yo.ko
23.03.07, 23:15
Wybrałam się na to przedstawienie z moim 3 latkiem, zadowolona że coś
dostosowanego dla jego wieku przyjdzie nam obejrzeć.
Scenografia urzekająca. Piękne kolory, duże i dobrze widoczne elementy,
śliczne ubranka kukiełek i bardzo dobre oświetlenie. Krzaczki jagód zmieniały
się w krzaczki borówek lub w drzewa lub też w szuwary wodne, w zależnosći od
potrzeby danej sceny. Płynięcie łódką, towarzyszące temu żabki i fale - super
! Przemarsz mrówek - świetny! I niestety to na tyle :(
Pomimo scenografii przecudnej urody ten spektakl nie przypadł memu synkowi do
gustu. On się na nim po prostu nudził, mimo iż na wszystkich poprzednich, na
których bywał, siedział z otwartą buzią i w domu przejęty opowiadał o nich
tatusiowi. Niestety, nudziły się na nim również inne dzieci, zarówno
przedszkolaki jak i dzieci z zerówki. Co mogło być tego przyczyną nie wiem,
mogę jedynie domniemywać:
- nagłośnienie - bardzo słabe, a dokładniej rzecz ujmując po prostu jego brak
i niestety w końcowych rzędach po prostu nie było dokładnie słychać
- piosenki - było ich bardzo dużo, co mogło wydawać się plusem, szczególnie
dla tak młodej widowni, ale chyba były po prostu dla dzieci zbyt smętne, lub
też nie słyszały ich wyraźnie
- brak spadku na widowni - małe dzieci, które nie chcą siedzieć na kolanach u
rodzica po prostu niewiele widzą. Zresztą nawet jak już siedzą na kolanach, a
przed rodzicem siedzi osoba dorosła to też niewiele widzą
Ja jestem pod dużym wrażeniem tego przedstawienia i nadal mam przed oczami tę
bajkową scenografię. Niestety nie do mnie jest on adresowany, a moje dziecię
nawet tego przedstawienia nie wspomina, a np. ciągle ma w pamięci
przedstawienie z Guliwera, na którym był w grudniu. Znajome dziecko z zerówki,
które było na spektaklu, zapytane przeze mnie jak mu się podobało stwierdziło
- "nuda"!
Pewnie są dzieci, którym się podobało, może innym dzieciom się spodoba, u nas
niestety wyjście nieudane.