Dodaj do ulubionych

Pomiędzy samohodami??

01.10.03, 18:24
Mam pytanie czy słabym sprzęecie (taim który ma przyspieszenie mniej wiecej
takie jak poloneza) mozna sie wpychac pomiedzy samochody na skrzyzowaniu czy
raczej nie.
Obserwuj wątek
    • yooyo Re: Pomiędzy samohodami?? 01.10.03, 20:07
      Nie jest to wykroczenie więc czemu nie - nawet rowerem jest wskazane dojechać
      do świateł. Czy nie mam racji ?
      Pozdr.
    • bartig_sc Re: Pomiędzy samohodami?? 01.10.03, 20:39
      ja skuterem nawet się przeciskam :P
      • hsv111 Re: Pomiędzy samohodami?? 01.10.03, 22:00
        nie ma znaczenia moc i przyspieszenie !! ty musisz zdecydowac czy chcesz czy
        nie !! wszystko zalezy od ciebie !!
        PZDR
        • patmate Re: Pomiędzy samohodami?? 01.10.03, 23:21
          No problem, kwestia czy nie złożysz komuś lusterka, albo nie trafisz w nagle
          otwierające sie drzwi.Ja przejezdzeam wolno, ale tak aby nie mieć problemu z
          równowagą, jednocześnie obserwując światła. Gdy zapala się zielone jadę
          jeszcze chwilę dalej ale patrze które samochody już ruszyły. Wtedy zwykle
          wpasowuję się między jeszcze stojący a już ruszający. Pomiędzy już jadącymi-
          kwestia wyczucia, ale niebezpieczeństwo ze odległość między jadacymi
          samochodami na sąsiednich pasach się zmniejszy-wtedy kłopot.Kolejny problem to
          to ze w wielu samochodziarzach budzi się żyłka sportowca i zaczynają się
          ścigać z moto, dla Fazera 600 to nie problem, ale dla 50-ki...Kolejna sprawa
          to przekroczenie linii ciągłej miedzy pasami-w tym wypadku stróże porządku
          mogą mieć pretensje, jeżeli zmieścisz się między samochodem a linią ciągłą to
          OK (tak mówili W Poznaniu na szkoleniu kierowców-lipiec Tor Poznań).
          Poza tym warto jeździć na długich.
          Pozdro
          • polokokt Re: Pomiędzy samohodami?? 01.10.03, 23:54
            oj tak, trzeba uwazac na otwierajace sie drzwi (szczegolnie na te od strony
            pasazera, bo Ci ne maja zwyczaju patrzec w lusterko). Co prawda nie na moto ale
            na rowerze (w ruchu miejskim predkosci jakie rozwijaja sa niewiele mniejsze od
            skuterow) raz bylem swiadkiem jak koles trafil w otwierajace sie drzwi. W
            efekcie ten gorny rog drzwi wbil mu sie w szyje (oj musialo bolec) i koles
            wyladowal na zszyciu a w samochodzie przesuniete cale drzwi na mocowaniach tak
            ze nie mozna bylo ich zamknac. Wiec skonczylo sie srednio groznie. A ja tez raz
            bym sie tak nadzial, ale na szczescie moj refleks, refleks otwierajacego drzwi
            i troche miejsca na poboczu uratowaly mi skore :)
            Inna sprawa to ustalenie winnego calego zajscia :)
            Pozdrawiam
            • bartig_sc Re: Pomiędzy samohodami?? 04.10.03, 09:57
              no lwasnie, kto jest wtdey winny ?
    • wojtis Re: Pomiędzy samohodami?? 02.10.03, 11:35
      Otwierające się drzwi-racja. Ale na pewno nie można ignorować zapału
      młodocianych tuningowców w poprzerabianych 20-letnich maluchach. Ile razy taki
      ch*j zajechał mi droge tak, żebym między samochodami się nie zmieścił... Moc,
      myślę też ma znaczenie-bo im szybciej uciekniesz tym jesteś bezpieczniejszy.
      Dlatego właśnie lepiej śmigać moto z silnikiem półtoraitrowym niz dwusuwową
      250... Pozdro. WOJTIS
      • karol128 Re: Pomiędzy samohodami?? 02.10.03, 15:30
        Dzięki o to mniej wiecej mi chodziło
    • speedy600 Re: Pomiędzy samohodami?? 31.10.03, 00:15
      raczej nie ma problemu, trzeba tylko uwazac na to zebys nie scial przypadkiem
      komus drzwi. ja dla bezpieczenstwa machne czasem manetka.
      pozdr
    • hun_xtz660 Re: Pomiędzy samohodami?? 31.10.03, 08:45
      Zawsze trzeba wjeżdżać pomiędzy samochody - dla własnego bezpieczeństwa. Nieraz
      widziałem jak gość wjeżdżał w kufer stojącemu na światłach przed skrzyżowaniem.
      Sam kiedyś przeżyłem sytuację 13 lat temu: gość lekko uderzył w tył mojej ETZ-
      ki, motor wyjechał mi spod tyłka i przewrócił sie na bok. Mnie sie nic nie stało
      , motor stracił tylną lampę, lusterko i klamkę hamulca, za to gość stracił
      lakier na drzwiach i kluczyki rzucone daleko na trawnik. Okazało się że był "na
      bani". A co by było jakby w ogóle nie hamował? Teraz jeżdżę Tenerą i też
      wjeżdżam pomiędzy samochody. Natomiast przy przepychaniu sie do świateł trzeba
      uważać na niektórych pacjentów w blaszankach, potrafią ostro skęcic w bok, żeby
      zajechać Ci drogę - częsta sytuacja w korkach warszawskich. Po prostu w
      bezsilności nie mogą darować, że Ty jedziesz a oni stoją. Pozdrawiam.
    • motofil Re: Pomiędzy samohodami?? 23.02.04, 01:24
      Od tego m.in. jest jednoślad, żeby nie stać w korkach. Tak więc wjeżdżam między
      samochody, oczywiście z zachowaniem szczególnej ostrożności, zarówno rowerem
      (tylko jak nie ma ścieżki rowerowej i zmuszony jestem jechać jezdnią), skuterem
      50 cm jak i motocyklem o pojemności 600 ccm. Jak ktoś ułatwi przejazd np.
      odbijając odrobinę w bok, to staram się podziękować skinieniem głowy lub
      podniesioną ręką. A jak delikwent złośliwie stara się utrudnić przejazd, to
      cóż...
      • mietek001 Re: Pomiędzy samohodami?? 23.02.04, 05:49
        motofil napisał:

        > Od tego m.in. jest jednoślad, żeby nie stać w korkach. Tak więc wjeżdżam
        między
        >
        > samochody, oczywiście z zachowaniem szczególnej ostrożności, zarówno rowerem
        > (tylko jak nie ma ścieżki rowerowej i zmuszony jestem jechać jezdnią),
        skuterem
        >
        > 50 cm jak i motocyklem o pojemności 600 ccm. Jak ktoś ułatwi przejazd np.
        > odbijając odrobinę w bok, to staram się podziękować skinieniem głowy lub
        > podniesioną ręką. A jak delikwent złośliwie stara się utrudnić przejazd, to
        > cóż...
        ===========================================
        Jestem w kompletnym szoku po przeczytaniu tego. W U.S.A. i w Kanadzie taka
        postawa jest kategorycznie zabroniona ze wzgledu na bezpieczenstwo na drodze.
        Jak moze powiedziec doswiadczony (?) motocyklista, ze pojazd jest jednosladowy
        po to, zeby nie stac w korkach????? Szok nie z tej ziemi ... a moze polskie
        realia? ...
        Pozdrawiam - Mietek z Yamaha V-Star 650 custom.
        • motofil Re: Pomiędzy samohodami?? 23.02.04, 16:42
          Nie wiem Mietku jak jest w USA czy Kanadzie, ale nie chce mi się wierzyć, żeby
          jednośladowcy grzecznie stali w kolejce za katamaranami (a może tam nie ma
          korków?:)). Wiem natomiast jak jest w kilku państwach europejskich i jednym
          azjatyckim - jednoślad służy m.in. do przeciskania się miedzy samochodami jeśli
          jest korek itp. Być może poruszasz się wyłącznie po highwayach i nie musisz
          codziennie przemieszczać się po zatłoczonym mieście, stąd obce Ci jest
          lawirowanie motocyklem między autami. Może gabaryty motocykla Ci to utrudniają.
          Ja jednak nie zamierzam tracić czasu w korkach tworzonych przez katamaraniarzy
          dla katamaraniarzy. A jak jakiemuś samochodziarzowi przeszkadza, że ktoś omija
          korek a on musi kisić się w puszce, niech się przesiądzie do metra albo na
          skuter.
          • patmate Re: Pomiędzy samohodami?? 23.02.04, 18:59
            Kurs dla motocyklistów na Torze Poznań: prelegent policjant mówił,że wolno, pod
            warunkiem, że sprzęt zmieści się na jednym pasie z sąsiadującym samochodem.
            Jeżeli przetniesz ciągłą to płacisz jak poproszą.
            Pozdroowka
            • speedy600 Re: Pomiędzy samohodami?? 26.02.04, 11:57
              witam, nie ma z tym problemu, kiedys jezdilem na yamasze aerox i wszedzie sie
              wciskalem. pozdrawiam....
            • dwacylindry Re: Pomiędzy samohodami?? 27.02.04, 00:26
              pierwszy rozsadny glos - linie ciagle sa po to zeby ich nie przecinac - jak
              ktos to robi to wylacznie na wlasne ryzyko.
          • mietek001 Re: Pomiędzy samohodami?? 29.02.04, 05:00
            motofil napisał:

            >Nie wiem Mietku jak jest w USA czy Kanadzie, ale nie chce mi się wierzyć,żeby
            >jednośladowcy grzecznie stali w kolejce za katamaranami (a może tam nie ma
            >korków?:)). Wiem natomiast jak jest w kilku państwach europejskich i jednym
            >azjatyckim - jednoślad służy m.in. do przeciskania się miedzy samochodami
            <jeśli jest korek itp.
            ===========================================
            Widac, ze w Ameryce Pln. inne jest prawo drogowe niz w Polsce. Tutaj na jednym
            pasie ( na tej samej szerokosci) moze znajdowac sie tylko jeden pojazd nawet
            wtedy, jezeli sa to dwa motocykle. Ja mieszkam w Streetsville, okolo 40 km. od
            Toronto, gdzie codziennie dojezdzam. Wszystkie tutejsze autostrady, bulwary i
            zwykle ulice w godzinach szczytu t.zn. od 6:00 do 10:00 i od 15:00 do 20:00 sa
            poprostu wielkim parkingiem (wszystko stoi) i wiele osob proboje roznych metod
            wydostania sie z takich korkow. Wiele z nich konczy sie mandatem a czasami
            nawet wypadkiem. Pracuje z dziewczyna, ktora potrafi jechac 180 km/h bocznym
            pasem obok stojacych samochodow na autostradzie i tez mowi, ze nie po to kupila
            sportowy motocykl, zeby czekac w korkach. Ja tego nie zrobie, bo jest to
            nielegalne i bardzo niebezpieczne.
            Pozdrawiam - Mietek z Yamaha V-Star 650 custom.

    • kawasakizx12ninja Re: Pomiędzy samohodami?? 27.02.04, 01:17
      Czesc! Co za banalne pytanie,myslalem ze mamy tu doczynienia z powaznymi
      ludzmi .
      • sunshine600 Re: Pomiędzy samohodami?? 28.02.04, 14:09
        Oczywiscie ze banalne! Nie po to kupowalem moto zeby grzeczne stac w korkach. Do
        swiatel miedzy samochodami, zielone i do zobaczenia (moze) na nastepnych
        swiatlach frajerzy w puszkach. Ce la vie.
    • asiorasior Re: Pomiędzy samohodami?? 28.02.04, 16:11
      W niektórych krajach śródziemnomorskich przyjęte jest zostawianie miejsca przed
      sygnalizatorem dla posiadaczy jednośladów. Motocyklisci mają zatem dość miejsca
      żeby stanąć przed autami a nie pomiędzy nimi.Widać co kraj to obyczaj. U nas
      panuje opinia,że to szaleńcy i dawcy nerek, zdarza się że kierowca małego
      fiata z małym rozumkiem nie chce cię wpuścić przed siebie bo myśli że odjedzie
      szybciej. Nie wszyscy zdają sobie sprawę że ich wysiłki są bezsensowne. Choć
      czasem chcą tylko podpuścić aby zobaczyć z bliska jaka moc drzemie w naszych
      maszynach i jak szybko jednoslady przyspieszają. Nie zwracam na to uwagi i tak
      nikt w aucie nam ( motocyklistom) nie podskoczy. Szerokości na drodze!
      • xtz Re: Pomiędzy samohodami?? 29.02.04, 10:19
        Zdecyduj sam, ale pamiętaj jeśli masz słabsze przyśpieszenie nie daj się
        podpuszczać, w ogóle nie dawajmy się podpuszczć. Biedni nie wiedzą, że ile by
        diabełków nie naklejili, jak dużo foli naklejili na szyby to i tak w 99%
        procentach nie mają szans...Bądzmy madrzejsi:)
        Pozdrawiam
        xtz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka