Gość: Widz
IP: *.eranet.pl
04.09.06, 08:38
Słabiutkie to, siedziałam z prawej strony na brzegu i blisko sceny oraz,
niestety, głośnika, z którego na początku puszczają muzykę zagłuszającą 5
pierwszych minut spektaklu. Potem też kilka razy ten głośnik przeszkadza, bez
żadnego zresztą uzasadnienia akcją! Liczyłam na udział Ewy Kasprzyk (tak było
na plakacie), a nie było jej, niestety. Szkoda, że tak trudno o dobrą
komedię.
Zadziwiające, że są ludzie, którzy siedzieli na podłodze, żeby obejrzeć
MAYDAY! I cała sala pełna! Za mało dobrych spektakli, niestety. Odradzam.