Boję się, że trafię na sprzęt "podpicowany" do sprzedaży. Może być po dzwonie z okazyjnie zmienioną owiewką, ślady zatarte a później okaże się że rama krzywa albo spawana. Może też okazać się, że silnik zamęczony a ktoś dolał Motodoktor albo podobne świństwo.
        Widzę, że są dwa rodzaje aukcji - moto ściągnięte na handel albo od czynnego motocyklisty. Na "okazje" z niższą ceną oczywiście nie zwracam nawet uwagi, podobnie jak na przebieg na liczniku (wszędzie 30 tyś. ;-) ).
        OK. Rzućcie okiem na tą CBRkę (dla przykładu):
        www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M798286
        Bardzo podoba mi się wizualnie, malowanie chyba oryginał, kierunki też seryjne. W przebieg nie wierzę. Akurat na Śląsku wszędzie blisko, więc pewnie nie będzie problemu z serwisem. Jakieś uwagi na temat tego moto?
        • Gość: zi-k Re: Jak kupić moto? Problem. IP: *.chello.pl 02.06.08, 07:46
          " Warto kupowac od
          wlascicieli, ktorzy dbaja o takie rzeczy jak ksiazki serwisowe,
          rachunki i maja
          cos do powiedzenia o utzymaniu maszyny i stanie wiecej niz to, ze
          jest igla. Dobrze miec kogos kto ci
          schlodzi glowe i nie bedzie tak bardzo zainteresowany w kupieniu
          sprzetu.Sprobuj wyczuc sprzedawce. Jesli wyglada i zachowuje sie jak
          cwaniak zastanow sie 2 x."

          Tomi świetnie zauważył żeby sie skupić na sprzedawcy a nie tylko na
          motocyklu.Człowieka można wyczuć,
          chociaż bywa tak że miły elokwentny starszy pan,przyjemny z twarzy
          przebiera sie nocami w lateksy i wychodzi na miasto z pięciokilowym
          młotkiem do ogłuszania bydła...ale o czym ja miałem,aha i trzeba się
          spieszyć w decyzji żeby jechać oglądać bo ludziska coraz bardziej
          się znaja i wyczuwają dobry sprzęt ,tak że okazja znika w jeden
          dzień.
          Na przykład ta honda której link zamieściłeś,właśnie szukam
          takiej.Poważnie.Zaraz po nią jadę.
          Cześć.

          • marcin-z-lasu Re: Jak kupić moto? Problem. 02.06.08, 07:59
            Gość portalu: zi-k napisał(a):
            > Tomi świetnie zauważył żeby sie skupić na sprzedawcy a nie tylko na
            > motocyklu.Człowieka można wyczuć,

            Ta metoda jest mi znana. Tak kupiłem jakiś czas temu samochód. Przejechałem się 500m, obejrzałem i zapłaciłem.

            Gość portalu: zi-k napisał(a):
            > Na przykład ta honda której link zamieściłeś,właśnie szukam
            > takiej.Poważnie.Zaraz po nią jadę.

            Stawiasz piwo! ;-)
            Ja pewnie kupię po wakacjach.
            • Gość: zi-k Re: Jak kupić moto? Problem. IP: *.chello.pl 02.06.08, 08:24
              Marcin-z-lasu jak będziesz kupował motór w okolicach k-koźla i
              potrzebował dwoje oczu więcej do jego oceny ,obejrzenia ,to daj znać.
              Kupowałem już parę, to trochę sie znam.Mam też program w palmtopie
              do wykrywania cwaniaków.
              Pozdrawiam.
        • Gość: tomi Re: Jak kupić moto? Problem. IP: *.karoo.KCOM.COM 02.06.08, 09:25
          Niekoniecznie przebieg jest nie prawdziwy. Jesli motocykl byl sprowadzany to
          mozna zakladac, ze wszystko moze byc w porzadku. Sam mieszkam w UK i kiedy
          kupowalem tu motocykle czasami nie moglem uwierzyc , ze niektorzy ludzie
          trzymaja w garazu odwalone rsv z 2k mil na budziku. Na pytanie dlaczego nie
          jezdza zwykle odpowiedz byla : bo plecy, praca, zeby prawka nie stracic. Kolesie
          najwieksza radoche czerpali tuningowania i czyszczenia motocykla oraz
          cotygodniowego zejscia do garazu i posluchania jak np. nowy tlumik chodzi. Wiec
          sie zdaza, ze takie okazje sie spotyka. Tym nie mniej norma to nie jest.
          Honda wyglada na ok. Sam mialem F4 i musze powiedziec, ze ta z foty wyglada na
          calkowicie standardowa- 0 modyfikacji. Wlasciwie to wyglada jak salonowka.
      • simon_r Re: Jak kupić moto? Problem. 02.06.08, 08:30
        Gość portalu: tomi napisał(a):

        > Wszystkie zewnetrzne wystajace elementy nie powinny byc porysowane
        > (klamki, lusterka, nozki).

        No tu się z kolegą nie zgodzę... moja maszyna jeśli chodzi o wygląd owiewek to
        wygląda jak szmelc a jeździ niezawodnie i mechanicznie jest w stanie idealnym.
        Fakt, że motąg jest trochę poocierany wcale nie musi świadczyć, że był źle
        eksploatowany a wręcz przeciwnie można wtedy stwierdzić, że był eksploatowany a
        nie miał żadnego poważnego wypadku... maszyna w czasie używania rysuje się i
        już, czasem zdarzy się, że się człowiek wywróci i zostają rysy. Ja osobiście
        bardziej bym się bał czegoś co ma 10lat a wygląda jak nowe.
        -------------------
        Sudoku wciąga..
        • Gość: zi-k Re: Jak kupić moto? Problem. IP: *.chello.pl 02.06.08, 08:41
          Trudno się z toba zgodzić że motocykl może wyglądać jak szmelc i nim
          nie być.
          www.bikepics.com/members/grzegorzba/97yzf600/
          Nie bałem się go kupować chociaż ma 10 lat i wygląda jak nowy.Trzeba
          szukać takich okazji.
          • simon_r Re: Jak kupić moto? Problem. 02.06.08, 11:16
            No to trafiłeś okazję od kogoś kto był niedzielnym motocyklistą.. nic tylko
            pogratulować :))

            -------------------
            Sudoku wciąga..
            • marcin-z-lasu Re: Jak kupić moto? Problem. 02.06.08, 13:21
              Nie sądzę, może po prostu dbał o motocykl. Przeglądając ogłoszenia zwracam uwagę właśnie na takie zadbane sprzęty.
              • simon_r Re: Jak kupić moto? Problem. 02.06.08, 14:36
                no ładnie!!... ja też dbam o motocykl!!.. ;-/

                Ma zawsze świeży olej, nasmarowany łańcuch , naljepsze części i oponki... a że
                się parę razy przewrócił to się i porysował!.. i co??.. niby nie zadbany z tego
                powodu??... a poza tym enduro nie może być czyste i błyszczące bo to obciach ;))

                -------------------
                Sudoku wciąga..
                • marcin-z-lasu Re: Jak kupić moto? Problem. 02.06.08, 16:12
                  Enduro to inna bajka. Ja szukam sportowo-turystycznego. Jak by mi się moto porysowało, to by mnie to w oczy kuło i sprzęt poszedłby na renowację lakieru.
                  :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka