Dodaj do ulubionych

Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę

03.10.09, 11:29
MarcPol na Ursynowie, róg KEN i Surowieckiego:
dział z serami, dwie ekspedientki stoją przy krajalnicy i rozmawiają o
znajomym. Stoję, czekam. Rozmawiają. Stoję, czekam. Rozmawiają. Mówię: czy
mogę prosić? Jedna nie przerywając rozmowy odwraca się w moją stronę, robi pół
kroku, po czym odwraca się znowu do koleżanki i kończy wątek. Podchodzi. Mówię
dziękuję i wychodzę. Na zawsze :-) Miałam tam już zresztą nie wracać po
odkryciu, że pomiędzy pełnowartościowe plasterki wędlin utykane są skrawki
tłuszczu, ale "miętka" byłam.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: 94.254.221.* 03.10.09, 11:30
      To samo jest w Sezamie, jak się kupuje ciasto :)
    • Gość: Smok Wolę Marcpol niż Tesco i ich kasjerki-niewolnice IP: *.acn.waw.pl 03.10.09, 11:53
      (lub najęte z jakich temp-serviców i mające wszystko w doopie).
      Lubie wychodzić z marketu bez poczucia winy. A Marcpol w Hali
      Gwardii jest świetnie zaopatrzony, obsługa jest miła i zawsze tam
      robię zakupy.
      • Gość: Smok jakichś IP: *.acn.waw.pl 03.10.09, 11:54
        .
      • Gość: arnione Re: Wolę Marcpol niż Tesco i ich kasjerki-niewoln IP: 212.160.172.* 05.10.09, 10:05
        Obsługa w hali Gwardii jest rzeczywiście ok jednak funkcjonowanie kas to
        pomyłka. Niezależnie od ilości klientów zawsze są tam długie kolejki bo zwykle
        połowa kas po prostu nie jest obsadzona.
    • Gość: Minio Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: 89.72.17.* 03.10.09, 12:25
      Miałem podobnie w Almie w Promenadzie. Jest tam taki wielki grubasek
      na dziale mięsnym, który najczęściej przesiaduje u kolegi na serach.
      Jak się spotkają, to możesz stać nawet kwadrans a rozmowy nie
      przerwą. Na wędlinach natomiast dowiedziałem się któregoś razu, że
      pół tego kawałka boczku co sobie upatrzyłem, to kupić nie mogę -
      muszę cały. I tłumaczenie było podobne, że "nikt później tego nie
      kupi".
      • avvg Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę 03.10.09, 12:42
        > na dziale mięsnym, który najczęściej przesiaduje u kolegi na serach.

        Dobrze, że nie przesiaduje u kolegi na jajach w godzinach pracy, bo by
        się skandal zrobił na całą wieś.
        • Gość: cvxvcxvx Poinformuj kierownika to grubas wyleci IP: *.chello.pl 03.10.09, 13:30
          na zbity pysk
          • karol64 Re: Poinformuj kierownika to grubas wyleci 03.10.09, 17:17
            >Gość portalu: cvxvcxvx napisał(a):
            > na zbity pysk

            na pewno nie wyleci :-)
    • Gość: Ups Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.centertel.pl 03.10.09, 12:40
      Miałem dokładnie to samo w Realu na Woli, pan nie chciał mi sprzedać
      połowy łososia, bo drugiej połowy nikt nie kupi...
    • robert.zimnicki mark-pol białołęka 03.10.09, 12:59
      podobna historia - stoją dwie i "rozprawiają" o sprawach "służbowych". Potem
      wielka obraza majestatu, że klient chce coś nabyć (inaczej mówiąc dać trochę
      kasy na pensje dla tych "sprzedawczyń").



      ajk10 napisała:

      > MarcPol na Ursynowie, róg KEN i Surowieckiego:
      > dział z serami, dwie ekspedientki stoją przy krajalnicy i rozmawiają o
      > znajomym. Stoję, czekam. Rozmawiają. Stoję, czekam. Rozmawiają. Mówię: czy
      > mogę prosić? Jedna nie przerywając rozmowy odwraca się w moją stronę, robi pół
      > kroku, po czym odwraca się znowu do koleżanki i kończy wątek. Podchodzi. Mówię
      > dziękuję i wychodzę. Na zawsze :-) Miałam tam już zresztą nie wracać po
      > odkryciu, że pomiędzy pełnowartościowe plasterki wędlin utykane są skrawki
      > tłuszczu, ale "miętka" byłam.
    • Gość: Tomo Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.merinet.pl 03.10.09, 13:06
      Dletgo też wędliny kupuję tylko i wyłącznie na oiedlowym bazarku.
      Slepy Społem, Marc Polu, markety omijam dużym łukiem. Kiedyś
      próbowałem walczyć ze sprzedawczyniami w osiedlowym sklepie, które
      regularnie wtykały pomiędzy plastry wędliny ścinki, sznurek, etc.
      Kiedyś nawet doszło w sklepie do awantury gdy po podaniu mi paczki z
      wędliną rozpakowałem ją, wyjąłem wszystkie ścinki i kazałem zważyć
      zawartość ponownie. Ci ludzie są niereformowalni. Na bazarku mam
      zapakowane tylko "pełnowartościowe" plastry, ścinki są sprzedawane
      osobno, na bigos, dla psów, etc. A sklepy osiedlowe? Dwa już
      zbankrutowały i powodem tego nie są bynajmniej supermarkety. Powodem
      było chamstwo obsługi, permanentne oszustwa ze strony personelu,
      krzywienie gęb na widok karty płatniczej, sprzedawanie towaru na
      granicy przydatności do spożycia, bądź wręcz po terminie. W pewnym
      momencie klientom puściły nerwy i odwrócili się od tych sklepów.
      I powiem szczerze, że nie brakuje mi ich nie brakuje...
      • Gość: kk Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.elartnet.pl 03.10.09, 14:01
        Osiedlowy może być byle nie "sieciowy" jak Marcpol. Ze dwa razy w małym sklepie
        wkładały mi "drugi" gatunek czyli ścinki z końca itp ale po stanowczej uwadze to
        się skończyło. Obecnie te ścinki dostaje za darmo dla psa.
        Moim zdanie m po prostu właściciel umie liczyć - zadowolony klient wraca do
        sklepu i przyprowadza kolejnych , a niezadowolony ...
        • Gość: Krop Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 14:12
          Marcpole są różne, zapewne zależy od kierownika. Mam w okolicy trzy marcpole,
          jeden to dramatyczna tragedia, drugi niewiele lepszy a trzeci wręcz przeciwnie -
          uprzejmie, bez żadnych wątów, towar też ok. W zasadzie jest to jedyny
          akceptowalny sklep w okolicy, inne "osiedlowe" czy społem to taka sama tragedia
          jak ten pierwszy marcpol. Mam wrażenie że w takich sklepach najbardziej
          wyczekiwanym klientem jest menel który stale kupuje wino po 3.50 czy
          niedowidząca babcia która nie widzi co kupuje i można jej wszystko wcisnąć. A
          klient jak ja ich nie interesuje. I ok, ja się prosić nie będę.

          W kwestii Almy w Promenadzie to nie dość że często się nie można doczekać by się
          pojawił sprzedawca (szczególnie na rybach) to jeszcze wszyscy mają wkurzającą
          manierę (a że wszyscy znaczy polecenie dyrekcji było) by ważyć ci więcej niż
          chcesz. I to nie parę deko, ale jak prosisz wędliny 20dkg możesz się założyć że
          dostaniesz 30. Czyli połowę więcej.
          • Gość: kixx Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.acn.waw.pl 17.12.09, 15:43
            jaka by nie byla obsluga,to jednak kazdy Marcpol to porazka cenowa.
            Niby polski sklep,a marże jak w szwajcarskim
      • Gość: ana Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.acn.waw.pl 03.10.09, 16:12
        Pomyśleć, że właśnie miałam napisać coś podobnego :) Tyle że w moim wypadku zamiast bazarków występuje Hala Mirowska (oczywiście bazarek, nie sklepy w halach!) - wolę taszczyć zakupy przez pół miasta, niż cokolwiek kupować w Marcpolu. A w sobotę i niedzielę jadę sobie na bazarek Na Dołku.
    • Gość: napalm ja mięsa w ogole nie kupuję bo trupów nie jadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 17:26
      I kłopot z głowy.
      • Gość: klient Re: ja mięsa w ogole nie kupuję bo trupów nie jad IP: *.chello.pl 03.10.09, 17:33
        ja mam pod blokiem sklep.... kiedys to byl euroshop teraz chyba top market...
        jest tam szczegolnie taka jedna sprzedawczyni, solara jakich malo i szpadel
        niedopobicia... liczac zakupy potrafi odejsc by wziasc gryza kanapki czy sie
        napic albo odpisac sms'a, potrafi usiasc na blacie dupa na serach i wtranzalac
        kanapke do tego zagadujac pania ktora ma niby obslugiwac.... z tego co wiem
        skargi na nia byly niejedne a pyskowe tez ilosc spora ale od lat to pseudo
        sprzedawczyniowe cos jest w sklepie i wciaz pracuje....
    • Gość: gość Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.centertel.pl 03.10.09, 18:47
      również mam Top MArket "Pod blokiem" i muszę przyznaż,że
      obsługa jest w nim bardzo mila , panie zawsze ważą tyle o
      ile poprosisz i jakoś nie ma problemów z ukrojeniem np jednego
      kotleta z polędwicy ;) ale już na bazarku przy Hali
      Marymonckiej w jednym ze stoisk pani zdaje się notorycznie
      zawyża rachunki ,kiedyś poprosiłam o paragon i jakie było
      zdziwienie ,pani nagle odkryła ,ze za dużo mi policzyła ,ciekawe
      ile razy mnie naciągnęła , już tam nie kupuje mimo ,że wędliny
      ma dobre, ech
      • Gość: Gośc Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 20:31
        Polecam sklep na Puławskiej przy Domaniewskiej "Befsztyk", nie jest tani, ale
        okrawków nie wtyka. Poza tym bardzo smaczna wędlina.
        Omijam szerokim łukiem Super Sam.
        MarcPol, to brak profesjonalnej obsługi! Alma, przerost formy nad treścią :(
    • Gość: klient Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:32
      A u mnie na Woli jest sprzedawczyni, co ma bardzo fajny biust. I go
      nie zakrywa. Zawsze chodze tam kupowac i co sobie popatrze, to moje.
      Zwlaszcza lubie patrzec, jak sie nachyla po sery czy wedliny.
      • Gość: ciekawy Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.acn.waw.pl 03.10.09, 22:28
        podpowiedz gdzie jest taki fajny sklep ;)?
        • anmanika Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę 05.10.09, 13:01
          Na pewno nie na pl. Zawiszy bo miałam dokładnie taką samą sytuację, że nie
          chciano mi sprzedać kawałku pasztetu;" bo co ona zrobi z drugim kawałkiem?"
          Dlaczego do tych pustych głow nigdy nie wpadnie pomysł, że zostanie z tym
          pasztetem:-)?
    • Gość: zycie Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.chello.pl 13.11.09, 23:17
      a czego Kochani wymagacie od ludzi którzy dostają
      1200 pln / mies ?
      Przeciez jak czlowiek nie ma sie z czego cieszyc, to trudno zeby byl, efektywny.
      Zacznijcie dawac napiwki.
    • Gość: marek Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę IP: *.rev.snt.net.pl 17.12.09, 15:01
      MarcPol to tragedia ... na Witracznej kupiłem skisłe mleko, kiedyś
      też nabyłem sernik o smaku jabłkowym ( tak myślałem, a on zepsuty
      był )

      Już wolę Biedronkę !
    • horpyna4 Re: Podpatrzone: Wędlinę państwową poproszę 17.12.09, 15:47
      Nie kupuję wędlin, które leżą już pokrojone.

      Kupuję w maleńkim osiedlowym sklepiku, gdzie kroją z kawałka
      wskazanego przez klienta. I w którym starają się dogodzić klientom.

      A jest on bardzo blisko wspomnianego MarcPolu - wystarczy przejść na
      drugą stronę metra.

      Być może są wyższe ceny. Ale jeżeli odliczyć wpychane między
      plasterki badziewie w innych sklepach, to nie wychodzi drożej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka