Dodaj do ulubionych

Remont bloku, który poraża prostactwem

IP: *.polskieradio.pl 21.10.09, 09:27
Ale o co chodzi? Sprzedaliście ludziom mieszkania, utworzyliście wspólnoty -
to teraz oni - właściciele będą decydować co dla nich dobre. A że ze szkodą
dla wyglądu miasta... a kogo to obchodzi. To miasto jest już tak brzydkie, że
nic mu nie zaszkodzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerry Remont bloku, który poraża prostactwem IP: 212.160.138.* 21.10.09, 09:28
      przecież idzie wielkie ocieplenie klimatu, to po co robić sobie
      styropianowe termosy z budynków? I tak ten styropian budynku na
      wodzie nie utrzyma ;) Jak już nas Bałtyk zaleje (nie mylić z Baltic
      vodka)
    • Gość: Tirupati Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.acn.waw.pl 21.10.09, 09:31
      Poraża to że mieszkańcy kompletnie mają gdzieś architekturę,
      historię. NIe obchodzi ich. Walnąć styropian, pomalować na pastelkę
      i jest fajnie, i o co chodzi...Po prostu nie ma u nas prawdziwych
      mieszczan, albo są w mniejszości.
      • alik-w-plomieniach Re: Remont bloku, który poraża prostactwem 04.11.09, 15:11
        Kiedyś dworowano z tego, że mieszczanin został szlachcicem, teraz jest jeszcze
        gorzej, bo chamy mieszczanami zostają...
    • Gość: pepe Remont bloku, który poraża prostactwem IP: 78.133.200.* 21.10.09, 09:44
      No smutne to - ale z drugiej strony skoro właściciele nie mają
      pieniędzy na odtworzenie tego co było - to maja wcale nie ocieplać?
      I budynek ma być albo taki jaki był albo ma niszczeć? A sprawdził
      pan redaktor czy przypadkiem nie ma tam mieszkań komunalnych - żeby
      spytać miasto jak głosowało na zebraniu wspólnoty..?
    • Gość: obrian Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.111.217.108.static.crowley.pl 21.10.09, 09:54
      Niestety takich bezmyslnych remontów jest coraz wiecej. Ostatnio
      Nowa Praga zaczyna się odświeżać. Na rogu Namysłowskiej i
      Starzyńskiego stoi ciekawy budynek, który do niedawna miał
      urozmaiconą fasadę z szarej cegły i wiele ciekawych detali. Po
      ociepleniu stał się kolejnym klocem w kolorze jajecznicy.
      Dlaczego ludzie to robią, budynki bez atrakcyjnej fasady wiele
      tracą, stają się gładką, prostą bryłą.
      A tak wszyscy psioczyli na blokowiska...
      • Gość: Artur Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.macrologic.pl 21.10.09, 10:27
        O ile wiem to nie ma tam mieszkań komunalnych. Prawdopodobnie część mieszkań
        jest własnością Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.
      • Gość: SO Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 13:41
        To samo dzieje się na Starej Ochocie. Zwłaszcza obszar pomiędzy Kopińską, Bitwy
        Warszawskiej, Grójecką i Szczęśliwicką. Ta sama historia "blok to blok i nic
        tego nie zmieni". Styropian, wzorki jak w blokach z płyty... Ręce opadają, a tam
        są pobudowane przyziemia ze sklepami, ostatnia kondygnacja oddzielona jest od
        reszty fasady gzymsem, mieszkania są wysokie, w klatkach schodowych kute
        poręcze. Krótko mówiąc zachowane są elementy właściwe kamienicom, tyle, że po
        wywłaszczeniu nikt nie przejmował się rozmiarami działek i są to monumentalne
        kolosy. Należy też dodać, że cały ten obszar to przemieszane ze sobą kamienice
        przedwojenne i te budowane po wojnie, naprawdę dobrze ze sobą skomponowane. Nie
        muszę też chyba wspominać, że te powstałe do lat sześćdziesiątych powojenne
        kamienice to często jedyna zwarta i przemyślana zabudowa powojenna, a nie
        stawianie szybko, byle jak i gdzie popadnie, bez liczenia się z tym jak to
        wygląda...
    • Gość: Artur Sąsiad IP: *.macrologic.pl 21.10.09, 10:23
      Mieszkam po sąsiedzku, blok jest z cegły dziurawki, mury grube. W zimie nie ma
      problemów z niedogrzaniem. Docieplenie nie jest konieczne ale wiadomo,że przy
      projektach termomodernizacyjnych można uzyskać dofinansowanie z funduszu
      unijnego. Możliwe, że zachęceni tym sąsiedzi zdecydowali się docieplić. Przy
      dociepleniu tak grubym styropianem jaki położono na Nowolipki 11 praktycznie
      nie ma możliwości odtworzenia oryginalnego kształtu słupków przy oknach, bo
      znacznie ograniczyłoby to dostęp światła. Odtworzenie pozostałych detali
      znacznie koszt. Budynek wygląda teraz jak "wielka płyta" i rzeczywiście razi i
      odstaje wyglądem od reszty Muranowa. Przy Nowolipkach odnowiono już kilka
      innych budynków ale wszystkie detale były odtwarzane. Nasz budynek też jest
      remontowany, bez docieplenia, z odtworzeniem wszystkich detali i pomimo
      sprzeciwów mieszkańców oryginalnej kolorystyki (beżowo-niebieska) ale robota
      idzie znacznie gorzej niż sąsiadom, którzy już są po remoncie. Zaczynaliśmy
      miesiąc wcześniej, zrobione jest niewiele. Jeden wykonawca już poległ, koszty
      są wysokie. Była rozmowa z wykonawcą z Nowolipki 11 ale stwierdził, że się nie
      podejmuje. Rozumiem go, zawsze łatwiej oblepić styropianem.
    • Gość: smok Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.subscribers.sferia.net 21.10.09, 10:39
      Owszem zaszkodzi. Warszawa może najpiękniejsza nie jest, ale
      niektóre jej fragmenty mają pewne walory. Muranów ma swój klimat a w
      ten sposób może go utracić i stać się osiedlem bloków w kolorach
      pastelowych. Poza tym są technologie i możliwości dociepleń
      zachowujących detale architektoniczne bardziej skomplikowane niż te,
      stosunkowo proste na Muranowie. Trzeba je tylko znać i umieć
      przekonać do nich inwestora (nie są wcale takie drogie jak się to
      usiłuje przedstawić) - pańswo architekci. Inna sprawa, że może się
      to nie udać i w tym momencie powinien wkraczać odpowiednio umocowany
      w prawie urząd stojący na straży dobra ogólnego jakim jest jakość
      przestrzeni miasta. Niestety prawo jest kulawe a kasta (nie klasa,
      bo klasy brak ) polityczna, która zajmuje się jego uchwalaniem
      zajmuje się od lat pierdołami.
      Na marginesie - pani mgr inż. arch., która się pod tym podpisała i
      wzięła na siebie odowiedzialność niech nie zwala na swojego kolegę
      bez uprawnień, który wygrał przetarg dumpingując cenę bo nie ma
      pracowni(chałtura po pracy), licencjonowanych programów i
      ubezpieczenia.
    • Gość: Puchatek Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 11:01
      Gość portalu: Tirupati napisał(a):

      > Poraża to że mieszkańcy kompletnie mają gdzieś architekturę,
      > historię. NIe obchodzi ich.(...)

      Ano, nie obchodzi. Bo dla przeciętnego mieszkańca ważniejsze jest to, żeby mu w domu było ciepło, żeby mu się dzieci nie przeziębiały i żeby jeszcze stać go było na taki remont. I sądzę, że gdybym mieszkał w tym bloku, także byłoby to dla mnie ważniejsze.

      Po drugie - czy my nie przesadzamy z tymi "zabytkami"? Blok to blok - rozumiem, że na tle innych bloków wyróżnia się staranną architekturą i przemyślaną koncepcją, ale żeby zaraz "zabytek"?... Na Służewcu, przy ul. Bokserskiej, stoi ohydny, brudno-szary betonowy mur. Przeszkadza mieszkańcom, szpeci ulicę, utrudnia życie. Bodaj z 10 lat temu chciano go po prostu rozebrać - i co się okazało? Że to "zabytek" (mur dawnego terenu wyścigów, zbudowany bodaj ze sto lat temu, podobno "pierwszy betonowy mur w Warszawie" czy coś w tym stylu. I zburzyć nie dali.

      A mur jest ohydny, ot - długi na kilkaset i wysoki na dwa metry kawał szarego betonu. Ale "zabytek". Czy to nie przesada?...
      • Gość: Domcia Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: 77.255.240.* 21.10.09, 12:01
        To nie jest dawny teren wyścigów. Mieszkasz/bywasz obok i nie wiesz, że to jest teren wyścigów??? - w dodatku od 1939 roku a wyścigi odbywają się na nim nieprzerwanie od 70 lat. Dawny teren wyścigów to jest na Polu Mokotowskim...

        Faktycznie, cały teren, łącznie z murem wyścigów i zielenią, jest wpisany do rejestru zabytków i jak to z zabytkami bywa, zrobienie jakiejkolwiek naprawy, modernizacji czy zburzenie takiego obiektu wymaga zgody konserwatora zabytków - jest to skomplikowane, czasochłonne i bardzo kosztowne, stąd taki a nie inny stan zabytków w Polsce.
    • Gość: rakietowy joe Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 11:34
      Warto także zobaczyć jak oblepiono styropianem fasadę na Dzielnej 11...
      tragedia! Nie wiem czy ludzie są ślepi czy co ale jak można tak oszpecić blok,
      który jest pięknym przykładem socrealizmu. Ponadto wspólnoty robią co chcą bo
      najczęściej są to prywatne max. 2 osobowe firmy, które najczęściej nie
      konsultują się z mieszkańcami w kwestii ocieplenia bloku a przy okazji
      zapominają, że to mieszkańcy są ich niejako szefami. Wracając do kwestii
      kolorów warto zobaczyć ja ocieplili społem przy JPII i Solidarności.
      • wolfgang87 Re: Remont bloku, który poraża prostactwem 21.10.09, 12:39
        W sensie źle czy dobrze ? Patrząc na niemal identyczną kamienicę naprzeciw, to
        raczej dobrze niż źle. Ale może za szybko przejeżdżam przez to skrzyżowanie i
        umknął mi brak jakichś znaczących detali?
        Pytam serio...
        • Gość: rakietowy joe Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 12:46
          Na pewno wygląda to lepiej niż na Nowolipkach i Dzielnej. Choć na tym narożniku
          nie było jakoś wyjątkowo dużo zdobień.
        • Gość: socreal Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 13:39
          akurat narożna kamienica (róg JPII i Solidarności) to wyjątkowo rzadki przykład bardzo starannie przeprowadzonej renowacji. jako ciekawostkę dodam, że obydwie kamienice (ta i przeciwległa) zostały dodane do koncepcji Lacherta w ostatniej chwili. są żywcem przeniesione z moskiewskiej ulicy Gorkiego.

          --
          blog.socreal.pl
    • robot_humano Artykuł, który poraża prostactwem 21.10.09, 12:51
      Co to znaczy, że oryginalne elewacje zachowały się pod styropianem i w przyszłości można je będzie odtworzyć? Kto zedrze ten styropian, kto się na to zgodzi i kto za to zapłaci? Ano nikt. A wystarczy opracować program dofinansowywania remontów elewacji wartościowych obiektów - miasto dopłacałoby różnicę między remontem "prostackim" a "wysublimowanym" i gotowe. Za cenę samego Muzeum Żydów Polskich można całą warszawę tak odnowić ale komu potrzebna odnowiona Warszawa - MŻP to jest to!
    • Gość: arch Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: 88.220.105.* 21.10.09, 13:53
      cały STARY MOKOTÓW się tak 'remontuje', obudzili się w gazecie! ktoś im musi
      wejść pod nogi żeby zobaczyli jak psujemy sobie miasto budynek po budynku.
      • Gość: kmm Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.105-92.cust.bluewin.ch 21.10.09, 15:03
        Jestem mieszkańcem Mokotowa i jednocześnie architektem. Moja wspólnota mieszkaniowa oczywiście zdecydowała się na ogacenie przedwojennej kamienicy 14cm styropianem (zgodnie z audytem) pomimo, że ściany mają 75cm grubości i nikt na zimo nie narzekał. Jedynem argumentem za styropianem była wizja 20% dotacji z NFOŚ w ramach przedsięwzięcia termomodernizacyjnego - "grzech nie zawalczyć". W takiej sytuacji, pomimo mojej niechęci do "dociepleń" uznałem, że należy się w proces włączyć tak żeby ratować to co jest jeszcze do uratowania. Kosztuje to wszystko sporo wysiłku i nerwów, w miejsce detali niemożliwych do wykonania w strasznej styropianowej technologii trzeba projektować nowe, walczyć z wykonawcą (panie, tak się tego nie robi, żadnego budynku jeszcze tak nie docieplaliśmy) i adimistratorem (te fanaberie strasznie wydłużają budowę), zaangażować mnóstwo prywatnego czasu za groszowe wynagrodzenie (ofertą należy pokonać zawodowych docieplaczy) jednak stawką jest uratowanie budynku przed przemianą w blokopodobny termos. Część elementów jest nie do uniknięcia: głęboko osadzone okna, ściana wydająca przy pukaniu odgłos kubła, dopóki jednak będą funkcjonować przepisy budowlane napisane pod dyktando lobby styropianowego niezwykle ciężko będzie powstrzymać falę styropianu. Można za to walczyć o minimalizację strat...
        Konieczna jest jednak jedna rzecz - zrozumienie dla problemu urody budynku ze strony inwestora czyli wspólnoty. Ja na szczęście takie zrozumienie znalazłem.
        • robot_humano Re: Remont bloku, który poraża prostactwem 21.10.09, 21:00
          Gość portalu: kmm napisał(a):

          > Jestem mieszkańcem Mokotowa i jednocześnie architektem. Moja wspólnota mieszkan
          > iowa oczywiście zdecydowała się na ogacenie przedwojennej kamienicy 14cm styro
          > pianem (zgodnie z audytem) pomimo, że ściany mają 75cm grubości i nikt na zimo
          > nie narzekał.

          Chwalebne co pan robi ale proszę nie rozpowszechniać poglądu o 75cm ścianach powyżej parteru. Zwłaszcza jako architekt.
          Z poważaniem
          lokator 5cio piętrowej kamienicy przy Chmielnej-75cm cegły na parterze, 25cm na 5 piętrze

          P.S. Ze względu na ciężar wykusze kamienic robiono z dziurawki co przy prawidłowym wiązaniu mury sprawia, że połowa cegieł jest dziurami do powietrza. Izolacyjność cieplna takiej ściany jest żadna.
    • warszawianka_jedna ocieplanie to bzdura! 21.10.09, 14:26
      domy na Muranowie zbudowane są z cegły, mury mają po 0,5m grubości. Mieszkania są bardzo ciepłe, bo większość jest po wymianie c.o. oraz okien.Jeśli coś tu ocieplać to ściany szczytowe i dachy.

      Dlatego remont jedenastki to głupota i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Trzeba było ocieplić szczyty budynku i odtworzyć detale a resztę otynkować zachowując dawny charakter.
      A tak wspólnota zrobiła sobie termos w klocku.
      • Gość: Zdesperowana Sąsia Re: ocieplanie to bzdura! IP: 94.75.121.* 23.10.09, 14:30
        Mieszkam naprzeciwko i teraz codziennie będę zmuszona do oglądania tego
        szkaradztwa! To porażające, w cywilizowanych państwach dla kompleksów budynków
        przedstawiających jednolitą całość istnieją plany (np.w ramach planu
        zagospodarowania przestrzennego) uwzględniające jednorodną kolorystykę oraz
        zachowanie charakteru architektonicznego przy ew. remontach, tak by zachować
        HARMONIĘ w przestrzeni miejskiej. Niezależnie od tego, czy dany kompleks jest
        zabytkiem, czy nie!
        Nie można dopuszczać do sytuacji, gdy każda wspólnota remontuje budynki wg
        swojego widzimisię, a taki chaos zaczyna panować na Muranowie (np. żarówiasto
        różowy blok Nowolipki 6a, nazywany dzięki swej nowej elewacji"burdelem") . Gdy
        patrzę na swój blok, widzę brudne, obdrapane ściany, ale mam chociaż cień
        nadziei, że kiedyś będzie wyglądał porządnie, a teraz, gdy spoglądam przez okno
        serce mi się kraje na myśl, że przez następne dziesięciolecia będzie mnie
        straszyć ten styropianowy klocek w pomarańczowe pasy. A czy te budynki pomimo
        tego, że jest tu 5 wspólnot, nie powinny mieć jednakowego wyglądu, skoro są ze
        sobą połączone?! Dlaczego nikt o tym nie myśli? Dlaczego nie można było odnowić
        elewacji w stylu, jaki zrobiono to na Anielewicza 4 - dyskretne kolory,
        zachowane elementy ozdobne?!
        Blok Nowolipki 11, podobnie jak mój, miał wymienione okna, mury są grube, a
        rachunki za ogrzewanie liczone są od m2 powierzchni mieszkania, a nie realnego
        zużycia, więc większość mieszkańców i tak maksymalnie rozkręca kaloryfery - nie
        wymagał wiec dodatkowego styropianu! Wspólnota połasiła się na dofinansowanie z
        Unii, ale nikt nie zwraca uwagi na to, jaki temu programowi unijnemu przyświeca
        cel - zmniejszenie zużycia ciepła, który w tym przypadku i tak nie zostanie
        osiągnięty(rozkręcone maksymalnie kaloryfery i otwarte okna i tak cały czas tak
        to będzie wyglądać).
        Nie pozwólmy oszpecać tak naszego miasta osobom z zarządów wspólnot
        mieszkaniowych, piętnujmy urzędników, którzy się na taki proceder zgadzają.
        Wyciągnijmy konsekwencje wobec ludzi, którzy doprowadzili Nowolipki 11 do
        takiego stanu!
        • Gość: 1945-65 Re: ocieplanie to bzdura! socrealizm moze też. IP: 194.1.144.* 26.10.09, 11:28
          Te różowe Nowolipki 6a to był zwiastun (sprzed wielu lat)
          dzisiejszego stanu - efektu prawa energetycznego, przepisów
          technicznych, a przede wszystkim prawa lokalnego, którego w stolicy
          nie mamy.
          Rzeczy (nie tylko architektura, która jest w znikomym procencie
          sztuką w dodatku użytkową, czyli przemijającą) by byc zabytkiem
          (rejestr zabytków) muszą zasłuzyc na to w opinii róznych srodowisk i
          odczuciu społecznym; to ostatnie stoi w naszym mieście na najniższym
          poziomie, jest spektakularnym dziełem prasy i domorosłych politruków-
          demagogów.
          Rejestr zabytków i bez tego jest jak wysypisko róznych
          niedokończonych i niekonsekwentnie (po uważaniu) lub powierzchownie
          stosowanych "doktryn" i "filozofii".
          Zanim powstały "różowe Nowolipki" z Muranowa zniknął przy bezwładzie
          decyzyjnym władz miasta np Młodzieżowy Dom Kultury. W "różowym" była
          jedna z pracowni i jakaś jej namiastka sie tam jeszcze niedawno
          znajdowała i to z tego powodu odbyła sie wtedy pierwsza wymiana
          poglądów na wartości kulturowe Muranowa i jego architektury, bo
          razem z "różowym" wypłynął projekt nadbudowy domu (nie pytajcie jak
          nowatorski w formie i treści); udało się tę częśc wniosku odrzucić;
          jak jest teraz nie wiem.
          Z Muranowa znikają nie tylko domy zróznicowane przy pomocy
          wyrafinowanych w swej prostocie detali, znikają formy małej
          architektury, których mnogość wymusiły pozostawione pod nimi pagórki
          gruzów, wzniesionych zmyślnie z tego samego materiału co ściany
          opisywanych przez Was domów. To nie jest cegła; to gruzobetonowy
          pustak, technologiczny produkt czasów, gdy cegły z rozbiórek
          wypalonych domów było az nadto, a gruzu zlasowanego kilkuletnim
          składowaniem na deszczu i sniegu jeszcze więcej.
          Nikt publicznie nie zauważył jak znikają z Muranowa mury oporowe z
          tych pustaków; mury o wyrazistej fakturze wynikającej z
          zastosowanych wątków; późniejsze z betonowej, szarej cegły - też
          takie były. Właśnie zastępuje się je lanym betonem i okłąda
          betonowym "łupanym piaskowcem".
          Sytuacja sprzyja opisywanym przez Was procederom
          gacenia "styropianową panierką". To jak schabowy z dworcowego baru,
          więcej wymieszanego z jajem suchego chleba niż mięsa. Kolory -
          różowy to np odczytanie przez architekta koloru pierwotnego, ceglano-
          brązowego; a inne np. powyższa panierka przypalona w wybranych
          miejscach na brązowo, jak Dzielna róg Zamenhofa to podobno też
          nawiązanie do kolorystyki, która pierwotnie była: dom szary z
          żóltymi balkonami, po otynkowaniu w latach 70. żólty z szarymi
          balkonami. Szary jest brudny, nikt nie patrzy że w zestawieniu z
          intensywnymi barwami żółci, cynobru, błękitu jest elegancki.
          Az nie chce się wierzyc, że pod tym podpisał się architekt, a nie
          prosty budowniczy bez akademickiego wykształcenia.
          Za mojej pamięci nie udało się zachować betonowych ażurowych
          balustrad balkonów domów na parzystych Nowolipkach; uratowano
          betonowe tralki schodów z Nowolipek na podwórko "różowych
          Nowolipek", ale to było jakieś 20 lat temu.
          Co będzie z elewacjami domów wykonanych fragmentarycznie techniką
          sgrafitto? profilowanych, ciągnioonych szblonem opasek z gładkiej
          cementowej wyprawy.
          Muranów potrzebuje Towarzystwa miłośników by byc stroną w
          postępowaniu administracyjnym, bo jego szanse by, jak odbudowana wg
          jednej betonowej miary, zniszczona do korzenia dzielnica miasta
          LeHavr (wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa) właśnie grzebana
          jest pod styropianem, kostką bauma i innym prostactwem.
          Osobiście Muranów zaliczam do modernizmu obarczonego bagażem ideowym
          wątków rodzimych, które zawsze odradzają się w kulturze po wojennych
          zniszczeniach i okresach niewoli.
          Dzisiejsze odradzanie się kultury budowania widzę jako upadek tej
          tradycji.
    • Gość: T Trzeba szybko wyburzyćblokowiska z płyt IP: 83.145.50.* 21.10.09, 14:46
      Następne pokolenie gazeciarzy zrobi z nich zabytki i będa już nie do
      ruszenia.
    • Gość: Prahnitz Idiotka, czy udaje??? IP: 212.244.73.* 21.10.09, 14:56
      "Ja tylko się podpisałam pod projektem."

      No nie... Odpowiedzialność karną ponosi ten, którego podpis widnieje, a nie
      mityczny inny. To za komuny towarzysze się tłumaczyli, że im podtykano dokumenty...
    • Gość: marta Remont bloku, który poraża prostactwem - na Woli IP: 213.76.139.* 21.10.09, 15:32
      Na Woli jest to samo. Stare budynki wojskowe pokryte stylową glazurą są
      teraz pokrywane styropianem i malowane. nikt o to nie dba. to jest
      barbarzyństwo - tak mało ładnego w tym mieście i nikt o to nie dba.
      • Gość: socreal Re: Remont bloku, który poraża prostactwem - na W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 22:07
        podobnie na Żoliborzu, na ul. Krajewskiego. Albo powojenne bloki na rogu Stołecznej i Wojska Polskiego. dramat.

        --
        blog.socreal.pl
    • felicjan15 Ludzie, 10 cm styropianu = 50 cm cegły 21.10.09, 16:53
      Poczytajcie wymagania, w domach z cegły 1/3 kosztów to ogrzewanie.
      www.termomodernizacja.com.pl/index.php
      huby.seo.pl/05_energia/52_rozliczanie_ciepla.htm
      Nie znacie rozporządzeń dot. wymagań izolacyjności budynków, to, że
      jest ciepło oznacza, że przepłacacie za ciepło, które kosztuje coraz
      więcej.
    • Gość: Austriak Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.11.vie.surfer.at 21.10.09, 17:37
      Bla bla bla ::::::: a kable antenowe dalej wiszä przez okna !!!!!
      Typowa Polska !
    • warszawianka_jedna projektant oszust 21.10.09, 17:49
      "Ja tylko się podpisałam pod projektem. Tak naprawdę sporządził go kolega
      Wojciech Bogołębski "


      tej pani powinno się cofnąć uprawnienia.

      To tak jakby lekarz wypisał receptę dla pacjenta, którego nie widział na oczy.
    • Gość: Moko Re: Remont bloku, który poraża prostactwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 20:13
      Gość portalu: PW napisał(a):

      > Ale o co chodzi? Sprzedaliście ludziom mieszkania, utworzyliście wspólnoty -
      > to teraz oni - właściciele będą decydować co dla nich dobre. A że ze szkodą
      > dla wyglądu miasta... a kogo to obchodzi. To miasto jest już tak brzydkie, że
      > nic mu nie zaszkodzi.

      Widać, ze jesteś napływem, który ma nasze miasto tylko za dojną krowę, która
      daje pracę. Jeśli jest brzydkie, to tylko przez takich przyjezdnych ignorantów
      jak ty. W dodatku piszesz z domeny polskieradio.pl i w godzinach pracy. robisz
      to za NASZE pieniądze z abonamentu.

      Już nie raz w przy okazji innych wątków ludzie zwracali ci uwagę, że w pracy się
      pracuje a nie siedzi na forum... szczególnie jak się pracuje za pieniądze
      podatników... Więc albo jesteś tak bezczelny albo tak głupi, ze jest to poza
      granicami twojej percepcji.


      WRACAJ DO SIEBIE !!!
    • Gość: tonsil klient nasz pan IP: *.aster.pl 31.01.10, 21:03
      a czy ktoś poza prezesem i sekretarką w administracji widział projekt ocieplenia?
      No może pani w WA, ale zgodnie z prawem nie miała nic do powiedzenia.
      W ogóle skąd taki temat? Jak Polska długa i szeroka na ogół rządzi brzydota i
      bałagan. Niewielu to dostrzega albo dopuszcza, że mogłoby być inaczej.
      Jaki był tryb wyłaniania projektantów? i jakie im dano warunki? Czy w ogóle
      mogło stać się inaczej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka