Dodaj do ulubionych

"Niżyński" w Narodowym!!!!!!!!!!!

IP: *.udc.es / *.udc.es 09.05.06, 17:58
www.conamiescie.pl/index.php?kat=45&art=175
Wielka okazja, swietny teatr!
Obserwuj wątek
    • Gość: dolce Re: "Niżyński" w Narodowym!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 01:12
      żena na maksa, a nie teatr.
      • Gość: walec Re: "Niżyński" w Narodowym!!!!!!!! I cóż takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 08:09
        to! to! to!(popieram poprzednika) Dlaczego skoro takie świetne nie dostał
        nagrody w Kaliszu od Jurorów nasz ulubieniec polskich homoseksualistów...nad
        wyraz forowany ostatnio..sliczny chłopak!!???????????
        • Gość: Julie Re: "Niżyński" w Narodowym!!!!!!!! I cóż takiego? IP: *.chello.pl 16.05.06, 10:51
          Byłam na całym kaliskim festiwalu, oglądałam też "Niżyńskiego", jak wiemy Kamil
          Maćkowiak otrzymał nagrodę publiczności. Zostawiając kwestie pozateatralne na
          boku ( do dyskutowania na innych forach), warto skupić się na samym spektaklu.
          Uważam go bowiem za ambitną porażkę - młody aktor przez ponad półtorej godziny
          sam na scenie i raczej nikogo nie znudził. Kontrowersyjny jest wybór danych
          fragmentów z "Dzienników" Niżyńskiego, które wydają się dość upraszczać sam
          temat. Nie zawsze akrobacje Maćkowiaka są potrzebne - w końcu i tak Niżyńskim
          nie jest, ale miał świetnie momenty zmagań z samym sobą i własnym ciałem.
          Końcówka trochę się dłużyła, użyte środki wyrazu, kiedy pojawiał się u niego
          przebłysk szaleńtwa, też stały się przewidujące. Nie mówiąc już o zaczerpnięciu
          muzyki i motywu z tak a niue inaczej zrobiony z projekcjami z pewnego flimu.
          Choć akurat to były jedne z najlepszych chwil - dość mocne, jak sądzę. Na pewno
          spektakl do dyskusji. A czytał ktoś dwie ostatnie mini-oceny ( bo jednak nie
          rzecenzje) "Nory" Olsten - Wakara ( nota bene jednego z jurorów w Kaliszu)
          w "Ozonie" oraz Mościckiego w "Dzienniku" ? I co myślicie? Możecie w innym
          wątku odpowiadać, bo jest przecież osobny wątek o "Norze".
          • Gość: aktor z prowincji Re: "Niżyński" w Narodowym!!!!!!!! I cóż takiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 19:37
            ...z tych niepewnych doniesień wynika,że moje nielubienie adaptatora, reżysera,
            scenografa i być może autora muzyki WALDEMARA ZAWODZIŃSKIEGO coraz cześciej się
            potwierdza...W tym przypadku usidlił i pociągnął jak jaki Guru młodego Kamila i
            powstała wydmuszka co się zowie..Wieczny dyrektor Teatru Jaracza, co to się
            wiezie na zamierzchłej wielkości Hussakowskiego mógłby zapukać do krainy
            skromności od czasu do czasu.... Ale czasy jakie mamy , to kazdy widzi nawet sam
            Zawodziński i będzie się trzymał tego stołka kurczowo , aż do późnej starości.
            Dziś pochowano Sabinę Nowicką, która jako dyrektor Teatru Jaracza
            (administracyjny) zęby zjadła przez jakieś 50 kilka lat...ale nigdy nie
            słyszano o Jej manii wielkości jak np. u Jej "nawet nie uczniu", a jeśli to mało
            pojętnym...Zawodzińskim!!!
            Maćkowiak mam nadziję skorzysta na tej lekcji i przyszłość wypełni swymi
            głębszymi dokonaniami...czego mu życzę!!!
          • wampuka Re: "Niżyński" w Narodowym!!!!!!!! I cóż takiego? 21.05.06, 15:00
            :) Tez byłem na całym festiwalu, zgadzam się na ogól z Twoja opinią. Od siebie
            dodałbym jeszcze koszmarny kicz oświetleniowy (nie ma innych filtrów, niż tylko
            czerwone i zielone???) i męczącą ekspresję aktorską. Męczącą w dwie strony:
            widzę, że Maćkowiak się męczy, i męczę się ja. Dodatkowo męczę sie, bo widzę,
            że się męczy, a nic nie wymęczy.
            A co do jego u-ikonicznienia homoseksualnego, to chłopaki by miały używanie -
            pękły Maćkowiakowi spodnie w trakcie spektaklu ;)
            • Gość: dolce Re: "Niżyński" w Narodowym!!!!!!!! I cóż takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:07
              No to jest problem, bo to jest taki teatr nie zdający sobie sprawy jak ogromna
              zmiana zaszła w pojmowaniu teatru przez widza w ostatnich latach. Ludzie,
              którzy oglądają dziś teatr są inteligentni, wytrawni. Znają Jarzynę,
              Warlikowskiego, Klatę, Olsten, Miśkiewicza, Kleczewską, Wiśniewskiego, Lupę,
              Fiedora, ba! Do Berlińskiego Schaubuehne jest 6 godzin pociągiem... - kurczę,
              mają całe spektrum różnych estetyk, które wzajemnie z siebie czerpią z pełną
              świadomością swego współistnienia. A ten monodram? Zapatrzony w siebie
              strasznie, bez świadomości tego co wokół i dlatego przegrywa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka